Dodaj do ulubionych

Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie

04.10.10, 23:21
Nie byly to moze duze pieniadze, ale i to zabieraja, ciekawe co bedzie nastepne...
Obserwuj wątek
    • mrs.t Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 04.10.10, 23:54
      jasne, niech osoby o niskich dochodach robia dzieci:/

      i czy to nie tak ze jak dwie osoby w rodzinie zarabiaja oddzielnie - jedna powiedzmy 35k i druga 35 (czyli razem 70k) to im nadal przysluguje
      a jak jedna osoba zarabia powyzej tych 40costam k to chocby druga nic nie zarabiala (czyli dochod wspolny ot te 40costam k) to juz sie nie nalezy :/
        • karolkowa1 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 00:23
          I bardzo mi sie to podoba :)Te wszystkie zmiany.
          Dzisiaj w radiu mowili,ze chca bezrobotnych z pokolenia na pokolenie zachecic do pracy.Zeby sie bardziej oplacalo pracowac niz zyc z benefitow.
          CHB nie dostana rodziny w ktorych jeden z czlonkow rodziny jest na higher tax rate (zarobki od £37401 do £150000 rocznie).
                • bibba Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 11:27
                  ja rowniez nie widze. nie widze jak te zmiany zacheca kogokolwiek do pracy. jedynie moze matki, ktore teraz sa z dziecmi w domu, z rodzin, gdzie ojciec zarabia powyzej 44K. oni straca najwiecej i byc moze wlasnie te mamy poczuja presje by wyjsc i zarobic dodatkowo. ci, ktorzy sie obijali dotychczas, beda sie obijac nadal.
                  • illegal.alien Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 11:42
                    Biorac pod uwage fakt, ze chca obciac tylko CHB, to chyba nie bardzo im sie bedzie oplacalo do tej pracy isc - w koncu powiedzmy nawet te 100 funtow miesiecznie jakiejs olbrzymiej roznicy w takim budzecie nie robi.
                    Ale chodzi mi tez na przyklad o ten limit 26k na benefity - jezeli ktos od lat siedzi na benefitach, to jakie sa szanse, ze bardziej mu sie bedzie oplacalo isc do pracy niz dostawac 26k benefitow? (innymi slowy: jakie sa szanse na to, ze zarobi wiecej niz 26K?)
                    • illegal.alien Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 11:48
                      Chyba zalezy, jaki rodzaj opieki nad dzieckiem sie wybierze, prawda?
                      Poniewaz spodziewam sie potomka, to sprawa dla mnie jest dosc biezaca - zaczelam sie rozgladac za zlobkiem i kosztuje to ok. 780 funtow miesiecznie - i to zakladajac, ze dziecko chodzi na 'pelen etat' - wychodzi jakies 4.5 funta za godzine - jezeli masz zawod, w ktorym stawka godzinowa jest wyzsza, to juz Ci sie oplaca - a jak sa perspektywy awansu (i tym samym podwyzki), to oplaca sie nawet jezeli przez pare miesiecy Twoj etat pokrywa tylko koszty zlobka.
                      • mrs.t Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 14:08

                        > Chyba zalezy, jaki rodzaj opieki nad dzieckiem sie wybierze, prawda?
                        > Poniewaz spodziewam sie potomka, to sprawa dla mnie jest dosc biezaca - zaczela

                        smiem twierdzic ze tez jestem na bierzaco;)
                        synek ma 14 mcy - 2mce temu dalam wymowienie. tak, troche mi sie w glowie poprzewracalo, bo nie chcialam pracowac i wychodzic 'na zero' - a do tego nie widziec wlasnego dziecka caly tydzien i oddac je komus na przechowanie i wychowanie. niestety firemka byla mala, i choc przyjazna, w dzisiejszych czasach na awans perspektywy niet. a i ciagle zwolnienia z powodow choroby synka spadaly by na moja glowe.
                        niestety opcja childminder,ktora wychodzila taniej troszke nawet ( no i lepiej ze wzgledu na wiek dziecka, ktoremu co jak co ale zlobek potrzebny do szczescia nie jest) - n ie wchodzila w gre w tym troku
                        • illegal.alien Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 14:23
                          Mrs.t,
                          nie chcialam zasugerowac, ze nie jestes na biezaco - po prostu ja stoje teraz przed tym wyborem/problemem, dla tego jest to dla mnie sprawa mocno aktualna - kombinuje jak moge i sprawdzam, co mi sie bardziej 'oplaca' - isc do pracy czy siedziec w domu. Na razie finansowo niestety wygrywa praca.
          • redona Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 09:46
            karolkowa1 napisała:

            > I bardzo mi sie to podoba :)Te wszystkie zmiany.
            > Dzisiaj w radiu mowili,ze chca bezrobotnych z pokolenia na pokolenie zachecic d
            > o pracy.Zeby sie bardziej oplacalo pracowac niz zyc z benefitow.
            > CHB nie dostana rodziny w ktorych jeden z czlonkow rodziny jest na higher tax r
            > ate (zarobki od £37401 do £150000 rocznie).

            Ja nie sadze aby zecie na benefitach bylo takie przyjemne i starczalo na jakiekolwiek luksusy. raptem piecdziesiat kilka funtow na jobsicer allowance i doplaca Ci do mieszklania czyli z czego tu sie cieszyc????
            Wyzywic sie z tej kwoty bardzo ciezko. chyba ze ktos kombinuje i dorabia na boku wtedy te benefity sie tym wszystkim kombinatorkom oplaca. miec dodatkowe kieszonkowe.
            • karolkowa1 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 14:40
              redona napisała:

              > Ja nie sadze aby zecie na benefitach bylo takie przyjemne i starczalo na jakiek
              > olwiek luksusy. raptem piecdziesiat kilka funtow na jobsicer allowance i dopl
              > aca Ci do mieszklania czyli z czego tu sie cieszyc????
              > Wyzywic sie z tej kwoty bardzo ciezko. chyba ze ktos kombinuje i dorabia na bok
              > u wtedy te benefity sie tym wszystkim kombinatorkom oplaca. miec dodatkowe ki
              > eszonkowe.
              >

              Ja sobie takiego zycia nie wyobrazam ale sa ludzie ktorym to odpowiada niestety.Czesto jest tak,ze za mieszkanie,council tax oplaca im panstwo (z naszych podatkow) w 100%.
    • basiak36 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 00:31
      Krotko mowiac, po co sie starac, studiowac, inwestowac w siebie, robic kariere, pracowac ciezko:)) Zarabiasz za duzo, wiec dzieci juz nic nie dostana:) Tylko coraz wyzsze podatki zabierzemy.
      Najlepsze jest to ze wlasnie wsrod tych lepiej zarabiajacych ktorym CHB zostanie zabrany, ogromna czesc te pieniadze po prostu oszczedzala:)) zamiast wydawac np na papierosy.
      U nas te pieniadze po prostu ida na konto oszczednosciowe dla dzieci.
      • izabelabp Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 09:25
        My tak wlasnie mamy. Mj maz zalapuje sie na ciecia i rzeczywiscie jest on z tych oszczedxajadzych cale zycie. Teraz narzeka ze dostaje po pupie - latwiej bylo wydawac na luksusy (szybkie samochody, wakacje w drugim koncu swiata by ziekszyc CO2, papierosy i alkohol). Tak naprawde to niewiele z podatkow odzyskal: od dwoch lat jestesmy tylko na CHB.
        Teraz maz proponuje za ja pojde do pracy on na pol etatu i w koncu moze uzyje sobie zycia z zasilkow. Podejrzewam, ze za pozno przy takiej polityce rzadu.
        Z drugiej strony ciesze sie, ze wg planow zasilki nie beda przekraczac sredenich zarobkow pracujacej rodziny i z zalozenia ma sie oplacac isc do pracy a nie byc na zasilkach - wole nie korzystac z pomocy panstwa ale czasami zle mi sie robi jak czytam o przekretach, ale kto powiedzial ze wszyscy musza byc uczciwi ;)
      • karolkowa1 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 01:54
        abri napisała:

        > Czytam i oczy przecieram
        > wiadomosci.onet.pl/regionalne/wielka-brytania/bedzie-limit-benefitow,1,3711194,region-wiadomosc.html
        > limit 26 tys. funtów??? To w ogole ktos tyle dostaje, albo obecnie jeszcze wiec
        > ej?

