jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem?

03.10.10, 14:17
Kobiety, znowu musze prosic Was o pomoc.
Ze mna coraz gorzej, w piatek mam wizyte u GP, maz zalatwil mi bad. krwi na wtorek - tak zeby wyniki byly w pt.
Nie pytam o sugestie typu co mi moze byc itp., wiec prosze nie komentujcie tego nawet.
Dzisiaj zdalam sobie sprawe, ze nie jestem w stanie robic juz prawie nic. Nie mam tutaj zadnych znajomych, w Plmam mame ktora opiekuje sie tata chorym na raka i siostre, ktora wlasnie dostala nowa prace, wiec nie przyleci.Poza tym, ze wzgl na tate nie chce ich martwic. Tesciowa tez odpada.

Chodzi o to, ze wlasnie zdalam sobie sprawe, ze w kazdej chwili moge byc niezdolna do opieki nad synkiem.
Podpowiedzcie prosze, bo mi mozg odmawia posluszenstwa o czym pomyslec, jak przygotowac meza - narazie ja sie wszystkim zajmowalam.
Z rzeczy, ktore juz mu przekazalam:
- kupic w supermarkecie gotowe mleko w kartonikach - ale nie wiem jakie (maly na cycu caly czas) na wypadek, gdybym musiala isc do szpitala/dostala jakies leki/nie byla w stanie karmic itp.
- kupic w superm. sloiczki z baby food - tutaj tez nie wiem co mam mu zzasugerowac?
- napisalam na kartce jak sie karmi butelka i jak podawac papki, oraz jakich pieluszek uzywamy

ale to tyle, reszty nie wiem. Mozecie mi/nam jakos pomoc? Cojeszcze maz musi wiedziec, gdybym nie byla w stanie wstac jutro z lozka?
A...i jeszcze jedno.Nie linczuje go, jesli beddzie o cos pytal na forum w moim imieniu;-)
Dzieki za pomoc.
    • edytataraszkiewicz Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 14:46
      cherrie Twoj post brzmi groznie.
      Dlaczego nie poprosisz pomocy lekarza od zaraz.Nie wiem dlaczego zwlekasz,jesli w TAKIM STANIE JESTES? Dlatego tez postanowilam to skomentowac.
      Twoj maz powinien poruszyc niebo i ziemie,abys juz byla po rozmowie z lekarzem!!!
      To co opisujesz bardzo mnie niepokoi,psyhika Twoja nie wytrzymuje natloku zajec.

      Maz powinien Ci pomoc w pierwszej kolejnosci.

      Jak meza przygotowac?

      Po prostu powiedziec ,napisac,jak sie robi,co,gdzie kupuje,jak podawac itd.
      Moj potrzebowal tygodnia,pozniej moglam sobie nawet wyjechac i sam zostawal.Nie boje sie go zostawiac z dzieckiem bo wiem,ze lepiej nikt nie umie.
      • wiwi1 Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 14:58
        Cherrie, rzeczywiscie bardzo niepokojace jest to co piszesz. Jesli Twoj maz przejmie obowiazki to pewne rzeczy i tak zaczna wychodzic w trakcie opieki, Twoj maz na pewno sobie swietnie poradzi.
        Jesli chodzi o mleko to powiem Ci tylko tyle, ze ja tez synka karmie piersia, ale jak mial isc do przedszkola to chcialam kupic na w razie czego kilka buteleczek gotowego mleka. Probowalam rozne i zadnego nie chcial tknac. Moze jesli by Ci sie udalo to sprobuj odciagnac swoje mleko?
        Trzymaj sie mocno, na pewno wszystko bedzie dobrze.
        Pozdrawiam:)
    • yadrall Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 14:55
      Przede wszystkim bardzo wspolczuje sytuacji :(
      Poza tym kurcze troche szkoda,ze Twoj maz od poczatku nie uczestniczyl w zajmowaniu sie mala. Wiem,wiem karmic piersia nie da rady,ale cala reszta to juz powinna byc mu znana. U nas jest tak,ze gdybym ja dzis zalegla bez wladzy w ciele i na duchu to chlop by sobie poradzil bez wiekszego klopotu. Tylko,ze ja mam swiadomosc,ze jak wroce do pracy to bedziemy sie opiekowa malym na zmiane,wiec on musi wiedziec to co i ja wiem.

      Co do Twoich pytan.
      Ja mojemu daje Aptamil,ale trudno przewidziec jakie mleko zaakceptuje Twoja corka. Niestety jezeli jest piersowa i bezsmoczkowa moze byc duzy problem-nie w mleku,ale w piciu przez smoczek. Piersiowe dzieci niebardzo chca ssac smoczki-zadne... Nie wem na jakim etapie jestes z nauka picia np. z kubeczka czy niekapka? Moze bidon ze slomka? Niestety tez metoda prob i bledow.
      To samo z jedzeniem. Jezeli podajesz sloiczki to niech maz daje te same. Jezeli zas dopiero rozpoczynasz rozszerzanie diety to pokojeji testujcie co malej podpasuje-dodam,ze moj synek plul kazdym sloikiem... Wiec ja mu kupilam slodkiego ziemniaka+buttrenut i gotowalam po kilka kawalkow plus potem dodawalam odrobinke masla i wychodzila pyszna,slodkawa papka,ktora maly wcinal az milo. Potem mozna dodac zwyklego ziemniaka czy marchewke i masz kolejne obiady. Roboty malo (ja gotowalam porcje na 2 dni i zajmowalo to raptem z 10 min+gotowanie z 30min,ale to nie trzeba pilnowac).
      Zawsze jezeli juz fizycznie bedzie z Toba kiepsko to mozesz zrobic zamowienie zakupow on line-zarowno Tesco jak i Asda i Sainsbury maja dostawe do domu. Wiec mozesz zamowic pieluchy,sloczki, mleczko i co tam jeszcze potrzebujesz.

      No i jak jest z Twoim zdrowiem tak kiepsko to moze nie czekaj do piatku na wizyte u GP tylko jedz do szpitala,albo zamow sobie na jutro wizyte "urgent" u GP-wiem,ze wrazie koniecznosci istnieje mozliwosc wykonania badan tak by wyniki byly w ciagu kilku godzin. Wiec wcale nie musisz czekac do piatku.
      I mam nadzieje,ze szybko sie uporasz z klopotami zdrowotnymi.

      Ps. w razie koniecznosci dla malej szukaj childminder-sa takie ktore przyjma dziecko na krotko,bo mama jest chora itp.
    • murasaki33 Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 15:07
      Zabrzmialo strasznie, jakbys sie na tamten swiat wybierala, naprawde potrzebujesz szybkiej pomocy, ale w pierwszej kolejnosci psychologicznej, naprawde wiele chorob zaczyna sie w glowie. Czy bylas po taka porade, rozmawialas z profesjonalista, tak jak jakis czas temu radzily Ci dziewczyny? Fizyczne wyczerpanie plus negatywne mentalne nastawienie daje tragiczny efekt.
      Maz - no niechze zajmie sie zona i dzieckiem, czy nie widzial do tej pory, ze jest zle?! Rozumiem, ze pracuje/studjuje i jest zmeczony, no ale ma rodzine w koncu.
      Niech zacznie przewijac dziecko, przebierac, kapac, wychodzic na spacery/zakupy, gotowac obiady, odkurzac, zmywac, sterylizowac butelki, robic Ci herbate. Moj to robi i zyje:) Osobiscie przykladowo ja nigdy nie kapie dzieci, zawsze robi to maz.
      Jesli bedzie karmic butla potrzebujesz sterylizator.
      Sugerowalabym raczej zwykle mleko, nie w kartonikach - to kartonikowe to dobre na podroze i nagle wypadki. A maz nie ma dzialac jak w naglym wypadku a jak w codziennosci normalnej.
      Jesli dania gotowe, to moze z firmy Plum-sa dwu czy trzy skladnikowe na poczatek,potem i bogatsze, sa takie dosc zblizone do normalnego jedzenia, podobnie ich kaszki.
      A co ma maz wiedziec wiecej - Ze dla dziecka najwazniejsza jest rutyna-to mu moze ulatwi "skok na gleboka wode"
    • paola_k2 Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 15:46
      Z Twojego postu wynika, ze jestes naprawde w kiepskim stanie. Powinnas poprosic o wizyte u lekarza jak najszybciej. Zadzwon, powiedz, ze musisz i juz. W razie czego powiedz co Ci dolega.
      Co do meza. Wiesz mi, ze chlop naprawde jest w stanie sie zajac dzieckiem, nakarmic, przewinac, wykapac, uspic, zabrac na spacer, zabawic. Tym bardziej jak musi. Ja kiedys bylam w bardzo zlej sytuacji po wypadku samochodowym. Moj maz wzial na siebie wiekszosc obowiazkow, nie tylko zwiazanych z dzieckiem, ale takich ogolnodomowych, typu sprzatanie, gotowanie, zakupy. Wiem, ze dawal z siebie wszystko i jeszcze do pracy chodzil. Nie mielismy pomocy z zewnatrz (typu, mama, babacia, ciocia). Ja bylam w kiepskim stanie, bardziej psychicznym niz fizycznym. I wiem, ze za dlugo zwlekalam z wizyta u GP.
      Wiem, ze powiedzenie bys myslala pozytywnie niewiele da w Twoim stanie. Ale wnioskujac z postu wiesz co sie z Toba dzieje i reagujesz, a to juz bardzo duzo. Obys otrzymala pomoc jak najszybciej. A o chlopa sie nie martw, da sobie rade.
      • karolkowa1 Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 15:59
        paola_k2 napisała:

