szkoła rodzenia w UK

25.11.10, 14:52
choć mam jeszcze trochę czasu, to chciałam się zapytać czy któraś z Was była w szkole rodzenia w UK? Chętnie zapoznam się z opiniami, wrażeniami. Ciekawa też jestem jak bardzo Wam się to przydało? Oraz czy te szkoły rodzenia są w godzinach wieczornych?
    • wiwi1 Re: szkoła rodzenia w UK 25.11.10, 15:03
      Ja bylam na takim jednodniowym kursie organizowanym przez szpital, gdzie mowili o formach znieczulenia o porodzie, o karmieniu piersia niestety nie bylo, bo mieli obciete godziny, znaczy fundusze (stad kurs jednodniowy). Poszlam z mezem. Natomiast podobno bardzo dobre sa kursy organizowane przez NCT, ale sa odplatne
      www.nct.org.uk/in-your-area/course-finder.
      Moj szpital organizowal tez spotkania z fozjoterapeuta i to byly bardzo fajne spotkania, chyba jedno albo dwugodzinne przez 6 tygodni. Jak chodzic, siedziec, jak dbac o kregoslup przed i po porodzie jak przewijac dzieci i rozne cwiczenia do wykonywania w domu, bylo tez o cwiczeniach kegla.
      Pozdrawiam:)
      • leyla76 Re: szkoła rodzenia w UK 25.11.10, 20:13
        ja tez chodzilam do szkoly rodzenia. fakt bylo to 8 lat temu wiec moze cos sie od tego czasu zmienilo. ja sobie chwale te zajecia. jako ze to bylo moje pierwsze dziecko, a niemowleta widzialam jedynie w telewizji, do tego jeszcze wtedy slabo mowilam po angielsku, nie mialam znajomych czy tez rodziny w poblizu na ktorych bym mogla liczyc. poznalam tam pare fajnych dziewczyn, dowiedzialam sie duzo na temat porodu i co po porodzie. mielismy wizyte w szpitalu, zeby zobaczyc sale porodowa. zajecia odbywaly sie raz w tygodniu po 2 godzinki wieczorem, przez 8 tyg. dodam jeszcze, ze w grupie byly kobiety mniej wiecej na tym samie etapie ciazy. i dla tej same grupy zorganizowane tez byly spotkania juz po porodzie kiedy dzieci mialy 6 tyg. fajnie bylo sie znowu spotkac.
    • kurczakwanda Re: szkoła rodzenia w 25.11.10, 20:25
      Ja chodzilam i bylo bardzo przydatne. Prowadzily je polozne ze szpitala w ktorym rodzilam, 6 tygodni w kazdy pt. Ale godziny byly popoludniowe z tego co pamietam cis kolo 14-15. Mialam te zajecia 5 min spacerkiem od domu wiec nie byla to zadna wyprawa. Chodzilismy z mezem. Kazde zajecia na inny temat. W stylu znieczulenie, opieka nad dzieckiem, rodzaje porodu, cwiczenia oddechu i relaksacji. Bardzo mi sie to przydalo. Polecam. Za darmo bylo. ;)
    • boo-boo Re: szkoła rodzenia w UK 25.11.10, 22:59
      Ja nie poszłam z premedytacją mimo namów położnych i GP przy każdej wizycie. Stwierdziłam kobiety rodziły bez szkół rodzenia to i ja urodzę. Zwątpiłam,że nawet jak mi jakąś wiedzę tajemną przekażą to,że będę ja w stanie sobie przypomnieć i wykorzystać podczas porodu i dobrze. Poród trwał ponad 30 i szczerze to zjebana taka byłam,że nawet siły bym nie miała o naukach ze szkoły myśleć. No i poradziłam sobie bez- położna podczas porodu była super- a właściwie dwie.
      Moja znajoma się zapisała no i guzik skorzystała bo urodziła przedwcześnie-zanim zdążyła się wybrać na pierwszą sesję.
      Druga poszła tylko raz i na tym koniec bo stwierdziła,że to strata czasu.

      Wybór należy do ciebie.
    • bibba Re: szkoła rodzenia w UK 25.11.10, 23:10
      moje doswiadczenie sprzed kilku lat - zajecia prowadzone przez polozne - co tydzien przez kilka tygodni - bardzo plytkie, i trafila mi sie grupa mlodych matek (ja wowczas 31 lat, stara krowa ;)) ktore nerwowo smialy sie ze wszystkiego.
      poszlismy wiec na warsztaty aktywnego rodzenia w londynie (jeden intensywny dzien) i po tym czulam, ze wiem co mnie czeka i co mam robic, zeby dobrze tego doswiadczyc, o ile wszystko pojdzie bez komplikacji.
      porod mialam piekny, 4 godziny, spokojny, swiadomy. wiec te warsztaty chwale sobie do dzis.

      aha - byly odplatne, szkola rodzenia poloznych w ramach NHS.
      • clonek13 Re: szkoła rodzenia w UK 25.11.10, 23:21
        chodzilam na szkołę do szpitala w ktorym mialam rodzic, obylam sie ze slowkami medycznymi ktore wszystkie slyszalam potem podczas porodu i wiedzialam o co biega, a tak to nie wiedzialabym co sie dzieje , tymbardziej ze nastapile pewne komplikacje,,,wiec polecam serdecznie bo obedziesz sie ze slownictwem i jak bedziesz chodzic tez do tego wybranego szpitala gdzie potem pojedziesz nic nie wyda ci sie obce, ani budynek ani recepcja ani pielegniarka :)

        jeszcze dodam cos smiesznego, mianowicie na szkole rodzenia zobaczylam pierwszy raz w zyciu majtki jednorazowe takie z siateczki, bylam na sali jedyna ktora nie wiedziala co to jest :D jesli czyta to drobna brunetka Polka z zawodu weterynarz majaca za meza bodajze Anglika, ktory byl z nia na szkole ,to pozdrawiam :) mam nadzieje ze urodzilas synka tak jak prorokowano,rok 2007
    • narcolepsy Re: szkoła rodzenia w UK 25.11.10, 23:39
      Ja bylam na wszystkich trzech spotkaniach organizowanych przez szpital w ktorym rodzilam plus na jednym o karmieniu piersia. Moim zdaniem bardzo przydatne, ale duzo zalezy od osoby prowadzacej, nam trafila sie swietna polozna i jednoczesnie matka czworga :) Wydaje mi sie, ze sesje sa szczegolnie przydatne dla mezow/chlopakow/partnerow.
    • pyza_uk Re: szkoła rodzenia w UK 26.11.10, 11:09
      Nasze spotkania organizowane byly przez polozne z przychodni rejonowej. Nie chcialam na nie chodzic, ale maz mnie zmusil :) Byly bardzo fajne, bo polozne mielismy super, spotkan bylo chyba 6, w godzinach wieczornych, nic sie nie placilo. Nie pamietam, czy wiedza wyniosiona ze spotkan do czegos mi sie przydala, ale zyskalam swietnych przyjaciol - nasza grupa, ok. 10 par, spotyka sie regularnie do tej pory, razem obchodzimy urodziny i wszelkie swieta, wiec warto bylo!
    • basiak36 Re: szkoła rodzenia w UK 26.11.10, 14:03
      Bardzo polecam zajecia z NCT. Do dzis przyjaznimy sie z parami tam poznanymi, a to juz ponad 8 lat.
Pełna wersja