        A dostaja,dostaja tyle!
        Niektorzy ludzie ciezko pracuja,inni kombinuja z zasilkami.Oczywiscie nie mowie o ludziach chorych,niepelnosprawnych bo im pomoc sie nalezy jak psu buda.
      • clonek13 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 10:25
        wczoraj jakas moja kolezanka widziala sie z moja mama w autobusie w PL i nijak nie szlo zmienic tematu, ona w kolko tylko o benefitach, ze wie bo ma znajomych itd,,,,moja mama tez tu mieszka i jest na urlopie , mowila ze jej glowa puchla,gloowa mala normalnie, jak ktos na benefitach jedzie to kariere zrobil jak nic, i wogole nic nie trzeba robic , wszystko leci z nieba,.,.,,,,ciekawe jak na takie cudenka reagujecie bo ja mam ochote palnac w ten glupi leb !
        • illegal.alien Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 11:44
          Nie reaguje, bo nikt mi nigdy bajek o benefitach nie opowiada :) (cale szczescie ;)).
          Jak babcia zaczyna walkowac temat, ze corka kolezanki sasiadki jej ciotki mieszka w UK i zyje jak paczek w masle na benefitach, to sie wylaczam, daje sie jej wygadac i wlaczam sie z powrotem jak skonczy - nie ma co dyskutowac, bo nie przekonasz, ani jej zdania nie zmienisz.
          Zreszta - najlepiej sie przyzwyczaic, ze ludzie i tak lepiej od Ciebie wiedza jak zyjesz i olac sprawe :P
          • spiderk0 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 11:56
            Po co komuś CHB jak zarabia £44000 rocznie, to raczej cięcie z cyklu "benefity dla naprawdę potrzebujących", bo nie widzę jakoś żeby rodzina z takim dochodem mogła odczuć brak tych £20 tygodniowo. Myślę że w większość polskiej emigracji te cięcia wogóle nie uderzą, przynajmniej wśród moich znajomych nikt nie zarabia powyżej 20tyś. rocznie na osobę.
            • bibba Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 12:32
              to nie o to chodzi.
              44K rocznie to rowniez 40% podatku - wyzsza stawka.
              rodzina gdzie dwie osoby maja dochod 43K i placa nizsza stawke - i dodatkowo dostawac beda ChB. taka rodzina moze miec jedno a moze miec 5ro dzieci. wiec Chb moze byc 80 a moze 260 na miesiac. rocznie moze to byc spora roznica.
              rodzina gdzie jedna osoba zarabia 44K i placi wyzsza stawke podatkowa - nie bedzie dostawac ChB, pomimo wiekszego wkladu w skarb panstwa poprzez podatek ;). ta rodzina rowniez moze miec jedno lub 5ro dzieci - i dla tej rodziny ChB to realna pomoc.
            • basiak36 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 16:54
              spiderk0 napisał:

              > Po co komuś CHB jak zarabia £44000 rocznie, to raczej cięcie z cyklu "bene
              > fity dla naprawdę potrzebujących", bo nie widzę jakoś żeby rodzina z takim doch
              > odem mogła odczuć brak tych £20 tygodniowo.

              Owszem, ja odczuje, bo te pieniadze szly na konto oszczednosciowe dla dzieci i mialy byc dla nich kiedy pojda na studia, czy jako pomoc przy depozycie na mieszkanie.
              Zarabiam bardzo dobrze, i place duze podatki i tez uwazam ze jakis drobiazg dla dzieci dobrze byloby dostawac. Nie wiem czemu ktos kto zarabia 34tys mialby dostawac a ten kto zarabia 60tys nie mialby? Jako kara za to ze placi wyzsze podatki i sie stara rozwijac zawodowo?
    • kasiaka77 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 14:28
      Nie rozumiem za bardzo... Przeciez jak generalnie dwoje w domu pracuje i przynosi 88tys. rocznie to po co im ten benefit? przeciez to ponad £4500 miesiecznie na rodzine. Chyba generalnie chodzi o dofinansowywanie tych najbiedniejszych. Jesli samotna matka z dzieckiem zarabia £44K to chyba tez jej zle nie jest. Wiem,ze dotknie to tych gdzie jedno z rodzicow pracuje a drugie nie, ale to chyba wybor sam w sobie. Mozna przeciez pracowac w takiej sytuacji part time i wtedy wspolny dochod napewno nie przekroczy 88K wiec CHB bedzie przyznany.
      • bibba Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 14:41
        wposlny dochod nie ma w ogole znaczenia. tylko to czy w rodzinie jest jedna osoba ktora zarabia powyzej 44K.

        jesli obydwie zarabiaja mniej niz 44K, np 43K kazde z nich, wtedy wspolny dochod wynosi 86 i nadal kwalifikuja sie na ChB, czy im potrzebne ChB czy nie.

        jesli w rodzinie pracuje jedna osoba i caly dochod rodziny to 44K, nie dostana ChB.

        czy rozumiesz teraz paradoks?
        • dag_dag Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 14:52
          Dokładnie, otóż to. Ja nie pracuję, mamy jedno duże dziecko, jedno małe dziecko z którym jestem w domu, o trzecie już się staramy, mąż zarabia więcej niż 44K i nam zabiorą ChB. Przyjaciele mają jedno duże dziecko, oboje pracują, ona zarabia 43K, on 42K i im nie zabiorą ChB. Oczywiście, ja nie narzekam, źle w życiu nie mam, żadnych benefitów nie pobieraliśmy nigdy, dużą rodzinę planujemy licząc jak zawsze na siebie - nie o narzekanie chodzi. Tylko gdzie tu sens, bo wyjedzie na to, że zabiorą rodzinie z trójką dzieci o dochodzie powiedzmy 50K, a zostawią rodzinie z jednym dzieckiem o dochodzie powiedzmy 85K.
      • dru.ga Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 14:45

        kasiaka77 napisała:

        > Nie rozumiem za bardzo... Przeciez jak generalnie dwoje w domu pracuje i przyno
        > si 88tys. rocznie to po co im ten benefit? przeciez to ponad £4500 miesie
        > cznie na rodzine. Chyba generalnie chodzi o dofinansowywanie tych najbiedniejsz
        > ych. Jesli samotna matka z dzieckiem zarabia £44K to chyba tez jej zle ni
        > e jest. Wiem,ze dotknie to tych gdzie jedno z rodzicow pracuje a drugie nie, al
        > e to chyba wybor sam w sobie. Mozna przeciez pracowac w takiej sytuacji part ti
        > me i wtedy wspolny dochod napewno nie przekroczy 88K wiec CHB bedzie przyznany.

