Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gypsi.

24.08.10, 08:24
Dziecię ma 4 miesiące. Dotychczas karmione wyłacznie piersią. Do
końca 3 miesiąca było idelanie. W czwartym zaczęły się luźne stolce.
Przeszłam na dietę. Wycofałam miód, truskawki, orzechy, pomidory,
banany, mleko i wszystko co zawiera mleko.
Minimalnie poprawiła się cera dziecku (miminalnie, bo była bardzo
dobra, a poprawiła się na idealną), natomiast kupki były luźne
dalej. Czasem sama woda. HV i GP powiedzieli, ze to normalne przy
karmieniu piersia w upały i samo przejdzie. (Kał na posiew wyszedł
ok.) Poza tym dziecko wyglądało i zachowywało sie na supr zdrowe.
Ale na wszelki wypadek wazyłam dziecie co tydzień.
No i niestety. Przyrosty spadły. Ledwie osiągaly norme tygodniową. W
ostatnie dwa tygodnie były poniżej normy.
Akurat byłam na wakacjach w Polsce, więc poszłam tam do pediatry.
Zrobiła badanie moczu i wyszło ok. Zaleciła lakcid (podeję od 3 dni,
nie wiedze poprawy w kupkach na razie), i dokarmianie butelką
(Bebilon), bo najwyraźniej moj pokarm słaby.
Dwa dni ryczałam z żalu, ze dziecka własnego wykarmić nie potrafię,
ale cóż było robic - zakupiłam butlę, smoczek i rzeczony Bebilon.

I się zaczęło. Dziecię nie chce o nim slyszeć. Wypluwa smoczek i sie
awanturuje. Kopie nogami, płacze. Masakra.
Raz jeden jedyny udało się, ze była w półśnie i troszkę pociągneła,
parę łyczków, od razu było widać efekty w kupce, zaczęła przypominac
jajeczniczkę, ale to był jeden jedyny raz.

Jakieś pomysły, jak dziecię przekonać?

I drugie pytanie. Czy Bebilon jest do kupienia w UK? Jak mi sie
skończy to co mam kupić następne?
    • agaciha Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 08:48
      Jak przekonac to nie wiem ale odpowiednik Bebilonu w UK to Aptamil.
      Do kupienia w kazdym markecie typu Tesco oraz w Bootsach i innych.
      Cena ok 8.50.
      • bebe52 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 10:31
        Najlepiej by było chyba zmieniać butelki i smoczki do czasu aż dziecku któryś
        podpasuje.
        Tak robiła moja znajoma ze swoją córką,karmiła małą 5 miesięcy jej pokarm też
        dziecku nie wystarczał więc kupowała różne smoczki i butelki,wydała na to sporą
        sumkę,któregoś dnia kupiła najtańszą butelkę ze smokiem z poundland-a i mała od
        razu ją zaakceptowała i używa do dziś o innych droższych,lepszych butelkach nie
        było mowy mała ich po prostu nie akceptowała.
        Problem pojawił się niestety gdy chciała czasem jeszcze pokarmić troszkę piersią
        mała niestety odrzuciła ją całkowicie.
        Zaś ja nie miałam problemu przy moich córkach, dziewczynki od razu zaakceptowały
        butelki a używałam Tommy Tippee,młodsza wciąż jeszcze popija kaszę w nocy
        właśnie z tej butelki a ma już 3,5 roku :)
        • zurekgirl Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 11:01
          U nas tez butelka z poundlandu z kauczukowym brazowym smoczkiem
          najbardziej przypasowala, znaczy dalo sie dwa lyki wepchnac (dziecko
          ponad polroczne), na drugim miejscu Lovi Canpol z Polski. Avent i
          Tommee Tippee sie nie nadaly ;)

          Moja mama karmila mnie lyzeczka nawet jak mialam 3 miesiace, bo tak
          butelek nie lubilam, wiec moze to jest jakis sposob. Tyle, ze
          karmienie zajmie ci caly dzien.
    • mama5plus Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 12:08
      >>Zaleciła lakcid (podeję od 3 dni,
      nie wiedze poprawy w kupkach na razie), i dokarmianie butelką
      (Bebilon), bo najwyraźniej moj pokarm słaby.


      ?????
      Nie mam czasu teraz sie rozpisywac ale polecam tylko szybko
      skonsultowac te `porady` z kims na czasie bo to o slabym pokarmie to
      mocno pokretna babcina teoria a nie fachowa porada.
      Mam nadzieje ze Basia sie odezwie

      tu na szybko o mniejszych przyrostach wagi
      www.kellymom.com/babyconcerns/growth/weight-gain_increase.html
      ( o ile to sa rzeczywiscie za niskie bo normy dla dzieci piersiowych
      sa inne a w PL lekarze niekoniecznie sie na nie przestawili :-> )

      I pamietaj ze przyrosty bywaja skokowe. Po pewnym czasie waga juz
      nie rosnie tak jak w pierwszych tyg, a pozniej jeszcze mniej, po
      roku drastycznie mniej
      • yadrall Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 12:56
        Przede wszystkim jak male to przyrosty sa? I jaka jest wyjsciowa
        waga dziecka,bo jezeli maluch urodzil sie z waga 3000g to bedzie
        inaczej przybieral niz jezeli urodzil sie z waga 4000g.
        Moj maly od poczatku butlowy,a caly czas przybiera tak,ze sie buja
        kolo 25 centyla,a teraz to juz napewno spadl (ma skonczone 9
        miesiecy). Je ladnie,ale duzo sie rusza,wiec co niby mam w niego
        pakowac na sile,zeby wiecej jadl? Czy petac,zeby sie nie ruszal?
        I nigdy moje dziecko nie raczylo wypijac mleka tyle ile podaja dane
        na opakowaniu mleka,ale uwazam,ze dziecko (zdrowe dziecko) wie
        dokladnie ile ma zjesc i jezeli proponuje mu zdrowe i pozywne
        jedzenie to bedzie jesc dokladnie tyle ile potrzebuje.
        Wiec moze jezeli karmienie piersia idzie Wam dobrze i chcesz nadal
        karmic to poprostu zaufaj dziecku-jezeli jest wesole i radosne to
        napewno nie jest glodne-glodne dziecko bedzie sie dopominac
        jedzenia! Glod jest jedna z podstawowoych funkcji i zdrowe dziecko
        nie da sie zaglodzic,a ze nie przybiera na wadze tyle ile w madrych
        ksiazkach pisza? Coz,widac taka jego uroda!!!