        > Z Twojego postu wynika, ze jestes naprawde w kiepskim stanie. Powinnas poprosic
        > o wizyte u lekarza jak najszybciej. Zadzwon, powiedz, ze musisz i juz. W razie
        > czego powiedz co Ci dolega.
        > Co do meza. Wiesz mi, ze chlop naprawde jest w stanie sie zajac dzieckiem, naka
        > rmic, przewinac, wykapac, uspic, zabrac na spacer, zabawic. Tym bardziej jak mu
        > si. Ja kiedys bylam w bardzo zlej sytuacji po wypadku samochodowym. Moj maz wzi
        > al na siebie wiekszosc obowiazkow, nie tylko zwiazanych z dzieckiem, ale takich
        > ogolnodomowych, typu sprzatanie, gotowanie, zakupy. Wiem, ze dawal z siebie ws
        > zystko i jeszcze do pracy chodzil. Nie mielismy pomocy z zewnatrz (typu, mama,
        > babacia, ciocia). Ja bylam w kiepskim stanie, bardziej psychicznym niz fizyczny
        > m. I wiem, ze za dlugo zwlekalam z wizyta u GP.
        > Wiem, ze powiedzenie bys myslala pozytywnie niewiele da w Twoim stanie. Ale wni
        > oskujac z postu wiesz co sie z Toba dzieje i reagujesz, a to juz bardzo duzo. O
        > bys otrzymala pomoc jak najszybciej. A o chlopa sie nie martw, da sobie
        rade

        Wiesz co? Wlasnie mnie to martwi to ze cherry nie wie/nie przyjmuje do wiadomosci co jej moze dolegac.Powinna isc juz jutro rano do lekarza!!!

        Co do meza to da sobie swietnie rade z dzieckiem na 100%.Oni tylko tak udaja,ze nie umieja.
        Napisz mu na kartce co maly je i ktorej.Jakie pieluchy kupic itp.Nic sie nie marw bedzie dobrze.
        • robak.rawback Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 16:12
          hmm nie wiem w jakim wieku dzidzius - ale jest masa ksiazek jak sie dziecmi zajmowac w roznym wieku - to moze moze sobie maz zamowic z amazon jakby juz kompletnie nie wiedzial co sie dzieje.
          a nie ma jakiejs opieki z lokalnych authorities - nawet takej co przychodza na godzine dwie na dzien zeby cos pomoc, zrobic - sorry niewiem jak sie takie cos zalatwia ale tak mi do glowy przyszlo?

          a co tobie jest? czy to jest cos przejsciowe czy ty wiesz ze to juz koniec? sorry niewiem moze juz wczesniej pisalas na forum an ten temat - ale ja nie czytam wielu postow wiec nie jestem w temacie. nie chce cie tak wypytywac ale jakbym wiedziala ze cos jest ze mna na pewno nie tak to bym napisala jakis dlugi list do dzieciakal, ze jak wykituje to bedzie mial pamiatke.
          • gypsi Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 18:48
            "nie chce cie tak wypytywac ale jakbym wiedziala ze cos jest ze mna na pewno nie tak to bym napisala jakis dlugi list do dzieciakal, ze jak wykituje to bedzie mial pamiatke"

            Robak, ratunku... nie mozesz sie powstrzymac?
            • robak.rawback Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 19:10
              hmm to jest naturalna kolej rzeczy moim zdaniem. ja osobiscie testament mam spisany.
              udawanie ze smierc nie jest czescia zycia, jest wywolana tym ze ludzie nie chca o tym mowic, a nie tym ze jest to rzecz, ktora sie nie dzieje. mysle ze byloby latwiej jakby sie kazdy z tym oswoil w jakis sposob.
              nie wiem co jej jest i w jakim jest stanie ale jest to rada jak najbardziej trzezwa, a o trzezwosc trudno jak sie jest chorym albo potrzebuje pomocy. hmmm....
              • gypsi Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 20:48
                Robaku drogi, ale mowic komus kto jest byc moze w depresji, zeby pisal list do dziecka albo testament?
                Moze to i trzezwa rada, ale jakze dobijajaca...
    • derka1 Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 16:55
      A przy okazji moze podaj dokladnie gdzie jestes. Zawsze jest szansa, ze ktorys z tutejszych dziewczyn mieszka "za rogiem" i moglaby Cie dobrym slowem (o silnym kobiecym ramieniu nawet nie wspominam) chociaz od czasu do czasu na zywo wesprzec.
    • paola_k2 Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 17:12
      Dodam jeszcze, ze 6 dni po pierwszym porodzie karetka zabrala mnie do szpitala. Maz zostal znienacka z 6dniowym noworodkiem. Spisal sie na medal choc stres mial nieziemski bo i doswiadczenie w obsludze dziecka zadne. Najwazniejsze bylo moje zdrowie, dziecka tak latwo nie da sie zepsuc. Dlatego powtorze jeszcze raz, zadbaj o siebie, chlop niech Ci pomaga i wspiera jak tylko moze.
      • dru.ga Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 18:32
        W razie W

        Butelka - moze Tommy Tippee - dostepne w kazdym Tesco/ Asda etc butelki z braku sterylizatora mozna wyparzac wrzatkiem
        jesli nie bedzie chcial za zadne skarby z butelki dokarmic lyzeczka / wtedy przynajmniej wiemy ze cos zjadl/
        na sloiczkach jest napisana grupa wiekowa - np. 4+ albo 6+ czyli odpowiednion dla dzieci powyzej 4 mcy , powyzej 6 mcy moja corka w pierwszej kolejnosci zaakceptowala owoce - czyli zamiast mieszanek obiadowych mozna na poczatek kupic jabko + banan i inne owoce chyba ORganix ma duza oferte
        kaszki - Cow&Gate albo Hipp na poczatek moze byc bezsmakowo np
        www.mysupermarket.co.uk/asda-compare-prices/Baby_Food_And_Snacks/Cow_And_Gate_Baby_Balance_Creamy_Porridge_4mth_125g.html
        z tylu w instrukcji przygotowania do kazdej kaszki napisane jest czy sie dodaje tylko wode czy mleko modyfikowane

        mleko - moja corka nie chciala aptamilu za nic natomiast mieszanke z Cow&Gate jako tako akceptuje i dodaje jej do kaszek wlasnie

        Ugotowac ziemniaczka i marchewke - zetrzec albo rozgniesc widelcem
        jablko z bananem to samo
        ugotowana piers z kurczaka / male kawaleczki takie ktore dziecko da rade polknac/
        chlebek z maslem, wedlina, serkiem zoltym

        Na pampersach napisane jest na jaka wage dziecka przeznaczone czyli 4+ sa dla dziecka wazacego 7 - 18 kg

        przeszkolic meza ze jak dziecko placze to sie je na rekach nosi, nosi i nosi. Mozna tez probowac odwrocic jego uwage i cos pokazywac , jakies zabawki ale to dziala tylko kiedy dziecko nie jest za mocno rozdraznione, przeszkolic w obsludze wozka /?!?/, pokazac gdzie leza ubranka, akcesoria do kapieli,opowiedziec o rutynach i przyzwyczajeniach, co kiedy i jak dlugo, co uspokaja, co przestrasza no i naprawde jak wiesz ze ktoras z forum mieszka niedaleko to dawaj na priva i niech ci lub twojemu mezowi pomoze

        zycze zdrowia i dbaj o siebie
    • 18_lipcowa1 Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 20:19