        Wiesz co mysle ze tu chodzi troszke o pewien sposob myslenia - bo to jest moim zdaniem taka informacja - uczyles sie, szkoliles, zdobyles wiedze, teraz ciezko pracujesz - mamy gdzies twoje dzieci - zarabiaj sobie na nie sam
        nie chodzi o to czy rodzina o wysokich dochodach brak CHB odczuje czy nie - chodzi o to ze tez ma dzieci i ja osobiscie wolalabym zeby z podatkow szlo na CHB do takich rodzin gdzie te pieniadze laduja na koncie oszczednosciowym dziecka niZ do takich gdzie za te pieniadze rodzice kupuja sobie alkohol i papierosy
        Od wspomagania najubozszych akurat sa inne zasilki a nie CHB
    • black_currant Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 15:15
      A mnie zabranie CHB martwi...
      Mamy trójkę dzieci (9 lat, 6 lat i 9 miesięcy - CHB to ok 200 funtów miesięcznie) - w tej chwili pracuje tylko mój M - zarabia troche ponad 40 tys, ale przy kolejnej podwyżce pewnie przekroczy te nieszczęsne 44 tys. Ja myślałam o powrocie do pracy, ale koszty są naprawdę duże - żłobek-przedszkole dla najmłodszej + opłacenie opieki dla pozostałej dwójki od 15 kiedy wychodzą ze szkoły do 1830 kiedy ktoś z nas wracałby z pracy. No i nie wyobrażam sobie niespełna roczniaka po 10 godzin w przedszkolu :-(
      Zupełnie nie potrafię zrozumieć czemu dochód w rodzinie nie jest w tym systemie zestawiany z ilością osób na utrzymaniu. Zupełnie inaczej 40 tys wygląda w rodzinie 3 osobowej, a inaczej w 5 czy 6.
      • benignusia Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 15:42
        strasznie mnie to dziwi,to troszke...nie fer,że jedna osoba zarabiająca 43 tyś i druga podobnie mogą mieć CHB a jedna utrzymująca całą rodzine,np troje dzieci i zarabiająca 45 ,tej rodzinie się CHB nie należał,a wiadomo ze ta kwota będzie bardziej odczuwalna ,a raczej jej brak...naprawde głupi paradoks,do tego nierozumiem...dlaczego nie biorą pod uwage liczby dzieci??rodzina z jednym dzieckiem,a rodzina z piątką to istotna róznica biorąc pod uwage takie same zarobki....
    • fifka01 Jak to się ma do składek na ubezp. i emerytury? 05.10.10, 16:23
      Z tego co zrozumiałam (mam nadzieję, że dobrze, jeśli nie, to mnie poprawcie) różne informacyjne ulotki i materiały ktorymi raczyło mnie Job Centre i Revenue z okazji ciąży i macierzyństwa, to jak długo nie pracuje, ale pobieram CHB, tak długo mam płacone składki na ubezpieczenie, a co za tym idzie, okres składkowy liczy mi się do tzw. emerytury. Warunkiem jest, żeby CHB był na mnie, nie na pracującego męża.
      Zakładając, że mój maz zarabia 45 tys. (co mu nie grozi, ale pytam teoretycznie) i ja tracę CHB, to czy tracę też składki na ubezpieczenie i staż do emerytury?
      • say_it_as_it_is Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 18:50
        Nie przezywam az tak tych 140 funtow miesiecznie co nam zabiora.Rodzac dzieci nie przeliczalam tego na zadne benefity.Mamy dwoje dzieci bo na tyle nas stac a stac nas na tyle ile sami zarobimy.Ciekawa jestem tylko jak bedzie z latami do emerytury dla matek ktore nie pracuja i nie beda juz pobierac CHB.
        • steph13 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 22:03
          say_it_as_it_is napisała:

          > Nie przezywam az tak tych 140 funtow miesiecznie co nam zabiora.Rodzac dzieci n
          > ie przeliczalam tego na zadne benefity.Mamy dwoje dzieci bo na tyle nas stac a
          > stac nas na tyle ile sami zarobimy.
          Nareszcie jakas rozsadna wypowiedz. Nikt normalny nie planuje rodziny w oparciu o CHB, poza oczywiscie lumpami ktore zyja wylacznie z zasilkow, wtedy kolejne dziecko = nastepnych pare funtow od panstwa.
          I nie ma co wyrzekac, ze ktos zarabiajacy krocie i placacy wielkie podatki odciety bedzie od tych kilkudziesieciu funtow miesiecznie. Sa ludzie, ktorzy dzieci nigdy nie maja i edykuja je w prywatnych szkolach, maja prywatne ubezpieczenie medyczne a placa podatki na utrzymanie szkolnictwa czy NHS, chociaz woleliby nie placic.
          Niestety jasli kasa pusta to ktos musi poniesc jakies straty. Dzieci polskich imigrantow, ktore nigdy stopy w UK nie postawily, beda dalej otrzymywac CHB bo tata placi tutaj mizerny podatek od mizernych zarobkow (lub nie).
          Przez dlugie lata dzialo sie dobrze i dostatnio a teraz przyszla pora na nowa rzeczywistosc i tyle.
          • dru.ga Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 22:21

            steph13 napisała:

            > Niestety jasli kasa pusta to ktos musi poniesc jakies straty. Dzieci polskich i
            > migrantow, ktore nigdy stopy w UK nie postawily, beda dalej otrzymywac CHB bo t
            > ata placi tutaj mizerny podatek od mizernych zarobkow (lub nie).
            > Przez dlugie lata dzialo sie dobrze i dostatnio a teraz przyszla pora na nowa r
            > zeczywistosc i tyle.

            Nie rozumiem takiej logiki - to znaczy ze ten kto placi malo podatku to ma prawo dostawac wsparcie od panstwa a ten kto sie dzieli swoimi zarobkami w wiekszym stopniu/ bo kiedys chcialo mu sie uczyc a teraz chce mu sie pracowac/ powinien liczyc tylko na siebie?
            Czym jest Child Benefit? Wydawalo mi sie ze czescia polityki prorodzinnej - czyli 'nagradzaniem' za to ze sie rozmnazasz i potem ma kto utrzymywac nastepne pokolenia / rowniez ludzi ktorzy sa bezdzietni a kiedys przeciez tez dozyja emerytury/ takze mi sie wydaje ze takie posuniecie rzadu spowoduje tylko fale goryczy .
            Moim zdaniem wieksze pieniadze wplynelyby do kasy panstwa gdyby przykrocic zasilki dla bezrobotnych - jak sie komus nie chce tylka ruszyc zeby sie doksztalcic/ przebranzowic to niech pracuje fizycznie za 6 funtow na godzine i tyle a nie latami pobiera zasilki bo pracy znalezc nie moze.
            • steph13 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 22:40
              > Nie rozumiem takiej logiki - to znaczy ze ten kto placi malo podatku to ma praw
              > o dostawac wsparcie od panstwa a ten kto sie dzieli swoimi zarobkami w wiekszym
              > stopniu/ bo kiedys chcialo mu sie uczyc a teraz chce mu sie pracowac/ powinien
              > liczyc tylko na siebie?

              Ludzie, ktorzy placa malo podatku z reguly zarabiaja rowniez malo stad CHB dla nich ma sens, pod warunkiem, ze przy tych niskaich zarobkach nie posiaja rowniez stada dzieci. Trudno powiedziec czy kazdemu kto kiepsko zarabia chcialo sie uczyc czy nie; w rzeczywistosci zawsze potrzebni beda pracownicy w knajpach, sklepach, do sprzatania ulic czy sprzedawania biletow w kinie. Dyplomow do tego nie potrzeba a placa jest zapewne nedzna.

