Zaniedbane dziecko znajomych znajomych...

15.11.10, 22:11
Mam dylemat natury 'co zrobic z ta wiedza'...
Do przedszkola mojej corki chodzi od niedawna chlopiec prawie 4-letni, znam jego rodzicow z widzenia. Ojciec chlopca jest kolega brata mojej znajomej, i znajoma ta ostatnio opiekowala sie tym chlopcem przez weekend gdyz ojciec wyjechal a matka musiala isc do pracy.

No i ta znajoma jest bardzo zaniepokoja tym, jak ci rodzice traktuja malego. Dziecko wg niej jest zaniedbane i fzycznie, i emocjonalnie. Chlopczyk bardzo malo i niewyraznie mowi, ciagle zalatwia sie w pieluche, cale dnie spedza przed TV. Nie potrafi jesc, ponoc matka zywi go tylko mlekiem, chelbem i slodyczami. Najgorsze jest to, ze ciagle na niego wrzeszczy i przeklina ( w stylu - dziecko sie przewrocilo biegnac do niej gdy ta wychodzila, a ona do niego 'co ty odpier... gowniarzu ' albo 'zamknij morde szczylu bo ci przypier'... )itd. Chlopiec jest chudy, to fakt, sama widzialam, i raczej agresywyny (to juz moja corka sie skarzyla).
Moja znajoma twierdzi, ze oni tego malego traktuja jak zlo konieczne, jak dopust bozy. Jego matka ponoc calymi dniami siedzi na naszej klasie, w domu sa czesto imprezy i alkohol.

I teraz tak - nie wiem co mam zrobic z tymi rewelacjami, no bo jednak nie widzialam niczego na wlasne oczy, a z drugiej strony wiem, ze dziecko jest powaznie zaniedbane. Myslalam, czy by nie pogadac jakos nieoficjanie z babkami z przedszkola, one przeciez juz pewnie tez cos niecos zaobserowaly... i moze one doradza co zrobic. Moze ci rodzice ( sa dosc mlodzi) potrzebuja po prostu jakiegos kopa w d.... i pomocy jednoczesnie. Nie wiem, kurcze, nie moge pogodzic sie z mysla, ze ten biedny dzieciak cierpi:((( a drugiej strony wiem, ze w takich sprawach tez trzeba jednak wyczucia... bo w sumie co ja tak naprawde wiem o tej rodzinie - tylko to, co usyszalam z relacji znajomej.
    • bibba Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 15.11.10, 22:59
      ok. jesli rzeczywiscie czujesz sie na silach dzialac, nawet jesli nie jestes pewna faktow, to idz do przedszkolanek i powiedz, ze sie martwisz, co wiesz, i ze boisz sie o dobro tego chlopca.
      bo o to chodzi - o jego dobro.

      przedszkolanki i tak maja za zadanie obserwowac dzieci pod katem znecania sie, czy wlasnie zaniedbania.
      sa w tym wszystkim procedury - nie oczekuj, ze jesli jakas akcja bedzie podjeta, to zostaniesz o tym poinformowana. byc moze wlasnie tyle uslyszysz - ze zostaly podjete pewne kroki.
      • benignusia Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 15.11.10, 23:20

        ja bym się jeszcze sprobowała dowiedzieć czy to są fakty....myśle ze sprobowałabym pogadać z jakąś social worker?? tylko ze jaj mam taką mozliwośc ,bo sąsiadka ma z taką częsty kontakt(ma fostering??)
        poprostu bym spać nie umiała gdybym nie wyjasniła takiej sytuacji....
      • dontteaseme Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 16.11.10, 10:29
        No wlasnie o to chodzi. Gdybym to ja sama widziala, to nie mialabym zadnych dylematow tylko od razu to zglosila. Ale relacja drugiej osoby to co innego - zawsze jest to swiatelko ostrzegawcze, ze moze jest to jakos wyrwane z kontekstu czy wyolbrzymione - chociaz nie sadze, zeby znajoma to sobie wymyslila, ale trzeba byc ostroznym. Ta znajoma powiedziala, ze ona sama z tym nic nie zrobi bo nie chce miec klopotow ze strony tych rodzicow, ze zycie ja nauczylo by sie nie wtracac w takie sprawy i takie tam. Jestem zla na te cala sytuacje, bo mam wrazenie, ze ona przyszla uspokoic sumienie do mnie, zrzucic to z siebie, bo wie, ze pewnie ja tego tak nie zostawie.

