ciocia_ala
19.08.10, 13:43
I sama nie wiem, czy dobrze zrobilam. Zostalam zaproszona na rozmowe
o prace, ktora wogole mnie nie interesuje. To znaczy sama w sobie.
Nie jest najgorzej platna, moze i przyjemna. Ale uznalam, ze
posiedze tam kilka lat i co dalej? To nie jest nic, co naprawde
chcialabym robic przez dlugie lata. Musielibysmy sie tez
przeprowadzic, zmienic przedszkole dla malej, maz tez musialby
poszukac pracy blizej.
Z drugiej strony oferty nie sypia sie jak z rekawa. Co prawda nie
szuakam jakos szczegolnie intnsywnie i dopietro zaczelam. Sumienie
mnie gryzie.
Bylyscie w takiej sytuacji?