        Ps. jak juz teraz sie denewujesz jedzeniem swojego dziecka to jak
        zaczniesz podawac pokarmy stale to dopiero bedziesz miala stresuace
        zycie...
        • fifka01 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 13:15
          > Przede wszystkim jak male to przyrosty sa?
          Waga urodzeniowa 3350.
          Najniższa waga 3040.
          Od trzeciej doby przybiera. Nadrobiła stratę i szła idelanie wg
          wykresu 50 centyla z ksiażeczki :)
          W trzecim meisiącu przerzuciła sie na 25 centyl i wokół niego
          oscylowała.
          Jak powiedziała HV podczas wazenia, dzieci czasem decyduja, ze wolą
          inny centyl :)
          Ale obecnie spadła z 25 i idzie w dół :(

          > Ps. jak juz teraz sie denewujesz jedzeniem swojego dziecka to jak
          > zaczniesz podawac pokarmy stale to dopiero bedziesz miala stresuace
          > zycie...
          Czy ja wiem, czy to az taki stres... Przykro mi było, jak
          usłyszałam, ze nie dam rady wykarmić, to sobie popłakałam. A teraz
          po protu pytam bardziej doświadczonych o porade. Po prostu chce
          dobrze dla dziecka. :)
          Od stresowania mnie to mam meża. :):)
      • fifka01 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 13:02
        > Nie mam czasu teraz sie rozpisywac ale polecam tylko szybko
        > skonsultowac te `porady` z kims na czasie
        dlatego napisałam w temacie, ze do mam i go Gypsi :), bo ta pani
        doktor to dobrze po siedemdziesiątce była, i nie chciałabym jej tu
        obrażać, ani kwestionować wiedzy, ale jak sprawdziła naciskając na
        moje piersi, ze mam mało pokarmu (cztery miesiące karmienia,
        laktacja ustabilozowana, piersi od dawna nie nabrzmiewają), to
        pierwsze co pomyślałam, to skonsultować to z innym lekarzem.
        niestety we wsi innego nie ma :) musiałam poczekac, aż wróce do
        domu :)

        > I pamietaj ze przyrosty bywaja skokowe.
        wiem wiem, naczytałam się o tym dużo i stoczyłam cieżką walke z
        babciami, ciotkami i kuzynkami, fankami smoczków i butelek,
        herbatek, wody z glukozą itd. Mogłabym o tym ksiażkę napisać, jak
        odpierać ataki fanatyków sztucznego karmienia i wciskania dzieciom
        gumy do buzi 24/24.
        Ale dziecko od póltora miesiąca przyrasta poniżej 100 gramów na
        tydzień, ostatnie dwa tygodnie 50 lub wcale. To chyba za mało
        jednak... Szczerze mówiąc, po prostu boje się dłużej eksperymentować.
        Może i za wcześnie się poddałam, ale właśnie sie dowiedziałam, że od
        kilku tygodni pączkuje mi w brzuchu kolejna młoda dama, albo
        dżentelmen, a ja dobrze po 30 jestem i nie czuję się jakbym była w
        zyciowej formie :), więc wykombinowałam, że butelka w dzień a cyc w
        nocy to może być dobre rozwiązanie. Ale na razie chciałam w dzień
        podać dwa razy po 30 ml pomiędzy cycami, żeby sie nauczyła i
        oswoiła, a tu klapa :(

        Na razie idę na spacer, zachacze o Poundland wg porad koleżanek, i
        dla uspokojenia sumienia kupie inna butelkę.
        A wieczorem poczytam na spokojnie to co podesłałaś, pomyslę.

        Bo sama juz nie wiem, co robic.
        • mama5plus Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 13:26
          fifka, gratulacje po pierwsze :)
          Po drugie, jesli sprawy tak sie maja i rzeczywiscie chcesz dokarmiac, to,
          jak ktos juz wczesniej napisal, na tym etapie daj sobie spokoj z butla i
          lyzeczka mozna jak najbardziej. Mozna tez z kubeczka podawac. Tym sposobem
          oszczedzisz sobie kolejnego stresu przestawiania z butli na inne
          akcesoria.
          Szkoda naprawde 2x ten etap przestawiania sobie fundowac teraz szanse
          tracac. 4miesieczniak to juz kumata istota i zalapie inne picie.
          Nawet sprawniej niz butelke.
          Plus przejscie na butelke bywa czesto poczatkiem szybkiego konca karmienia
          ( inny sposob ssania plus mniej mleka u Ciebie)Dlatego lyzeczka, kubek sa
          lepsza opcja.

          Przestawianie warto zaczac od podawania ta droga wlasnego, odciagnietego
          mleka.
          Rzecz jasna ciaza nie jest przeciwwskazaniem. Wiele kobiet karmi
          tandemowo, pozniej dwojke np, ale tez bywa ze organizm reaguje na ciaze
          spadkiem ilosci mleka. Smak tez sie ponoc zmienia. Moje dzieci sie na tym
          etapie stopniowo odstawialy.
        • bibba Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 19:10
          gratulacje fifka! :)
        • lili76 :-) 24.08.10, 21:08
          rany Fifka, gratulacje!
        • fifka01 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 21:35
          Jeszcze sie nie podniecajmy, bo zapeszymy :)
          Na razie są dwie kreski na teście :)
          Very begining.
    • dru.ga Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 12:51
      Jesli chcesz utrzymac karmienie piersia a koniecznie chcesz dokarmic bo martwia
      cie przyrosty wagi to proponuje dokarmiac lyzeczka - albo mlekiem typu aptamil
      albo juz nawet kaszki rzadziej rozrobione.
      Jesli lyzeczka bedzie za trudno mozna doraznie sprobowac strzykawka / bez igly
      oczywiscie/ ale mysle ze 4 miesieczna panna juz da rade z lyzeczki.
    • gypsi Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 16:10
      Od kiedy jest spadek ponizej 25 centyla i o ile dokladnie?
      Jesli dziecko wyglada na zdrowe i zadowolone, a posiew moczu nic nie wykazal, to
      obserwowalabym nadal co z waga przez kolejne 2-3 tygodnie co najmniej i
      podsumowala miesiacami przyrosty.

      Ze dziecko pluje mlekiem dla cielat? No coz, madrzejsze jest, wie co dla niego
      najlepsze:)
      • fifka01 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 17:33
        15 tygodni - 5780
        16 tygodni - 5800
        17 tygodni - 5880
        18 tygodni - 5880 (zero przyrostu, i chyba tutaj spadek z 25 centyla)
        19 tydzień w trakcie

        No i okazało się, że nie chodziło o smak mleka dla cieląt :)
        Poszłam pooglądać te cuda w sklepach, kubeczki niekapki, przeróżne
        modele, takie i śmakie, twarde i miękkie, z rączkami i bez itd. I
        zgłupiałam. Jak ten osioł z owsem i sianem.
        więc poszłam do funciaka i zakupiłam mega zestaw 2 butelek ze
        smoczkami. Żeby sprawdzić, czy młoda z nic pociągnie. Od jednego
        razu nic jej sie nie stanie przecież.
        I dziecię po spacerze natychmiast chwyciło i przyssało sie aż miło.
        Wyduduldała 60 ml jednym tchem i otwierała buzię że chce jeszcze.
        Czyli, że co? Że moja mleczarnia nie taka dobra jednak :(

        Przynajmniej wiem, że mam butlę, którą młoda akceptuje.
        Tyle "dobrego".
        Ale co robić dalej nie wiem.
        Dokarmiać, czy nie?
        Lakcid podawać czy przestać?
        Może dokarmiać pare tygodni i jak będzie lepiej to spróbowac
        odstawic butelke?
        • basiak36 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 19:28

          ifka01 napisała:

          > 15 tygodni - 5780
          > 16 tygodni - 5800
          > 17 tygodni - 5880
          > 18 tygodni - 5880 (zero przyrostu, i chyba tutaj spadek z 25 centyla)
          > 19 tydzień w trakcie
          >

          A jakie byly wczesniej? Bo na takim cotygodniowym wazeniu sie decyzji o
          odstawianiu nie podejmuje.

          Przede wszystkim trzeba znalezc przyczyne, moze to byc jakas infekcja pokarmowa,
          nietolerancja pokarmowa, itp.


