jestem w beznadziejnej sytuacji

02.09.10, 15:52
jestem matką 9 letniego chłopca z upośledzeniem umysłowym, przyjechałam do Londynu dwa
miesiące temu , mój przyjaciel bardzo namawiał mnie na ten wyjazd a ja ponieważ bardzo go
kochałam , zgodziłam się; kiedy już przyjechałam tutaj , rzeczywistość okazała się inna, mój chłopak
nie znał kompletnie języka i wszystkie sprawy musiałam załatwiać za niego, do tego doszły jeszcze
moje sprawy urzędowe( ciężko mi było gdyż angielski znam słabo) . J mając takie dziecko nie
mogłam podjąć pracy a on okazało się że za mało zarabia żeby utrzymać nas wszystkich, zaczęłam
wydawać swoje pieniądze które przywiozłam z Polski, skończyły się jednak i one. Kiedy
powiedziałam to mojemu chłopakowi, ten rozłożył ręce i stwierdził że nie da rady tego utrzymać
sam. mam w portfelu 3 funty i głodne dziecko, mieszkam w pokoju za który trzeba płacić, co on
zarobi to wydaje na siebie i pokój, dla mnie nie ma ma nic. O benefity nie mam jak się starać bo nie
mam na księgowego , poza tym nie mogę kupić nawet biletu żeby gdzieś dojechać. Jestem z
zawodu fryzjerem ...... i co z tego jak nie mogę pójść do pracy. Ogłoszenia nic nie dają bo trafi się
coś raz w tygodniu albo i nie. Dzić jeszcze dowiedziałam się że nie ma miejsca dla mojego dziecka w
szkole. Nie wiem co robić, nawet nie mam jak wrócić do Polski . Ta sytuacja mnie przerasta,
jeszcze nigdy w życiu nie byłam w takiej tragicznej sytuacji. W polasce byłam dobrym i szanowanym
fryzjerem, dobrze zarabiałam, miałam piękne auto i wynajmowałam śliczny dom. Tu jestem zerem.
Anglia okazała się dla mnie najgorszym miejscem na ziemi. Nie wiem co robić , gdzie szukać pomocy,
jutro nie będę miała co dziecku dac jeść . Jestem załamana. Bardzo bym chciałą wrócić do kraju.
Wiem że jeżeli mi się to uda to nigdy nie ruszę się z Polski nawet na krok
    • glasscraft Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 02.09.10, 16:21
      Skontaktuj sie z konsulatem

      www.londynkg.polemb.net/index.php?documentName=contact

      Cos mi sie tam placze po glowie, ze maja obowiazek udzielenia pomocy obywatelom polskich w
      przypadku checi powrotu do kraju poprzez udzielenie pożyczki na bilet lotniczy.
    • edytataraszkiewicz Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 02.09.10, 17:24
      Gdzie mieszkasz tu i w Polsce?

      Chcialabym Ci pomoc,napisz na gazetowego.
    • golfstrom Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 00:08
      Moze skontaktuj sie z bratem? Przynajmniej pomoglby Ci wrocic do Polski.
      • mag333 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 09:00
        bardzo szybko przekonałam się że tutaj nie ma czegoś takiego jak rodzina, nie wiem czemu ludzie są
        tacy skapi na pieniądze, jak mają trochę więcej to ciągle im mało...... nie mam co liczyć na własną
        matkę która jest w uk już 6 lat a co mówić dopiero brat ....eh szkoda słów
        • edytataraszkiewicz Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 09:44
          Magg,myslalam,ze potrzebujesz pomocy a Ty po prostu chcesz sie rozerwac na forum.
          Odpisalam na Twoj post,chcac Ci pomoc i nic nie odpowiedzialas,nawet na maila.
          Czego wlasciwie oczekujesz?

          Moze zbliz sie do matki,brata,faceta i LUDZI,wtedy bedzie latwiej.
          • mag333 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 10:14
            odpisałam, jest mio bardzo przykro że tak nisko zostałam oceniona , cóż to było by zbyt piękne żeby
            mogło być prawdziwe, dziękuję za szczere chęci, będę szukać pomocy dalej , pozdrawiam
            • glasscraft Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 10:37
              Jezeli chcesz wracac i nie masz jak i za co, to kontaktuj sie z konsulatem!!!
            • edytataraszkiewicz Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 11:19
              mag333 napisała:

              > odpisałam, jest mio bardzo przykro że tak nisko zostałam oceniona , cóż to było
              > by zbyt piękne żeby
              > mogło być prawdziwe, dziękuję za szczere chęci, będę szukać pomocy dalej , pozd
              > rawiam


              Ale jakiej pomocy?