        Postanowilam pogadac z babka od child protection w mojej szkole, i z babkami z przedszkola - co sie robi w takiej sytuacji. I wtedy podejme jakies kroki.
        Kurcze, juz tyle sie naczytalam o 'niesprawiedliwym' odbieraniu dzieci rodzicom przez social services... z drugiej strony nie ma dymu bez ognia:(

        Dzieki za wszystkie porady.
        • ilonka45 Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 19.11.10, 15:49
          Nie wydaje mi sie, zeby Twoja znajoma wymyslala az takie historie, 4-letnie dziecko nie umiejace jesc samodzielnie i nadal zalatwiajace sie w pieluche? moze jest opoznione w rozwoju? Z drugiej strony matka emocjonalnie i fizycznie znecajaca sie nad tym biednym dzieckiem? Powiedz znajomej, zeby sie nei obawiala, moze zadzwonic gdziekolwiek (policja, Social Services, NSPCC) i poprosic o usznowanie jej anonimowosci. Tak od razu jej dziecka nei zabiora, pierwszy etap to wizyta social workers, potem ustalanie razem z rodzina typu pomocy, ewwntualnie "nadzorowane" wizyty i upomnienia, w ostatecznosci umiesczenie dziecka w rodzinie zastepczej.
    • illegal.alien Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 16.11.10, 00:18
      A nie mozesz porozmawiac z ta kobieta, ktora zna ich bezposrednio i niech to ona z kims dalej rozmawia? Ona widzi, wie i bedzie bardziej wiarygodna niz Ty. zaoferuj jej wsparcie i namow na dzialanie.
      • karolkowa1 Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 16.11.10, 00:51

        Zadzwon do HV w tej sprawie.Oczywscie anonimowo.
    • kukim Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 16.11.10, 14:05

      Ciezka sprawa... chyba anonimowo zawiadomilabym odpowiednie wladze. Pamietaj nigdy nie rozmawiac o tym fakcie z samymi rodzicami,bo to moze skonczyc sie gorzej dla tego malucha.
    • judyta76 Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 16.11.10, 14:25
      hey,
      mozesz anonimowo zawiadomic wladze takie jak social worker, czy HV czy nawet GP podajac namiary na rodzine i powiedziec ze martwisz sie o chlopca , ze zauwazylas cos niepokojacego w jego zachwowaniu, czy wygladzie. odpowiedznie wladze podejma kroki i powinni sprawdzic sytuacje chlopca w domu. Mysle, ze bez powodu nie odbieraja dzieci i jesli uznaja ze jest cos nie tak moga skierowac taka rodizne na sesje rodzinne, rozmowy z psychologiem, czy nawet jesli zaistnieje potrzeba do rodziny zastepczej itp.
      Mnie rowiez szkoda dzieci, ktore sa zaniedbane, dziecinstwo przeciez mamy jedno i ono wlansie rzutuje na nasze dorosle zycie..mnie od razu staje przed oczami Baby P..heh..
    • mama-123 Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 16.11.10, 14:30
      Ja porozmawialabym dyskretnie z kims z przedszkola. O social services mozna dlugoby tu pisac. Czasem zdarzaja sie straszne pomylki.
      • jofin Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 16.11.10, 14:58
        O social services mozna dlu
        > goby tu pisac. Czasem zdarzaja sie straszne pomylki.