      > Podpowiedzcie prosze, bo mi mozg odmawia posluszenstwa o czym pomyslec, jak prz
      > ygotowac meza - narazie ja sie wszystkim zajmowalam.
      > Z rzeczy, ktore juz mu przekazalam:
      > - kupic w supermarkecie gotowe mleko w kartonikach - ale nie wiem jakie (maly n
      > a cycu caly czas) na wypadek, gdybym musiala isc do szpitala/dostala jakies lek
      > i/nie byla w stanie karmic itp.
      > - kupic w superm. sloiczki z baby food - tutaj tez nie wiem co mam mu zzasugero
      > wac?
      > - napisalam na kartce jak sie karmi butelka i jak podawac papki, oraz jakich pi
      > eluszek uzywamy
      >
      > ale to tyle, reszty nie wiem. Mozecie mi/nam jakos pomoc? Cojeszcze maz musi wi
      > edziec, gdybym nie byla w stanie wstac jutro z lozka?





      przepraszam ze o to pytam w obliczu twoich klopotow ale twoj maz nie ma rąk, nóg albo jest w jakis sposob uposledzony umyslowo?
      • dru.ga Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 20:34

        18_lipcowa1 napisała:

        > przepraszam ze o to pytam w obliczu twoich klopotow ale twoj maz nie ma rąk, nó
        > g albo jest w jakis sposob uposledzony umyslowo?

        Naprawde Lipcowa w tej sytuacji chcesz dyskutowac na temat zaradnosci zyciowej meza Cherrie?? Naprawde?
        • natalinka.londyn Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 20:52
          dru.ga napisała:

          >
          > 18_lipcowa1 napisała:
          >
          > > przepraszam ze o to pytam w obliczu twoich klopotow ale twoj maz nie ma r
          > ąk, nó
          > > g albo jest w jakis sposob uposledzony umyslowo?
          >
          > Naprawde Lipcowa w tej sytuacji chcesz dyskutowac na temat zaradnosci zyciowej
          > meza Cherrie?? Naprawde?

          sorry, ale ja odebrałam to w ten sam sposób, mąż jest tak samo rodzicem jak i matka i w równym stopniu powinien uczestniczyć w opiece i wychowaniu dziecka, nie tylko w tak ekstremalnych sytuacjach jak choroba. Zdrówka cherrie!
          • golfstrom Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 21:04
            Mysle, ze wiele osob to podobnie odebralo.
            Problem polega tylko na tym, zeby sobie w takiej sytuacji odpowiednio poustawiac priorytety.
            Czy najwazniejsze w tej sytuacji jest rozstrzyganie podzialu obowiazkow w domu Cherrie czy wyslanie jej wiadomosci, ktora ja uspokoi?

            Cherrie, maz sobie poradzi bo musi. Jesli bedzie potrzebowal rady, niech pisze na forum - samego go nie zostawimy.
            No i Derka dobrze radzi - napiszcie, gdzie mieszkacie.
          • dru.ga Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 21:31

            natalinka.londyn napisała:

            > sorry, ale ja odebrałam to w ten sam sposób, mąż jest tak samo rodzicem jak i m
            > atka i w równym stopniu powinien uczestniczyć w opiece i wychowaniu dziecka, ni
            > e tylko w tak ekstremalnych sytuacjach jak choroba

            Wiesz co jak sie mnie ktos zapyta jaki uwazam za stosowny podzial obowiazkow w malzenstwie to mu bede pisac ze najlepiej po polowie ale jak sie pyta jak uswiadomic meza co jest co to nie bede wnikac czemu maja tak a czemu nie inaczej.
            Do tych co od razu podejrzewaja uposledzenie meza albo lenistwo to mam tylko jedna uwage zeby wytezyc wyobraznie i pomyslec ze byc moze facet w tygodniu pracuje calymi dniami a w weekendy pomaga tyle ile daje rade a moze Cherrie z tych kobiet ktore ze wszystkim chca dac rade same i chciala wziasc wszystko na siebie? Naprawde dajcie spokoj z madrosciami nt malzenstwa - maz jak bedzie musial to sobie poradzi tak czy inaczej i to z opieka i nad dzieckiem i nad Cherrie a mysle ze wazne zeby oboje wiedzieli ze moga znalezc tuna forum wsparcie i tym razem bez awantur.
            • 18_lipcowa1 Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 05.10.10, 12:27

              > Do tych co od razu podejrzewaja uposledzenie meza albo lenistwo to mam tylko je
              > dna uwage zeby wytezyc wyobraznie i pomyslec ze byc moze facet w tygodniu prac
              > uje calymi dniami a w weekendy pomaga tyle ile daje rade a moze Cherrie z tych
              > kobiet ktore ze wszystkim chca dac rade same i chciala wziasc wszystko na siebi
              > e?


              Co do tej pracy dniami i nocami.
              Naprawde uwazasz ze zainteresowani i zaangazowani ojcowie to nie pracują i siedzą całe dnie z dziecmi?
          • 18_lipcowa1 Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 05.10.10, 12:26
            dokładnie tak
            taki niezaradny pan mąz dokłada tylko stresu w tej chwili
            o ile spokojniejsza by była gdyby on miał tą sama wiedzę co ona....
        • 18_lipcowa1 Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 05.10.10, 12:25

          > Naprawde Lipcowa w tej sytuacji chcesz dyskutowac na temat zaradnosci zyciowej
          > meza Cherrie?? Naprawde?

          Nie, nie chcę.
          Ale taka sytuacja nie mieści mi się w głowie.
    • edzior1 Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 20:46
      Kochana Ty jutro rano telefon do reki i do lekarza na Urgent appointment! nie na zaden piatek, wiele wile kobiet cierpi na depresjie poporodowa i sa chyba szanse ze dolaczasz do ich grona, powiedz ze masz dziecko, wiek dziecka i ze obawiasz sie za masz depresje, powiedz swoje objawy i ze potzrebujesz pomocy. Moja znajoma doprowadzila sie do takiego stanu ze nie chciala juz dziecka,-chciala zeby je ktos wzial. W rzadnym wypadku nie czekaj na piatek na rzadne badania krwi, zrobia je jak bedzie trzeba jutro, pomoz sobie i dzwon do lekarza, dzwonilas juz do healh visitor?
      Maz twoj da sobie doskonale rady, to jego dziecko itak samo jak ty instynktownie sobie da rady, jesli nie zadbacie o Ciebie, to szykuja sie wieksze problemy niz jakie mleko i z jakiego kubeczka ma pic corka.....
      pozdrawiam i prosze cie idz jutro do lekarza (emergency appointment)
      Edyta
    • fifka01 Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 23:17
      Po pierwsze - pójdziesz do lekarza, zarobisz badania, wyjda dobrze, dowiesz się ze masz depresję, dostaniesz leki i odpowiednie wsparcie, dostaneisz tez zwolnienie z pracy, do której powrotu sobie nie wyobrażasz, mąż skończy studia lada dzień i pomoże w domu i przy dziecku, nic się nie stanie jak na obiad będzie pizza z piekarnika a kurze powycierane dwa razy rzadziej, i wszystko wróci do normy bardzo szybko, a potem będzie już tylko lepiej. Za niedługo będziesz "jak nowa". :)