              > Czym jest Child Benefit? Wydawalo mi sie ze czescia polityki prorodzinnej - czy
              > li 'nagradzaniem' za to ze sie rozmnazasz

              Zartujesz czy tak sadzisz na serio? To nigdy nie miala byc zacheta do plodzenia dzieci lecz drobna pomoca w wydatkach zwiazanych z posiadaniem dzieci. Jesli dzieci bedzie mniej to liczba emerytow tez na pewnym etapie bedzie mniejsza - potencjany emeryt na ogol zaczyna zycie jako dziecko.
              Jesli Ty chcesz wziasc na swoje barki emerytury dla 10 emerytow to mozesz miec 10 dzieci, najlepiej na wlasny koszt jednak.

              > Moim zdaniem wieksze pieniadze wplynelyby do kasy panstwa gdyby przykrocic zasi
              > lki dla bezrobotnych - jak sie komus nie chce tylka ruszyc zeby sie doksztalcic
              > / przebranzowic to niech pracuje fizycznie za 6 funtow na godzine i tyle a nie
              > latami pobiera zasilki bo pracy znalezc nie moze.

              To jest osobne zagadnienie. System pomocy splecznej w tym kraju z zalozenia mial stanowic pomoc dorozna ale jakos na przestrzani czasu przeksztalcil sie w system dlugowiecznej pomocy dla work shy. Obecny rzad podejmuje pierwsze niesmiale kroki w strone reformy.

              Moim zdaniem, zamiast obcinac tu czy tam, powinni podniesc income tax dla wszystkich o procent czy dwa. Mniejszy koszt administracyjny, bardziej sprawiedliwie. W koncu, we are all in it together????
              • illegal.alien Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 22:50
                Najbardziej sprawiedliwy podatek, to bylby podatek liniowy, ale o tym to sobie mozna pomarzyc pewnie.

                A jezeli chodzi o zasilki, to wedlug mnie od zasilkow lepsze sa ulgi podatkowe - przynajmniej jezeli chodzi o dzieci. No i zasilek dla bezrobotnych powinien byc wyplacany przez ograniczona ilosc czasu i uzalezniony od aktywnego (i uczciwego!) poszukiwania pracy - a potem jego wysokosc powinna byc skorelowana ze stazem pracy i wysokoscia zarobkow.

                Nie wiem jak wygladaja zasilki czy ulgi podatkowe w UK, ale to co opisalam, wydaje mi sie sprawiedliwe :)
              • dru.ga Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 01:16

                steph13 napisała:

                > Ludzie, ktorzy placa malo podatku z reguly zarabiaja rowniez malo stad CHB dla
                > nich ma sens, pod warunkiem, ze przy tych niskaich zarobkach nie posiaja rowni
                > ez stada dzieci. Trudno powiedziec czy kazdemu kto kiepsko zarabia chcialo sie
                > uczyc czy nie; w rzeczywistosci zawsze potrzebni beda pracownicy w knajpach, s
                > klepach, do sprzatania ulic czy sprzedawania biletow w kinie. Dyplomow do tego
                > nie potrzeba a placa jest zapewne nedzna.

                Wydawalo mi sie ze dla takich ludzi sa przeznaczone zasilki zwiazane z niskimi zarobkami a nie akurat CHB.

                >
                > > Czym jest Child Benefit? Wydawalo mi sie ze czescia polityki prorodzinnej
                > - czy
                > > li 'nagradzaniem' za to ze sie rozmnazasz
                >
                > Zartujesz czy tak sadzisz na serio? To nigdy nie miala byc zacheta do plodzenia
                > dzieci lecz drobna pomoca w wydatkach zwiazanych z posiadaniem dzieci.

                Na serio:-)) Napisalam ze to forma 'nagrody' za rozmnazanie a nie realna pomoc w utrzymaniu dziecka:-) Dlatego uwazam ze jak sie nazywa Child Benefit to powinien dostac kazdy kto ma dziecko a nie kazdy kto ma dziecko i sprzata albo sprzedaje popcorn w kinie.


                Jesli d
                > zieci bedzie mniej to liczba emerytow tez na pewnym etapie bedzie mniejsza - po
                > tencjany emeryt na ogol zaczyna zycie jako dziecko.
                > Jesli Ty chcesz wziasc na swoje barki emerytury dla 10 emerytow to mozesz miec
                > 10 dzieci, najlepiej na wlasny koszt jednak.

                No tak ale zgodzisz sie chyba ze jesli spoleczenstwo bedzie w proporcji 30% pracujacych do 70%
                na emeryturze to bedzie raczej problem. Zreszta nie o to tu chodzi, Wielkiej Brytanii to bynajmniej nie grozi. Nikt rozsadny nie splodzi dziecka zeby dostac 80 funtow miesiecznie i zgodze sie ze ulgi podatkowe dla rodzin z dziecmi maja wiekszy sens.
              • golfstrom Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 22:34
                > Jesli dzieci bedzie mniej to liczba emerytow tez na pewnym etapie bedzie mniejsza - po
                > tencjany emeryt na ogol zaczyna zycie jako dziecko.
                > Jesli Ty chcesz wziasc na swoje barki emerytury dla 10 emerytow to mozesz miec
                > 10 dzieci, najlepiej na wlasny koszt jednak

                Nie jestem jakims orlem z ekonomii, ale wydawalo mi sie, ze dysproporcje pomiedzy generujacymi wplywy do budzetu a generujacymi wydatki budzetowe to dla rzadow wielu panstw powod do zmartwienia. Jesli w 2010 roku w hipotetycznym panstwie zyje 10 emerytow i 10 dzieci, to rachunek w tym konkretnym momencie nie wychodzi na zero. I jesli w tym panstwie mieszka 5 ludzi w tzw. wieku produkcyjnym, z czego pracuje tylko 3, to sprawa komplikuje sie jeszcze bardziej.


          • bibba Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 23:17
            mnie bulwersuje jedynie paradoks ktory opisalam wczesniej. a bulwersuje mnie, bo skoro celem jest latanie dziury, to zrobmy to solidnie.
            dzisiejsze 'nowinki' majace na celu ugladzenie poruszonej klasy sredniej, wzmianka o mozliwosci uwzglednienia wysoko opodoatkowanych w ulgach podatkowych dla malzenstw (nowosc!) to juz totalne szalenstwo tego rzadu.
            najpierw rzucaja nieprzemyslany projekt obciecia ChB a teraz probuja kupic poparcie ulgami podatkowymi.
            oszacowano, ze wydatek na malzenskie ulgi podatkowe, w przypadku gdyby dac je rowniez wysoko-opodatkowanym rodzinom, wynosilby 2/3 sumy zaoszczedzonej na wczesniej odebranym ChB. wiec po co to wszystko??
            • poppy76 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 23:58
              Ja tylko dodam, ze jakis czas temu czekajac na wizyte w mojej przychodzni dwie tutejsze panie zawziecie dyskutowaly wprowadzenie zamiany income support na jobsickers allowance dla samotnych matek, kiedy ich najmlodsze dziecko pojdzie do szkoly. Obie zgodnie stwierdzily, ze odpowiednio wczesniej postaraja sie o kolejne dziecko, co tez najprawdopodobniej spowoduje przyznanie wiekszego mieszkania. Tyle;)
            • steph13 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 00:01
              bibba, zgadzam sie z Toba. Troche zagmatwali sie w tych planach, nie dopracowali do konca i teraz grzezna w zamieszaniu. No ale te wszystkie zmiany to zdaje sie maja byc wprowadzone w zycie dopiero w 2013 wiec sporo czasu jeszcze na sprostowanie i doszlifowanie koncepcji.
          • basiak36 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 13:02
            > I nie ma co wyrzekac, ze ktos zarabiajacy krocie i placacy wielkie podatki odc
            > iety bedzie od tych kilkudziesieciu funtow miesiecznie.