        Dokladnie, tym bardziej,z e ostatnio zaostrzyli swoje kryteria. Co do pomocy psychologicznej, ew. jakies instytucjonalnego wsparcia, to mam duze watpliwosci, po tym, co slyszalm od ludzi, ktorzy z social serviceces mieli do czynienia. Uwazam, ze przedszkole, czy szkola sa najlepszymi instytucjami , ktore ew. moga w tej sprawie zainterweniowac. One widza dziecko na codzien, widza rodzine, moga z dzieckiem przeprowadezic odpowiedni wywiad.

        u nas w szkole, tez jest dziewczynka, ktorej zachowanie jest dziwne, rodzice sa dziwni i tez gdy byla w Reception paru rodzicow niepokoilo jej i rodzicow zachowanie, ale ktos z zainteresowanych rodzicow rozmawial z dyrektorka szkoly i okazalo sie, ze dziecko i rodzina jest pod czujna oberwacja szkoly, choc powodow oczywiscie nie podano rodzicom. Minely 2 lata, dziecko funkcjonuje normalniej, rodzice jakcy sa tacy sa. i uwazam ze takie zalatwienie sprawy bylo najlepsze.

        • ilonka45 Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 19.11.10, 11:50
          Pomylki pomylkami, ale zglosic trzeba i to wlasnie do Social Services, mozesz w przedszkolu z kims pogadac, ale oni tez musza to zglosic wlasnie do Social Services, oczywiscie, mozesz tez zadzwonic na policje, ktora ma swoich community officers, cokolwiek zrobisz bedzie to lepsze niz ignorowanie tej sytuacji, powodzenia w dzialaniu.
      • judyta76 Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 16.11.10, 21:45
        tak zgadzam sie zdarza sie wiele pomylek ze storny social services zarówno w jedna jak i w druga strone..wiec warto przemyslec dobrze co i komu sie mowi..szkola ma kontakt z dzieckiem codziennie i tez powinna interweniowac jesli widzi cos niepokojacego..mysle ze to wlansie najlepsze wyjscie
    • beesok Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 18.11.10, 23:21
      Mozesz tez zadzwonic na helpline NSPCC
      www.nspcc.org.uk/
      Tam moge Ci podac wiecej info o tym do kogo to zglosic, jakie kroki podjac etc. Powodzenia i mam nadzieje, ze uda Ci sie jakos pomoc w tej sprawie.
    • aniaheasley Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 19.11.10, 11:43
      Od czasu do czasu mam do czynienia z takim sytuacjami, i gorszymi, i niestety ale nie ma opcji 'pogadac nieoficjalnie z przedszkolankami' bo one kazdy taki sygnal musza zglosic do opieki spolecznej, i sa skrupulatne w dopelnianiu tego obowiazku.
      I moga sie zaczac od razu wizyty z child protection, wizyty komisyjne, wywiady srodowiskowe, z lekarzem, health visitor jezeli jeszcze taka sie rodzina zajmuje, z przedszkolem tez, idealnie by bylo wyslac rodzicow na parenting classes i troche ich postraszyc konsekwencjami dalszego takiego postepowania, ale istnieje tez realna mozliwosc, stosowana tutaj niestety czasami az nadgorliwie, ze moga dziecko zabrac rodzicom czasowo, umiescic w rodzinie zastepczej, wyznaczyc rodzicom widzenia, a to juz jest bardzo kontrowersyjne co jest lepsze dla dziecka lepsze.
      Dlatego radzilabym moze, jezeli to w ogole mozliwe, doprowadzic, zainscenizowac jakis pretekst, zebys mogla te rodzine sama odwiedzic chociaz na krotko, i przekonac sie czy rzeczywiscie sa podstawy do interwencji.
      • ilonka45 Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 19.11.10, 12:18
        Masz racje, ze nieoficjalnie nie za bardzo sie da, ale ocenianie sytuacjii zostawilabym Social Services, ona nie moze wyslac rodzicow na parenting classes, ani jako niekykwalifikowana osoba nie powinna ich odwiedzac i cokolwiek im doradzac, wbrew ogolnie panujacej opinii o Social Services, dzialaja oni calkiem sprawnie i w wiekszosci przypadkow potrafia nalezycie ocenic sytuacje.
      • mama-123 Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 19.11.10, 13:55
        Jesli nie mozna nieformalnie porozmawiac, to tylko jak radzi Ania zaaranzowac jakos spotkanie. Spotkalam sie z przypadkiem gdzie dziecko odebrano rodzicom nieslusznie. Zreszta pozory moga mylic. A z drugiej strony mozna tez zaniedbac to dziecko, jesli naprawde jest konkretna przyczyna, dla ktorej powinno sie ingerowac.
        Trudna sprawa.
        • ilonka45 Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 19.11.10, 15:59
          Czy Ty naprawde wierzysz, ze matka tego dziecka zgodzi sie na spotkanie z nieznajoma kobieta, ktora nie ma podstaw prawnych do wtracania sie w jej zycie prywatne? Jedynym wyjsciem jest poinformowanie Social Services, Policji lub nawet Child Line, mozna ANONIMOWO.
    • gypsi Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 19.11.10, 16:25
      Zaczelabym od Health Visitor jednak - moze matka bedzie sklonna porozmawiac z nia?
      Ew. telefon do NSPCC.
      Social Services to ostatecznosc, bo zdarza sie ze sa przewrazliwieni - mi sie z drugiej strony zdarzylo, ze sie nie przejeli kiedys zupelnie.