              Tak jak dziewczyny pisza,wracaj do Polski,poki nie jest za pozno.
              Dziecko MUSI chodzic do szkoly a Ty pracowac,wtedy mozesz upominac sie o zasilki,bo nie myslisz
              chyba,ze je sie dostaje tak od razu?
              Masz rodzine tutaj od kilku lat i nikt Ci nie pomoze? Oczywiscie nie o pomoc pieniezna chodzi ,ale o
              porady.
              Jestes dorosla,wiec mama nie ma obowiazku Ciebie utrzymywac.Ja na jej miejscu kupilabym bilet
              do Polski.
    • illegal.alien Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 10:35
      Po co Ci ksiegowy? O zasilki mozesz sama zlozyc podanie - pytanie tylko, czy
      cokolwiek Ci sie w takim ukladzie nalezy.
      Idz do Citizens Advice Bureau, tam Ci powinni cos doradzic, albo jezeli jestes
      zdecydowana wracac - skontaktuj sie z konsulatem jak ktos wyzej napisal.
      • mag333 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 11:11
        dzwoniłam po formę na child tax credit i powiedzieli mi że dostanę tylko formy mi na razie nie mogą
        przysłać bo jest jakiś problem z ustaleniem mojej tożsamośći. dziwne to dla mnie gdyż insurance
        mam i konto w banku założyłam , wszystko tak pod górę mi idzie i nie mam już siły. najgorsze jest
        to że nie mogę pracować bo nie mam co zrobić z dzieckiem, do szkoły nie przyjęty bo brak miejsc i
        trzeba czekać. księgowa po to ze podobno tak potrafią załatwić że szybko dostaje się jakieś zasiłki ,
        one teraz bardzo by mi się przydały . nigdy nie brałam zasiłków , nawet w Polsce
        • steph13 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 11:18
          mag333 napisała:

          > dzwoniłam po formę na child tax credit i powiedzieli mi że dostanę tylko formy
          > mi na razie nie mogą przysłać bo jest jakiś problem z ustaleniem mojej tożsamośći. dziwne to dla
          mnie gdyż insurance mam i konto w banku założyłam , wszystko tak pod górę mi idzie i nie mam
          już siły. najgorsze jest to że nie mogę pracować bo nie mam co zrobić z dzieckiem, do szkoły nie
          przyjęty bo brak miejsc i trzeba czekać. księgowa po to ze podobno tak potrafią załatwić że szybko
          dostaj się jakieś zasiłki , one teraz bardzo by mi się przydały . nigdy nie brałam zasiłków , nawet w
          Polsce

          Tak jak myslalam, to byla tylko kwestia czasu zanim ujawnilo sie sedno sprawy, ZASILKI.
          Nastepny przypadek do kolekcji, nastepna rzekoma ofiara losu, ktora bujac sie bedzie na koszt tego
          kraju. Szkoda gadac.
          • mag333 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 11:34
            powiem Ci coś kobieto, nie liczę na nic w tym kraju jeżeli chodzi o zasilki, przyjechałam tutaj nie po
            benefity, co za dziwna ocena, gdybym na nie czekała to ni echciałabym wracać do polski
    • steph13 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 11:12
      > Anglia okazała się dla mnie najgorszym miejscem na ziemi.

      Wcale sie nie dziwie. Przyjechalas z 'przyjacielem' i dzieckiem wymagajacym opieki, zadne z was nie
      zna angielskiego wiec jak niby macie sie wszyscy troje tutaj utrzymac? Zadne z was nie pomyslalo o
      tym przed wyjazdem? Posluchaj porad rozsadnych osob, pros konsulat o bilet powrotny i wracaj do
      Polski, im wczesniej, tym lepiej.
      Duzo tam jeszcze zostalo w kraju takich naiwnych i, sorry, glupich ludzi?
      • mag333 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 11:17
        mądry Polak po szkodzie. Wcale się nie dziwię że tak napisałaś. Gdybym cofnęła czas zrobiłabym
        zupełnie inaczej, z językiem u mnie aż tak tragicznie nie jest ale nie jest też rewelacyjnie. Dogaduję
        się zazwyczaj wszędzie ale to wszystko za mało. do tej pory każdy mi radził żebym cierpliwie czekała
        że na poczatku każdy dostaje kopniaka, ja na takie kopniaki nie mogę sobie pozwolić bo mam
        dziecko
        • glasscraft Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 11:30
          No wiec po raz kolejny - dzwon do konsulatu i wracaj do Polski zamiast tkwic w beznadziejnej
          sytuacji tutaj i martwic sie jak nakarmisz dziecko jutro i pojutrze!!!
      • titchy Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 11:21
        Dokladnie,Edyta zaproponowała pomoc nawet maila napisala i została kompletnie
        zignorowana a jeszcze mag33 napisala,ze ,,zostala,, zle oceniona,, no bez
        przesady. Albo chcesz pomocy dla dziecia i wrocic do kraju albo siedziec w domu
        z dzieckiem bez szkoly na angielskich zasilkach??? Chyba lepiej posluchac
        dobrych rad, wrocic do Polski i wyslac dziecko do szkoly....
        • mag333 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 11:25
          z całym szacunkiem, maila napisałam ale nikt mi nie odpisał, do tego wychodzi że ja ignoruję czyjąś
          pomoc, napisałam od razu na maila podanego przez Edytę, nie wiem czemu napisała że ją
          zignorowałam
          • edytataraszkiewicz maila nie dostalam:( 03.09.10, 12:09
            mag333 napisała:

            > z całym szacunkiem, maila napisałam ale nikt mi nie odpisał, do tego wychodzi ż
            > e ja ignoruję czyjąś
            > pomoc, napisałam od razu na maila podanego przez Edytę, nie wiem czemu napisała
            > że ją
            > zignorowałam



            Przepraszam,maila nie dostalam,sprawdz jeszcze raz dokladnie czy go wyslalas.
    • mama-123 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 11:28
      Mag,

      jesli przyjechalas do Londynu 2 miesiace temu, to nie sadza, ze dostaniesz jakiekolwiek zasilki.
      Chyba musialabys przepracowac jakis rok najpierw.
      Co do szkoly syna, to jesli w jednej nie ma miejsc, to beda w innej. Musialabys pojsc do urzedu
      gminy (Council) i tam zapytac.
      Inna sprawa, ze za nasze wybory zyciowe kazdy musi byc odpowiedzialny.
      • mag333 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 11:32
        byłam w councilu i kazali czekać , jak znajdą miejsce to wyślą formę, nie wiedzą ile to ma potrwać,
        wszystko mi się skumulowało stąd pomysł powrotu do Polski





    • mag333 MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZNIKIE 03.09.10, 11:43
      TAK PISZECIE WSZYSCY ŻE JETSEM NIEUDACZNA I NIE POTRAFIĘ SOBIE DAĆ RADY W ŻYCIU,
      W DODADKU NIEWDZIĘCZNA I IGNORANTKA. NIE PO TO TU PISAŁAM ZEBY SŁUCHAĆ
      WYZWISK I OSKARŻEŃ JAKI ZE MNIE PASOŻYT. ŻYCZĘ WSZYSTKIM SZCZĘŚCIA W UK I
      DZIĘKUJĘ ZA WSPANIAŁE SŁOWA I POMOC , WIEDZIAŁAM ŻE JAK LICZYĆ TO TYLKO NA SIEBIE






      • izabelski Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 11:57
        a na co liczylas tu na forum
        napisz prosze to ci pomozemy
        • mag333 Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 12:02
          Wszystkie polskie matki zyją tutaj z zasiłków, a jak ja wspomniałam na ten temat to od razu
          zostałam zaatakowana. Zeby się o nie starać powiedzieli mi ludzie u których mieszkam . jak tu
          jechałam to myślałam o takim czymś jak benefity.
          • zurekgirl Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 12:15
            mag333 napisała:

            > Wszystkie polskie matki zyją tutaj z zasiłków, a...

            Powaznie, wszystkie? Czyli cos pare z nas ominelo. Chyba naprawde do zlego kraju trafilas, bo to nie kraina
            mlekiem i miodem plynaca i tez sie troche trzeba pomeczyc, zeby cos w zyciu zdobyc/zarobic/osiagnac. Z
            nieba nic nie chce spasc...przynajmniej na mnie.
          • izabelski Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 12:40
            znajomi cie zle poinformowali
            nie masz prawa do zadnego zasilku jesli jestes niepracujaca i nieplacaca
            podatkow osoba

            jesli zaczniesz pracowac i odprowadzac podatki to po jakims czasie otrzymasz
            prawo do zasilkow
            • mag333 Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 12:46
              ja zarejestrowałam firmę od 1 lipca , i w świetle prawa i przepisów jestem zatrudniona sama przez
              siebie, ale to już nie ma znaczenia, będę się starała wrócić do Polski
              • izabelski Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 13:20
                a czy zarabiasz i odprowadzasz podatki?
          • dru.ga Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 13:29
            mag333 napisała:

            > Wszystkie polskie matki zyją tutaj z zasiłków, a jak ja wspomniałam na ten tema
            > t to od razu zostałam zaatakowana. Zeby się o nie starać powiedzieli mi
            ludzie u których mieszkam .

            j a k t u j e c h a ł a m t o m y ś l a ł a m o t a k i m c z y
            m ś j a k b e n e f i ty.

            koniec cytatu:-)))
          • d.hassenpflug Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 16:01
            Ja zyje z ciezkiej pracy a nie z zasilkow kolezanko wiec nie generalizuj.
      • steph13 Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 11:58
        mag333 napisała:

        > TAK PISZECIE WSZYSCY ŻE JETSEM NIEUDACZNA I NIE POTRAFIĘ SOBIE DAĆ RADY W ŻYCIU
        > , > W DODADKU NIEWDZIĘCZNA I IGNORANTKA. NIE PO TO TU PISAŁAM ZEBY SŁUCHAĆ
        > WYZWISK I OSKARŻEŃ JAKI ZE MNIE PASOŻYT.


        To po co tutaj pisalas, o porady jak stac sie pasozytem w UK? Jestes tu zaledwie od 2 miesiecy i
        juz kombinujesz jak pozyc na koszt panstwa, bo boyfriend nie utrzyma, bo dziecko bez szkoly
        (zgroza, nie przygotowali miejsca przed twoim przyjazdem???) . I nie udawaj, ze powrot do Polski
        to twoje marzenie - bo wcale nie o to zabiegasz i nie takie porady cie interesuja. Zwyczajnie
        nastepna cwaniaczka-obywatelka Unii Eurpoejskiej.
        • mag333 Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 12:05
          dziękuję za wspaniałe słowa. moim marzeniem jest powrót do Polski. Jestem samotna matka,
          pzreżyłam śmierć męża i żyję z chorobą dziecka, nie jestem żadna cwaniaczka i nigdy nie byłam.
          szkoda że tak piszesz
          • glasscraft Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 12:10
            mag333 napisała:

            > moim marzeniem jest powrót do Polski.
            No to mantra dla Ciebie: KONSULAT-TELEFON-POWROT TO POLSKI

            Telefon Konsulatu w Londynie: 0207 2913 900
            0207 2913 914
            0207 2913 934


            > Jestem samotna matka,
            Errmmm.... nie jestes chyba skoro masz faceta na podoredziu. Nawet jezeli z niego nie ma
            zadnego pozytku...
          • steph13 Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 12:11
            mag333 napisała:

            > dziękuję za wspaniałe słowa. moim marzeniem jest powrót do Polski. Jestem samot
            > na matka, pzreżyłam śmierć męża i żyję z chorobą dziecka, nie jestem żadna cwaniaczka i n
            > igdy nie byłam.
            > szkoda że tak piszesz

            Szkoda, to tylko ze nie masz na uwadze dobra dziecka i zachowujesz sie w sposob
            nieodpowiedzialny. Skoro tak wspaniale zylo ci sie w Polsce to powinnas byla tam zostac albo teraz
            wrocic. Ale z renomowanej rzekomo fryzjerki w kraju stalas sie pasozytem w UK, taka jest prawda.
            A dziecka szkoda, jesli prawda jest ta cala historia, ktora zaczyna rzeczywiscie zakrawac na brzydki
            zart.
            • mag333 Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 12:21
              z nikogo nie żartuję a tym bardziej na forum, to że byłam naiwna i uwierzyłam że tu jest tak dobrze
              to nie znaczy że trzeba po mnie tak jechać, jest mi jeszcze bardziej przykro jak to wszystko czytam
              i mam jeszcze większego doła niż miałam
              • steph13 Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 12:34
                > i mam jeszcze większego doła niż miałam

                Wiec siedzac w tym dole wyciagnij reke po telefon i dzwon do konsulatu.
                Hm, dlaczego ja mysle, ze tak nie zrobisz................
                • mag333 Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 12:39
                  zrobię tylko pożyczę od kogoś telefon, dzięki za numery
          • mama-123 Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 13:16
            z innego forum mag33 napisala:

            jestem w związku z mężczyzną, z którym wiążę swoją przyszłość,
            obydwoje mamy współmałżonków i dzieci, kochamy się bardzo....

