gabez1
07.09.10, 21:32
Moje dziecko zaczelo w ten poniedzialek przedszkole (prywatne 3 poranki). Dlugo szukalam odpowiedniego przedszkola, i to wybrane najlepiej mi odpowiada.
Moj syn - lat 3 - zachowywal sie wczoraj swietnie, nie plakal, ladnie sie bawil - idylla.
Dzis o 11 rano dostalam telefon z przedszkola, ze zdarzyl sie wypadek, moje dziecko jest upset i poproszono mnie o przybycie. Bylam na miejscu w 5 minut, menedzerka bardzo mnie przepraszala za zaistniala sytuacje.
Dziecko bylo na ogrodzie, szlochalo, nos purpurowy.
Menedzerka poprosila mnie, zebym sprawdzila u lekarza, czy wszystko ok. Natychmiast pojechalam na pogotowie, nos nie zlamany, zalecono obserwacje.
W przedzkolu, w wyniku zabawy drewniana deska, moj syn doznal tego obrazenia.
Wyglada nie najlepiej.
Moja szwagierka powiedziala mi, ze mam prawo ubiegac sie o odszkodowanie. Ja z kolei nie chce, poniewaz nie chcialabym, aby w jakokolwiek sposob odbilo sie to negatywnie na moim dziecku ( nie wiem, w zachowaniu pracownikow wobec niego,okazywanej pomocy, serdecznosci, itp).
W koncu ma tam spedzic najblizszy rok i chcialabym, aby byl tam szczesliwy:-)
Jak byscie zachowaly sie w tej sytuacji?