czym uodparniac?

11.01.11, 17:56
Dziewczyny synek skonczyl 9miesiecy, od konca wrzesnia ma naokraglo katar, przynajmniej ja to tak odbieram, katar trwa dwa tygodnie, tydzien przerwy i zaczyna sie od poczatku, katar jest zwykly, zaczyna sie od lejacej sie z nosa wody, ktora z biegiem dni gestnieje, w koncu z nosa przestaje leciec, choc jest jeszcze zatkany i po soli udaje sie cos z niego wyciagnac, az w koncu przechodzi na jakis tydzien max poltora i znowu lejaca sie woda z nosa, gestnieje itd, itd Niby nic, a jednak tak strasznie upierdliwia mi zycie ze juz nie mam sily, mlody w czasie kataru jest oczywiscie nie do zycia, placze, jeczy, marudzi, wisi na nas ciagle, spac nie moze, a my przez to oczywiscie tez. W dzien jakos sobie radzi z katarem, nos mu podcieram i tyle, oddycha ustami, ale nie umie spac i oddychac buzia, jak tylko zaczyna przysypiac to buzka mu sie zamyka i probuje oddychac nosem, co mu sie nie udaje, wiec podrywa sie z krzykiem, jak sie uda go uspokoic to sytuacja sie powtarza, przysypia, zamyka buzie i podrywa z krzykiem i tak noc w noc (swooja droga kiedy dzieci ucza sie spac i oddychac ustami?) Na poczatku grudnia tradycyjnie po tyg przerwy zaczal sie katar, po dwoch tyg niby minal ale mlody kaszlal, w pozycji lezacej nos mial dalej przytkany, chrapal jak spal, lekarz stwierdzil ze to wirus i przejdzie, w wigilie po 2 dniach goraczki 40stopniowej poszlismy do lekarza bo nie chcialam czekac przez tyle wolnego, okazalo sie ze uszy czerwone i penicylina na 7 dni, po 3 dniach bylo lepiej, dziecko znormalnialo, mozna bylo go czyms zajac, zaczal sie znowu usmiechac, po kolejnych 4 dniach zaczelo sie mega wycie i praktycznie calkowity brak snu przez tydzien i pojawila sie gorna dwojka dwa dni temu, troche mi sie dziecko uspokoilo, ale widze ze druga dwojka i obie jedynki u gory sie pchaja na swiat, wiec idealnie nie jest, ale zeby nie bylo spokojnie to dziecie mi sie dzis obudzilo jekliwe, marudne z gilami po pas, wisi na mnie caly dzien, ani siedziec, ani lezec, ani na rekach, zostawic go na moment nie idzie bo zaraz leci z placzem, sciaga mi spodnie z dupy wieszajac sie na mnie i wyje. Juz nie moge, nie mam sil, mam ochote sie polozyc i wiecej nie wstac. Nie wiem co robie zle, siedze z nim jeszcze ciagle w domu, do przedszkola nie chodzi, nie ma zadnego kontaktu z innymi dziecmi, gosci duzo do nas nie przychodzi, jesli to dorosli, na spacery chodzimy codziennie do parku, w sypialni jest przez caly dzien okno uchylone, w nocy temp 18-20stopni zalezy od dnia i ilosci slonca, grzejniki w nocy powylaczane, raczej nie przegrzewam bo nie poci sie, karczek ma normalna temp, w domu ubieram w bluzke/body z dl rekawem, spodnie i skarpetki, a na dwor zakladam na to kurtke, czapke, rekawiczki, nozki pokrowcem okryte w wozku. Przy okazji kataru robie wszystko zeby mu ulzyc, czyli inhalacje, para i olbas oil, podwyzszenie nog od strony glowy w lozeczku, sol fizjologiczna do nosa i frida, na noc daje krople wysuszajace w pierwszych dniach kataru bo inaczej nie spal by wcale, na spacery chodzimy.
Co mam zrobic zeby mu wzmocnic odpornosc? wiem ze z czasem i wiekiem jej nabierze ale ja nie wiem czy w psychiatryku do tego czasu nie wyladuje, a moze sa jakies sposoby o ktorych nie wiem, za miesiac idzie do przedszkola bo ja wracam do pracy za dwa i nie wiem jak to wtedy bedzie wygladalo, skoro on i bez kontaktu z dziecmi ciagle chory. Ratujcie
    • mama5plus Re: czym uodparniac? 11.01.11, 18:28
      lianis, wyglada na to ze robisz co trzeba.
      A czy ten katar nie ma podloza alergicznego jakos?
      Tzn przy sklonnosciach do alergii i ekspozycji na czynniki sprawcze chyba odpornosc tez kuleje..???
      Nie znam sie ale cos mi tak dzwoni.
      Czasem na grzyby czy inne takie jest to wrazliwosc.
      Jakie macie powietrze w mieszkaniu. Jesli za suche to sluzowka podatna na rozwoj bakcyli, ale i przy zbyt wilgotnym grzyby lubia szalec z kolei.
      A moze cos w diecie sie przyczynia do oslabienia odpornosci bo wrazliwosc wlasnie...?
      Nie wiem, przetwory mleczne moze?