            Dziewczyno czego Ty oczekujesz, chyba tylko zimnego kubla na glowe.
            • mag333 Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 13:30
              zobacz datę, mój mąż zginął w wypadku samochodowym w sierpniu ubiegłego roku , dziewcvzyno
          • golfstrom ? 03.09.10, 18:50
            Sluchaj, byc moze sie myle co do Twojej osoby.
            Ale zastanawiam sie, czy bierzesz pod uwage, ze osoby piszaca na tym forum
            potrafia korzystac z forumowej wyszukiwarki.


            Naprawde nie wiem, jak przypasowac Twoj post o przyjacielu, ktorego kochaŁAŚ,
            wspaniałych zarobkach, pieknym domu, śmierci męża itd, do Twoich postów z innych
            forów gazety, na ktorych pisałaś, że nie pracujesz, a jesli nawet pójdziesz do
            pracy, do zarobisz marne pieniądze, że zostawiasz męża dla kogoś innego, kto
            jest cudowny, wspaniały, da Ci szczęście i zawsze ale to zawsze się rozumiecie.

            Jeśli zamieszczasz dramatyczny post, w którym prosisz o pomoc, to Twojej prośbie
            nadałoby nieco więcej wiarygodności trzymanie się jednej linii narracyjnej.

            • justyna_w24 Re: ? 03.09.10, 19:04
              mag333 13.10.06, 12:11 zarchiwizowany
              właśnie 8 listopada minie dwa lata jak moi rodzice nie żyją , nie mam z kim
              porozmawiać



              mag333 03.09.10, 09:00 Odpowiedz
              . nie mam co liczyć na własną
              matkę która jest w uk już 6 lat


              bez komentarza...
              • steph13 Re: ? 03.09.10, 20:36
                > mag333 13.10.06, 12:11 zarchiwizowany
                > właśnie 8 listopada minie dwa lata jak moi rodzice nie żyją , nie mam z kim
                > porozmawiać
                >
                >
                >
                > mag333 03.09.10, 09:00 Odpowiedz
                > . nie mam co liczyć na własną
                > matkę która jest w uk już 6 lat
                >
                >
                > bez komentarza.

                Jest wiec dobra nadzieja, ze dziecko moze jest zupelnie zdrowe i tylko matka najwyrazniej
                umyslowo nie domaga.
                • rosapulchra-0 Re: ? 03.09.10, 23:43
                  O_O, tego nie doczytałam
      • glasscraft Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 12:03
        Tupnij jeszcze nozka i zabierz zabawki do innej piaskownicy.

        Dziewczyno, przeczytaj co sama napisalas!!! Nikt Cie nie nazywal nieudacznikiem ani sierota.
        Dostalas kilka rad (jakiej kontretnie pomocy oczekiwalas, ze jej nie dostalas?), mozesz sie do nich
        zastosowac i odkrecic to, co sie nie udalo, albo pisac nastepne posty uzalajac sie nad soba i nie
        robiac nic, zeby samej sobie pomoc. Zaczynam sie przychylac do zdania edyty, ze Ty po prostu
        chcialas sie pobawic na forum.
        • justyna_w24 Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 13:16
          > (jakiej kontretnie pomocy oczekiwalas, ze jej nie dostalas?)


          Ja mam wrazenie ze meg333 oczekiwala rady jak szybko zalatwic benefity, a tu tylko dzwon do
          konsulatu i wracaj do Polski

          Zeby dostac zasilki trzeba pracowac przez jakis czas i odprowadzac podatki, poza tym meg333 w
          swietle prawa angielskiego nie jestes samotna matka. Samotna matka to taka ktora nie ma
          partnera, nie wazne ze twoj 'chlopak' nie jest ojcem dziecka, jesli z nim mieszkasz to samotna nie
          jestes.
          Nie wiem tez jak to jest w twoim councilu, ale jak ja przyjechalam z moja corka i szukalam szkoly to
          u nas powiedziano mi ze jak miejsca nie bedzie w wybranej przeze mnie to council znajdzie dla niej
          miejsce w innej, bo jest obowiazek edukacyjny. Nie chce mi sie wierzyc zeby w zadnej szkole na
          terenie twojego councilu miejsc nie ma...
          • mag333 Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 13:29
            odnośnie szkoły to powiedzieli w councilu że miejsce znajdą tylko tzreba czekać, a co do
            benefitów, to szczerze Ci powiem że nie chce o nich nawet słyszeć a w domu w którym mieszkam
            mieszka jeszcze trzech mężczyzn, no to masz rację że nie jestem samotna
            • dru.ga Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 13:35
              mag333 napisała:

              > Wszystkie polskie matki zyją tutaj z zasiłków, a jak ja wspomniałam na ten tema
              > t to od razu zostałam zaatakowana. Zeby się o nie starać powiedzieli mi
              ludzie u których mieszkam .