          I dziecię po spacerze natychmiast chwyciło i przyssało sie aż miło.
          > Wyduduldała 60 ml jednym tchem i otwierała buzię że chce jeszcze.
          > Czyli, że co? Że moja mleczarnia nie taka dobra jednak :(

          Niestety to ta super fajna lekarka Cie w takim mniemaniu utwiedzila.. i tutaj
          niestety wychodzi brak wiedzy o tym jak wspierac problemy z karmieniem piersia.
          Jesli dziecko slabo przybieralo, moglo miec problem z technika ssania na
          przyklad, dlatego pytalam wyzej czy dostawala wczesniej smoczka do ssania.
          I lekarka powinna sprawdzic jak dziecko ssie, zalecic czestsze i dluzsze
          karmienia, z obu piersi, itp.

          Mleczarnia jest jaka ma byc, jesli jest problem ze ssaniem to sie go rozwiazuje.
        • mrs.t Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 26.08.10, 22:25
          > Czyli, że co? Że moja mleczarnia nie taka dobra jednak :(
          >

          ale farmazony :/
          fifka, no co ty!
          krowa lepsza niz ty>?!?!?!

          >(Bebilon), bo najwyraźniej moj pokarm słaby.
          a to juz farmazon na farmazony, wyciskajac pokarm z piersi, ze tak powiem,
          naocznie to stwierdzila?
          Wez bo padne z zalamania :/
          • fifka01 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 27.08.10, 03:19
            > >(Bebilon), bo najwyraźniej moj pokarm słaby.
            > a to juz farmazon na farmazony, wyciskajac pokarm z piersi, ze tak
            powiem,
            > naocznie to stwierdzila?
            > Wez bo padne z zalamania :/

            no tym mnie też na miejscu rzłożyła na łopatki, że nacisnęła na
            pierś i nie trysnęło po scianach, więc powiedziała, ze mam za mało
            pokarmu... Ale to było w małej wsi, pani doktor jest tam
            autorytetem, a rodzina męża u ktorej gościłam mnie do niej zawiozła
            i bardzo była pomocna i nie chcialam im obciachu robic zaczynajac z
            pania doktor dyskusję o tym, ze przez ostatnie 30 lat troszkę się
            zmieniło, bo nic by to nie wniosło, poza nieprzyjemnosciami dla
            rodziny meza i niemiłym wrażeniem po moim wyjeżdzie. Wolałam
            poczekac na powrót do domu i skonsultowac sie, np. tutaj, lub u
            swojego hv/gp.
    • itka184 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 17:29
      u nas był podobny problem, przybierał prawidłowo ale dokarmialam na noc zeby
      spal dłużej(egoistyczne podejscie wiem)zaczelismy od butelek Tomme Tippe, bylo
      dobrze do czasu, nie chcial za żadne skarby pic, tylko cyca, zmienilismy smoczki
      na wieloprzeplywowe, jeden dzien bylo dobrze, a już na drugi nie chcial pic;/
      zmienilismy mleko z nan na Bebilon ku radosci pil moze tydzien, pozniej nie
      chciał, ryk jak wkladalam mu butle do buzi, zmienilismy butelke na Lovi, pil
      przez ok tydzien, pozniej nie chcial, jednego wieczoru juz wykonczona i
      zdenerowowa polozylam go i dalam butle na leząco, i wypil od razu 150ml!!!
      chodziło o pozycje!! od samego początku karmie go tylko na leząco, bardzo
      rzadko na siedząco, a jak juz tak jest to maly sie denerwuje i ja. W szpitalu
      tak mnie nauczyli i tak sie przyzwyczailiśmy. i druga sprawa maly ma 4 miesiace
      od jakiegos juz czasu dodaje mu kaszki ryzowej o smaku bananowym do mleka na
      noc.malutka lyzeczke i pije ze az huczy:) pytalam sie poloznej czy moge,
      pozwolila bo jest duzy, urodzil sie 4100 a teraz wazy 9kg :))
    • basiak36 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 19:25
      Czasem sama woda. HV i GP powiedzieli, ze to normalne przy
      > karmieniu piersia w upały i samo przejdzie. (Kał na posiew wyszedł
      > ok.) Poza tym dziecko wyglądało i zachowywało sie na supr zdrowe.
      > Ale na wszelki wypadek wazyłam dziecie co tydzień.
      > No i niestety. Przyrosty spadły. Ledwie osiągaly norme tygodniową. W
      > ostatnie dwa tygodnie były poniżej normy.

      A czy ktorys lekarz zaczal szukac przyczyn? Bo jesli za przyczyne podaje slaby
      pokarm to ja bym do takiego lekarza wiecej nie szla.

      Czy dziecko dostawalo wczesniej smoczki,butelki etc?
      • fifka01 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 20:57
        > A czy ktorys lekarz zaczal szukac przyczyn? Bo jesli za przyczyne
        podaje slaby
        > pokarm to ja bym do takiego lekarza wiecej nie szla.
        sprawdzili kał i mocz. dobre. kazali pokazać jak karmię i nie mieli
        zastrzeżeń. kazali przejść na dietę.

        > Czy dziecko dostawalo wczesniej smoczki,butelki etc?
        nic. nigdy.

        wcześniej szła dokładnie wg wykresu 50 centyla w czerwonej
        książeczce. w połowie trzeciego misiąca zeszła w miare płynnie na 25
        centyl. teraz jakby stoi. :(

        zawsze je krótko, zaledwie pare minut. więcej nie chce.
        bierze cyca mniej do buzi, płycej, niż na początku, czyli technika
        ssania.
        myśle też, ze zmeinianie cyca co chwilke w czasie upałów mogło
        zaszkodzić, bo cyce sie zdezorientowały, nie wiedza kiedy
        produkować, kiedy przestać. ledwie jedna zaczęla, to juz była zmiana.
        wszystko to wiem, ale jakoś opadam już sił.
        jak widze, ze jedna butla, 30 ml poprawia jej kupke jednorazowo z
        brązowej wody na zółta jajeczniczkę, to sie zastanawiam, czy to
        czekanie "aż samo przejdzie" ma sens.
        • dru.ga Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 24.08.10, 21:41
          Fifka gratulacje :-)

          Nie wiem jak sie ma technika ssania do luznych stolcow ale
          pamietaj ze jak karmisz krotko z obu piersi to dziecko moze sie nie najadac bo
          bardziej tresciwe mleko leci pozniej - czyli nawet jak ci krotko a czesto ssie
          to moze sprobuj do tej samej piersi przystawiac.
          Tak sobie tez mysle czy to ze jestes w ciazy nie wplynelo jakos na mleko? bo w
          koncu hormony jakos inaczej wtedy pracuja wiec moze tutaj przyczyna?
        • basiak36 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 25.08.10, 20:20
          fifka01 napisała:

          >
          > wcześniej szła dokładnie wg wykresu 50 centyla w czerwonej
          > książeczce. w połowie trzeciego misiąca zeszła w miare płynnie na 25
          > centyl. teraz jakby stoi. :(
          >

          Nie piszesz czy dostawala smoczki wczesniej? To dosc wazne.



          > jak widze, ze jedna butla, 30 ml poprawia jej kupke jednorazowo z
          > brązowej wody na zółta jajeczniczkę, to sie zastanawiam, czy to
          > czekanie "aż samo przejdzie" ma sens.