      Po drugie - jeśli już naprawdę obawiasz sie hospitalizacji na kilka dni, to turdnością, (bo problem to za duże słowo) dla twojego meża nie będzie obsługa niemowlaka (oni to potrafią i też się tego ucza szybko, wiem po swoim), ale organizacja.
      Dlatego nie pisz mu karteczek, co ma w razie czego kupić, tylko niech wsiada w auto, i od razu jedzie do sklepu i zrobi zapas wszystkiego co będzie mu potrzebne na co najmniej dwa, trzy tygodnie. Pampersy, chusteczki do pupy, krem do pupy, olejek do kapieli, oliwka, waciki, paleczki do uszu - wszystko czego uzywasz na bieżąco. To sie przecież nie zmarnuje, a najważneijsze, ze ty będziesz spokojniejsza, wiedząc, ze on to wszystko ma, a nie, że ma karteczki.
      Poza tym przeorganizuj komodę z ciuszkami dzicka tak, zeby w jednej szufladzie miał body z krótkim, body z gługim i piżamy. A w drugiej podstawowe ciepłe ubranka na wyjścia z domu. To jest wszystko, czego mu potrzeba. Wszelkie ozdobne koszuleczki, spodeneczki, falbaneczki i cudenka walnij do dolnej szuflady i tam niech facet nie zagląda (dopóki nie będzie miał takiej potrzeby, a to znaczy, ze sobie świetnie radzi i ma kupe czasu). Żeby nie wściekał się, że wyciąga jedno za drugim, i ciągle ma w rękach nie to, czego potrzebuje, a dziecko w tym czasie marznie po kąpieli itd.
      Co do karmienia - jesli naprawdę myslisz, ze dojdzie do butelkowania z powodu hospitalizacji, to kup butelke i mieszankę już, sprawdź jaka butelkę maly akceptuje, i jakie mleko, bo nie kazdy piersiowy maluch pije chetnie i nie wszystko i nie ze wszystkiego - jeśli twój ma być wybredny i trzeba będzie przetestować kilka zestawów, to nie przerywając karmienia piersią, zacznij dopasowywać już. Małemu nic nie zaszkodzi, jeśłi pomiędzy "cycami" pociągnie parę mililitrow z butelki, a ty będziesz spokojniejsza wiedząc, że masz męża i syna przygotowanych do butelkowania. (Moja czasem dojada po 30 ml przed snem, albo w nocy, i po kilku próbach u nas to jest zestaw Aptamil 2 z butelką tommy tippiee ze smoczkiem uniwersalnym, takim z dziurką w ksztaucie krzyżyka. I podgrzewacz. Sterylizatora nie mamy, i nie wyparzamy butelek. Myjemy w gorącej wodzie z płynem do naczyń, ale za to gąbeczką którą myjemy tylko butelki, do wszystkich innych naczyć jest inna gąbka.)
      O rozszerzaniu diety nie wiem wiele, na razie wiem czego nie robic, stawiam pierwsze kroki i to nieudolnie, wiec tu nic nie poradzę.

      A teraz najwazniejsze co mi sie wydaje.
      Myslę, że twój mąż powinien zadzwonić jutro do pracy i powiedzieć, że bierze na tydzień "sika". Na tydzień moze to zrobić telefonicznie i bez zwolnienia lekarskiego.
      I przez ten tydzień niech zacznie od tego, ze ty nie robisz żadnych zakupów do domu, on jedzie do supermarketu i robi zakupy na tydzień. Gotujecie razem, kto ma czs i ochotę, i to proste, szybkie rzeczy, bez cudowania. Z tego co jest w domu. Ponadto przez ten tydzień mąz obsguje dziecko. Kąpie, przewija, robi pranie, składa ciuszki do komody na odpowiednie miejsca, uczy się gdzie co lezy, uczy się jak sobie poukładać wszystko przed kąpielą, zeby mieć pod reka, uczy sie przygotowaywac mieszankę i podgrzeważ butelkę itp.
      Ty nie musisz w tym czasie lezeć na kanapie, możesz mu podpowiadać co robić, możesz podawac jak asystentka pieluszkę, oliwkę, opowiadać co robić dalej itp.
      On się nauczy, ty będziesz spokojna jak zobaczysz, ze sobie radzi. I odpoczniesz.

      Myślę, że potrzeba ci odpoczynku i poczucia, ze mąż wszystko ma i sobie poradzi.
      Sama tego nie zrobisz. On musi brać w tym udział.

      Trzymam kciuki i myślę ciepło o was.
      (Szkoda, ze mam do was daleko, bo bym wpadła na kawkę i zrobiła za ciebie obiad i pranie na dobry początek. :)
      • aniaimax Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 03.10.10, 23:31
        Do tych madrosci co napisala fifka dodam tylko: Rozklad jazdy, spisz mu na kartce, co dziecko je, o ktorej, ile, kiedy spacer, kiedy spanie itp. i powies mu ten rozklad dnia na lodowce.
        Zycze szybkiego powrotu do formy
        • fifka01 Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 04.10.10, 06:10
          Pół nocy nie moglam zasnąc i myślałam, co by ci tu jeszcze poradzić, nie na temat zdrowia, ale z tych konkretnych porad, o które prosisz.
          Wymysliłam na razie dwie rzeczy.
          Proszek do prania, płyn do płukania i plyn do naczyń. Kupcie duzy zapas proszku i płynu, w którym pierzecie rzeczy dziecka. To się nie zmarnuje, a będzie na jakiś czas spokój z mysleniem o tym.
          Płyn do naczyń taki łagodny, którym można myć butelki i smoczki, to na wypadek gdyby doszło do butelkowania. Zresztą przy rozszerzaniu diety korzysta się z miseczek i łyżeczek, które trzeba myć, więc i tak się przyda.
          (U nas to jest Fairy. Proszek, płyn do płukania i do naczyń. Dla ułatwienia ostatnio nasze rzeczy tez pierzemy w Fairy, i po prostu kupujemy najwieksze pudło tego proszku, duza butle płynu do płukania i kilka płynów do naczyń raz na kilka tygodni i już.)
          Druga rzecz jaka przyszla mi do glowy dotyczy rozszerzania diety. Jak juz pisałam stawiam pierwsze kroki w temacie i na razie mam same błędy i porazki na koncie, bo doprowadziłam właśnie poraz drugi do zatwardzenia dziecka, podając mu za dużo wszystkiego i nie to co trzeba, dlatego wiem, ze warto miec w domu na zapas albo suszone śliwki, które się zagotuje i przetrze przez sitko, i poda dziecku kiedy bedzie go męczyc obstrukcja, albo kupcie w polskim sklepie kilka słoiczków Gerbera z suszoną śliwka i miejcie w pogotowiu. Wszyscy będą spokojniejsi, jesli będzie wiadomo, ze dziecku mozna szybko ulżyć w niełatwym okresie nauki trawienia.

          Na razie tyle. Pozdrawiam.
    • sueellen Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 04.10.10, 11:03
      Twój mąż bedzie miał szkolę zycia, ale na pewno sobie poradzi.
      Spisz po prostu jak najwięcej instrukcji na kartce, w punktach i powies na lodówce.

      Mleko w kartonikach jest dobre na noc czy na wyjazdy, spacery. Poza tym, chyba lepsze po postu w proszku. Daje swojej Aptamil.
      Co do sloiczkowych, polecam Organix. Omijalabym Heinza bo dodaja śmieci typu kostki rosolowe. Moja do tej pory najbardziej lubi marchew z ziemniakiem i kurczaka z jablkiem. Do tego kaszki plum, aptamil. Fajne sa tez malutkie warzywka (baby), marchka, kukurydza, szparagi, fasolka, brokuły - mozna ugotować na parze czy nawet w wodzie i dac dziecku do lapki jesli samo siedzi. Na deser banana, melona, czy dojrzala gruszkę też do lapki.

      A Ty pedem do lekarza i zdrowiej bo masz dla kogo życ!!!!
      • cherrie No to mam depresje;-( 04.10.10, 13:26
        Bylam u lekarza! Po tym jak rano lataly kubki po kuchni! Jeden Tommy Tripple - czy jakos tak, ktorego obslugi probowalam sie nauczyc, drugi z meza kawa -ten drugi kubek sprawil, ze zobaczylam lekarza wczesniej.

        Dzieki za rady. Fifka, Tobie dziekuje szczegolnie, bo sie przejelas i wysililas mocno, a ja sama nie moglam przejsc przez to...chodzi o to, ze ja juz jem bulki zamiast obiadu i piore w czym popadnie, nie sterylizuje itd. bo nie mam sily.Ba, nawet czytanie postow czasem sprawia mi klopot.
        Dla kogos, kto nie mial depresji najprosciej jak umiem wytlumacze to tak: prosta rzecz kubek niekapek - normalnie jedna rzecz, jednen obraz - dla mnie rozsypane puzzle -2000 czesci. Jak mam je poskladac w calosc i skrecic ten cholerny kubek?
        Maz, zdrowy na rozumie , ma wolny tydzien wlasnie, ale tez zostalo mu 7 dni do oddania finalowej pracy na uniwerku. Straszny moment poprostu!
        Ja potrzebowalam rad, bo chwilami tak zle sie czuje, ze nie jestem w stanie zupelnie myslec. OK, kupic sloiczki dla dziecka. Normalnie zaden problem, ale teraz...staje przed polka, ktora wydaje sie nie miec konca, a tam cholerka...deserki, obiadki, stage 1,2 ..., jednoskladnikowe, dwu-trzy, organic....w glowie mi sie kreci, ledwo pamietam jak sie nazywam....ech, macie racje jakos to bedzie.
        Jesli o chodzi o rady, to myslam raczej o czyms w stylu : idz do tesco, tam na polce 1-wszej od gory stoi sloiczek apple- stage 1 za 45p, wloz do koszyka i ..do kasy.