            No niestety ani 44 ani np 60tys rocznie to nie sa zadne krocie. Jesli ktos ma w miare srednich rozmiarow dom z kredytem, 2 czy 3 dzieci, i koszty opieki nad nimi, to i ciezko jest zeby na jakis sensowny urlop pojechac.
            I watpie zeby ktos sie decydowal na dziecko bo dostanie ChB. Te pieniadze mialy byc dla kazdego dziecka, z decyzja rodzicow na co je przeznaczaja, bez wzgledu na dochod, dla wielu to byly/sa po prostu dodatkowe oszczednosci dla dziecka.
            • lucasa Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 14:04
              jezeli zamierzenie ma byc/bylo takie, ze to sa pieniadze dodatkowe, na oszczedzanie, to raczej powinno byc przelewane na konto co miesiac (rozbudowany child fund), z mozliwoscia wyboru przez dziecko gdy to skonczy 16/18 lat, w ten sposob takie rozdawanie (wszystkim po rowno) mialoby sens.

              a tak - to jedno dziecko bedzie mialo uzbierana sume na studia, a drugie bedzie moglo sie pochwalic tym, ze mama miala za co kupic pieluchy (buty do szkoly, itd) albo ze wystarczylo rodzicom na papierosy....

              ja od poczatku malo rozumialam ta idee z ChB. zabieraja mi w podatku, aby mi czesc oddac? nie pytajac sie czy mi potrzeba. no, fajnie, ale czy panstwo na to stac?

              A
              • steph13 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 15:12
                lucasa napisała:

                > jezeli zamierzenie ma byc/bylo takie, ze to sa pieniadze dodatkowe, na oszczedz
                > anie, to raczej powinno byc przelewane na konto co miesiac (rozbudowany child f
                > und), z mozliwoscia wyboru przez dziecko gdy to skonczy 16/18 lat, w ten sposob
                > takie rozdawanie (wszystkim po rowno) mialoby sens.
                Swietnie to ujelas. To nigdy nie mial byc fundusz oszczednosciowy/inwestycyjny, lecz mala pomoc w kosztach utrzymania dziecka. Stad kolejne dzieci dostaje mniej niz to pierwsze, bo pewne sprzety, ubrania itp moga by uzyte ponownie, a nie dlatego, ze 2 dziecko powinno miec mniej oszczednosci na koncie.
                Panstwo jest jak rodzina: kiedy funusze sa to sie wydaje, inwestuje i odklada na przyszlosc (to ostatnie nie dotyczy Labour oczywiscie); kiedy nalezy zaciesnic pasa, to raczej konto oszczednosciowe ucierpi. To takie proste.
                Czyli w obecnej sutuacji, rodziny o niskich przychodach, gdzie CHB niezbedny jest do zapewnienia potrzeb dzieci, zasilek utrzymaja. A ci ktorzy CHB odkladali na konto obejda sie bez niego.
                • padynt Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 15:53
                  steph13 napisała:

                  > w obecnej sutuacji, rodziny o niskich przychodach, gdzie CHB niezbedny je
                  > st do zapewnienia potrzeb dzieci, zasilek utrzymaja. A ci ktorzy CHB odkladali
                  > na konto obejda sie bez niego.

                  W pełni się z Tobą zgadzam. Państwo musi pomagać najbiedniejszym. Tym, którzy mimo swojej uczciwej pracy nie są w stanie zarobić odpowiedniej ilości pieniędzy by móc godnie żyć.
                  Należę do tych którym "zabiorą".
    • agg3 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 05.10.10, 20:37
      w jaki sposob zabranie CHB osobom pracujacym ma zachecic nierobow do pracy??? smiech na sali!
      moim zdaniem to i tak nic nie zmieni! nieroby beda nierobami, panstwo bedzie pomagac przeciez nie wywali ich na ulice z gromadka niczemu niewinnych dzieci. wiekszosc z nich to "glaby" - bez pokonczonych szkol i tzw. "patologia". gdybym przycieli im dofinansowania to by zgineli...
      niech sie zabiora za reformy, np edukacji. zmuszajace do nauki, a jak nie to np. - to prace spoleczne... no nie wiem, cokolwiek.
      eeeeeech i tak sie na tym wszystkim nie znam i wole nie myslec - mam swoje problemy hehe ;)
      • karolkowa1 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 14:44
        agg3 napisała:

        > w jaki sposob zabranie CHB osobom pracujacym ma zachecic nierobow do pracy??? s
        > miech na sali!
        > moim zdaniem to i tak nic nie zmieni! nieroby beda nierobami, panstwo bedzie po
        > magac przeciez nie wywali ich na ulice z gromadka niczemu niewinnych dzieci. wi
        > ekszosc z nich to "glaby" - bez pokonczonych szkol i tzw. "patologia". gdybym p
        > rzycieli im dofinansowania to by zgineli...
        > niech sie zabiora za reformy, np edukacji. zmuszajace do nauki, a jak nie to np
        > . - to prace spoleczne... no nie wiem, cokolwiek.
        > eeeeeech i tak sie na tym wszystkim nie znam i wole nie myslec - mam swoje prob
        > lemy hehe ;)

        Gdzie jest napisane "zabranie CHB osobom pracujacym ma zachecic nierobow do pracy"??
          • steph13 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 17:00
            ChB, pomimo, ze w nazwie zawiera 'benefit', byl do tej pory zasilkiem zupelnie innego typu, taki good will gesture dla wszystkich. W trudnych ekonomicznie czasach nie ma miejsca na rozrzutne gesty, stad potrzeb zmiany.
            Te ciecia, ktore pogonia work shy do pracy dotyczyc beda housing benefit, unemployment, incapacity i pewnie jeszcze jakies inne, o ktorych nie slyszalam. W koncu to nie Child Benefit pozwala wielodzietnym rodzinom spedzac zycie z pokolenia na pokolenie na koszt podatnikow. Najwyzszy czas zeby pomoc tylko i wylacznie tym tym, ktorzy nie potrafia zarobic wystarczajaco duzo na utrzymanie rodziny ale pracowac chca. Na zasadzie, zarob X, panstwo dorzuci ci Y, i ich suma pozwoli na zycie, przynajmniej w jakims stopniu o wlasnych silach, z czasem moze nawet calkowicie samodzielnie. Bardzo logiczne i sprawiedliwe. Jesli zmiany zostana rzetelnie wprowadzone w zycie, to po jakims czasie zmieni sie caly system obecnej dependency od zasilkow dla sporej w sumie sekcji spoleczenstwa i nam wszystkim wyjdzie to tylko na dobre.
    • aniaheasley Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 08:26
      Lapiemy sie na ciecia. £2500 rocznie bedzie mniej gotowki. W przeliczeniu na realia naszej rodziny to oznacza wieksza czesc czesnego za jeden semestr w prywatnej szkole. Albo caly rok zajec z baletu i z plastyki oraz wycieczki do teatru z dziecmi.
      Ani ze szkoly prywatnej, ani z baletu, plastyki, ani z teatru z dziecmi nie zrezygnuje. Czyli bedziemy musieli jeszcze ciezej za*********c, zeby te £2500 wiecej w gotowce, czyli chyba ok. £4000 brutto zarobic. Czyli dluzsze godziny pracy, wieksze zmeczenie, mniej cierpliwosci dla dzieci.
      Nie jest to koniec swiata, ale jest to demoralizujace. Juz i tak pracujemy nienormalnie duzo, a teraz trzeba bedzie jeszcze wiecej, zeby utrzymac poziom zycia.
      Bardzo jest maly procent spoleczenstwa, gdzie £2500 jest zupelnie niezauwazalne, nawet jezeli sie zarabia £44k rocznie.
      No ale jak trzeba to trzeba.

