Breastfeeding 'not always best'

14.01.11, 10:56
Witam wszystkie Mamy.
Dzis rano cos mi tam przewinelo w telewizji, ale nie slyszalam calej wiadomosci do konca, a tu nagle natknelam sie na TO:

uk.news.yahoo.com/21/20110114/tuk-breastfeeding-not-always-best-6323e80.html
Co o tym sadzicie? Bo dla mnie nie jest zrozumiale, dlaczego w krajach rozwijajacych sie karmienie wylacznie piersia jest ok, natomiast w UK moze prowadzic do anemii i innych 'straszliwych' komplikacji.
Pozdrawiam
    • aniaheasley Re: Breastfeeding 'not always best' 14.01.11, 11:02
      He he he, tez czytalam, i zastanawialam sie jak na to zareaguja Matki Polki, bo to chyba swietokradztwo i bluznierstwo straszne dla niektorych :)
      • wiwi1 Re: Breastfeeding 'not always best' 14.01.11, 11:11
        Dobre sobie. Moj maz dzisiaj rano sluchal radia i przyszedl do mnie z ta rewelacja, sam sie smial z tego. Moj synek na samym mleku byl do 10 miesiaca bo nie akceptowal niczego innego. Badania krwi mial w normie. Warzywa a szczegolnie zielone uwielbia. Kto takie badania sponsoruje?
        • m0nalisa Re: Breastfeeding 'not always best' 16.01.11, 22:35
          producenci mleka modyfikowanego...
    • paola_k2 Re: Breastfeeding 'not always best' 14.01.11, 11:51
      Tak, tak, a niedlugo jakies badania wykaza, ze mleko modyfikowane jest wlasciwie lepsze od tego z piersi bo przeciez w laboratorium je skomponowano i wielki zespol naukowcow nad tym siedzial dzien i noc i moze jeszcze Nobla za to dostana.
      Argument o zanieczyszczeniu srodowiska oczywiscie do mm ma sie nijak bo przeciez krowa daje mleko zdrowsze niz kobieta...
      • illegal.alien Re: Breastfeeding 'not always best' 14.01.11, 14:16
        Argument o zanieczyszczeniu ma sie nijak w krajach rozwinietych. W krajach rozwijajacych sie jest to argument ZA karmieniem piersia. Tylko, ze w artykule nigdzie ten argument nie padl, jezeli dobrze widze i czytam.
    • derka1 Re: Breastfeeding 'not always best' 14.01.11, 13:15
      Dlatego przed nadchodzacym weekendem lepiej sobie poczytac to :-):
      uk.news.yahoo.com/18/20110108/tuk-eating-carrots-makes-you-more-attrac-a7ad41d.html
      Od jutra w moim menu tylko marchewka - glownie w postaci marchewkowego ciasta :-)
      • golfstrom Re: Breastfeeding 'not always best' 14.01.11, 13:50

        Duzo marchewki to dla cierpliwych i tych, ktorzy maja duzo czasu i moga go spedzic w swojej lazience :D
    • derka1 Re: Breastfeeding 'not always best' 14.01.11, 18:22
      No to mozna sobie wybrac cos innego o zoltym (lub prawie zoltym) kolorze, np zoladkowa gorzka. Ciekawe czy od niej tez cera nabiera ladnego zabarwienia? :-)
      • murasaki33 Re: Breastfeeding 'not always best' 14.01.11, 18:38
        Oooo zapewne, szczegolnie nos, gdy robi sie czerwono-fioletowy, policzki zreszta tez, tak po kilkunastu latach ciaglego spozywania:)))
        • rosapulchra-0 Re: Breastfeeding 'not always best' 16.01.11, 10:50
          można zżółknąć, szczególnie jak wątroba się zbuntuje :)
    • zurekgirl Re: Breastfeeding 'not always best' 14.01.11, 18:42
      A moze i cos w tym jest. Moja 2,5 latka karmiona tylko piersia przez 7 mies i najchetniej zywiaca sie piersia do tej pory, wszelkich zielonych "liti" (salaty, natki pietruszki, nic zielonego oprocz kiwi w zasadzie) nie trawi. Myslalam, ze to przez niechec do koloru, ale moze smak jej nie gra az tak bardzo.
      • black_currant Re: Breastfeeding 'not always best' 14.01.11, 18:46
        To moja odbiega od schematu - jutro kończy 13 miesięcy, jest cały czas na piersi (do 6 miesiąca wyłacznie), a z warzyw najbardziej lubi kukurydzę, sałatę i brokuły :-)
        • mama5plus Re: Breastfeeding 'not always best' 14.01.11, 19:38
          black_currant napisała:

          > To moja odbiega od schematu - jutro kończy 13 miesięcy, jest cały czas na piers
          > i (do 6 miesiąca wyłacznie), a z warzyw najbardziej lubi kukurydzę, sałatę i br
          > okuły :-)

          to ja tez mam same `wyjatki` ;)
          Nawer cykorie wsuwaja
          Najmlodszy, najdluzej karmiony ( rowniez w tym okresie piersiowym na wylacznosc), z luboscia wsuwal brokuly... na surowo. Mam material dowodowy ;)
          W sumie tylko pierworodna, ktora miala najwczesniej wprowadzone inne pokarmy i najkrocej na piersi, miala awersje do cebuli, owocow morza i paru innych. Reszta do ulubionych pokarmow zalicza ( zaliczali) takie dziwolagi jak salaty roznolistne, kapusty kolorowe, morskie stworzenia i wodorosty, oliwki, szpinak i brukselke, oraz `trees` czyli brokuly :)
          • mrs.t Re: Breastfeeding 'not always best' 14.01.11, 20:19

            > > i (do 6 miesiąca wyłacznie), a z warzyw najbardziej lubi kukurydzę, sałat
            > ę i br
            > > okuły :-)
            >
            > to ja tez mam same `wyjatki` ;)


            dokladnie, na forum znajdziemy wysarczajaco mam ktore obala te teorie;)
            moj synek od poczatkow rozszerzania diety wybiera zielone warzywa, zaczelismy wlasciwie od fassolki szparagowej.za zielony groszek dalby sie pokroic. z kukurydza w paszczy trafil do polskiego przekladu ksiazki Gill Rapley;)

            z basiakiem jak zwykle zgadzam sie co do slowa.
            (Ps, dzieki za potette, uwielbiamy, na wypad swiateczny do polski byl nieoceniony!!!)
        • laam Re: Breastfeeding 'not always best' 14.01.11, 20:25
          Moj 2,5 roczny malec tak samo - karmilam piersia do 1r z, obecnia jesli bedzie mial do wyboru czekolade i pomidor lub ogorek wybierze warzywka :-)
    • basiak36 Odwracanie kota ogonem:) 14.01.11, 19:21
      Oczywiscie mocno stronniczy ten artykul:)
      Pokarm matki zapewnia dziecku wszystko czego potrzebuje do 6 mca - ale oczywiscie mowa o dzieciach ktore nie maja ograniczanych karmien smoczkami, butelkami, sztucznym wydluzaniem przerw.
      Ile jest takich dzieci? W UK, w wieku 6 mcy okolo 2%. Wiec nie bardzo jest na czym cokolwiek opierac:)
      A z wielu badan wiadomo ze miedzy 6-12 mcem pokarm, jego wartosc kaloryczna, rosnace proporcje tluszczu, zaspokaja ok 75% zapotrzebowania na witaminy i kalorie. Miedzy 12 a 18 mcem, 50%. Ale po 6 mcu wielu rodzicow zaczyna szalec z jedzonkami idac na ilosc, nie na jakosc (stad u wielu dzieci zaczyna sie problem 'niejadkowosci', co oczywiscie oznacza ze chca wiecej ssania piersi bo tam nikt ich nie zmusza do jedzenia, ani z piersia nie goni po pokoju), oraz wielu zaczyna ograniczac ten super odzywczy nocny pokarm, dajac wode.
      I wtedy wlasnie sa problemy, bo zwykle takie dzieci dostaja za malo mleka, moga tez jeszcze niezbyt dobrze wchlaniac jedzenie, i zaczynaja sie schody.

      Dodam jeszcze ze anemia u dzieci wylacznie karmionych piersia na zadanie, bez smoczkow, etc, jest bardzo rzadka:) Sa badania ktore robili w tym temacie, moge wkleic:)
      POkarm ma super wchlanialne zelazo, szanse na anemie sa niewielkie jesli mleka sie nie ogranicza i dziecko nie bylo wczesniakiem.