          No byc moze nie czekanie, ale np poprawa techniki ssania moglaby miec wplyw,
          jesli dziecko ma problem z najadaniem sie i np nie jest w stanie wyssac
          tlustszego mleka.
          • fifka01 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 26.08.10, 21:31
            > Nie piszesz czy dostawala smoczki wczesniej? To dosc wazne.

            No już piszę. Nie dostawała nic nigdy oprócz cyca.

            > No byc moze nie czekanie, ale np poprawa techniki ssania moglaby
            miec wplyw,
            > jesli dziecko ma problem z najadaniem sie i np nie jest w stanie
            wyssac
            > tlustszego mleka.

            Kochana, ja to wszystko wiem. NAczytałam się i naindoktrynowałam tym
            jak mogłam, zeby stoczyć czteromiesięczną batalie z
            ciotkami/kuzynkami/koleżnkami wpierającymi mi, że nie podawanie
            dziecku od urodzenia herbatek albo wody z glukoza to zbrodnia...
            I ja wiem, że masz racje, ze powinnam pójść do poradni laktacyjnej
            poprosić o pomoc w korekcie ssania, bo ewidentnie o to chodzi -
            młoda je krótko, sutek wciąga płyciutko, ewidentnie tylko pije a
            niewiele je. W dodatku w czasie upałów często zmieniałam cyce, bo
            myslałam włsnie, że powinna duzo pic...
            Tylko widzisz, za długo z tym zwlekałam, słuchając porad GP i HV, że
            to norma i samo minie, i teraz jak patrze na to maleństwo, to wydaje
            mi sie, ze ona musi sie rpzede wszystkim najesc, a nie byc poddawana
            kolejnym eksperymentom i treningom.
            Może to niezgodne z wszelkimi teoriami o karmieniu, moze nawet wbrew
            medycznym wskazaniam, ale tak mi nakazuje instynkt, i postanowiłam
            tydzien, dwa podawać dwa razy dziennie butle (młoda ciągnie rano 60
            ml, a po południu 30ml i wygląda na zadowoloną, sama buzię otwiera
            itd), i uspokoić sumienie własne, że dziecka nie głodzę, i w tym
            czasie spokojnie i bez paniki udać się do poradni laktacyjnej.
            Jak dobrze pójdzie, to się tę butlę odstawi. :)
            O ile ja fizycznie wytrwam karmienie w ciąży... :)
            • basiak36 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 26.08.10, 22:10
              fifka01 napisała:
              i postanowiłam
              > tydzien, dwa podawać dwa razy dziennie butle (młoda ciągnie rano 60
              > ml, a po południu 30ml i wygląda na zadowoloną, sama buzię otwiera
              > itd), i uspokoić sumienie własne, że dziecka nie głodzę

              Stwierdze sobie ze dziecka nie glodzilas wczesniej, jesli mala sikala i robila
              co kilka dni kupki, a powod problemow byl zupelnie inny, i nie byl kwestia
              najadania, jesli dziecko nie mialo ograniczanego dostepu do piersi.
              Jesli chcesz dokarmiac, to wiadomo ze tak mozesz robic, ale nie jest to cos co
              sie w takiej sytuacji robi jako rozwiazanie problemu. Gdyby dziecko na
              mieszankach mialo taki problem, nie watpilabys w mieszanke i jej jakosc, tylko
              szukala przyczyny gdzie indziej:)

              A jesli piersia nadal karmic chcesz, to podawaj mleko np z kubeczka, a nie butelki.
              Dodam jeszcze ze waga 5880 w wieku 4 mcy to rowno 25 centyl, gdyby spadla np z
              50 na 25, mozna byloby sie martwic, wiec zalezy jakie przyrosty byly od poczatku.
              Powodzenia:)
              • fifka01 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 27.08.10, 03:08
                > Dodam jeszcze ze waga 5880 w wieku 4 mcy to rowno 25 centyl, gdyby
                spadla np z
                > 50 na 25, mozna byloby sie martwic, wiec zalezy jakie przyrosty
                byly od poczatku.

                No własnie spadła.
                Od urodzenia szła idealnie wg wykresu z czerwonej książeczki po 50
                centylu. W połowie trzewciego miesiąca zaczeła spadac na 25. W
                chwili kiedy zaczelam dkarmiac, jakiś tydzień temu - ledwie ledwie
                się tego centyla trzymała, albo nawet spadała z niego, bo przyrosty
                w ostatnich tygodniach przed dokarmianiem były około lub ponizej
                ponizej 50g.

                Faktycznie, jak juz widze, ze w razie czego mam tę butle i ona
                działa, znaczy młoda ją toleruje, to sie na spokojnie rozglądnę za
                kubeczkiem i sobie z niego popróbujemy. :)

                Bardzo dziękuje za pomoc i wsparcie. Nie wiem co bym zrobiła bez
                tego forum. :)
                • galadriella Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 27.08.10, 09:56
                  To ja Ci jeszcze dodam na koniec, że wbrew wszystkim alarmistycznym wieściom z dokarmiania butelką też można jeszcze wrócić do piersi.
                  Nie pchałam się z radami bo moje doświadczenia są sprzed 19 lat a ich obiekt właśnie zdał maturę :-)
                  Musiałam zacząć dokarmiać (już powody w tej chwili nieważne) kiedy mały miał miesiąc. Po kilku tygodniach udało się sytuację opanować i zaczęłam PRZED każdą butelką podawać znowu pierś. Trwało to kolejne kilka tygodni, ale laktacja wróciła tak skutecznie, że potem karmiłam do 2,5 roku :-)
                  Powodzenia
                  • basiak36 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 27.08.10, 16:04
                    galadriella napisała:

                    > To ja Ci jeszcze dodam na koniec, że wbrew wszystkim alarmistycznym wieściom z
                    > dokarmiania butelką też można jeszcze wrócić do piersi.

                    Mozna albo nie mozna, nie ma reguly, i nie mozna powiedziec komus ze sie da albo
                    ze sie nie da. Bywa ze dziecko po tym jak dostanie butelke kilka razy zaczyna
                    denerwowac sie przy piersi, ssac gorzej, a powrot na sama piers robi sie bardzo
                    trudny i dla wielu matek placz i krzyk malucha przy piersi jest nie do zniesienia.
                    U jednego dziecka butelka w niczym nie zaszkodzi, u kilku innych sprawi ze
                    odmowia piersi na amen. Wiec warto o tym pamietac, jesli sie chce karmic nadal.
                    • galadriella Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 27.08.10, 16:22
                      basiak36 napisała:

                      > Mozna albo nie mozna, nie ma reguly

                      Mylisz pojęcia.
                      "Można" już znaczeniowo zawiera w sobie to, że nie ma reguły.
                      To nie to samo co "musi się udać", bo nic takiego bym nie napisała.
                      "Można" oznacza, że _może_ się to udać, jak w moim przypadku.
                • basiak36 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 27.08.10, 16:08
                  fifka01 napisała:

                  >
                  > No własnie spadła.
                  > Od urodzenia szła idealnie wg wykresu z czerwonej książeczki po 50
                  > centylu. W połowie trzewciego miesiąca zaczeła spadac na 25.

                  Czyli tylko ostatnie 3 tyg byl problem, wczesniej nie? Tym bardziej mam wrazenie
                  ze problem lezy gdzie indziej, typu jakas infekcja, etc

                  A moze byly szczepienia w miedzyczasie? Jakis katar nawet?