      I czy tym katarom towarzyszy temp?

      Po antybiotyku oczywiscie trudniej wyprowadzic odpornosc na wlasciwe tory, ale stopniowo organizm sie odsmieci. Miejmy nadzieje ze ten katar zrobi swoje w temacie.

      Z uodparnianiem bylabym ostrozna bo, jak mowia, nigdy nie wiadomo co sie stymuluje. Zwlaszcza u malych dzieci.
      Raczej naturalne typu dieta, nieprzegrzewanie, swieze powietrze, duzo smiechu i pozwolenie by organizm sam powalczyl jesli sie da, ale to juz robisz.
      Tez ma znaczenie w jakim regionie mieszkacie i czy mozna liczyc na to swieze powietrze czy sa duze zanieczyszczenia np
    • agg3 Re: czym uodparniac? 11.01.11, 19:54
      robisz wszystko ok.
      jednak dzieci w okresie zabkowania maja katar! czyli srednio od 4 m-ca do ok 2 lat :)
      takze sie nie stresuj, w koncu gile sia skoncza :)
      • mama5plus Re: czym uodparniac? 11.01.11, 21:02
        > jednak dzieci w okresie zabkowania maja katar!

        o, to tego nie wiedzialam jakem matka szostki ;)
        Raz czy dwa w w caloksztalcie sie z zabkowaniem zbieglo, ale nie wiecej i nie z kataru w katar.
        I na szczescie!
        Bo chyba bym.... no nie wiem ;-)
        • agg3 Re: czym uodparniac? 11.01.11, 21:10
          i po co ta zlosliwosc?
          a lubialam Cie z postow... wiem, ze jestes doswiadczona mama, ale nie jestes alfa i omega.
          i TAK, wiekszosc dzieci podczas zabkowania ma katar, co latwo zaobserwowac w takim skupisku jak np. zlobek.
          no ale skoro Ty - matko 6 wiesz lepiej, bo Twoje dzieci kataru nie mialy no to jak ja smiem sie z Toba sprzeczac...
          • mama5plus Re: czym uodparniac? 11.01.11, 22:26
            agg3 napisała:

            > i po co ta zlosliwosc?