      Co do niecheci do jedzenia: dzieci karmione piersia poznaja smaki przez pokarm matki. Jesli sie nie ingeruje z karmieniem z namawianiem, karmieniem lyzeczka 'za mame, za babcie', dzieci sa gotowe do jedzonek po 6 mcu. Natura wyposazyla je w umiejetnosc zucia od 6-7 mca, w tym samym czasie koncza sie zapasy zelaza, dziecko zaczyna siegac po jedzenie, z ciekawosci. Jesli ma mozliwosc nauki jedzenia przez zaspokojenie naturalnej ciekawosci swiata: czyli testujac samo, jest ok. Matka natura nie wymyslila lyzeczek, butelek, i podawania jedzonek 4 miesiecznym niemowlakom ktore jezykiem i tak wszystko wypluwaja, a ich organizm ledwo co przyswaja jedzonka.
      • murasaki33 Re: Odwracanie kota ogonem:) 14.01.11, 21:12
        No zawracanie glowy i tyle. Nie wiadomo o co chodzi, ze niby zelaza malo, he kto tu komu badal zelazo czy cokolwiek. Wiadomo o co idzie - o kase, zeby mamy wiecej kasy wydawaly na pyszne i odzywcze he he kaszki wzbogacone w witaminy i mineraly, i w zelazo, tudziez sloiczki, swietnie skomponowane:)
        • basiak36 Re: Odwracanie kota ogonem:) 14.01.11, 22:20
          murasaki33 napisała:

          > No zawracanie glowy i tyle. Nie wiadomo o co chodzi, ze niby zelaza malo, he kt
          > o tu komu badal zelazo czy cokolwiek. Wiadomo o co idzie - o kase, zeby mamy wi
          > ecej kasy wydawaly na pyszne i odzywcze he he kaszki wzbogacone w witaminy i mi
          > neraly, i w zelazo, tudziez sloiczki, swietnie skomponowane:)

          Oczywiscie:) Szczegolnie sloiczki ktorych zawartosc przez obrobke w bardzo wysokich temperaturach jest bardzo watpliwa pod wzgledem witamin:) A z pokarmu zelazo wchlania sie w ponad 50%, wiec trudno zeby go bylo tam duzo:) Z mieszanki wchlania sie ok 4%. Zapomnieli tez ze zelazo podane sztucznie jest pozywka dla bakterii, a to w pokarmie dostaje na te bakterie odpowiednia ochrone. Szczegol:)

          "approximately 20%–40% of infants fed only non-ironfortified
          formula or whole cow’s milk and 15%–25% of breast-fed infants are at risk for
          iron deficiency by ages 9–12 months "
          www.cdc.gov/mmwr/PDF/rr/rr4703.pdf
          Non-iron fortified formula to taka ktora ma mniej niz 1 mg zelaza na 100ml mleka. Dla przykladu, typowa mieszanka dla dzieci do 6 mca, np Cow and Gate, ma 0.7 mg.
          Wniosek taki ze dzieci karmione piersia i tak maja mniejsze szanse na anemie, a te karmione wylacznie piersia, jeszcze mniejsze:)

          "Some physicians rationalize the prescription of low-iron formula by stating that the concentration of iron in human milk is approximately 20% of that found in low-iron cow milk formula (0.3 mg/L vs 1.5 mg/L). Iron found in human milk is far more bioavailable, resulting in much lower rates of iron-deficiency anemia compared with low-iron cow milk formula. Nevertheless, 6% to 20% of exclusively breastfed infants remain at risk for reduced iron stores.21,22 A higher rate (20%-30%) of iron deficiency has been reported in breastfed infants who were not exclusively breastfed"
          aappolicy.aappublications.org/cgi/content/full/pediatrics;104/1/119
          Ale wzieli, zbadali i zobaczyli ze jest mniej niz dodadza sztucznie do mieszanki. To nic ze to z mieszanki wchlania sie w niewielkich ilosciach. Ale reklama w TV jest i kazdy widzi:)

          Wiec wybiorczosc w argumentacji i odwracanie kota ogonem dziala jako cos co mozna opublikowac w mediach i miec jakas reakcje na to:)
      • aniaheasley Re: Odwracanie kota ogonem:) 16.01.11, 22:15
        Basiak, ale idac tym torem to matka natura nie wymyslila tez cesarskiego ciecia i innych operacji ratujacych zycie, kola, transfuzji krwi, sztucznych konczyn, druku ani telefonu. Nie popadajmy w demagogie po raz kolejny cytujac matke nature jako te matke zawsze wiedzaca najlepiej.
        • basiak36 Re: Odwracanie kota ogonem:) 16.01.11, 22:23
          aniaheasley napisała:

          > Basiak, ale idac tym torem to matka natura nie wymyslila tez cesarskiego ciecia
          > i innych operacji ratujacych zycie, kola, transfuzji krwi, sztucznych konczyn,
          > druku ani telefonu. Nie popadajmy w demagogie po raz kolejny cytujac matke nat
          > ure jako te matke zawsze wiedzaca najlepiej.

