nieprzyjemna sytuacja - auto

24.09.10, 13:21
Tak mi dzis jeden facet cisnienie podniosl, ze az musze sie wyladowac.

Pojechalam dzis po mala (2 lata) do przedszkola i zostawilam samochod na przedszkolnym parkingu. Dzis u nas leje. Kolo mnie nie stal zaden inny samochod. Trzy miejsca dalej jeden samochod, a z drugiej strony kompletnie nikt - jakies 15 miejsc. Wychodze z przedszkola kolo mnie zaparkowal jakies facet - od strony gdzie musze wsadzic mala. Kombinuje jak kon pod gore, ale nie da rady i musze oprzec moje drzwi o jego samochod. Delikatnie wiec dotknelam, a facet na mnie z morda, ze rysuje mu samochod. Mowie grzecznie, ze tylko dotknelam, bo musze dziecko wsadzic do auta, a on zaparkowal tak blisko, ze nie moge drzwi otworzyc. Wiec on do mnie, ze powinnam wycofac i dopiero potem wsadzic dziecko do samochodu. Normalnie szczenka mi opadla. Wciaz nie moge uwierzyc, ze poradzil mi zostawic dwolatka w deszcz na parkingu i wyjechac samochodem...
    • judyta76 Re: nieprzyjemna sytuacja - auto 24.09.10, 13:51
      hmm..
      witaj
      to pewnie jeszcze jedna z tych dobrych rad od ludzi, którzy sami nie posiadaja dzieci. Ciezka sprawa jest tu u nas z tymi parkingami. jesli pan miesci sie w swoich liniach moze miec pretensje, ze mu rysujesz auto skoro on dobrze zaparkowal. Ja staram sie stawac tak aby ze strony gdzie mam malutka miec wiecej miejsca, choc czasem tez ciezko sie zmiescic.
      Jesli uprzejmy Pan siedzial w aucie moglas go poprosic zeby przestawil auto abys mogla wlozyc dzicko do fotelika, niniejszym wytlumaczyc mu ze nie mozesz zostawic 2 latka samego i robic manewrow na parkingu. Pan powinien zrozumiec i ulatwic Ci sprawe.
      Najbardziej lubie miejsa na parkingach przy supermarketach specjanie sostosowanych dla ludzi z malymi dziecmi, ale niestety tez jest ich tylko kilka i ciagla walka o nie :)))

      Pozdrawiam
      a Panem bez wyobrazni nie przejmowalabym sie
    • aniaheasley Re: nieprzyjemna sytuacja - auto 24.09.10, 14:05
      .... A facet dzisiaj w pubie bedzie opowiadal kumplom jak to zaparkowal samochod i po chwili jakas stupid f*****ing bitch z bachorem zarysowala mu drzwi jego ukochanego samochodu :)
      • ciocia_ala Re: nieprzyjemna sytuacja - auto 24.09.10, 14:14
        "stupid POLISH f*****ing bitch z bachorem" :) Sprawdzilam, czy rzeczywiscie nie porysowalam - nie, nie porysowalam. Drzwi dotykaly miejsca gdzie on mial akurat zamkniecie do wlewu paliwa, doslownie na laczeniu...

        • 7oz Re: nieprzyjemna sytuacja - auto 24.09.10, 14:39
          ciocia_ala napisała:

          > "stupid POLISH f*****ing bitch z bachorem" :) Sprawdzilam, czy rzeczywiscie nie
          > porysowalam - nie, nie porysowalam.

          A ja chyba właśnie porysowałam... Chyba bo samochód miał już wgnieceń i zarysowań, że trudno wypatrzeć czy to stare czy ja się też dołożyłam. A wszystko przez to, że ktoś mi bezczelnie zablokował wyjazd z garażu. Właśnie takim gratem którego właściciel wszystko ma gdzieś bo jego samochód to stary poobijany szmelc i guzik go obchodzi kolejna rysa i parkuje gdzie ma ochotę. Też mnie jasna krew zalała bo manewrowałam z 10 minut żeby się wydostaś i prawie się spóźniłam po dziecko do przedszkola. Mieszkam koło płatnego parkingu, kiedyś był bezpłatny to nie było problemu ale gmina stwierdziła, że na wszystkim trzeba zarabiać postawiła parkomaty no więc wszyscy teraz parkują na okolicznych uliczkach bo nic nie kosztuje a parking stoi pusty. Tyle, że to już nie gmniny problem, że ja nie mam gdzie zaparkować a nawet wyjechać z garażu czasami nie mogę. Zaraz zacznę szukać gdzie mam skargę na to parkowanie napisać choć nie wierzę, że coś osiągnę :(
          • clonek13 Re: nieprzyjemna sytuacja - auto 24.09.10, 16:19
            trzebabylo od razu zadzwonic, u nas ledwo wybierzesz numer telefonu juz jest facet z blokada w reku a druga pisze facetowi mandat :))
            • 7oz Re: nieprzyjemna sytuacja - auto 24.09.10, 16:34
              A to nie jest tak, że to musi być teren prywatny z oznakowanymi tabliczkami, że zakładają blokady żeby taki ktoś przyjechał? U nas nie jest. Gdzie można z taką sprawą dzwonić?
              • gosiash Re: nieprzyjemna sytuacja - auto 24.09.10, 17:38
                Tylko, że jak gość blokuje wyjazd z garażu, to taka blokada jeszcze gorzej, bo już wtedy zupełnie nie odjedzie ;)
                • m0nalisa Re: nieprzyjemna sytuacja - auto 24.09.10, 21:38
                  ja mieszkam kolo szkoly, o 9 i 3 mamy masakre na ulicach, wiekszosc rodzicow odbiera dzieci samochodami, czesto nie moglam wyjechac i wjechac pod dom, ulica tez przejechac sie czasem nie da bo rodzice parkuja po obu stronach w koncu wazkiej uliczki. Na szczescie to tylko 2 razy dziennie, poza tym no gdzie maja ci rodzice parkowac- ja pewnie tez gdzies bym tak komus stawala pod domem. Nie jest wiec to tak uciazliwe.
    • drosophila.melanogaster Re: nieprzyjemna sytuacja - auto 25.09.10, 11:01
      Chyba doleje oliwy do ognia ale coz...W sumie nie dziwie sie facetowi.Co prawda nie musial zaraz z twarza ale tez bym sie wkurzyla.Kultura jazdy jest tutaj dosc wysoka ale jesli chodzi o parkowanie grrrrr...Wiem,ze nie porysowalas auta ale moglas zapakowac dziecko w fotelik od drugiej strony.Niestety tez czesto tak robie gdy ktos mnie przyblokuje i nie mam nawet jak drzwi otworzyc.Na pewno widzialas ile samochodow tu jezdzi z rysami lub wgnieceniami na drzwiach.Moze facet byl przewrazliwiony bo ktos mu kiedys wlasnie tak urzadzil auto?
Pełna wersja