      • ilonka45 Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 19.11.10, 18:01
        Social Services sa wlasnie od takich spraw, druga ewntualnosc to policja, gdzie maja wysoko wyszkolonych i wyksztalconych pracownikow socjalnych, ktorzy tego typu zgloszenia traktuja powaznie i profesjonalnie. Najwazniejsze w tym momencie jest ZGLOSZENIE tego gdziekolwiek zanimi bedzie za pozno....
        • westlondon Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 19.11.10, 18:43
          Mysle, ze z zaaranzowaniem spotkania to chodzilo o cos takiego, zeby autorka watku mogla sama sie przekonac jak rzecz wyglada. Nie bedzie to przeciez zadne oficjalne spotkanie obserwacyjne a pozwoli na wyrobienie sobie chociaz troche opinii, czy nalezy dzialac oficjalnie. Cos jak spotkanie kolezanek, znajomych. Tez wydaje mi sie, ze to najlepsza opcja na poczatek.
          W swietle opisow niektorych dzialan Social Service (swoja droga ciekawe- SS) mozna sie obawiac, ze uczyni sie wiecej szkody niz pozytku.
        • aniaheasley Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 19.11.10, 20:11
          Ilonka, ale to wszystko jedno czy sie zawiadomi social services, czy policje, sprawą i tak bedzie sie zajmowac Child Protection services z lokalnego councilu, czesc CYPS (Children and Young People Services) i to oni beda podejmowac decyzje co do dalszego toku prowadzenia sprawy, oni w to zaangazuja wedle uznania HV, szkole/przedszkole itp. Oni beda, rowniez wedle uznania organizowac koszmarne case conferences, z udzialem wyzej wymienionych, i rodzicow.
          • panixx Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 19.11.10, 23:51
            A co na to panie w przedszkolu? Chyba powinny zauwazyc niepokojace zachowanie, nawyki u dziecka. Porozmawiac z paniami?
            • dontteaseme Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 20.11.10, 10:09
              No wiec sprawa wyglada nastepujaco.
              Rozmawialm z pania w przedszkolu, i potem, nastepnego dnia jak odbieralam corke managerka przedszkola wziela mnie na slowo. Procedura jest taka, ze wypelniaja initial log, w ktorym jest wyraznie stwierdzone, ze sa to obawy osoby zaslyszane od kogos, z drugiej reki - a nie osobiscie zaobserwowane. Powiedziano mi, ze wcale nie jest tak, ze automatycznie pojawi sie u tej rodziny ktros z social services, najprawdopodobniej bedzie tak, ze beda pod dokladniejsza obswrwacja - tzn. dziecko w przedszkolu, a do domu moze przyjsc HV. Rodzice wcale nie musza byc od razu zapraszani na jakies koszmarne spotkania.
              I na pewno nie odbiora im dziecka bo ja powiedzialam, ze ktos mi powiedzial... etc.

