odrobaczanie - co o tym sądzicie?

24.08.10, 19:42
Ogladalam ostatnio na tvn style program, w ktorym wypowiadal sie pediatra o
pasozytach u dzieci. Do tej pory jakos mnie ten temat nie interesowal, ale
zaswitalo mi cos w glowie. Ogladalam tv tak trzy po trzy, bo corka czegos sie
domagala, wiec od razu zastrzegam ze nie wszystko slyszalam. Chyba sam
pediatra o sobie powiedzial, ze ma na temat pasozytow dosc kontrowersyjne
poglady. Przede wszystkim jego zdaniem nalezy odrobaczac cale rodziny dwa razy
do roku. Retorycznie zapytal dlaczego pamietamy o odrobaczaniu zwierzat a o
wlasnych dzieciach nie. Wymienil pare objawow: skora podobna do atopowego
zapalenia skory, kaszel kilkutygodniowy itp. ktore nie przyszly by mi do glowy.
Mam znajoma, ktora widzac moja cere (kaszka, duzo grudek) zdradzila mi ze
trafila z tym do lekarza, ktory zalecil odrobaczanie. Cera zmienila jej sie
nie do poznania. Sama chcialam isc do tego lekarza, ale karmilam dlugo
piersia, a teraz spodziewam sie dziecka.
I tak pomyslalam o mojej corce (2,5 roku), ktora ma pododna cere do mojej.
Cera w sumie to pikus, bo od jakiegos czasu ma luzne zolte stolce i to mnie
zaczelo martwic. A gazy ma takie, ze mogly by sluzyc jako bron chemiczna ;) No
i zaczelam sie zastanawiac czy to nie przypadkiem pasozyty.

Jestem ciekawa Waszego zdania
Pełna wersja