last_green_eyes
25.09.10, 11:41
Wynajelismy mieszkanie w zeszlym miesiacu poprzez calkiem porzadnie wygladajaca letting agency. Mieszkanie na pierwszy rzut oka bardzo mile, czyste, zadbane - hece zaczely sie po przeprowadzce. W pierwszym tygodniu poinformowalismy ze nie dziala prysznic (elektryczny), pralka, a lozko jest do wymiany. Do listy dorzycilismy: kaloryfer (tydzien 2), wentylacje w lazience (tydzien nr 3) a ostatnio takze boiler (tydzien 4), bo szlag trafil ciepla wode i szlag trafil drugi prysznic. Agencja dziala w imieniu landlorda, ktory mieszka poza UK i najwyrazniej nie posiada dostepu do telefonu i nie ma kontaktu. Ogolnie rzecz biorac, zasugerowano nam ze to nasze problemy i mamy sobie sami radzic.
Jedyna rzecz ktora przychodzi mi do glowy to Private Rented Housing Panel (rzecz ma sie w Szkocji) bo mieszkanie tylko na kilka miesiecy i wolelibysmy sie nie przeprowadzac. Czy macie inne pomysly? Szlag mnie przez nich trafi...