              Mimo wszystko, nie wiem w sumie tak do konca co mam o tym wszystkim myslec.
              Z jednej strony mam kaca moralnego, bo ja NIC nie widzialam, tylko ktos mi opowiedzial cos bardzo niepokojacego, czego nie mam mozliwosci zdiagnozowac. Nie wyobrazam sobie aranzowania jakiegos spotkania z tymi ludzmi, przeciez ja ich wlasciwie nie znam, i co ja bym zobaczyla w ich domu, w ich zachowaniu? Jesli cos jest nie w porzadku, to i tak pewnie przy obcych trzymaja fason, widzialam ich kilka razy jak odwozili czy odbierali syna i nigdy nie przeklinali:( ani nie odpychali dziecka, wiadomo. Widzialam raz, ze matka byla bardzo zniecierpliwiona, to fakt, mowila do niego poirytowanym glosem, bo maly wyl i nie chcial sie od niej odkleic, ale przeciez to zadna egzotyka w przypadku dziecka, ktore chodzi do przedszkola od niedawna. Maly wygladal niechlujnie - brudne buty i spodnie. Ale to wszystko moze swiadczyc i cos, i nic. Skad wiem, czy nie byli wczesniej np. na placu zabaw?

              Najgorsze jest to, ze w takich przypadkach jest grzaski grunt pomiedzy tym, co czlowiek widzi i wie na pewno, a tym, co to moze oznaczac. Ktos juz wspomnial Baby P, i wlasnie ja, jak slysze takie historie, to od razu mysle o Baby P i podobnych dzieciach. Ostatnio tez czytalam o facecie skazanym za skatowanie i zabicie 15-miesiecznej dziewczynki, bo mu przeszkadzala grac na x-boxie. I nie wierze, ze wokol tych rodzin/ludzi tez nikt nic nie widzial, nic nie slyszal. Pewnie bylo tak, ze ci z najblizszego otocznia, ktorzy widzieli jak ci faceci traktuja dzieci swoich partnerek - moze bali sie, moze bagatelizowali sprawe albo mieli ja w d... [tak jak same matki zreszta]. A ci z dalszego otoczenia, ktorzy moze tylko podejrzewali cos lub slyszeli cos, nie mieli dowodow, nie byli swiadkami.

              Z drugiej strony mysle sobie, ze jesli ci rodzice maja cos na sumieniu, to jakas ingerencja kogos z zewnatrz moze byc dla nich takim wake up call. Bardzo bym chciala, zeby sie okazalo, ze to wszystko to jakies wielkie nieporozumienie, i ze wcale nie ma jakiegos wielkiego zaniedbania wobec tego dziecka. Czas pokaze, co z tego wszystkiego wyniknie, jesli bedzie sie dzialo powaznego, to pewnie dotrze to info do mnie pooczta pantoflowa. A jesli nie, to chyba tylko dobrze.


              • ilonka45 Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 22.11.10, 10:42
                Postapilas bardzo slusznie, bylam kiedys w bardzo podobnej sytuacji, pozdrawiam
              • izabelski Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 22.11.10, 15:07
                a ja dzis widzialam plakat z komentarzem - "32 people saw this child being abused, 0 reported, everyone though somebody else will"
              • gypsi Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 22.11.10, 15:24
                Dobrze zrobilas.
          • ilonka45 Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 22.11.10, 11:05
            Napisalam przeciez, ze wszystko jedno kogo zawiadomi, najwazniejsze jest powiadomienie kogokolwiek.
          • ilonka45 Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 22.11.10, 11:15
            Ania: Napisalam, ze wszystko jedno kogo powiadomi, koszmarne konferencje? lepsze zorganizowane spotkania pracownikow socjalnych niz zignorowanie tej sytuacji.
            • mama-123 Re: Zaniedbane dziecko znajomych znajomych... 22.11.10, 13:57
              Przeciez nikt nie radzil zignorowania sytuacji.
Pełna wersja