                  Poza tym spadek centylowy do pewnego stopnia jest jeszcze w normie, byle nie za
                  duzy, tylko dobrze jest znalezc przyczyne.
                  Np moja coreczka miala 3 tygodnie takie kiedy nic prawie nie przybrala, a po
                  niej widac bylo tylko ze cos ja meczy i troche wiecej ulala. Potem nadrobila.
                  Daj znac jak sie sytuacja rozwinie, powodzenia!
                  • kjan76 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 27.08.10, 21:00
                    Ja tylko chcialam dopisac ze jezeli pojawiaja sie problemy z
                    karmieniem piersia typu zle przystawianie i w okolicy nie ma dobrego
                    doradcy laktacyjnego to karmienie z przyjemnosci zamienia sie w meke.
                    Ja karmilam mala przez prawie 8 miesiecy, przez pierwsze 6 meczylysmy
                    sie bardzo, mala oczywiscie plytko lapala cyca i nie potrafila
                    wyciagnac porzadnie mleka. Szukalam pomocy u hv (nie widzialy
                    problemu) i w poradni laktacyjnej 2 specjalistki twierdzily ze
                    wszystko jest ok. Jak na ironie tam mala ladnie ssala (bez placzu,
                    wyginania sie, drapania itp.). Wytrawalysmy do 6-tego miesiaca na
                    moim mleku tylko (ja sie bardzo uparlam ze bede karmic tylko
                    piersia), byly momenty ze sie zalamywalam patrzac jak moje dziecie
                    placze po dwoch minutach ssania i nie chce sie zassac z powrotem mimo
                    ze jest glodna. Probowalam jej dac butelke (najwieksze problemy
                    zaczely sie jak miala okolo 3 miesiace) ale nie chciala (wydalam
                    fortune na butelki i smoczki), wiec meczylysmy sie dalej. Do tego
                    mleka mialam malo bo dziecie ssalo gora 5 min z kazdej strony i nie
                    produkowalam wystarczajaco. Odetchnelam jak zaczelam wprowadzac
                    nowosci bo mala w koncu przestala byc glodna.
                    Jezeli sa problemy i nie mozna znalezc kogos kto pomoze to bardzo
                    ciezko jest wytrwac karmiac naturalnie. Czlowiek sie uczy na bledach
                    i do tego z pierwszym dzieckiem jest chyba najciezej bo wydaje nam
                    sie ze wiemy duzo a jak przychodzi co do czego to nie potrafimy pomoc
                    sobie i malenstwu.
                    • cherrie no to jeszcze ja o rade sie podepne 27.08.10, 21:51
                      U mnie tez problem - chyba z jedzeniem. Synek 5 m-cy, ma problemy ze spaniem. Tzn w nocy spi dobrze, budzi sie kilka razy zeby pocycac troszke, ale to nie problem. Najgorzej jest w dzien, bo zmeczony , nie moze zasnac, strasznie placze, zawsze zasypial przy cycu, teraz pocyca ze 2-3 razy i widac ze sie denerwuje , jakby cyc pusty byl. Po tym tak sie zniecheca , ze wiecej cyca juz nie chce. I ryczy ze go uspokoic nie moge. W koncu usypia jakos noszony na moich rekach, ale on wazy 8,1 kg wiec ja juz nie daje rady.
                      Tez przeczytalam duzo o karmieniu i dokarmianiu, ale mam wrazenie ze synek glodny. Przyrosty niby sa, ale mniejsze . Ja jakos czuje ze pokarmu mniej produkuje. Moze powinnam diete zmienic, wiecej pic bo z tym u mnie problem ( pije ok 1 l/dzien). Kurcze , czy to tylko sie tak nam matka wydaje ze pokarmu brakowac zaczyna? Tylko te moje piersi jakies inne sa- flaczki takie sie zrobily, ze nie wiem jak tym dziecie karmic.
                      Tak bym chciala aby dziecie zasypialo jakos normalnie. w dodatku w dzien to on 2 drzemki po 20 min robi i to wszystko. Tylko skad ten placz? co wiecej czuje sie wyrodna matka , bo jak sie rozplacze to kazdy na niego lepiej dziala, tyle ze nie mama.

                      Sorry fifka, ze sie tak wtracam, ale w sumie to chyba podobna sprawa.
                      • basiak36 Re: no to jeszcze ja o rade sie podepne 27.08.10, 22:11
                        cherrie napisała:

                        > U mnie tez problem - chyba z jedzeniem. Synek 5 m-cy, ma problemy ze spaniem. T
                        > zn w nocy spi dobrze, budzi sie kilka razy zeby pocycac troszke, ale to nie pro
                        > blem. Najgorzej jest w dzien, bo zmeczony , nie moze zasnac, strasznie placze,
                        > zawsze zasypial przy cycu, teraz pocyca ze 2-3 razy i widac ze sie denerwuje ,

                        Dzieci tak samo moga zachowywac sie przy pelnej butelce, wierz mi:) PO prostu
                        czasem sie denerwuja:)

                        Przyrosty niby sa, ale mniejsze . Ja jakos czuje ze pokarmu mniej produkuje
                        > .

                        Przyrosty sie zmniejszaja po 4 mcu. Np miedzy 4-5 miesiacem sredni przyrost to
                        500g, minimum ok 90 tyg. Potem stopniowo bardziej sie zmniejszaja. Waga 8100g to
                        75 centyl, wiec na pewno mu wystarcza. To jak my odczuwamy produkcje pokarmu,nie
                        ma znaczenia.

                        Moze powinnam diete zmienic, wiecej pic bo z tym u mnie problem ( pije ok 1 l
                        > /dzien).

                        Nie ma znaczenia, chyba ze sie odwadniasz:) Pij na ile masz pragnienie, i
                        pamietaj zeby pic:)

                        Kurcze , czy to tylko sie tak nam matka wydaje ze pokarmu brakowac zac
                        > zyna? Tylko te moje piersi jakies inne sa- flaczki takie sie zrobily, ze nie wi
                        > em jak tym dziecie karmic.

                        Maja byc flaczki. Pelne piersi oznaczaja nadprodukcje, czyli marnowanie kalorii,
                        wiec nasz organizm dazy do tego aby produkowac tylko tyle ile dziecko zamowi,
                        wiec z czasem piersi wiedza kiedy dziecko ssie i produkuja w trakcie ssania,
                        stad nie ma potrzeby magazynowac miedzy posilkami.

                        Z tego co piszesz, wazy ok, wiec sie najada, a jak kazdy czlowiek, ma prawo miec
                        lepsze i gorsze dni:)
                        Smoczka nie ssie?
                      • fifka01 Re: no to jeszcze ja o rade sie podepne 27.08.10, 22:17
                        Ale wy chyba w tej chwili na wakacjach w Polsce jesteście?
                        Może za dużo wrażeń ma? Może dlatego nie zasypia? A płacze z kolei
                        ze zmęczenia i rozdrażneinia brakiem snu?
                        Moja miała taki dzień, dwa, właśnie z okazji podróży i zmiany
                        miejsca. Potem sie przyzwyczaiła do nowego.
                        I też ciotki i kuzynki potrafiły ją uspokoić jak się lekko mazała,
                        bo były dla niej po prostu nowe, wzbudzały zainteresowanie na
                        chwilę. (Mnie to odpowiadało, traktowałam je jak "zabawki", które
                        dziecko zajęły i korzystałam z wolnej chwili, wiedząc, że w domu to
                        się skończy.:)
                        Ale jak przyszło co do czego, to mamusia niezastapiona - nikt inny
                        przecież cyca nie da, nie utuli do snu. :)
                        A po powrocie do domu, myślałam, ze będzie sie od nowa przyzwyczajać
                        do zmian, a tymczasem ona sie od razu poczuła dobrze. Była spokojna,
                        bezpieczna, jakby jej ulzyło po tej całej podróży. :)
                    • basiak36 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 27.08.10, 22:06
                      Do tego
                      > mleka mialam malo bo dziecie ssalo gora 5 min z kazdej strony i nie
                      > produkowalam wystarczajaco.

