Letting agency saga w odcinkach

25.09.10, 11:41
Wynajelismy mieszkanie w zeszlym miesiacu poprzez calkiem porzadnie wygladajaca letting agency. Mieszkanie na pierwszy rzut oka bardzo mile, czyste, zadbane - hece zaczely sie po przeprowadzce. W pierwszym tygodniu poinformowalismy ze nie dziala prysznic (elektryczny), pralka, a lozko jest do wymiany. Do listy dorzycilismy: kaloryfer (tydzien 2), wentylacje w lazience (tydzien nr 3) a ostatnio takze boiler (tydzien 4), bo szlag trafil ciepla wode i szlag trafil drugi prysznic. Agencja dziala w imieniu landlorda, ktory mieszka poza UK i najwyrazniej nie posiada dostepu do telefonu i nie ma kontaktu. Ogolnie rzecz biorac, zasugerowano nam ze to nasze problemy i mamy sobie sami radzic.

Jedyna rzecz ktora przychodzi mi do glowy to Private Rented Housing Panel (rzecz ma sie w Szkocji) bo mieszkanie tylko na kilka miesiecy i wolelibysmy sie nie przeprowadzac. Czy macie inne pomysly? Szlag mnie przez nich trafi...

    • truskawkowe_studio Re: Letting agency saga w odcinkach 25.09.10, 11:48
      rozmawialiscie z menagerem agencji? trudno mi uwierzyc ze wam powiedzieli ze to Wasz problem. Jesli tak olalisprawe to napiszcie list ze maja X dni na naprawy po uplywie tgo czasu sami wezwiecie specjalistow a koszty odejmiecie od czynszu i wyslac agencji kopie rachunkow za naprawy.
      • redona Re: Letting agency saga w odcinkach 25.09.10, 12:58
        poraz sie w cab, wez contact i cala korespondencje, oni powinni Tobie pomoc z tym problemem.


        Pozdrawiam zycze powodzenia!
        • last_green_eyes Re: Letting agency saga w odcinkach 25.09.10, 13:34
          Do tej pory wyslalismy agencji liste rzeczy do naprawy i zostawilismy sobie kopie listu na przyszlosc - tak nam poradzilo PRHP jesli chcielibysmy zlozyc skarge. Mamy tez kopie emaili wyslanych do agencji (probowalismy tez dzwonic, ale chcielismy miec paper trail). Kazda rozmowa konczy sie tak samo - meble mozemy kupic sami, stare wywiezc na wlasny koszt, wentylacje przeczyscic sami, a w ogole to wszystko powino byc zaznaczone na poczatkowym inventory (jest i nawet im podkreslilam zeby nie przegapili).

          To co mnie wkurza to odpowiedz na kazde zazalenie. Nie chcemy sie przenosic - pewnie nie ma to nawet sensu jesli wynajmujemy tylko tymczasowo - ale attitude agencji doporwadza mnie do szalu, zwlaszcza komentarze ze 'do tej pory nie bylo problemow'. Grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

          Dzieki za odpowiedzi.
Pełna wersja