              jak tu jechałam t o m y ś l a ł a m o takim czymś jak benefity.

              koniec cytatu:-)))
              • steph13 Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 13:58
                mag333, bardzo sie placzesz w tych zalosnych opowiesciach. Jest oczywistym dlaczego tu
                przyjechalas. Mieszkasz z jakimis tlumokami, ktorzy poradzili ci szukac ksiegowego od benefitow,
                Zalozylas wlasny business (?), zapewne za porada tych samych geniuszy, ale nie posiadasz telefonu
                ani funduszy na autobus. Acha, ale masz dostep do komputera wiec kontakt z konsulatem chyba
                mozliwy???
                Twoj 'przyjaciel' najwyrazniej sie ... odprzyjaznil i egzystujesz na gruzach jakis nierealnych marzen.
                Wszystko byloby nie warte uwagi, gdyby nie fakt, ze uwiklalas w te twoje machinacje chore
                dziecko. Domyslam sie,ze masz wiecej niz 16 lat i powinnas miec jakas doze zdrowego rozsadku,
                chociazby dlatego, ze odpowiedzialna jestes za los syna. Przestan opowiadac brednie celem
                wzbudzenia litosci bo ta taktyka najwyrazniej nie dziala.
              • westlondon Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 14:00
                Mysle, ze zostalo pominiete "nie" w ferworze pisania.
                > jak tu jechałam t o m y ś l a ł a m o takim czymś jak benefity.
                >
            • justyna_w24 Re: MACIE WSZYSCY RACJĘ JESTEM SIEROTĄ I NIEUDACZ 03.09.10, 13:49
              a w domu w k
              > tórym mieszkam
              > mieszka jeszcze trzech mężczyzn, no to masz rację że nie jestem samotna

              Nie wiem czy tak ciezko przychodzi ci rozumienie co sie do ciebie pisze, czy poprostu nie chcesz
              zrozumiec...
              Napisalas ze mieszkasz z chlopakiem - to jest twoj partner i w swietle przepisow angielskich nie
              jestes samotna matka

              Jak nie chcesz slyszec o benefitach to po co dzwonisz o formy zamiast zadzwonic do konsulatu i
              wrocic do Polski?
    • ciocia_ala Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 16:36
      Ale daliscie dziewczynie popalic!!! Ciekawe, co jej tam w tym konsulacie powiedza? Zorganizuja jej bilet
      na Ryanair? Dzieciaka (chorego) nie przyjeli do szkoly i naprawde Was tak to dziwi? Znam dziewczyne,
      ktorej dziecka przez rok (!!) nie przyjeli do szkoly, bo jest przeludnienie.

      • glasscraft Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 16:40
        W konsulacie maja obowiazek pomoc obywatelowi RP, ktory chce powrocic do kraju, a nie ma na
        to srodkow finansowych.
        • ciocia_ala Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 16:54
          Zgadza sie, ale tylko w szczegolnych przypadkach.


          "W czym może pomóc konsul

          W przypadku utraty paszportu lub innych dokumentów podróży konsul może, po uprzednim
          potwierdzeniu tożsamości,

          •wydać paszport tymczasowy na powrót do kraju.
          W razie utraty pieniędzy konsul może:

          •pośredniczyć w nawiązaniu kontaktu z krewnymi lub znajomymi w Polsce;
          •w uzasadnionych przypadkach, jeżeli nie ma innych możliwości przekazania pieniędzy, wypłacić
          wnioskującemu kwotę, jaka zostanie wpłacona przez krewnych lub znajomych na konto Ministerstwa
          Spraw Zagranicznych w Warszawie;
          •w szczególnie uzasadnionych przypadkach udzielić zwrotnej pomocy finansowej niezbędnej na powrót
          do Polski najtańszym środkiem transportu, o ile turysta zobowiąże się do zwrotu pożyczki po powrocie.

          Należy pamiętać, że przekazywanie środków pieniężnych przez polskie przedstawicielstwa
          dyplomatyczno-konsularne ograniczone jest do wyjątkowych sytuacji. Na terenie Wielkiej Brytanii działa
          bardzo dobrze rozwinięta sieć bankowa, dzięki której można bez problemu przesłać pieniądze z Polski.
          Ponadto w kraju działają firmy świadczące płatne usługi transferu pieniędzy za granicę, które niemalże
          natychmiast po potwierdzeniu operacji wypłacają turyście za granicą równowartość kwoty wpłaconej w
          Polsce."