        Ale do rzeczy. Musze sie spieszyc, napisze duzo, bo narazie ok z psychika:
        Poszlam do dra, ryczac opowiedzialam o co chodzi, GP dlugo nie sluchala, pokiwala tylko glowa kiedy odp. na jedyne w zasadzie pytanie - w jakim wieku jest dziecko (6 m-cy, ale zaczzelo sie 2 m-ce temu - pamietacie post o irytujacym karmieniu piersia).
        Powiedziala, ze typowa depresja, ze przejdzie, ze mam sie nie martwic traceniem rozumu.
        Niestety musze zaczac leki jak najszybciej i to odstawic malego od piersi - co tez doprowadzilo mnie do wybuchu placzu.
        GP wyslala tez do mnie HV, przyjdzie w srode.
        Lek, ktory dosstalam to Citalopram. Mialam tez opcje nr 2 tj. karmic piersia dalej i wtedy brac lek Sertal.
        Przed chwila dzwonila HV, ale nie potrafilam sie na nic zdecydowac, wiec powiedzialam, ze musze pomyslec do jutra.
        Chodzi o to, ze maly nie toleruje butelki, kubka ja jeszcze nie umiem skrecic - to moj cel na dzisiaj - kurcze jak skrecam go po sparzeniu, to dziubek ma z boku, za nic nie moge skrecic tak zeby byl po srodku (ale mam problemy, co?).
        Zupelnie nie jestem w stanie pozbierac mysli. Moze cos podpowiecie? Tylko prosze, piszcie troche jak do uposledzonego, bo nie mysle szybko.
        • paola_k2 Re: No to mam depresje;-( 04.10.10, 13:53
          Cherrie, bralam citalopram. Postawil mnie na nogi, uporzadkowal, sprawil, ze mialam ochote wstac z lozka. Co do wyboru lekow to nie pomoge, moze Gypsi cos doradzi. Moze popros kogos o skrecenie tego kubka? Albo kup inny, prostszy. Ja pamietam, uzywalam Aventu i chyba nie byl zbyt skomplikowany. Antydepresanty niestety nie dzialaja od reki, moze uplynac kilka dni, nawet tygodni zanim zauwazysz poprawe. Pogadaj z HV, moze ona cos doradzi w kwestii przesawienia dzecka na inne karmienie. Co do zakupow sloiczkowych. Moze zrob je online? Wpiszesz w wyszukiwarke, zaznaczysz, przywioza do domu. I trzymaj sie cieplo.
          • dru.ga Re: No to mam depresje;-( 04.10.10, 15:41
            Z dwojga zlego wolalabym jednak odstawic od piersi, jakos nie potrafie zaufac ze nic nie przedostaje sie do pokarmu z tabletek skoro nawet substancje z jedzenia sie przedostaja.
            Plusem tez bedzie to ze tatus bedzie mogl byc bardziej pomocny przy dziecku a jak wczesniej Paola napisala depresje leczy sie dlugo wiec pewnie i jakis dluzszy czas bedziesz musiala przyjmowac leki.

            Cherrie dlugo bylas dzielna, teraz musisz zadbac o siebie. Odstawiajac od piersi nie przestaniesz byc kochajaca mama. Nie jest to najlepszy moment ale mysle ze tu najwieksza rola twojego meza zeby przyzwyczaic synka do butelki. Niestety nie powiem jak bo nie mam dowiadczenia z butelka / jak na razie butelka stala sie zabawka dla mojej a ja na razie jestem ok wiec dalam spokoj/.

            Gdybys chciala zakupy np Tesco online to mama5plus podala kiedys fajnego linka
            www.mysupermarket.co.uk/
            mozecie z mezem wspolnie usiasc do zakupow a potem strona pamieta te zakupy wiec nie trzeba nowej listy

            Sprobuj za kazdym razem jak Ci sie przypomni cos zapisac na kartce a potem tutaj pytac na forum bo troche trudno wymyslec co moze Ci sie przydac.
            Trzymaj sie!
          • cherrie Re: No to mam depresje;-( 04.10.10, 15:45
            Dzieki za slowa pocieszenia!
            Cenna wskazowka - zakupy on-line, moge sie zastanowic w spokoju.
            Tak rozmawialam wstepnie z HV na temat jedzenia dla malego, tylko potrzebuje tyle czasu na to myslenie, wiem mniej wiecej jakie mam opcje, tylko nie wiem jak maly na to zareaguje.

            A..jestem z Belfastu, bo ciagle pytacie, a ja ciagle zapominam odpowiedziec;-)

            Na razie moje wybory/lista spraw:
            - postanowilam, ze lepiej nie karmic dziecka cycem, niz karmic cycem i faszerowac lekami
            - postanowilam kupic drugi kubek (choc ten pierwszy udalo mi sie w koncu na spokojnie skrecic), ale takna wszelki wypadek
            - kupie mieszanki mleka Aptamil/SMA/Cow&Gate i bede, a wlasciwie Synek bedzie probowal. Nie wiem czy to dobry pomysl, ale piszecie, ze nie wszystkie moga dziecku podejsc. nie wiem tylko czy tam tez trzeba patrzec na ile miesiecy/ sklad itp.? Jest cos co ulatwi mi wybor?
            - kupie 2 rozne butelki i 2 rozne smoczki do nich. Jakie smoczki potrzebuje. W domu mam tylko dla noworodka nr 1 czy slow flow - jakos tak ?

            Czyli mozecie pomoc :
            - jakie mleko (nie firma) tylko stage na 6 m-cy?
            - jaki smoczek do butelki?
            - ewentualnie jaki kubek - lepszy taki normalny kubek (HV cos tam mi mowila, ale nie pamietam co) czy z takim miekkim dziubkiem -troche a'la smoczek?
            No i teraz MEGA pytanie - jak przestac karmic piersia - tak z dnia na dzien. Nie chodzi mi tu juz o zywienie malego, bo cos pewnie zadziala, tylko o samo zaprzestanie karmienia.
            Sciaganie pokarmu odpada, za nic nie wydusze ani kropli. Podobno piersi beda bolec. Ale czy cos jeszcze musze z nimi robic? Nie bedzie zapalenia itp.?
            Czy dziecko bardzo bedzie plkac? Tak mi go szkoda...
            • dru.ga Re: No to mam depresje;-( 04.10.10, 16:31
              cherrie napisała:
              > - kupie mieszanki mleka Aptamil/SMA/Cow&Gate i bede, a wlasciwie Synek bedzie p
              > robowal.

              Nie ma chyba sensu kupowac wszystkiego hurtem - mleka sa w duzych puszkach i dosyc drogie.
              No chyba ze mialas na mysli kartoniki ale na poczatku nie bedziesz wiedziala czy placze bo chce piers czy dlatego ze mu nie smakuje.

              Proponuje najpierw kupic to
              www.aptamil.co.uk/products/article/aptamil-follow-on-milk
              wiele osob chwali aptamil wiec moze i Twojemu synkowi przypasuje
              >


              > - ewentualnie jaki kubek - lepszy taki normalny kubek (HV cos tam mi mowila, al
              kubek sprobuj kupic taki najprostszy albo z niekapka wymontowac ta gumke ktora powoduje ze jest niekapkiem bo moja corka na poczatku nie umiala go zassac wiec latwiej jej sie pilo jak woda swobodnie przeplywala, moze byc caly plastikowy, wlacznie z 'ustnikiem'

              > Sciaganie pokarmu odpada, za nic nie wydusze ani kropli. Podobno piersi beda bo
              > lec. Ale czy cos jeszcze musze z nimi robic? Nie bedzie zapalenia itp.?
              > Czy dziecko bardzo bedzie plkac? Tak mi go szkoda...

              Jak maly przestanie ssac to pokarm sie nazbiera, jesli nie bedzie czasu na stopniowe odstawianie to musisz bardzo uwazac z piersiami. Jak poczujesz ze piersi juz bardzo nabrzmialy to nad umywalka lekko je przycisnij i wypusc troche mleka - jak najmniej - tak zeby odczuc tylko ulge . Im wiecej bedziesz odciagac tym wiecej bedziesz produkowac - takze staraj sie tylko tyle zeby piersi nie byly twarde.
              Moze na poczatek sprobuj odciagac i podac w butelce , moze jak sie piers napelni to latwiej to pojdzie?