      -
      Ania's Poland
      • magdal-ena78 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 19:22
        aniaheasley napisała:

        > Lapiemy sie na ciecia. £2500 rocznie bedzie mniej gotowki. W przeliczeniu
        > na realia naszej rodziny to oznacza wieksza czesc czesnego za jeden semestr w
        > prywatnej szkole. Albo caly rok zajec z baletu i z plastyki oraz wycieczki do t
        > eatru z dziecmi.
        > Ani ze szkoly prywatnej, ani z baletu, plastyki, ani z teatru z dziecmi nie zre
        > zygnuje. Czyli bedziemy musieli jeszcze ciezej za*********c, zeby te £250
        > 0 wiecej w gotowce, czyli chyba ok. £4000 brutto zarobic. Czyli dluzsze g
        > odziny pracy, wieksze zmeczenie, mniej cierpliwosci dla dzieci.
        > Nie jest to koniec swiata, ale jest to demoralizujace. Juz i tak pracujemy nien
        > ormalnie duzo, a teraz trzeba bedzie jeszcze wiecej, zeby utrzymac poziom zycia
        > .
        > Bardzo jest maly procent spoleczenstwa, gdzie £2500 jest zupelnie niezauw
        > azalne, nawet jezeli sie zarabia £44k rocznie.
        > No ale jak trzeba to trzeba.
        >
        Prosze Cie, w moim rozumowaniu, benefity nie sa po to, zeby utrzymac poziom zycia o ktorym piszesz, ale po to zeby pomoc najbiedniejszym. To, za tu jest to przewrocone do gory nogami to inna sprawa. Ale wybacz nie narzekaj, ze Ci zabieraja na balet i teatr :)
        Moim zdaniem powinni sie zabrac za tych ktorzy sa latami na benefitach , bo maja kilkoro dzieci i im sie "nie oplaca" pracowac. No ale moze jest to pierwszy krok. Ja tam nawet nie odczuwam tych £80 w miesiecznym budzecie.
        • pyza_uk Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 20:02
          Wyzej juz ta kwestia byla poruszana chyba - dlaczego Ania ma nie zalowac ChB ktore przeznacza na balet i zostanie jej odebrane, a osoby o nizszych zarobkach i wydajace ChB na papierosy nadal beda te pieniadze dostawac i na fajki wydawac? Jak obcinac to sprawiedliwie. Zalozenie ChB bylo takie, ze dostaja go wszystkie dzieci niezaleznie od dochodow rodzicow.
          Nie chodzi tu o to ze "Ani" (przykladowej) jakos szczegolnie sie pogorszy poziom zycia, ale o zasady.
          • say_it_as_it_is Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 20:42
            pyza_uk napisała:

            > Wyzej juz ta kwestia byla poruszana chyba - dlaczego Ania ma nie zalowac ChB kt
            > ore przeznacza na balet i zostanie jej odebrane, a osoby o nizszych zarobkach i
            > wydajace ChB na papierosy nadal beda te pieniadze dostawac i na fajki wydawac?
            > Jak obcinac to sprawiedliwie. Zalozenie ChB bylo takie, ze dostaja go wszystki
            > e dzieci niezaleznie od dochodow rodzicow.
            > Nie chodzi tu o to ze "Ani" (przykladowej) jakos szczegolnie sie pogorszy pozio
            > m zycia, ale o zasady.


            Skad Ty wyciagasz wnioski kobieto? Osoby ktore zarabiaja wiecej niz 44K to przeznaczaja CHB na balet i teatr a osoby zarabiajace mniej niz 44K przeznacza CHB na papierosy?? Zenada!!!Znam mase ludzi ktorzy beda dalej dostawac CHB i (tu Cie moze zaskocze) nikt nie pali !!!Wedlug Twojego rozumowania to mozna domniemywac,ze pieniadze przepija skoro nie pala ?
            • pyza_uk Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 20:54
              Policz do 3 i wez gleboki oddech. To byl sarkazm.
              Ustosunkowalam sie do "pretensji", ze Ania przeznacza ChB na balet i jej szkoda, ze pozminach pieniadze nie beda jej przyslugiwac.
              Moje zdanie jest takie, ze niewazne na kto na co przeznacza ChB - pieniadze z zalozenia przyznane byly dzieciom, niezaleznie od zarobkow rodzicow. W normalnych rodzinach bedzie z nich finansowany balet, plastyka, pieluch, jedzenie, wkacje, w patologicznych - alkohol, fajki (UOGOLNIAM tutaj znowu). Na pomoc biednym przewidziane sa innego rodzaju zasilki. Jesli rzad chce uciac ChB powinien zabrac go wszystkim, ew, zastapic jakims innym zasilkiem, jesli uwaza, ze dzieciom z rodzin o dochodzie gdzie przynajmniej jednen z rodzicow zarabia max 44k nalezy sie pomoc finansowa.
              • say_it_as_it_is Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 21:31
                No widzisz,a ja uwazam ze rzad dobrze robi.Jakos dziure budzetowa trzeba zalatac.
                Rodziny ktore maja te nieszczesne 44K+ to nie sa biedne rodziny.Przynajmniej my sie za taka nie uwazamy ale na wiecej dzieci (mamy 2)nas nie stac.U nas tez tylko maz pracuje i jak nam zacznie brakowac to pojde do pracy i nie bede liczyc na pomoc panstwa.
                • pyza_uk Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 21:39
                  Ja rowniez uwazam, ze intencje maja dobre, ale droge troche zla wybrali do osiagniecia celu. Mnie strasznie drazni ten paradoks, ze jesli jedna osoba zarabia 44k to chb rodzinie zostanie odebrany, a jak 2 osoby zarabiaja po 43k to wszystko zostaje po staremu. I jeszcze raz - 44k dla jednych jest to duzo (np. rodzina z jednym dzieckiem, nie majaca kredytu na dom, zyjaca na polnocy), a dla innych niewiele.
          • steph13 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 21:13
            >Zalozenie ChB bylo takie, ze dostaja go wszystkie dzieci niezaleznie od dochodow rodzicow.

            Tak bylo ale obecnie z powodow finansowych tak juz byc nie moze, czy naprawde tak trudno to pojac?
            Wszyscy zgadzaja sie, ze wydatki panstwa trzeba obciac, pod warunkiem naturalnie, ze ich osobiscie to nie dotknie. Czyli obciac co i komu? A moze trzymac jak bylo bo dlug panstwa to przeciez nie 'moj'dlug? Moze jakis benefit powinni wprowadzic dla ludzi wymagajacych lekcji realizmu, pomogloby?
            • pyza_uk Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 21:27
              Ale ja nie mam pretensji, ze zabieraja, dziwi mnie tylko jakie kryteria przyjeli. Dlaczego nie moga zlikwidowac tego calkowicie i wprowadzic nowgo benefitu/ulgi dla dzieci z rodzin o niskich dochodach (tak jak kombinuja teraz z ulga dla malzenstw)?
              Ja przezyje bez ChB (nie bedzie mi przyslugiwal wg nowych zasad), ale rozumiem dlaczego inni sie denerwuja.
            • illegal.alien Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 21:30
              Ale moim zdaniem to zabieraja sie za sprawe ze zlej strony - bo najpierw powinni sie zabrac za tych, ktorzy wlasnie od lat zyja na benefitach oraz tych, ktorzy pobieraja cos, co niekoniecznie im sie nalezy - wtedy moze nie trzeba by zabierac CHB tym, ktorzy zarabiaja wiecej.
              Zamiast zabierac 'bogatym' (w cudzyslowiu, bo to pojecie wzgledne), powinni zabrac oszustom i leserom.
              • steph13 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 21:37
                illegal.alien napisała:

                > Ale moim zdaniem to zabieraja sie za sprawe ze zlej strony - bo najpierw powinn
                > i sie zabrac za tych, ktorzy wlasnie od lat zyja na benefitach oraz tych, ktorz
                > y pobieraja cos, co niekoniecznie im sie nalezy

                Tu sie poniekad zgadzam, chociaz wtedy rozne charities grzmialyby donosnie.
                CHB, ani zadne inne zasilki nie sa 'God given right' i to ze kiedys byly a teraz nie to glupi argument. Kiedys wierzono ze slonce biega dookola ziemi az pewien Polak ich przekonal, ze jednak nie.
                    • padynt Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 22:32
                      Ja to rozumiem tak. Rząd szuka pieniędzy na reformę zasiłków, jak przeczytałam ta reforma ma kosztować około 3mld! funtów. Wyszło im na to, że na razie zabiorą tam gdzie krok ten nie czyni to jakiś drastycznych konsekwencji, a pozwoli z pieniędzy uzyskanych powoli wdrażać zmiany. Oczywiście rozumiem oburzenie ,ze nie zabierają latami siedzącym na zasiłkach ale powiedzcie jak to zrobić żeby od razu nie wylać dziecka z kąpielą? Są rodziny gdzie właśnie ten CHB stanowi ogromną podporę. To są normalne, ciężko i uczciwie pracujące rodziny. Z małym dochodem. To im mają zabrać? Bez przesady.
            • basiak36 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 22:27
              steph13 napisała:

              > >Zalozenie ChB bylo takie, ze dostaja go wszystkie dzieci niezaleznie od do
              > chodow rodzicow.
              >
              > Tak bylo ale obecnie z powodow finansowych tak juz byc nie moze, czy naprawde
              > tak trudno to pojac?

              No trudno bo w takim razie po co w ogole ChB byl dostepny dla wszystkich bez wzgledu na dochod? A wiadomo ze zostal wprowadzony tuz po wojnie. Z zalozenia mial byc dla wszystkich dzieci.
              Wiadomo ze teraz obcinaja koszty, kazdy to rozumie, tylko idea zabierania tym ktorzy ciezko pracuja i dobrze zarabiaja, zamiast przede wszystkim zaczac od tych ktorzy sobie na systemie zeruja i nic nie robia, troche mnie nie przekonuje...
              Nie bede plakac jak zabiora ChB, moze nawet nie zauwaze ze nie ma:) Nie o to chodzi. Chodzi o sama idee:))
                • dru.ga Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 23:11

                  golfstrom napisała:

                  > Idea jest taka, ze osoby takie jak Ty czy Ania zemla grube slowo w ustach, zaci
                  > sna zeby i beda pracowac dluzej, zeby wyjsc na swoje.
                  > Inni natomiast moga wyjsc na ulice i wtedy to dla rzadu duzo wiekszy problem.

                  Masz racje tylko teraz zastanawia mnie jedna sprawa - sloro utna CHB wszystkim 44 tys + i to jest ok i tego sie nie boja zrobic to jak zamierzaja dalej ciac? z czego? Uzasadnia - zabieramy ci WTC np. ale sie nie martw bo dalej masz przeciez CHB? Nie ogarniam.

                  Wydaje mi sie ze jak slusznie Steph stwierdzila wszyscy w tym jestesmy i jest kryzys - to zabrac wszystkim CHB, uszczelnic system zeby nie bylo naciagactwa i zrobic taki pakiet zasilkow zeby najubozsi mieli pomoc ale wszyscy motywacje do pracy.
                  Chociaz szczerze mowiac to nie wierze w to wszystko, zrobi sie tylko jeszcze wiekszy balagan a tych co za wszelka cene nie chca sie skalac praca i tak nie rusza z obawy przed rozruchami.
                • panixx Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 23:37
                  >Idea jest taka, ze osoby takie jak Ty czy Ania zemla grube slowo w ustach, zaci
                  > sna zeby i beda pracowac dluzej, zeby wyjsc na swoje.
                  > Inni natomiast moga wyjsc na ulice i wtedy to dla rzadu duzo wiekszy problem.

                  No wlasnie, dobrze powiedziane... Ci co zarabiaja te 44 k to po prostu dalej beda ciezko pracowac i placic jeszcze wieksze podatki na tych, co kombinuja lub w ogole nie chca pracowac. CHB to nie miala byc pomoc dla biednych, tylko dodatkowe pieniadze na wydatki dzieciece. I jak juz zauwazono, kazdy rodzic niech sam sobie decyduje, na co je wyda.
                  Rozumiem ciecia, ale w tym przypadku reguly sa nie fair. Straca rodziny, w ktorych tylko jeden rodzic zarabia cos tam ponad 44K, a rodziny, w ktorych obydowje zarabia po 40K, dalej utrzymaja CHB.
                  Wydaje sie niektorym, ze jak ktos zarabia 45k to jest bogaty. Niech ma zone opiekujaca sie w domu 3-ka dzieci i splaca kredyt na dom w Londynie, na dojazdy do pracy wydaje chyba najwiecej w calej Europie - same luksusy!
                  No i wezmy dla porownania rodzine mieszkajaca w malym miasteczku gdzies w UK, w ktorej obydwoje rodzice jedynaka zarabiaja po 23k.....
                    • basiak36 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 07.10.10, 00:46
                      takajakwy napisała:

                      > ale jesli ktos zarabia 44k to nie sadze zeby 80f miesiecznie bylo taka straszna
                      > strata, ze druga osoba nagle musi isc do pracy bo nie wyżyją?!

                      No raczej nie:)) Ale to samo dotyczy kogos kto zarabia 39k. Ale 44k to naprawde nie jest jakas super wysoka pensja. I dla tych co zarabiaja wiecej niz 44k te 80 funtow nie chodzi piechota. W ogole to ze sie zarabia wiecej nie oznacza ze sie czlowiek nie liczy z kazdym groszem. Szczegolnie teraz. Wiec w tych kategoriach bym do tego nie podchodzila. Tyle lat bylo dla wszystkich, teraz nagle juz nie. Jak dla mnie powinni w ogole calkiem zwinac ChB i zrobic jakies dodatki dla najbiedniejszych i tyle. A tak zostalo dziwne polowiczne rozwiazanie.
    • agg3 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 06.10.10, 23:45
      jak dla mnie to mogliby zlikwidowac child benefit.
      umowmy sie, nie sa to jakies wielkie pieniadzew miesiecznym budzecie.
      i jesli zabraliby WSZYSTKIM to samo, to nie byloby o co sie burzyc, ze ktos ma a ktos nie.
      ci, ktorzy maja niski dochod maja inne zasilki i tynku ze sciany na pewno jesc nie beda. i przeciez nie moga wymagac zycia na poziomie kogos kto pracuje wiecej/ ma lepsz prace itd.
      "jak sobie poscielisz - tak sie wyspisz", czyz nie?
      • kasiaka77 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 07.10.10, 00:19
        agg3 napisała:

        > jak dla mnie to mogliby zlikwidowac child benefit.
        > umowmy sie, nie sa to jakies wielkie pieniadzew miesiecznym budzecie.
        > i jesli zabraliby WSZYSTKIM to samo, to nie byloby o co sie burzyc, ze ktos ma
        > a ktos nie.
        > ci, ktorzy maja niski dochod maja inne zasilki i tynku ze sciany na pewno jesc
        > nie beda. i przeciez nie moga wymagac zycia na poziomie kogos kto pracuje wiece
        > j/ ma lepsz prace itd.
        > "jak sobie poscielisz - tak sie wyspisz", czyz nie?


