cherrie
08.09.10, 09:18
Synek tydz temu skonczyl 5 m-cy i do tej pory byl wylacznie na piersi.
Od 2 tyg zaczal delikatnie spadac z 75 centyla, teraz znowu jakby nieco lepiej.
Ale chodzi o to, ze synek domaga sie cyca co 1-1,5- 2 godz, w nocy rowniez zrobil sobie z mojej piersi smoczka chyba ( pocyca 2-3 razy i spi), tyle ze to robi bardzo czesto. Ja potem mam problemy ze spaniem.
W dzien maluch spi 3 x po 20 min, ale jak poloze sie z nim i ma dostep do cyca to spi ( cycajac od czasu do czasu) nawet 2,5 godz!
Poza tym, najbardziej uciazliwe jest to cycanie w dzien. Co chwile, tzn co 1,5-2 godz. Problem nie tylko w tym , ze musze byc caly czas blisko , ale jak sie spoznie z podaniem cyca 10 min to maly wpada w furie jakas. Ryczy, cyca juz nie chce i nic go nie uspakaja oprocz noszenia na rekach. A jest co nosic - 8,3 kg!
W dodatku moj ginekolog i teraz pl pediatra u ktorego bylismy pytac o szczepienia ( z tej samej konferencji chyba wrocili), twierdza ze najnowsze zalecenia by karmic piersia do 6 m- cy.
W UK zalecaja karmic jak najdluzej, wiem tez ze to dobre dla dziecka i matki ( chodzi o mniejsze ryzyko raka piersi), ale ja z tym cycem psychicznie wysiadam.
Co robic Drogie Mamy?