              Cherrie nie chce Ci mieszac i nie wiem jak powazny jest twoj stan - ale jesli jest jakas szansa na to ze nie musisz brac tych tabletek to moze warto zastanowic sie jeszcze nad taka opcja zeby wszystko inne rzucic/ zawiesic/ odlozyc a ty do wyra ze swoim malenstwem i niech maz sie Toba opiekuje. Moze bliskosc synka i fakt ze nie musisz niczego robic/zalatwiac/zdazyc pomoze ci dojsc do rownowagi. Moze karmienie piersia nie jest problemem - tylko problemem jest ze za duzo wzielas na siebie i jestes mega przemeczona?
              Nie znam sie na depresjach ale moze warto to jeszcze przedyskutowac z lekarzem/midwife?
              • edytataraszkiewicz Re: No to mam depresje;-( 04.10.10, 16:49
                Gratuluje pierwszego kroku cherrie!

                Odstaw od piersi bez skrupulow.
                Ja tez nie karmilam piersia i dzieciaki maja sie dobrze.Nie karmilam bo chcialam lepiej dla siebie,tak egoistycznie,poza tym jestem najlepsza mama pod sloncem:) !!!!

                Tu masz link do sloiczkow hippwww.hipp.co.uk/products/stage-1-from-six-months

                Twoj polroczniak zaczyna stage1

                A z tym niekapkiem to sobie daruj albo kup cos prostego,bo poczatki picia z niekapka sa ciezkie.
                Ja dostawalam furii bo (timmy toppiee) czy jakos tam nie moglam i nie umialam sama z niego sie napic a co dopiero dziecko!!!

                Mleko aptamil stosowalam od poczatku .

                Ja u siebie zauwazylam,ze jak mam balagan to dostaje ataku furii i sie wyzywam na wszystkim.
                Moze wyslij meza do jakiegos baby centre,daj mu termos+butelk+mleko w proszku a ty zajmij sie porzadkowaniem,moze lad i porzadek uspokoi Twoje nerwy.

                O przekonanie sie malego do butelki sie nie przejmuj,zwykle to trwa dwa dni,podawaj co chwile tak jak na poczatku przystawia sie dziecko do piersi.
                Wszystko bedzie dobrze,zobaczysz.
            • basiak36 Re: No to mam depresje;-( 04.10.10, 23:26
              > No i teraz MEGA pytanie - jak przestac karmic piersia - tak z dnia na dzien. Ni
              > e chodzi mi tu juz o zywienie malego, bo cos pewnie zadziala, tylko o samo zapr
              > zestanie karmienia.

              Jesli calkiem chcesz zrezygnowac, po prostu odciagaj do uczucia ulgi, nie dopuszczajac do zbytniego przepelnienia piersi, mozesz tez pic szalwie. Nie masuj piersi.

              Co do karmienia i lekow, to wiadomo Twoja decyzja, jesli wolisz nie ryzykowac, masz tez trzecia opcje, tzn zredukowac karmienia do tych najwazniejszych, czyli np wieczone czy poranne, i dowiedziec sie kiedy jest najwieksze stezenie leku po zazyciu tabletki i kiedy spada. W ten sposob mozesz tez bardziej stopniowo i lagodniej zakonczyc karmienie piersia.
              Tutaj najbardziej pomoglaby Ci pani Staszewska, nr tel na gorze strony.
              forum.gazeta.pl/forum/w,570,79868537,79923967,Re_Blagam_pomozcie.html
        • lianis Re: No to mam depresje;-( 04.10.10, 16:07
          Cherrie dzieci mamy w tym samym wieku, ja rozszerzanie diety zaczelam wczesniej i teraz jestesmy juz na wieloskladnikowych sloiczkach, nie wiem czy Twoj synek ma problemy z alergia czy nie, ale z tego co pamietam, mozesz zaczac od baby rice na sniadanie np i podawac lyzeczka, to odpadnie kwestia walki z butelka. Rozszerzanie diety najlepiej zaczac od sloiczkow z jak najmniejsza iloscia skladnikow, czyli np marchewka+ziemniak (hipp, organix, cow&gate) jako baza pod obiadki, zaczynasz od 2-4 lyzeczek i zwiekszasz ilosc codziennie, po 3 dniach jesli nic zlego nie bedzie sie dzialo (bole brzuszka, wysypka, biegunka) mozesz dac cos innego np butternut root veg, sweet potato bake, a pozniej mysle ze juz wszystkie obiadki stosownie do wieku, tyle ze moze nie codziennie inny a nowosc co te 3-4 dni. Tak samo z owocami, zaczynasz np od jablka czy gruszki, a potem juz masz laczone rozne. Dopiero jak maly bedzie ci zjadal sloiczek "czegos" na jeden raz mozesz traktowac to jako osobny posilek, wczesniej, jak dawalam po kilka lyzeczek to zawsze bylo to w porze cyckania i po owych lyzeczkach przymusowo musial byc cyc.
          Co do niekapka to moje dziecko uwielbia sie nim bawic, ale pic z niego nie bedzie i koniec, od dwoch mies juz walcze zeby chcial, a on i tak nie chce, woli po prostu z kubka. Co do butelek to sprobuj z kilkoma, ze smoczkami o roznych ksztaltach, moze ktoras zalapie, smoczki tez sa silikonowe i lateksowe, niektore dzieci nie chca innych niz te za funta z funciaka.
          I trzymaj sie dzielnie.
          • murasaki33 Re: No to mam depresje;-( 04.10.10, 16:46
            Gdy zaprzestaniesz karmic, bedzie troche problemu - uczucie twardych piersi - wystarczy chwile cieplego strumienia wody i mleko samo poplynie, ew, lekko nacisnij. Poza tym kup biala kapuste, stlucz liscie i nos je non stop w staniku, zmieniaj co kilka godzin na swieze. Stara metoda a dziala, 3-4 dni i po problemie.
        • gypsi no to najgorsze masz za soba:) 04.10.10, 18:20
          Czyli przyznanie, ze problem jest i szukanie pomocy - gratulacje!

          Szybko decyduj co z karmieniem piersia, ktory lek i zaczynaj brac - na pelny efekt trzeba poczekac, przecietnie ok. 3 tygodni, choc pierwsza poprawe, zwlaszcza co do lękow, mozna odczuc szybciej.
          W pierwszych dniach mozesz miec objawy uboczne - nudnosci, suchosc w ustach, bole glowy, rzadziej zawroty. Nie przerywaj brania leku, jesli dasz rade je przetrzymac, powinny ustapic do ok. tygodnia po rozpoczeciu.
          Moze sie zdarzyc, ze trzeba bedzie z czasem zwiekszyc dawke leku, czasem trzeba zmienic na inny, nie przejmuj sie tym. Zacznij cokolwiek i zobaczysz jak bedzie.

          Wiem, ze trudno Ci w to uwierzyc w tej chwili, ale bedzie lepiej. Moze byc juz tylko lepiej.
          Pozdrawiam serdecznie i zycze szybkiej poprawy:)
    • murasaki33 Re: jak przygotowac meza do opieki nad dzieckiem? 04.10.10, 17:23
      Aaaaa i jedno jeszcze - przejscie z piersi na butle. Mojej przyjaciolki corka absolutnie nie akceptowala mleka sztucznego, nie i juz! Kazdej firmy bylo zle, z butli, z kubeczka i niekapka, niewazne - nie, nie i nie. Mama musial przerwac karmienie po 6 mies z powodow zdrowotnych, czyli leki, jak u Ciebie. Dziecko rzucalo sie na wszystko, co mama dawala, rozszerzanie diety poszlo piorunem i bez sensacji. Byle nie mleko! I jakos dala rady, powoli weszly jogurt, pannica ma juz prawie 1,5 roku i ma sie swietnie. Wiec gdyby u was bylo podobnie, to nie martw sie:)
      Dzieci naprawde nie tak latwo "popsuc".
      • cherrie jak przygotowac dziecko 04.10.10, 18:12
        1. jak wybrac mleko?

        tzn. biore pod uwage SMA, Cow&Gate, Aptamil i Hipp Organic.
        Tylko teraz tak: kupic te male kartoniki i co raz podawac inne i patrzec czy smakuje/toleruje? Czy od razu duza puszke jakiegos - najczesciej chyba piszecie o Aptamil? - choc Hipp Organic tez ladnie brzmi;-)

        2. Czy kupic first milk (skoro dopiero zaczyna) czy fallow on for babies 6m+ (skoro skonczyl juz 6 m-cy)

        3. jak nie bedzie chcial pic mleka wcale, to co z piciem?
        Bo narazie nie pil czyt. nie chcial nic innego pic oprocz cyca.

