Gypsi - hashimoto

02.10.10, 12:41
Wyszukałam stare wątki na temat tarczycy i w jednym napisałaś, że hashimoto się tu diagnozuje badaniami z krwi.
Jakimi? Czy miałaś na myśli tylko standardowe TSH i ewentualnie FT4?
Czy badają tu aTPO, aTG, aTRAB?
Pytam żeby wiedzieć, czego mogę oczekiwać od GP.
I jeszcze jedno - gdybym chciała zrobić badania krwi prywatnie: jak się za to zabrać?
Potrzebuję skierowania od GP? Można zrobić płatne badanie w przychodni/szpitalu czy muszę szukać prywatnego laboratorium?
    • gypsi Re: Gypsi - hashimoto 02.10.10, 22:56
      Przeciwciala, a nawet biopsje tez sie robi, ale raczej u endokrynologa (skierowanie od GP), choc do leczenia wiele to nei wnosi..
      Prywatne badania albo ze skierowaniem od GP, albo w prywatnej przychodni, ktora zwykle wspolpracuje w laboratorium.

      Leczenie w stadium niewydolnosci suplementacja hormonow, w stadium nadczynnosci (zwykle krotkie i przejsciowe - jak nadczynnosci), jesli wole b. duze i uciska na sasiednie narzady - operacyjne. Jesli sa przeciwciala, a hormony w porzadku (albo tylko TSH wysokie) to mozna tyroksyne w malej dawce wlaczyc od razu.
      • galadriella Re: Gypsi - hashimoto 02.10.10, 23:57
        Dzięki, ale bardziej mi chodziło najpierw o diagnozę - czyli czego mogę oczekiwać od GP.
        Żeby te przeciwciała u endokrynologa zbadać najpierw trzeba się jakoś do niego dostać.
        Nie wiem jak to się robi _przed_ ich uzyskaniem.
        W innym wątku pisałaś też, że nawet USG jest tylko badaniem dodatkowym i też niewiele wnosi.

        Chodziło mi o to na jakiej podstawie i w którym momencie (jeszcze u GP?) jest szansa na zdiagnozowanie Hashimoto w tutejszym systemie.
        • gypsi Re: Gypsi - hashimoto 03.10.10, 11:37
          Wydaje mi sie, ze wiekszosc GP ( w tym ja) widzac zdecydowana niedoczynnosc zapisze hormony od razu i bedzie monitorowac dawke poprzez TSH.
          Widzac nadczynnosc - wlaczy leki i skieruje do endokrynologa.
          Widzac zaburzenia TSH, przy normalnym poziomie fT3 i fT4 - przy braku objawow dalsza obserwacja z powtarzaniem badan albo przy objawach hormony w malej dawce.
          Widzac wole - endokrynolog lub USG (w zaleznosci od lokalnych rozwiazan, ja z reguly najpierw USG).

          Wytlumacz mi prosze, jakie ma znaczenie zdiagnozowanie czy to "zwykla" niedoczynnosc czy Hashimoto? Obie leczy sie tak samo - podawaniem hormonow tarczycy do konca zycia.
          • galadriella Re: Gypsi - hashimoto 03.10.10, 12:50
            Bardzo się starałam, żeby moje pytania nie zabrzmiały napastliwie - naprawdę zasięgam informacji, nie atakuję systemu... Nie do końca mi chyba wyszło, bo z tonu Twojej odpowiedzi wygląda jakbyś jednak poczuła się zaatakowana - przepraszam jeśli rzeczywiście tak to odebrałaś, nie było to moim zamiarem.

            > Widzac zaburzenia TSH, przy normalnym poziomie fT3 i fT4 -

            No właśnie tu jest problem, bo TSH było w normie i nikt nawet Ft4 nie badał, o Ft3 w ogóle nie mówiąc. Żadnych dodatkowych badań (nawet palpacyjnych).
            Nie mam zastrzeżeń do dostępu do innych specjalistów - ponieważ objawy były niespecyficzne dla tarczycy - ale ci inni specjaliści wykluczyli chorobę ze "swojego zakresu zainteresowania" i trafiliśmy do punktu wyjścia.
            Piszę mało konkretnie ale niekomfortowo się czuję omawiając swoje zdrowie publicznie...

            > Wytlumacz mi prosze, jakie ma znaczenie zdiagnozowanie czy to "zwykla" niedoczy
            > nnosc czy Hashimoto? Obie leczy sie tak samo - podawaniem hormonow tarczycy do
            > konca zycia.

            Bo jeśli to rzeczywiście Hashimoto, to na razie bez niedoczynności i nie wychodzi w TSH.
            Podejrzenia mam na podstawie historii rodzinnej (mama zdiagnozowana późno już w gigantycznej niedoczynności) i zrobionego w Polsce USG (pomiędzy milionem innych badań, przebadałam się cała bo czuję, że coś jest nie tak - a tu w ciągu roku nic nie udało się wyjaśnić).
            Z tego polskiego USG wyszło autoimmunologiczne zapalenie i zdecydowane zalecenie dalszej diagnostyki endokrynologicznej... Na nic więcej nie starczyło mi tam czasu, wróciłam tu i nie wiem co dalej.
            Z powodu przeprowadzki zmieniłam GP, na razie zrobił mi TSH które ciągle jest w normie - nawet spada. Poziomu hormonów nie badano. Ja mogę sobie podejrzewać nadczynnościowy początek Hashimoto, ale nie chcę się sama diagnozować...
            Zbieram się do kolejnej wizyty ale naprawdę nie wiem, jak z nim rozmawiać. Głupio mi proponować mu diagnozę, na polskie wyniki i zalecenia zareagował z grubsza tak jak Ty, czyli "Ale po co?..." Te badania, które zlecił (odebrałam sobie wyniki z recepcji) są w normie.
            Objawy mnie wykańczają, w Polsce bywam rzadko i wolałabym polegać na tutejszym systemie, a nie lecieć tam badać samej przeciwciała. Dlatego się próbuję dowiedzieć jak ten system działa.
            • gypsi Re: Gypsi - hashimoto 03.10.10, 12:57
              Pytania nie zabrzmialy napastliwie, a ja nie chcialam, zeby tak zabrzmialy odpowiedzi:)
              Tylko myslalam, ze sprawa niedoczynnosci jest jasna, a Ty chcesz potwierdzac, czy to Hashimoto czy nie.

              W sytuacji, o ktorej piszesz - sa objawy, a TSH w normie, podejrzenie w USG - dalsza diagnostyka jest konieczna, bez dwoch zdan.
              Porozmawiaj jeszcze raz z GP (koniecznie przetlumacz USG, jesli nie umiesz to podeslij na gypsi.uk@gmail.com), jesli bedzie oporny wyslac na chocby, fT3, fT4 to popros o skierowanie do endokrynologa po "second opinion".
              • galadriella Re: Gypsi - hashimoto 03.10.10, 13:32
                Dzięki, napisałam na priva.
Pełna wersja