Podroz z dzieckiem

27.12.10, 23:28
bylo pewnie pare razy, ale zapytam jeszcze raz :P
Chce leciec z cora do Polski w styczniu - mloda ma inaczej na nazwisko niz ja. Czy potrzebuje jakas zgode od jej taty na podroz?
W lutym lecimy do Wloch - czy zasady sa takie same? Jakie dokumenty ze soba zabrac? Akt urodzenia? Zgode pisemna ojca? Czy to musi byc potwierdzone notarialnie?
Dzieki z gory za odpowiedz, pogoogluje sobie w miedzyczasie, ale ciekawa jestem jak to wyglada w praktyce, bo sprawy biurokratyczne potrafia sie roznic jezeli chodzi o teorie a praktyke :)
    • murasaki33 Re: Podroz z dzieckiem 28.12.10, 00:04
      Latam na starym panienskim paszporcie, wiec roznimy sie nazwiskami z dziecmi i nigdy nie bylo pytan co i jak,kto i dlaczego.
      • dariazv Re: Podroz z dzieckiem 28.12.10, 00:21
        moje dziecko ma nazwisko ojca i brytyjski paszport (ja mam polski i swoje nazwisko), zawsze mam przy sobie akt urodzenia bo prawie zawsze pytaja. Radze miec go przy sobie(akt), na wszelki wypadek
    • ciocia_ala Re: Podroz z dzieckiem 28.12.10, 09:07
      Brac akt urodzenia koniecznie. Ja tez latalam na panienskim paszporcie (teraz uzywam dowodu osobistego z mezowskim nazwiskiem) z corka. Odkad mialam problemy w Berlinie (pol godziny maglowano mnie, gdzie jest ojciec i jakie mam dowody, ze to naprawde moje dziecko. Jedynym "dowodem" wtedy jaki mialam przy sobie z naszymi nazwiskami razem byla karteczka ze szpitala z lozeczka dziecka, wiecie, taka rozowa dla dziewczynki ) to woze ze soba papiery. Pare razy pytano mnie o papiery w Polsce (w tym raz, czy to moj synek, bo wszyscy mamy nazwisko z meska koncowka).

      Nie przypominam sobie, zeby ktos w Anlii robil problemy. Ani przy wylocie ani przy powrocie.
      • aniaimax Re: Podroz z dzieckiem 28.12.10, 10:56
        Jak ja latalam z moim synem na roznych nazwiskach, to nikt sie nigdy nie przyczepil, jak lecielismy na tym samym, to celniczka (w Polsce) zaczela go wypytywac, z kim leci (mial wtedy jakis 3 lata).
        Koleznaka za kazdym razem w polsce musiala pokazywac akt urodzenia, wiec radzilabym zabrac.
    • igooska Re: Podroz z dzieckiem 28.12.10, 16:05
      Moje nazwisko tez inne niż dzieciaków i raz się zdarzyło przy wjeździe(przylocie ) do Uk ze urzędnik sprawdził nasze paszporty ,poogladal i zapytał starszego po polsku(z obcym akcentem:))-Jak się masz?Byliśmy w takim szoku ze młody ledwo wydukał ze ok.A tak to nikt nie sprawdzał czy ja matka czy obca.
    • monika_i Re: Podroz z dzieckiem 28.12.10, 19:44
      Mnie kilka razy pytano o akt urodzenia i na dodatek dwa razy dzwonili do ojca z pytaniem, czy moge dziecko wywiezc z kraju. od tamtej pory woze ze soba oprocz aktu urodzenia takze pisemna zgode na podroz dziecka.
      mlody ma nazwisko ojca i brytyjski paszport, ja polski.
    • justmaga Re: Podroz z dzieckiem 28.12.10, 22:21
      mnie nie pytali ale ja mialam kopei aktu urodzenia ze soba .
      Na lotnisku to zalezy od widzimisie celnika..
    • karolkowa1 Re: Podroz z dzieckiem 28.12.10, 23:37
      Moj syn ma inne nazwisko i nikt nigdy nie robil nam problemow na granicy.Kilka razy na granicy pol-niem,czy juz tu w UK zapytali sie dziecka kto ja jestem dla niego.Jak jeszcze nie umial mowic to pytali czy to na pewno moj syn i tyle.Kiedys podrozowalismy bardzo duzo jak Polska nie byla jeszcze w uni,nie bylo problemu :) Zadnych aktow urodzenia,pozwolen itp. nie biore ze soba.Moja mama tez podrozuje z wnukami,kazde inne nazwisko i nie miala nigdy problemu.
      • ciocia_ala Re: Podroz z dzieckiem 29.12.10, 10:10
        Ano widzisz ja bylam swiadkiem jak babcie przepytywali na okolicznosc posiadania ze soba wnuczki na lotnisku w UK. Chcieli od niej pisemna zgode na podrozowanie z dzieckiem.

        Panowie celnicy w Berlinie powiedzieli mi, ze wedlug prawa powninno sie miec odpowiednie dokumenty. Wczesniej faktycznie nie trzeba bylo miec nic oprocz paszportu dziecka.

        A moze ja jakas taka morde niepewna mam i odemnie sie wymaga...
Pełna wersja