        Chodzi o to, ze lekarka mowila aby zaczac przyjmowac leki jak najszybciej, wiec musze szybko wybrac to mleko.
        Dzieki za rady o kapuscie
        • sueellen Re: jak przygotowac dziecko 04.10.10, 18:26
          1. Mleko wybierz takie jakie masz w najblizszym sklepie, choc wiekszosć osób nie wiadomo w sumie czemu poleca Aptamil i ja tz stosuje Aptamil. Możesz na poczatek kupić mniejsza puszkę albo własnie kartoniki i popróbowac.
          2. Wsio rawno, naprawde. Weź to, ktore jest w najblizszym sklepie. Osobiście zaczelabym od jedynki.
          3. To probuj a to wodę a to rumianek a to soczek. Może w końcu załapie. Jak nie z butelki to z niekapka

        • murasaki33 Re: jak przygotowac dziecko 04.10.10, 18:30
          Mleka sa do siebie podobne, wez pierwsze z brzegu i probuj a noz widelec spodoba sie, odradzam karton w plynie - jest inny niz to samo w proszku i moze byc problem. Sa male puszki mleka chyba 450g, zwykle w wiekszych marketach.
          Zacznij od stosownego do wieku, czyli 6 miesiac+.
          Poza tym podawaj wode.
        • gypsi Re: jak przygotowac dziecko 04.10.10, 18:30
          Kup jedno mleko, puszke plus kartonik innego w razie draki.
          Przygotuj sie na ryk, trudno. Dacie rade.
          Do picia woda niegazowana nadakjaca sie dla niemowlat ewentualnie, jesli mleka nie bedzie chcial. W koncu sie zlamie, nie da rady dlugo wytrzymac bez picia, nie odwodni sie.

          Musisz byc stanowcza - jesli odstawic to naraz i bez wracania "na chwilke", bo bedzie trudniej.
          Ja odstawiajac bandzowalam piersi lekko je sciskajac, zeby nie nabieraly, ale juz kiedys Basiak36 napisala, ze to nie ma sensu, wiec nie polecam. Przez pare dni ograniczalam troche picie.

          Cherrie, dacie rade, jestem pewna.
          Mozesz poprosic GP o skierowanie do Community Mental Health Team, to tacy co moga w pierwszych trudnych dniach wpasc do domu i sprawdzic jak Ci leczenie idzie. Poza HV oczywiscie.
          Pomysl tez o counsellingu/terapii, zwlaszcza CBT dobrze dziala w depresji/lękach.
          Moze nie od razu teraz zaraz, ale zwykle troche sie czeka, wiec GP moze juz kierowac.
          Akurat jak Ci sie zacznie poprawiac, bedziesz mogla zaczac sesje.
        • paola_k2 Re: jak przygotowac dziecko 04.10.10, 18:37
          Moja corka butelkowa byla na Cow & Gate. Ale zaczynalismy Aptamilem.
          Skoro synek skonczyl 6 mies. to kup mleko follow on. Z dziecmi tak jest, ze to troche loteria, ktore mleko podpasuje. Tak mieszac kilku na raz to bym nie zalecala bo moga byc problemy brzuszkowe. Radze dac jeden rodzaj mleka. A nastepne, inne tylko w razie gdy to pierwsze nie podpasuje.
          Jakby ewidentnie zadnego nie chcial to do picia woda, jakies dzieciowe soczki (takie nieslodzone).
          Pociesze Cie, ze moja kuzynka w wieku 4 miesiecy przestala jesc mleko. Nie chciala i juz. To byly lata 80-te wiec o jakimkolwiek typowo dziecowym jedzeniu mowy nie bylo. Karmili ja rosolem m.in z golebia. Przezyla, nie chorowala. Teraz ma 26 lat i zyje.
          • dru.ga Re: jak przygotowac dziecko 04.10.10, 20:17
            Wode dla dziecka mozesz dawac z kranu tylko koniecznie przegotowana. Ja rano przegotowuje sobie wode, wlewam do imbryka ktory jest tylko na ta wode / to znaczy nie robie w nim ani herbaty ani kawy/ i wtedy mam na caly dzien wode dla mlodej do picia, do kaszek etc
            • kjan76 Re: jak przygotowac dziecko 04.10.10, 22:17
              Cherrie bardzo mi przykro ze przez to przechodzisz, tak jak dziewczyny pisza zacznij brac leki, im wczesniej tym lepiej.
              Ja odstawilam swoja mala od piersi stopniowo i zaczelam okolo 6-go miesiaca. Na poczatku byla na Hipp Organic (mleko w smaku jest takie lekko slodkawe), wypijala gora 90ml. Butelki zadnej nie zaakceptowala natomiast nauczyla sie pic z najtanszego kubka/butelki z Tesco "My Babys Bottle To Cup Trainer" (£1.97). Bardzo prosty w obsludze, sklada sie z 3 elementow i ma bardzo miekki ustnik. Ja kupilam on-line, nie widzialam w Tesco jak bylam osobiscie wiec pewnie nie w kazdym maja. Sprobuje wrzucic linka ale chyba musisz sie zalogowac zeby zobaczyc
              www.tesco.com/groceries/Product/Details/?id=254323684
              Jeszcze sobie przypomnialam ze uczylismy mala pic z butelki jak miala 4 miesiace i wtedy po prostu przestalam karmic, mloda zaakceptowala butelke po 5 godzinach i nie dawalam piersi tego dnia w ogole, na drugi dzien dalam piers i mloda wypiela sie na butelke.
              Na poczatku twoj maly bedzie pil z kubka/butelki w malych ilosciach wiec podawaj czesciej, jak juz zalapie co i jak i polubi smak mleka to zacznie pic wiecej. Moja ma 11 miesiecy i dopiero od tygodnia wypija po okolo 180ml, wczesniej bylo tylko 90, 120. Teraz jest na Aptamil, zmienilam bo myslalam ze moze pije malo bo jej mleko nie smakuje, probowalismy rowniez SMA, nie kupuj, jest okropne w smaku (rybne).
              Przez jakis czas bedziesz musiala karmic mlodego w nocy (chyba ze sie nie bedzie budzil), ja robilam 2 butelki (po 120ml) przed pojsciem spac, studzilam je pod zimna woda albo czasami zostawialam zeby troche przestygly i do lodowki. W nocy wkladalam w mikrofale na 20sec, potrzasalam zeby rownomiernie cieple bylo i dawalam malej.
              Powodzenia i pytaj jak masz watpliwosci.
        • fifka01 Re: jak przygotowac dziecko 04.10.10, 21:39
          Nie kupuj roznych rodzajów mleka od razu.
          (Tak jak mówi Gypsi - jedno podstawowe i jedno w kartoniku inne na wszelki wypadek.)
          Takie dopasowywanie sie do butelki moze potrwać kilka godzin, a może i kilka tyogdni. W tym czasie bedziesz zmuszona "latać" za malcem z butelka i podstawiać mu co chwilę, bo nauczony jeśc "on demand' absolutnie nie bedzie chciał pić duzych porcji i to z zegarkiem w ręku o stałych porach. A mleko z proszku nalezy zuzyc do godziny po rozrobiueniu, albo wyrzucic.
          Wniosek - jak kupisz jedna duzą puszkę mleka, to zuzyjesz ją przez peirwszy tydzień, ponad połowę wylejesz nie zjedzoną, i jeśli ci szczęście dopisze, dopasujesz dziecku smoczek.
          Jeśli sie nie uda - następne mleko kup inne, i po kolei jedź z tymi samymi butelkami.
          Próbuj też rózne pozycje karmienia, nie bój się leżącej - moze sie okazać że zaskoczy obojętnie z którą butelką, i obojętnie z którym smoczkiem, a ważna będzie własnie pozycja.
          W pierwsze dni rozrabiaj mało, 60-90 ml (mniej się zmarnuje), nie patrz na opakowanie, gdzie napisane jest, ze dziecko ma zjeśc 5 razy dziennie po 210 ml, bo zwariujesz.
          No i jesli będzie usilnie pluł i sie awanturował, to albo mu nie pasuje smak, rodzaj smoka, pozycja, albo akurat nie glodny. Wtedy zrób przerwę w lataniu za nim z butelką. Na przykład idz na spacer, neich dwie godziny pośpi w wózku na świeżym powietrzu. Jak wrócicie, będzie na pewno głodny. Jeśli wtedy nie pociągnie - znaczy nie pasuje smak, smoczek lub pozycja.
          (Brzmi jakbym cię straszyła, ale mowię z własnego doświadczenia i tak jak Gypsi - przygotuj się na płacz, również swój, i na to, że nie pójdzie gładko. Oboje będzizecie tęsknić do cycowania. Nie tylko on. Ale w końcu zaskoczy. Dacie rade.)

