bebe52
30.09.10, 14:36
Właśnie dzisiaj moja córka 5 lat poszła pierwszy raz do szkoły.
Najbardziej mnie zdziwiło to że byliśmy umówieni wcześniej na obejrzenie szkoły,kupienia mundurku i w ogóle z zapoznaniem się ze wszystkim dla mnie i dziecka super.
Potem zaprowadzono nas do klasy do której będzie uczęszczać dziecko i tu zdziwienie dzieci wstały z krzesełek przywitały nową uczennicę wierszykiem i piosenką,pani poprosiła chłopczyka o wskazanie dziecku szatni i pomocy w rozebraniu się z kurtki i powieszeniu jej,wziął ją za rączkę i zaprowadził do stolika gdzie już czekało na nią miejsce i jej przybory.
Pani nauczycielka oznajmiła że to wszystko, żeby się nie martwić że da sobie radę i kazała iść do domu dla mnie szok bo przecież miało być tylko oglądanie a nie od razu zostawanie w szkole,nikt mnie wcześniej o tym nie poinformował że już dziś dziecko będzie w szkole.
Z jednej strony dla mnie szok bo to takie nie zapowiedziane było (dziecko raczej się nie przejęło,zajęło się rysowaniem i innymi dziećmi) ale z drugiej strony bardziej bym się stresowała jak bym wiedziała a tak poszłam,obejrzałam szkołę,dowiedziałam się wszystkiego i zostawiłam dziecko.
Czy we wszystkich szkołach tak jest czy tylko w mojej.