            agg, ale gdzie tu widzisz zlosliwosc? :-O
            Z przymrozeniem oka zart byl, serio nic zlego nie mialam na mysli.
            I powaznie nie trafily mi sie takie przypadki. W sumie cale szczescie bo na pewnym etapie mialam na stanie trojke w wieku 2 lata i ponizej wiec gdyby mi na dokladke do zabkowania jeszcze smarkali to by nieciekawie bylo.
            Widac los wiedzial co robi oszczedzajac mi tego ;)
    • murasaki33 Re: czym uodparniac? 11.01.11, 21:28
      Lacze sie w bolu, moj zuch chorowal ponad dwa miesiace, w sumie katar i kaszel, plus zeby - 4 czworki rownoczesnie! Jeczal, marudzil i rece odpadaly, bo tylko na rekach bylo dobrze:) Myslalam, ze wyjde z siebie, stane obok i przytrzasne sobie glowe drzwiami, bylam wykonczona. A tez mialam wrazenie, ze go zdrowo chowam, no ale tylko cierpliwosc nas uratuje, jeszcze rok i odpornosc sie uksztaltuje:) Corka tez miala seryjne katary, jak zaczela we wrzesniu, tak skonczyla w marcu:))) Minelo, gdy zaczela przedszkole przed 2 r.z., nomen omen:) i zaczelam podawac jej tran. Nie zeby teraz nie miala katarow, ale jest ok.
      • edytataraszkiewicz Re: czym uodparniac? 11.01.11, 22:54
        Na chorowanie wplywa wiele czynnikow.
        Podawanie tranu,witamin,chowanie na bosaka,zdrowe odzywianie(ja to wszystko robie;) nic nie dadza jak sie mieszka w miescie ,blisko ulic i fabryk.
        Mama5+ mieszka jak mi sie wydaje na wsi z dala od smrou i trucizny,wiec samo to bez zadnych ,,ulepszaczy'' ma wplyw na zdrowie.
        Niestety teraz jest zimno i mokro i trzeba przetrzymac.
        Moj tez zasmarkany od wielu tygodni i do tego 2x antybiotyk w tym sezonie.:(
        Aby do wiosny!!!
        • dzikarooza Re: czym uodparniac? 12.01.11, 10:41
          No wlasnie - jak to jest z tym trzymaniem na bosaka?
          Moje dzieczyny nie lubia sie "cieplo" ubierac, a mlodsza wybitnie, skarpet nie uznaje. Zaloze - w sekundzie sa zdjete. Mamy wszedzie debowe deski na podlodze, ale nie mamy ogrzewania podlogowego wiec podloga jest dosyc zimna. Jak pobiega na bosaka na nogi niczym lody. Ja sama chetnie zima cieple skarpety zakladam. I jej tez nie chce pozwalac na bieganie boso, bo upalu z domu nie mamy, zwykle ok. 18st, czasem 19st (jak jest 20 jest mi za duszno). Myslalam, ze sposobem na nia bedzie zakladanie rajstop, ale wtedy zdejmuje cale rajstopy i jest jeszcze gorzej, bo cale giry gole. A moze jej pozwalac jednak???
          Dodam, ze od pazdziernika obydwie maja na zmiane katar/kaszel...
    • d.hassenpflug Re: czym uodparniac? 12.01.11, 11:17
      O ile nie ma podloza alergicznego w tym przypadku to - jak na moje - zupelnie normalny obraz zabkujacego dzieciaka ;) Obnizona odpornosc w tym przypadku i tyle. A odpornosc wlasna dziecko buduje poprzez przechodzone infekcje, nie da sie tak na sile raczej uodpornic. Zdrowe zywienie, zdrowy tryb zycia i duzo cierpliwosci jest potrzebne ;)
      Pisalam juz niejednokrotnie - moj starszy syn, obecnie 3 latek, mial gile do pasa i kaszel praktycznie non stop od momentu, gdy zaczal zabkowac. Nasililo sie to gdy poszedl do przedszkola w 8 miesiacu. Plus egzema oraz liszaje na dodatek. W wieku dwoch lat mial zapalenie gornych drog oddechowych, gwizdal i swiszczal, dostal kolejny antybiotyk i .. na tym sie skonczylo. Okazyjnie kaszle i smarcze ale nie trwa to dluzej niz tydzien.
    • lianis Re: czym uodparniac? 12.01.11, 15:04
      Dzieki dziewczyny za rady, myslalam ze sa moze jakies super sposoby o ktorych nie wiem, mam nadzieje ze wiosna sie troche to uspokoi ale na cuda nie licze bo bedzie do przedszkola chodzil. Mieszkamy w malej miejscowosci w northamptonshire, ani tu fabryk, ani duzego ruchu, jedna glowna ulica, dwa skrzyzowania ze swiatlami i rondo. Nie bardzo wiem co oznacza wlasciwe zywienie u takiego malucha, no bo slodyczy, napoi gazowanych, pizzy, frytek i czipsow nie je, na sniadanie dostaje kasze rozne (plum, holle, cow&gate), w porze lunchu zupe robiona specjalnie dla niego w wersji full organic - mojego gotowania, potem obiadek ze sloiczkow odpowiednich dla wieku i na kolacje cwierc kromki chleba z maslem i mieskiem/jajkiem/twarozkiem +180ml mleka przed snem, pomiedzy obiadem a kolacja je jakis owoc, dowolny z dostepnych akurat w domu. W grudniu skonczylam karmic piersia, ale kaszki na mleku modyfikowanym mlody dostaje od listopada, alergii zadnych nie zaobserwowalam, przynajmniej tych dajacych oczywiste objawy skorne, je wlasciwie wszystko co dla niego dozwolone i nigdy nie mial zadnych wysypek, biegunek, wiec chyba nie alergiczny, zupelnie nie wiem jak sie objawiaja alergie inne niz zywieniowe. W domu bywa jakies 40% wilgotnosci, mamy nawilzacz w sypialni, woda codziennie zmieniana, czyszczony przed kazdym uzyciem. Na zajecia basenowe dla maluchow chodzimy raz w tyg od poczatku wrzesnia, tam jest parowa i wilgotnosc pewnie z 90% :) mialy pomagac z odpornoscia ale poki co chyba nic z tego. A rozmawialam z kolezanka co przyjechala z Polski dopiero co i ona mowila mi ze dla coreczki dwu letniej dostala od lekarza na uodpornienie cos do picia codziennie przez 4 mies, myslalam ze moze to cos i tu dostepnego, ale nie bede do przychodni w tej sprawie bez powodu szla i narazala dziecka na kontakt z chorymi zeby gp zapytac.
    • a.rokosz Re: czym uodparniac? 12.01.11, 15:30
      Lianis, ja tez lacze sie w bolu- moj synek wlasnie skonczyl dwa latka w te swieta i od drugich urodzin nie ma kataru a tak od kiedy odstawilam go od piersi w 8 miesiacu zycia dostawal kataru i kaszlu co miesiac, a jak zaczal zlobek w 15 m-cu mial non stop katar i temperature, wiec lecial na Nurofenie, zlobek zakonczyl pod koniec listopada zeszlego roku z mega infekcja ktora probowalam leczyc sama ale poniewaz przez 10 dni temperatura wracala w koncu zaczelismy antybiotyk i dopiero po trzecim- Cefalosporyna- przeszlo i katar(zolty gesty)zniknal z dnia na dzien. Ja jestesm bardzo przeciwna antybiotykom,ale jak temperatura wraca i zolty gesty katar sie utrzymuje trzeba zabic to dziadostwo chemia- nie ma rady. Niestety czasem jest to bakteria a nie wirus. Teraz moj synek ma klopoty z jedzeniem- jadlby to,co go nauczyli w zlobku- biale tosty, tiptopy(zmrozona woda z cukrem) kluchy, mleko , deserki, warzyw i owocow nie daja tam dzieciom bo wiekszoc by nie zjadla wiec mam problem zeby wrocic na zdrowe zywienie,ale jak go tak przetrzymam i nie daja w zamian nic procz wody to w kocu zje te jaglanke z jablkiem, daktylem i jog.sojowym. Lubi tez taka zupe krem: na maselku podprazyc warzywka: dynia lub kalafior, dodac ziemniaczki, marchewke, cebule, przyprawe curry badz jesli z dynia to pomidory z puszki lub koncentrat, dodac tyle wody zeby sie ugotowalo, potem dodac czosnek i natke pietruchy, sol. oliwe i zmiksowac na zupe-krem i maluch moze lyzka zajadac sam ,jesli chce bo to smaczne i nie spada z lychy.Tak wiec efekty uodrparniania sa jak sie wlacza diete zasadowa(odkwaszajaca), swieze powietrze i izolacja od chorych dzieci, co jest trudne jak sie nie siedzi w domu. Tak wiec to troche skomplikowane, w koncu Twoj maly wyjdzie z tego, trzymam kciuki. Ja jestesm jednak zwolenniczka zabierania do baby group zeby jakas ekspozycja na wirusy byla, niech organizm cwiczy odpornosc. Mozesz mu pomoc dieta odkwaszajaca i dawaniem Sambucolu oraz ja wyciskam olejek z kapsulek z Flax seed oil bo skonczyl mi sie olej lniany z Polski (u nas pomogl na grype i zapalenie ucha prewencyjnie)
      • a.rokosz Re: czym uodparniac? 12.01.11, 15:44
        W dodatku po antybiotykach powiekszyl mu sie migdal wiec buzia otwarta non stop i w nocy sie budzi bo ma bezdechy(przerabialam tez ze starsza jest to na wyrost mija w wieku 6-7 lat, troche pomaga Lymphomyosot w tabletkach i Echinacea L40 Lehninga)plus na katar alergiczny Sinuspax, ja znalazlam mlodemu childminder od lutego(od maja na m-c moja mam przyjezdza), ktora ma kilkoro dzieci(nie wlasnych) , duzy ogrod i sama gotuje swieze posilki, mam nadzieje ze to ograniczy troche ilosc wirusow ktore napotka, moj maly w dodatku ma glue ear od urodzenia,ale sprowadzilam z Polski Audiron i zakraplam do uszu od tego czasu nie mamy zapalen uszu i dziecko po tym zasypia blogo klepane po pleckach.
        Wiec tak jakos staram sie jak najlepsza opieke im zapewnic ale czasem chwile zalamania sa(w zime najczesciej )Tak wiec na 2 mieszki maly ma childminder 3 razy na tydzien po 6 godzin, a potem babcia a od wrzesnia dziadek zalatwiony i bye bye zlobek ufff.Swoje jednak odchoruje ale moze dzieki dziadkom mniej.
Pełna wersja