          Co do mleka, wybierz jedno z najbardziej popularnych, zebys zawsze mogla je kupić wszędzie, w supermarkecie, on line czy w lokalnym sklepiku.
          Ja się "specjalizuję" w Aptamilu, możesz wziąć Aptamil 1 lub Aptamil 2. Oba są od urodzenia do pierwszego roku, przy czym dwójka jest dla takich bardziej "głodomorków", które potrzebuja wiecej kalorii :) Sądząc po tym, jak dzielnie odchowałaś na piersi dorodnego ponad ośmokilogramowego bobasa, twoje melko było tłuste, i twój maluch będzie raczej potrzebował dwójeczki.

          Co do butelki - ja próbowałam z kubeczkiem, niekapkiem, kapkiem, bidonem do ssania - wszystko zostało odrzucone - dziecko potrzebowało czegoś miękkiego, co jak najbardziej przypomina cyca, co moze sobie "pomuldac", bo jest miekkie. Nie chciała Aventu, nie chciała TT, zaskoczyła dopiero na smoczek z funciaka. Ale potem podstępem podałam jej jednak TT, bo sie lepiej myje te butelki i mają wyraźniejsza skalę, i na szczęście już tak zostało, i pije z TT.

          Jesteś super dzielną mamą, i żona, że tyle zniosłaś, odchowałaś dorodnego super bobasa, karmiłas go szesć miesięcy, tyle, ile "ustawa przewiduje" :), i teraz bez wyrzutów sumienia zadbaj o swoje zdrowie. Młody dżentelmen szybko przystosuje sie do nowej sytuacji i nic mu nie zaszkodzi, że następneym razem będzie się mógł zabawiac cycem, kiedy dorośnie :)
          • cherrie 3 pytania jeszcze... 05.10.10, 17:28


            Wczoraj wieczorem rozpoczelismy przygode z mlekiem Aptamil.Maly narobil sporo wrzasku i nie wypil nic. ja ulalam mase lez widzac jak tuli sie do taty w poszukiwaniu cyca. W koncu zasnal na glodnego i bez cyca, co mozna nazwac chyba sukcesem.
            W nocy nie obylo sie bez placzu i krzyku. Pierwszy "wymiekl" tatus, wiec i ja nie mialam wyjscia. Mlody dalej na cycu, aczkolwiek w nocy tylko 2 razy, w dzien narazie tez tylko 2.

            Maly odmawia butelek (kupilam dzisiaj 4 rozne od dra Browna po butelke z Poundlandu, rozne smoczki i kubki), odmawia tez smoczkow, kubkow..i w ogole nawet przestal jesc papki!Nic nie da sobie do buzi wlozyc, wszystkim pluje i odpycha lapkami. Doslownie STRAJK!Do tego jest glodny, wiec placze, krzyczy...To doprowadza mnie do szalu i tak kolko sie zamyka.dostaje cyca i jest ok, a ja nie moge leku przyjac.

            Nie wiem co robic. Od taty w tej chwili male wsparcie, bo jest zajety i tutaj nic nie zrobie. Musze wytrzymac do niedzieli. Wtedy tata skonczy pisac prace, wezmie pare dni wolnego i mi pomoze. Mam nadzieje, ze do tego czasu maly bedzie jakos powoli wprowadzany do swiata kubkow i butelek, wiec moze bedzie latwiej.


            Znowu kilka pytan:
            ---------------------
            1.gdzies tutaj na forum czytalam kiedys o rozwiazaniach jak sobie radzic z mlekiem w nocy, mozecie prosze wkleic mi linka, jesli pamietacie kto pisal/w jakim kontekscie to bylo?

            2.Jak dlugo gotowe mleko (tzn. wczesniej przygotowane z proszku) moze stac w lodowce, bo w moim watku nawet pojawily sie sprzeczne opinie, a na pudelku nie ma zadnych informacji?

            3. moze look'nie tutaj Gypsi jeszcze, to mam jedno pytanie, ktore mialam zadac GP i...zapomnialam: jak sie rozroznia niedobor (duzy niedobor)magnezu od depresji? Bo pani dr, wlasciwie w 30 sec stwierdzila depresje, a ja czytalam wczesniej, ze niedobor magnezu powoduje podobne zaburzenia. Do tego bylam 3 m-ce na suplementacji wapna, a podobno jesli chodzi o wapno i magnez, to nadmiar jednego wyplukuje z organizmu drugie....
            moze wiec to "tylko" niedobor magnezu? mam tez czesto skurcze miesni i apetyt na czekolade (ktorej nie jadam wczesniej w zasadzie).
            • basiak36 Re: 3 pytania jeszcze... 05.10.10, 17:33
              Cherrie, zerknij na mojego posta w sprawie bardziej stopniowego odstawiania albo po prostu karmienia rzadziej, co by moze ulatwilo sprawe (biorac pod uwage czas brania leku, najwyzsze/najnizsze stezenie itp). Chyba ze maly zaskoczy z butelkami bez problemu.
            • fifka01 Re: 3 pytania jeszcze... 05.10.10, 18:00
              ad. 2.
              Na Aptamilu jest napisane:
              "Make up each feed as required. For hygiene reasons, do not store made up feeds, discard unfinished feeds as son as possible, and allways within two hours."
              • ciocia_ala Re: 3 pytania jeszcze... 05.10.10, 19:03
                Ja radzilabym na czas karmienia dziecka przez meza (chodzi mi o butelke) udac sie do innego pomieszczenia. U mnie odstawianie bylo zdecydowanie pozniej, ale bylo lzej gdy mala nie miala innego wyboru. A tak maluch czuje cyca na odlegosc... A Ty nie patrz i nie nasluchuj. Powodzenia.
            • gypsi niedobor magnezu 05.10.10, 19:46
              Nie objawia sie obnizonym nastrojem, placzem ani rzucaniem kubkami.
              Czekolada podnosi nastroj, wiec tez raczej nie na niedobor magnezu wskazuje.
              Zreszta magnez mozesz brac dodatkowo, bez szkody dla siebie.

              Cherrie, masz depresje - dosc ewidentna. Wystarczy posty z ostatnich miesiecy poczytac.
              Zastanow sie czy naprawde nie ma nikogo, kto by do Was przylecial?
              Moze Ci sie w tydzien nie zrobic lepiej, a maz wiecej wolnego moze nie dostac.
              • yadrall Re: niedobor magnezu 05.10.10, 20:45
                To ja w sprawie mleka:
                Mleko przyszykowane moze stac do godziny/dwoch-ono sie potem rozwarstwia i zmienia smak-moj po ponad godzinie nie chcial pic. Tyle,ze to mowa o mleku z ktorego dziecko jeszcze nie pilo. Bo jezeli dziecie juz wzielo smoka do buzi to albo pije w ciagu 10-20 min,albo wylewasz to co zostalo-w slinie sa enzymy i bakterie.

                W nocy sa dwie metody:
                -kupujesz podgrzewacz do butelek i wieczorem przygotowujesz wode (przegotowana) odmierzona w czystych butlach,a w pojemiczku (w Asda/Tesco sa takie z potrojnymi pzegrodkami-dzial dzieciece akcesoria-tam gdzie butle, niekapki) i jak maly glodny to wyjmujesz butle z podgrzewacza, wsypujesz mleko, mieszasz i sprawdzasz temperature-ew. dochladzasz pod zimna woda. I gotowe.
                -przygotowujesz butle wieczorem z odmierzona woda, mleko tez odmierzasz w pojemnikczkach,a jak maly glodny to mleko w otwartej butli na 20-30s do mikrofali (to na jak dlugo musisz wyczuc wczesnie w dzien), wsypujesz mleko, mieszasz, sprawdzasz temp i gotowe. Jak dobrze ustalisz czas podgrzewania to zwykle nie musisz studzic. TYLKO musisz bardzo dobrze wymieszac,bo mikrofala podgzewa nierowno!
Pełna wersja