        Zgadzam sie.
        Nikt przeciez o zdrowym rozsadku (jak juz wczesniej bylo powiedziane) nie rozwaza kolejnego potomka pod katem otrzymania kolejnego benefitu tylko tego czy bedzie w stanie utrzymac wieksza rodzine. Poziom zycia kazdego z nas zalezy przeciez od nas samych.
        Przynajmniej ja tak uwazam.
        • iw82 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 07.10.10, 21:09
          Tylko jedna osoba tutaj przeczytala wiadomosci dokladnie. Ciecia w CHB nie maja nic wspolnego z zachecaniem biednych do pracy. Ich celem ma byc szybkie wygenerowanie 3 mld funtow na pokrycie kosztow wprowadzenia nowego systemu zasilkow. w dluzszym czasie powinien on wlasnie sprawic ze te "patologiczne" rodziny palace papierosy i przepijajace wasze podatki pojda do pracy poniewaz bedzie im sie ona oplacala bardziej niz siedzenie na zasilkach. Czyli rzad mowi po prostu : my tez sie z tym obecnym systemem tez nie zgadzamy i probujemy go zreformowac, ale aby tego dokonac potrzeba pieniedzy na uruchomienie calego przedsiewziecia.
          No i wlasnie te lepiej zarabiajace osoby pomoga to sfinansowac po to zeby za kilka lat poczuc ze jednak jest sprawiedliwiej.
          To ze zaczna od obcinania CHB tylko osobom zarabiajacym powyzej 44K to dopiero pomysl, do 2013 wiele sie moze wydarzyc
          • iw82 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 07.10.10, 21:16
            Nie rozumiem tez takich dyskusji jak komu sie CHB nalezy i na co. W takiej sytuacji ekonomicznej jaka mamy teraz , nie chodzi o to komu sie nalezy (bo placi wiecej podatkow) , tylko komu jest POTRZEBNY. zapewnienie lekcji baletu dzieciom nie powinno byc priorytetem rzadu ale juz np. u malo zarabiajacej rodziny CHB moze np kupowac dzieciom warzywa i owoce albo lunche w szkole. Papierosow i alkoholu nikomu nie udowodnimy to jest tylko gdybanie .
            • justyna_w24 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 07.10.10, 22:03
              iw82 napisała:

              > Nie rozumiem tez takich dyskusji jak komu sie CHB nalezy i na co. W takiej sytu
              > acji ekonomicznej jaka mamy teraz , nie chodzi o to komu sie nalezy (bo placi w
              > iecej podatkow) , tylko komu jest POTRZEBNY. zapewnienie lekcji baletu dzieciom
              > nie powinno byc priorytetem rzadu ale juz np. u malo zarabiajacej rodziny CHB
              > moze np kupowac dzieciom warzywa i owoce albo lunche w szkole. Papierosow i al
              > koholu nikomu nie udowodnimy to jest tylko gdybanie .


              Amen!
            • pyza_uk Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 08.10.10, 09:12
              "zapewnienie lekcji baletu dzieciom
              > nie powinno byc priorytetem rzadu ale juz np. u malo zarabiajacej rodziny CHB
              > moze np kupowac dzieciom warzywa i owoce albo lunche w szkole"

              Malo zarabiajace rodziny orzymuja benefity specjalnie przeznaczone na ten cel, wliczajac darmowe lunche w szkole. Zapewnienie lekcji baletu, zajecia muzyczne, plastyka, gra w pilke nozna itp jest dla wielu rodzicow inwestowaniem w rozwuj dziecka. Jesli ChB w takiej formie jak bylo od lat zdaniem rzadu jest teraz zbyteczne to powinno byc calkowicie zlikwidowane i, ze sie powtorze, powinni wprowadzic inny zasilek dla osob zarabiajacych ponizej 44k, jesli uwazaja, ze jest im potrzebna pomoc.
    • steph13 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 08.10.10, 10:35
      Co najbardziej mnie bawi tutaj, to fakt, ze nareszcie pojawil sie na tym forum watek dotyczacy polityki tego kraju. I nawet aktywnie poruszyl polska imigracje. Zawsze byly tylko porody, pieluchy, zakupy itp a teraz wzbudzilo sie zainteresowanie polityka rzadowa. Wiem ze zasilki to specyficzny temat bliski sercu ale moze bedzie o tylko poczatek jakiegos zaangazowania w sprawy wybranego kraju?
      • dru.ga Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 08.10.10, 11:52
        steph13 napisała:

        > Co najbardziej mnie bawi tutaj, to fakt, ze nareszcie pojawil sie na tym forum
        > watek dotyczacy polityki tego kraju. I nawet aktywnie poruszyl polska imigracj
        > e. Zawsze byly tylko porody, pieluchy, zakupy itp


        Chyba jakies inne forum czytamy bo tak na szybko znalazlam w 'tutejszych archiwach'

        o recesji
        forum.gazeta.pl/forum/w,37418,86511239,,odczuwacie_skutki_recesjii_.html?v=2
        o wyborach
        forum.gazeta.pl/forum/w,37418,111323087,,to_mamy_nowego_premiera.html?v=2
        This is the end of Gordon Brown
        forum.gazeta.pl/forum/w,37418,110719771,,This_is_the_end_of_Gordon_Brown_.html?v=2
    • murasaki33 Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 08.10.10, 10:54
      Kolejne interesujace posuniecie, nie slyszalam dokladnie wiadomosci, mam nadzieje, ze nie przekrecam - teraz plan zabrania pieniedzy rodzicom, ktorych dzieci sa niepelnosprawne. Jesli dziecko przebywa w szpitalu wiecej niz 89 dni w roku, to zabieramy kase, bo rodzic sie dzieckiem nie opiekuje, tylko szpital. Bardzo pieknie.
    • beibichek Re: Ciecia, ciecia no i po Child Beneficie 10.10.10, 21:44
      To ze zabieraja bogatszym to tylko granie na zwloke i okazja by sie przekonac ile mozna temu spoleczenstwu zabrac. Ten rzad, ktory czesc z was tu zachwala to nie sa konserwatysci o tradycyjnych wartosciach tylko neokonserwatysci, ktorzy bankierom i krezusom nie zabiora a zabiora wam, w szczegolnosci najzaradniejszym (i co lepsze, w imie ich oszczednosci, bedziecie sie dawali tak doic, zapierniczajac po 60 h+ za 44k+ placac najwyzsze stawki podatku i nie dostajac w zamian nic). Sama juz nie wiem co mam myslec o tych waszych wypowiedziach, bo najwiecej interesuja was nieroby (no tak, zaraz posypia sie na mnie gromy ze na nich placicie z waszych podatkow), jednak takie osoby sa problemem nie waszym tylko tego rzadu. Brawa bijecie, a Cameron jakby tylko nie byl w koalicji z Cleggiem, juz dawno wyprowadzilby UK z UE, a wtedy bez brytyjskiego paszportu to nawet te wasze mezowskie 44k+ nie pomoze, pokaza nam Polakom dworzec Victoria i pomachaja na pozegnanie. Nie dramatyzuje , ale UE jest tworem nietrwalym, a obecny rzad GB nie jest jej zagorzalym zwolennikiem. Co gorsze, coraz wieksza popularnoscia ciesza sie partie, ktore nie widza nas Polakow jak swoich, partie nacjonalistyczne. To my zabieramy juz w tej chwili ponad pol miliona miejsc pracy, i jesli bedzie taka potrzeba usunie nas sie jak zwykle smieci. Kto chce sie wystrzec takiego scenariusza niech juz dzisiaj zadba o brytyjski paszport, poki jeszcze mamy UE.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka