rosapulchra-0
29.09.10, 13:06
Pochorowałam się okrutnie w swoim czasie, co skutkowało ponad dwumiesięcznym pobytem w szpitalu, ogólnym cierpieniem fizycznym, wielkim spadkiem wagi, do tej pory nie jestem w stanie pracować.
Szybko napiszę, że moim zdaniem był to błąd lekarski. Do szpitala zgłaszałam się regularnie co najmniej raz na dwa tygodnie z bólem nie do wytrzymania i niekontrolowanymi wymiotami. Miałam w tym czasie już termin operacji woreczka żółciowego, bo stwierdzono w nim kamienie. Zaraz po operacji, po wybudzeniu z narkozy zaczęłam wymiotować krwią i radośnie rzygałam tak przez dwa dni. Okazało się, że podczas operacji pękł mi wrzód na dwunastnicy, o którym nawet ja sama nie wiedziałam. Przed operacją miałam zrobionych mnóstwo badań, co najmniej 3 gastroskopie, po operacji również. Zanim doszło do operacji w szpitalu byłam kilkakrotnie, żaden z doktorów nawet nie wspomniał o wrzodzie.
I teraz przechodzę do sedna - szukam firmy prawniczej, która by wspomogła mnie w uzyskaniu odszkodowania. Wszystkie, których reklamy czytam, zajmują się przede wszystkim wypadkami, z kilkoma rozmawiałam, ale odmówili pomocy.
Jeśli możecie coś polecić, będę wdzięczna.