          Czarno widze ta pomoc konsulatu, jak juz oczywiscie sie do niego dodzwoni...
          • glasscraft Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 17:09
            Mysle, ze jezeli jest w tak drastycznej sytuacji, jak opisuje - chore dziecko, brak srodkow na
            jedzenie, mieszkanie i brak kogokolwiek w UK, kto moglby ja wspomoc finansowo etc i chce
            wracac na stale do kraju, to jest to wlasnie uzasadniony przypadek. Przynajmniej cos zrobi, zeby
            zmienic sytuacje, w ktorej sie znalazla zamiast siedziec na 4 literach i brac to dalej.
      • steph13 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 17:03
        >Dzieciaka (chorego) nie przyjeli do szkoly i naprawde Was tak to dziwi?

        Nie dziwi mnie wcale. W koncu chyba pierwszy obowiazek tutejszych wladz to znalezienie miejsc w
        szkolach tutejszym dzieciom ?????
      • edytataraszkiewicz Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 17:29
        ciocia_ala napisała:

        > Ale daliscie dziewczynie popalic!!! Ciekawe, co jej tam w tym konsulacie powied
        > za? Zorganizuja jej bilet
        > na Ryanair? Dzieciaka (chorego) nie przyjeli do szkoly i naprawde Was tak to dz
        > iwi? Znam dziewczyne,
        > ktorej dziecka przez rok (!!) nie przyjeli do szkoly, bo jest przeludnienie.
        >


        Mysle,ze nie dalysmy popali,a podpowiedzialysmy co moze zrobic.

        Ja napisalam,ze chcialabym pomoc,nie dostalam odpowiedzi.

        Moglabym jej i dziecku kupic bilet do Polski,ale nie znam dziewczyny i nic szczegolnego sie nie
        dowiedzialam poza tym,ze ma tu rodzine,ktora mieszka dlugo,chlopaka co ja olal i pieniedzy na
        jedzenie.

        Ale najwazniejsze czego sie dowiedzialam to to,ze bardzo chce wracac do Polski,wiec oferowalam
        pomoc bez ingerencji Konsulatu.
        • ciocia_ala Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 17:58
          Faktycznie, zauwazylam, ze zaoferowalas rzeczowa pomoc i nie dostalas zadnej odpowiedzi.

          Generalnie cala ta sprawa jest bardzo przykra.
          • mag333 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 18:07
            dajcie już wszyscy spokój , już wystarczająco przeczytałam na swój temat przykrych rzeczy, dziekuję
            wszystkim którzy mnie wsparli słowem i wszystkim którzy tak "wspaniale po mnie pojechali",
            dostałam niezłą nauczkę przez dwa dni, każdy jest mądry i potrafi dawać "dobre rady" i karcić ,
            nikomu nie życzę takiej sytuacji, jakoś dam radę , jeśli ktoś ma mi pomóc to i tak to zrobi, miłego
            klikania na forum.
            pozdrawiam wszystkich serdecznie i jeszcze raz dziękuje
            • justyna_w24 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 18:24
              Mag wez przestan pieprzyc. Kilkanascie razy dziewczyny pytaly cie jakiej konkretnie pomocy oczekujesz,
              Edyta oferowala ze kupi ci bilet do Polski - niby tak bardzo o tym poworcie marzysz, czemu nie
              skorzystasz?
              Liczylas ze posypia sie rady w stylu jak szybko zalatwic benefity, co i gdzie powiedziec itp, wszak
              wszystkie z nas siedza na benefitach. Takich rad nie dostalas i wielce obrazona jestes.
              Jestes niepowazna.
              • szymama Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 19:30
                mag iles tam, czy na prawde myslalas ze uslyszysz: "to podaj numer konta zrzucimy sie na
                mieszkanie i jakies w miare normalne zycie dla Was, bo dziecko jest niepelnosprawne" ? Sluchaj
                kazda z nas boryka sie tutaj z jakimis problemami, i lepiej czy gorzej sobie radzimy. Jakbys uzyla
                wyszukiwarki moglabys sie dowiedziec co myslimy o przyjezdzajacych tu Polakach, ktorzy jada po
                benefity nie przeppracowawszy ani jednego dnia tutaj.
                My pracujemy ciezko , niejedna z nas sie uczy, zeby podnosic kwalifikacje i znalezc lepsza prace,
                niejednokrotnie godzac prace na caly etat, zajmowanie sie dziecmi i nauke.
                Ja sama NIGDY I ZADNYCH benefitow tutaj nie otrzymywalam pomimo, ze jedno z moich dzieci
                chodzi do prywatnego przedszkola.
                Wiec prosze nie mow, ze wszyscy, bo na prawde nie wszyscy.
                Wez kobieto spakuj sie i swoje biedne niczemu winne dziecko i wracaj do Polski, bo juz tego kraju
                raczej nie uda ci sie naciagnac.
                powodzenia.
                • mag333 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 21:10
                  dobra pakuję walizki i niczemu niewinne dziecko i spadam
                  • magdal-ena78 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 22:41
                    To dlaczego nie skorzystasz z oferowanej Ci pomocy i nie podziekujesz za rady??? Przyjmujesz jakas
                    dziwna postawe dziewczyno. Posypaly sie posty z wszelkimi mozliwymi opcjami a Ty sie jeszcze
                    obrazasz, naprawde trudno to zrozumiec.
                  • rosapulchra-0 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 03.09.10, 23:41
                    mag333 napisała:

                    > dobra pakuję walizki i niczemu niewinne dziecko i spadam

                    zachowujesz się jak, nie przymierzając, moja mać :>
                    nikt ci nie zaproponował kasy, tylko podał informację, jak ci pomóc, a ty się
                    obrażasz
                    żenada
                    • genetix81 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 07.09.10, 00:26
                      Mnie zastanawia tylko jedna rzecz - skoro Mag ma dostep do internetu to czemu nie poszuka sobie jakis informacji o zasilkach (skoro jej niby tylko na tym zalezy). Przeciez tego jest w brud! Wystarczy wpisac w wyszukiwarke interesujace nas haslo, wcisnac Enter i juz!
                      Ogolnie jestem w szoku, przeczytalam kazdy post po kolei...
                      W szczegolnosci zainteresowaly mnie zacytowane przez jedna z was fragmenty ktore napisala Magg w innych postach!

                      Magg - Jesli rzeczywiscie jest tak ze szukasz dziewczyno sensacji wokol siebie to wspolczuje....Zal mi Ciebie. Jesli prawda jest to co piszesz to wspolczuje.
                      Nie bede osadzala Twojego zachowania, ale wydaje mi sie ze jesli ktos rzeczywiscie potrzebuje pomocy, to po pierwzsze potrafi okreslic konkretnie czego potrzebuje, a po drugie diala!
                      UK jest krajem gdzie zasilki z nieba nie spadaja. Wcale nie jest latwo o pomoc od panstwa. Ja sama nigdy z pomocy nie korzystalam ale znam wiele osob ktore otrzymuja pomoc od tutejszego rzadu. Nie bylo im latwo.

                      Wydaje mi sie tez ze jesli jest sie bardzo zdesperowanym to sie dziala a nie pisze na forum jakim sie jest biednym.
                      Jesli potrzebowalas pomocy w sensie wsparcia psychicznego to wystarczylo jasno to okreslic w poscie. Wtedy na pewno bysmy Cie pocieszyly. Ale blagam nie wyjezdzaj z tekstami typu: jestem nieudaczniczka czy cos w tym stylu, bo to jest zalosne.

                      Wez sie do roboty, zacznij konkretnie dzialac. Szukaj informacji w konkretnych miejscach, na konkretnych stronach internetowych.
                      No nie, w szoku jestem...
                  • carmelaxxx Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 07.09.10, 12:44
                    mag a czyja to wina ze niewinne dziecko znalazlo sie w takiej sytuacjii? jedynie do kogo mozesz miec pretensje to sama do siebie no i troche do twojego " partnera" ze ci oczy namydlil
                  • zyczliwy0 Re: jestem w beznadziejnej sytuacji 07.09.10, 23:12
                    Bye..trollu
    • eastern-strix idz do councila 08.09.10, 10:23
      social services (opieka spoleczna) sfinansuje Ci porwot do domu.

      przykro mi,ale benefity Ci sie nie naleza. wiem, bo pracowalam w UK jako doradca m.in. do spraw benefitow.
      • glasscraft Re: idz do councila 08.09.10, 10:59
        Mysle, ze social services nie maja zadnego obowiazku finansowania powrotu do kraju pochodzenia dla obywatela innego panstwa i pewnie ja skieruja do naszego konsulatu. Tylko, ze jakos mi sie widzi, ze zakladajaca watek akurat tym rozwiazaniem nie jest zainteresowana.
        • eastern-strix Re: idz do councila 08.09.10, 13:02
          Nie maja obowiazku, ale bardzo chetnie to robia. Wiem z doswiadczenia (zawodowego).

          Zalozycielka watku napisala,ze chce wracac, dlatego jej to proadzilam. Swiadczenia socjalne jej sie niestety nie naleza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja