przedszkole, ospa i ciąża

29.09.10, 19:32
Corka ma w ten piatek pojsc pierwszy raz do pre-school. Dzisiaj rozmawialam z kolezanka, ktorej synek tam juz chodzi, w poniedzialek dostala karteczke z informacja ze jedno z dzieci ma ospe. W ogole bym sie tym nie przejela, gdyby nie to ze jestem w 30tc. Ospy nie przechodzilam, z dzieciecych chorob mialam tylko odre, jakas zdrowa bestia ze mnie, mimo kontaktu z rowiesnikami.
Przejrzalam wyszukiwarke, troche watkow juz o tym bylo. Gypsi napisala "Kobiety w ciazy powinny unikac osob z zakaznymi wysypkami zawsze, to zlota regula" nawet jezeli juz ospe przechodzily. Nie wiem czy mam isc do GP i poprosic o zbadanie przeciwcial. Czy po prostu przetrzymac corke jeszcze 2 tyg w domu. Co byscie zrobily na moim miejscu?
Druga sprawa, juz miej wazna. Oczywiscie moj maz materialista od razu wspomnial o oplatach. Wiem, ze sie placi jesli dziecko nie przyjdzie, ale co jesli nawet jeszcze nie zaczelismy? Jesli mam zaplacic to tym bardziej oczekiwalabym od nich wiadomosci przez telefon. Chyba ze zostalabym postawiona przed faktem dokonanym w piatek, a moze wcale bym sie nie dowiedziala. Dodam, ze placowka nie jest oblegana, mozna z dnia na dzien zapisac dziecko.
    • gypsi Re: przedszkole, ospa i ciąża 29.09.10, 19:52
      Okres wylegania sie ospy to 14-21 dni, wiec zanim wszystkie dzieci polapia od siebie nawzajem i przechoruja, to i rok szkolny sie skonczy.
      Poszlabym sprawdzic te przeciwciala - bedziesz wiedziec raz na zawsze.
      Tez myslalam (jak i moi rodzice), ze nie przeszlam ospy w dziecinstwie - dopoki nie wywypalo mnie polpascem...
      • abri Re: Do Gypsi 05.10.10, 00:32
        Gypsi, bede wdzieczna jesli tu jeszcze zajrzysz.
        Otoz badanie krwi wykazalo ze niestety nie mam przeciwcial.
        Poslalam corke do przedszkola, bo chyba lepiej bedzie jesli te ospe zlapie teraz a mi podadza przeciwciala, niz po porodzie zachorujemy wszyscy po kolei, lacznie z mezem i maluszkiem. Nawet nie chce myslec o ospie u noworodka :(
        Zreszta corka moze zlapac ospe lub inne chorobsko gdziekolwiek, codziennie chodzimy na jakies playgroup.
        • dag_dag Re: Do Gypsi 05.10.10, 00:45
          Ja też nie chorowałam nigdy na nic, mój mąż też, żadna z naszych córek. A wcale nie siedzimy w domu, mąż codziennie jeździ metrem, kuzynka nam niechcący dziecko z ospą podrzuciła gdy byłam w pierwszej ciąży, w klasie starszej córki ospa przeszła gdy byłam w ciąży z młodszą. Chyba jednak nie jest tak łatwo się zarazić :) Czego Ci życzę, bądź dobrej myśli!
    • murasaki33 Re: przedszkole, ospa i ciąża 05.10.10, 00:55
      Roznie bywa, corka przyniosla ospe, gdy syn mial 2 mies, oboje przeszli lekko.
Pełna wersja