                      To wcale nie znaczy ze dziecko sie nie nadalo.
                      Jesli nie ssala smoczka, i przybierala na wadze ok, to znaczy ze dostawala tyle
                      ile potrzebuje.
                      • cherrie ok, dzieki! 28.08.10, 07:33
                        Dzieki, no to chyba wszystko w porzadku.
                        Mlody smoka nigdy nie bral.
                        Tak , my w pl na wakacjach ale juz miesiac mija, wiec to nie nowosc . Fakt, ze jeszcze sie nie zaaklimatyzowal bo tu dzieciakow i psow tyle, a on w domu do spokoju przyzwyczajony.
                        Nie wiem, moze zrzuce ten placz, ze to na zeby. Chociaz i w domu, przed wakacjami mu sie to zdarzalo. wtedy tez tatus sobie z nim lepiej radzil.
                        No ale jesli nie bedzie spadal z wagi dalej, to zaloze zw wszystko z karmieniem ok.
                      • kjan76 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 28.08.10, 10:14
                        > To wcale nie znaczy ze dziecko sie nie nadalo.
                        > Jesli nie ssala smoczka, i przybierala na wadze ok, to znaczy ze dostawala tyle
                        > ile potrzebuje.

                        Moja akurat sie nie najadala, szczegolnie po poludniu i wieczorem kiedy mleka z reguly jest mniej, a do tego zanim cos polecialo to mala sie musiala niezle nassac (jak miala 4 mies to wiedzialam juz kiedy pije a kiedy ssie na pusto). Niestety masaze nie pomagaly bo mala nie pozwalala mi sie dotknac do cyca kiedy ona miala go w buzi. Bardzo czesto (prawie codziennie) prowadzilysmy wojne zeby mala zechciala cos wyciagnac. I kilka razy zdarzylo mi sie polozyc dziecko glodne bo odmawiala ssania kiedy nic nie lecialo.
                        Smoczka nie ssala i na wadze przybierala bardzo powoli. Do 4-tego mies. byla na 25 centylu a pozniej szla w dol powoli, 5 mies.-9 centyl, 6 mies.- 2 centyl.
                        Od 6 mies chodzimy co miesiac na kontrole. I w tym czasie nauczyla sie pic mleko mod. z kubeczka. Teraz ma 10 mies., bardzo lubi mleko i wagowo idzie ladnie w gore. Nie karmie juz piersia, ciesze sie ze wytrwalam te 6 miesiecy ale z drugim maluchem bede juz madrzejsza i nie dam sobie wmowic ze wszystko jest ok jak wiem ze nie jest i bede szukala pomocy az ja znajde.
                        Sorry fifka za te osobiste dygresje ;-)
                        • basiak36 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 28.08.10, 10:56
                          > Smoczka nie ssala i na wadze przybierala bardzo powoli. Do 4-tego mies. byla na
                          > 25 centylu a pozniej szla w dol powoli, 5 mies.-9 centyl, 6 mies.- 2 centyl.

                          Czyli do 4 mca wszystko bylo ok i dziecko dobrze przybieralo? Widac cos potem
                          sie zmienilo ze te przyrosty zmalaly (rozumiem ze byly mierzone wedlug siatek
                          centylowych WHO). Powodow moze byc wiele, a ostatnim powinno byc szukanie
                          przyczyny w 'jakosci' pokarmu.
                          Przyczyna moze byc dopajanie, ssanie smoczka, szczepienia, przeziebienia,
                          infekcje, przesypianie nocy itp.
                          I dlatego pomocy warto szukac.
                          • kjan76 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 28.08.10, 13:22
                            Basiak36 ale my szukalismy przyczyn wlasnie wszedzie oprocz jakosci pokarmu (bardziej ilosci). Myslalam ze moze mala ma ukryty refluks, zaczela nawet brac leki ale nie pomagaly. Chodzilam z nia do lekarza i nikt nie widzial problemu jak opisywalam co sie dzieje podczas karmienia, wszyscy twierdzili ze taki jej urok bo wlasnie przybiera na wadze.
                            Teraz po fakcie jak obserwuje karmiace kolezanki i czytam co nieco domyslam sie ze problem lezal wlasnie w jej plytkim lapaniu cyca i moim powolnym "let down" (nie bardzo wiem jak to okreslic po polsku). Moze jak trafilabym na dobrego poradce laktacyjnego na poczatku karmienia to nie byloby takich problemow przez nastepne miesiace.
                            • basiak36 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 28.08.10, 21:04
                              kjan76 napisała:

                              > Teraz po fakcie jak obserwuje karmiace kolezanki i czytam co nieco domyslam sie
                              > ze problem lezal wlasnie w jej plytkim lapaniu cyca i moim powolnym "let down"
                              > (nie bardzo wiem jak to okreslic po polsku).

                              Wiesz, gdyby to bylo plytkie lapanie piersi, problemy z przyrostami zaczelyby
                              sie wczesniej, w okolicach drugiego miesiaca, kiedy mija naturalna
                              nadprodukcja.. Opozniony splyw pokarmu tez nie jest problemem, ja mialam taki
                              dosc silny, mala musiala kilka minut ssac na 'sucho', ale dziecko sie z czasem
                              uczy, no i ssala czesciej niz przecietny maluch:)
                              Przy slabych przyrostach procedury sa takie ze eliminuje sie smoczki, butelki,
                              przystawia co 2h, w nocy co 3, trzyma jak najdluzej na jednej piersi, zanim da
                              sie na druga, i zawsze podaje sie druga, korygujemy technike ssania i
                              przystawiania. Nie dopajamy, nie dokarmiamy niczym itp.
                              Jesli po 1-2 tyg nie ma poprawy, robi sie badania krwi, moczu, czesty powod do
                              infekcje ukladu moczowego, szczepienia, anemia. Nietolerancja pokarmowa tez.
                              Moze komus sie to info przyda.
                          • vierablu Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 28.08.10, 21:03
                            Ja mam tylko taką drobną refleksję. Swoje dziecko karmiłam piersią
                            jakieś 17 lat temu i teraz jak czytam ten wątek, to dziwię się, że
                            moja córka w ogóle żyje :). Pierwszy raz w życiu słyszę o siatkach
                            centylowych WHO i o ważeniu co tydzień. Dobrze, że o tym nie
                            wiedziałam karmiąć, bo bym chyba zwariowała ze stresu!

                            Problemy owszem były, często musiałam karmić omalże całą dobę, bo
                            córka jadła mało, ale bardzo często, czesem coś jej nie pasowało itp.
                            Ja po prostu myślałam, że to normalne kłopoty i że trzeba słuchać
                            dziecka i w kwestii karmienia robić, co ono chce.

