derka1
24.09.10, 16:23
Taki dzien "skargowy" to ja tez dorzuce - historie o szafie.
Szafe zamowilam 7 tygodni temu w Furniture Village. Miala zostac dostarczona w tym tygodniu, dzisiaj dokladnie, ale rano pan zadzwonil z informacja, ze sie te 7 tygodni temu pomylil i musi ze mnie dodatkowo sciagnac - £100 za delivery i bez tego szafy nie bedzie. Rozumiem, ze mylenie sie jest rzecza ludzka i mysle, ze gdyby wykonal ten telefon dzien czy dwa po moi zakupie to podeszlabym do calej sytuacji bardziej zyczliwie tzn zgodzila sie na dodatkowa zaplate, ewentualnie znalazla sobie inna szafe w innym sklepie. No ale takie zachowanie uwazam za co najmniej niepowazne. Od rana czekam na telefon od szanownego managera i sugestie rozwiazania calej sprawy ale poki co bez skutku.
Szkoda, ze zima idzie. Wywalilabym wszystkie rzeczy, ktore mialy znalezc miejsce w szafie i przeniosla sie do namiotu.