                            Gdybym wtedy wiedziała o jakichś centylach to na pewno nie dałabym
                            rady!
                            • fifka01 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 28.08.10, 22:01
                              No widzisz :)
                              A teraz po porodzie dają ci do ręki czerwoną książeczkę, przychodzą
                              do domu przez dwa pierwsze tygodnie co dzień lub co drugi dzień,
                              przynoszą wagę i ważą, zapisują w książeczce, pokazują ci i
                              tłumaczą, co to za wykres itd.
                              Potem zapraszają cią do local baby club na cotygodniowe spotkania
                              mlodych mam z okolicy i robią pogadanki o kąpaniu, karmieniu,
                              usypianiu, helth&safety itp. I odpowiadają na pytania. A po każdym
                              spotkaniu wyciągają ęi ważą. I wpisują do książeczki. I jak jest
                              dobrze, to super. Wtedy mowią, żebyś ważyła co dwa tygodnie, albo co
                              trzy. A jak przyrost nie bardzo, to wypytują jak karmisz, ile, itd.
                              I doradzają. A jak jest bardzo słabo, to sugeruja pójście do GP.
                              Ja np. wylądowałam u GP z rozwolnieniem młodej i to właśnie GP,
                              Polka zresztą jak się okazało, zaleciła ważyć co tydzień.

                              I tak to teraz jest. Normalnie nie dadzą ci się zrelaksować jak
                              kiedyś. :)
                              • basiak36 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 28.08.10, 22:16
                                fifka01 napisała:

                                A jak jest bardzo słabo, to sugeruja pójście do GP.
                                > Ja np. wylądowałam u GP z rozwolnieniem młodej i to właśnie GP,
                                > Polka zresztą jak się okazało, zaleciła ważyć co tydzień.
                                >
                                > I tak to teraz jest. Normalnie nie dadzą ci się zrelaksować jak
                                > kiedyś. :)

                                No i jeszcze wprowadza matce w glowie taki zamet ze bedzie przekonana ze tylko
                                mleko z fabryki bedzie dobre dla dziecka, bo przeciez jesli jest problem, to
                                powodem na pewno musze byc ja, matka, i moj pokarm. Niestety, wiara matek w to
                                ze wykarmia swoje dzieci jest niewielka, i wystarcza drobne problemy aby ja
                                zachwiac..
                                Przez moje 5 lat prowadzenia wypozyczalni laktatorow szpitalnych sporo sie na to
                                napatrzylam. Karmi sie piersia tylko jesli wszystko jest ok, inaczej zawsze ktos
                                gdzies zasieje nam w glowach ziarno niepokoju:)

                                Fifka, nie pisalas ze mala miala jakas biegunke i infekcje ukladu pokarmowego? I
                                pewnie stad slabe przyrosty?
                              • mama5plus Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 28.08.10, 22:18
                                > A teraz po porodzie dają ci do ręki czerwoną książeczkę, przychodzą
                                > do domu przez dwa pierwsze tygodnie co dzień lub co drugi dzień,
                                > przynoszą wagę i ważą, zapisują w książeczce, pokazują ci i
                                > tłumaczą, co to za wykres itd.
                                > Potem zapraszają cią do local baby club na cotygodniowe spotkania
                                > mlodych mam z okolicy i robią pogadanki o kąpaniu, karmieniu,
                                > usypianiu, helth&safety itp. I odpowiadają na pytania. A po każdym
                                > spotkaniu wyciągają ęi ważą. I wpisują do książeczki. I jak jest
                                > dobrze, to super.

                                fifka, ja z pierworodna tez biegalam co tydzien bo myslalam ze bez
                                tego nie idzie dziecka wychowac ;-) i ze tak trzeba. ;-P
                                A w sumie to przyznam ze chyba nudzilo mi sie wyjatkowo i chcialam by
                                ktos pozachwycal sie faldkami i pochwalil jak pieknie rosnie ;-P

                                Z drugorodna juz tylko z okazji szczepien i tez sie wychowala. Z
                                karmieniem duzo lepiej i dluzej niz z pierwo-
                                I okazalo sie ze jednak co tydzien nie trzeba a i logistyka takich
                                wyjsc juz jakby trudniejsza ;-P

                                A czwarto- piato- i szosto- nawet szczepione nie byly, wiec i wazenie
                                po uroodzeni, tydzien po i na bilansach ew ( czyli 1-2x wszystkiego :-
                                D )
                                I tez zyja i maja sie dobrze a ja i karmienie podowczas jeszcze lepiej

                                Tak naprawde nikt nie kaze przychodzic i wazyc z taka czestotliwoscia
                                i i zdecydowanie nie ma takiej potrzeby jesli dziecko pogodne, dobrze
                                sie rozwija i wystarczajaca ilosc mokrych/brudnych pieluch no ale
                                mloda matka bedac, chcialam wierzyc ze jest i owszem i te wyjscia
                                wypisane byly w grafik. A na miejscu nikt mi taktownie nie powiedzial
                                ze na zapas nie mam po co tam latac ;0)
                                @ vierablue: i na Twoje szczescie:o)
                                Oszczedzilas sobie i dziecku calkiem sporo stresu :)
                                • vierablu Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 28.08.10, 22:42
                                  > @ vierablue: i na Twoje szczescie:o)
                                  > Oszczedzilas sobie i dziecku calkiem sporo stresu :)

                                  No widze właśnie. I przyznam, że czasem nie było mi łatwo i gdyby mi
                                  ktoś zasiał jakieś wątpliwości pewnie bym od piersi odstawiła.
                                  Dokładnie tak, jak mówi Basia.
                                  • fifka01 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 29.08.10, 13:17
                                    No to widzę, że wszystko przede mną.
                                    Jestem na etapie pierworodnej, dostaję zaproszenia pisemne na różne
                                    spotkania (własnie dostałam na pogadankę o rozszerzaniu diety:),
                                    czas mam, macierzyństwo mnie cieszy, dziecko pomimo ostatnich
                                    wodnistych kupek i słabych przyrostów pogodne, to i chodzę, boć to
                                    zawsze na spacer gdzies pójść trzeba...
                                    Ale peweie za rok o tej porze, będę na etapie drugorodnej/go, to
                                    bedzie ważona/y raz na miesiąc albo jak się uda :)
                                    I jak teraz rodzina w Polsce podczas wakacji mnie krytykowała, jaka
                                    jestem "niefrasobliwa", że dziecko bez czapki, że spi na podłodze (w
                                    takim łóżeczku turystycznym typu namiocik), że na podłodze przewijam
                                    (to juz było oburzenie, żebyście to widziały! hehe), że dziecko nie
                                    dostaje pić wody z cukrem a przecież upał jest itd. itp., to niezły
                                    cyrk będzie za rok, jak będzie dwójka, a ja się jeszcze bardziej
                                    wyluzuję :)
                                    • gypsi Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 29.08.10, 15:17
                                      To ja jeszcze dodam swoje 3 grosze a propos czestych spotkan z HV - to troche
                                      tez presja Child Protection, zeby nie daj boze niczego nie przeoczyc, bo potem
                                      oni sa oskarzani, ze nie dopilnowali.

                                      Moze Cie to troche pocieszy, ze mialam okropne problemy z karmieniem pierwszej
                                      corki. Przez pierwszy miesiac przybrala 100g i pediatra chciala mnie powiesic za
                                      glodzenie dziecka. Potem produkcja ruszyla i przez kolejne 2-3 miesiace bylo po
                                      800-900g, a mleko sikalo na boki i lalo sie do lozka wielkimi plamami w nocy.
                                      Ok. 6 m-ca znowu wyhamowalo, a po probach wprowadzania przetworow mlecznych
                                      zaczely sie biegunki przewlekle, wiec przeszlysmy cala diagostyke lacznie z
                                      refluksem nerkowym. I nic. Dziecko urodzone z waga 3670g majac rok wazylo 8200,
                                      wiec ledwo podwoilo wage. Kolejna pediatra nie byla zadowolona, ale przynajmniej
                                      sie nie darla;) Dzis panna ma prawie 18 lat i zdrowa jest jak kun. Jedna
                                      infekcja w roku, jesli w ogole, a BMI ma 20.

                                      Z druga panna olalam dom na poczatku, lezalam i karmilam. Produkcja mleka i
                                      przyrosty byly dobre az do 6 m-ca, kiedy to wrocilam do pracy i zaczelo sie
                                      spanie razem z powodu ciukmkania przez cala noc, z tesknoty bardziej niz z glodu
                                      chyba. Ta tez, urodzona z 3500g, majac rok miala zawrotna wage troche ponad 8kg,
                                      a teraz ma latek 15, wzrostu 165 i wazy 45kg - jest dluga, chuda, z nogami do
                                      samej szyi i rowniez jest zdrowa jak kun.

                                      Nie przejmuj sie wiec za bardzo, sprawdz co mozna, ale na sile dziecka do
                                      centyli nie dopasowuj.
                                      • genetix81 Re: Do mam doświadczonych w karmieniu butlą. I gy 30.08.10, 23:25
                                        Ja zupelnie sie podpisuje pod wypowiedz gypsi. Uwazam ze nie ma co
                                        dziecka podpisywac pod centyle, kazde jest inne, po za tym dopoki dziecko
                                        ma sie dobrze i nie wykazuje zadnych oznak choroby a badania i wyniki
                                        byly ok, to mysle ze nie masz sie co za bardzo przejmowac. Zostan przy
                                        swoim mleku, jedz pelnowartosciowe potrawy, i obserwoj maluszka.

                                        Ja osobiscie nie moglam karmic piersia, sciagalam pokarm codziennie,
                                        podawalam z butli a potem przeszlam na mleko sztuczne. Przedewszystkim
                                        nie obwiniaj sie ze nie mozesz wykarmic dziecka - bo mozesz, przeciez do
                                        tej pory wszystko bylo ok.
                                        Tak wiec nie poddawaj sie.
                                        Jak wrocisz do UK idz jeszcze raz do lekarza albo do HV i porozmawiaj. Sa
                                        tez poradnie laktacyjne, moze watro tam uderzyc, polozna powinna dac ci
                                        numer albo po prostu znajdz numer w necie

                                        Trzeba probowac wszystkiego

                                        Glowa do gory i powodzenia!!!
    • fifka01 Sprawozdanie z placu boju. 30.08.10, 10:16
      Jezu, dziewczyny, ale sobie bigosu narobiłam.
      A przeciez mnie ostrzegałyście.

      Młoda pije raz, góra dwa razy dziennie, po średnio 30 ml. Więcej nie
      chce. Wygląda co prawda po tym na najedzoną, nie wiem, na ile jej to
      w tych nieszczęsnych przyrostach pomoże, pewni nic, ale ZA TO mamy
      dramat przy piersi.
      W nocy przez sen jeszcze sie przystawi i pociągnie, ale w dzień?
      ciumka trzy sekundy i wypluwa, wpada we wściekłość i beczy, bo nie
      leci od razu, jak z butelki.
      Jasna dupa! Przecież mi mówiłyście, ze tak będzie.
      Wczoraj już wywalłam te butelki w kąt, i kazałam jej ssać i koniec.
      W końcu mleko mam, czas mam, tak? To niech ssie i basta. Nikt jej
      nie obiecywał, ze bdzie miała ławo w zyciu. :)
      Ryczała, awanturowała się, i w końcu zasnęła na cycu.
      Dziś rano dostała do zabawy kubeczek Tommee Tippee z dwoma uchami do
      trzymania. Pooglądala, pobawiła się, wzięła końcówkę do buzi i
      potarła o swędzące dziąselka, ale nie pociągnęła. Nie to nie. Ale
      butelki nie będzie. Są dwa cyce do wyboru.
      A następnym razem mi przypomnijcie, ze mam was słuchać OD RAZU.
      • basiak36 Re: Sprawozdanie z placu boju. 30.08.10, 10:28
        fifka01 napisała:

        > Jezu, dziewczyny, ale sobie bigosu narobiłam.
        > A przeciez mnie ostrzegałyście.
        >
        > Młoda pije raz, góra dwa razy dziennie, po średnio 30 ml.

        Takie dokarmianie na przyrosty wagowe i tak wiekszego wplywu nie bedzie mialo:))
        Szczegolnie ze w mieszance i tak mniej tluszczu :)

        Więcej nie
        > chce. Wygląda co prawda po tym na najedzoną, nie wiem, na ile jej to
        > w tych nieszczęsnych przyrostach pomoże,

        Sprobuj zwazyc za 1-2 tyg, a w miedzyczasie przystawiaj jak najczesciej, trzymaj
        jak najdluzej na jednej piersi, zawsze podawaj druga itp. Jak juz sie odrywa, ze
        niby 'nie leci', ponos ja chwile i znow na ta sama piers. Tlusty pokarm leci
        wolniej, wiec maluch sie zniecheca.
        A jesli nadal bedzie miala te brzydkie kupy, to zaczelabym szukac przyczyn w
        jakiejs nietolerancji pokarmowej, bo to moze mocno na przyrosty wplywac...

        > Dziś rano dostała do zabawy kubeczek Tommee Tippee z dwoma uchami do
        > trzymania. Pooglądala, pobawiła się, wzięła końcówkę do buzi i
        > potarła o swędzące dziąselka, ale nie pociągnęła. Nie to nie. Ale
        > butelki nie będzie. Są dwa cyce do wyboru.

        Jak kubek to taki z twardym dziobkiem i zeby nie bylo funkcji ssania tak jak w
        niekapku. Tzn zeby dziecko nie mialo mozliwosci ssac i gryzc, bo moze przeniesc
        te zachowania na piers.

        Daj znac co dalej z placu boju:)
      • dru.ga Re: Sprawozdanie z placu boju. 30.08.10, 10:35
        :-)))
        Fifka nie ma regul, sa dzieci ktore dlugo rownolegle pija z butelki i ssa piers :-)

        Ja tylko w sprawie kubeczkow - w sprzedazy jest duzo niekapkow ale tez sa takie
        bardzo proste i zazwyczaj najtansze kubki ktore 'kapia' albo mozna im wymontowac
        ta czesc ktora zabezpiecza przed kapaniem bo moja corka ma juz prawie roczek a
        nadal nie moze skumac jak to ma zassac zeby lecialo wiec jej daje wode z 'kapka'.
        Troche wiecej zabawy bo musisz nadzorowac zeby zawartosc wyladowala w buzi a nie
        na ubraniu ale na poczatek, do oswojenia moim zdaniem lepsze.
Pełna wersja