          Ale mowimy o tym co ma byc ogolnie przyjeta norma dla dzieci. Nie mowimy ze cesarka ma byc ogolnie przyjeta norma dla dzieci, prawda?
          Sa sytuacje kiedy np dziecko jest wczesniakiem i wiadomo wtedy ze nie bedzie w stanie dostac od matki tyle zelaza ile potrzebuje, i pewnie potrzebna bedzie suplementacja.
          Ale tutaj nie mowimy o sytuacjach gdzie sa problemy tylko ogolnie przyjetym trybie postepowania dla wiekszosci zdrowych dzieci:) A przyznasz ze cesarki nie sa ogolnie przyjetym sposobem przyjmowania wszystkich dzieci na swiat:)
          • aniaheasley Re: Odwracanie kota ogonem:) 16.01.11, 22:56
            Zalezy gdzie. W takim np. szpitalu polozniczym Great Portland Street na pewno sa w wiekszosci :)
            • basiak36 Re: Odwracanie kota ogonem:) 17.01.11, 00:03
              aniaheasley napisała:

              > Zalezy gdzie. W takim np. szpitalu polozniczym Great Portland Street na pewno s
              > a w wiekszosci :)
              >

              No fakt, tam to stalo sie przyjeta norma:))
    • posh_emka Nie wierzę w to.... 14.01.11, 23:04
      ...że KP powoduje takie problemy.
      Owszem może tak być jak matka nie uważa na to co je- nie mam tu na myśli jakiś głupich diet matki KP w stylu woda, chleb, kurczak i ryż- tylko jedzenie odpowiednio zbilansowanych posiłków, normalnej żywności, a nie fast foody i ready mealsy- nie wiadomo co w tym siedzi i potem się dziwią,że dziecko wysypało albo ma inne problemy.
      Wcale bym się nie zdziwiła jakby ci "odkrywcy" tematu byli na garnuszku u producentów mm.
      Nie sądzę,żeby matka natura była aż tak głupia,żeby dziecku szkodziło KP.
    • kalamara Re: Breastfeeding 'not always best' 15.01.11, 09:39
      Ale w tv mowili, ze generalnie karmienie mlekiem (jakimkolwiek- matki czy z puszki) i tylko mlekiem do 6 ego m-ca nie jest wskazane. W ksiazce z nhs pisze ze wlasnie mleko do 6 m-ca wystarczy a teraz twierdza ze dzieciaki od 4 ego mca powinny palaszowac sloiki. Media jak zwykle kreuja sensacje zwracajac swoja uwage na karmienie piersia.
    • mama5plus Re: Breastfeeding 'not always best' 16.01.11, 01:25
      www.analyticalarmadillo.co.uk/2011/01/starting-solids-facts-behind-todays.html
      • zurekgirl Re: Breastfeeding 'not always best' 16.01.11, 10:51
        Bardzo ciekawy artykul mama5plus przytoczyla. A jeszcze ciekawsze komentarze pod spodem. Ile dzieci tyle ciekawostek zywieniowych, wiec ostatnie naukowe wywody z pierwszych stron gazet wypuszczam drugim uchem.
      • basiak36 Re: Breastfeeding 'not always best' 16.01.11, 11:45
        mama5plus napisała:

        >
        rel="nofollow">www.analyticalarmadillo.co.uk/2011/01/starting-solids-facts-behind-todays.html

        No i wlasnie o to chodzi:))

        Bo w skrocie chodzi o to ze jak dla dziecka ma byc lepiej zeby dostawalo jedzonka w wieku 4-5 mcy skoro fizycznie wtedy nie jest jeszcze zdolne do radzenia sobie z tym jedzeniem i moze byc ono podane wylacznie w formie plynnej papki:)
        Niedlugo sie okaze ze lepiej skrocic czas ciazy z 38-42 tygodni na 34 bo np wtedy dzieci cos tam lepiej robia...
    • mama5plus Re: Breastfeeding 'not always best' 28.01.11, 15:00
      cd ;)

      thestir.cafemom.com/baby/115278/medical_community_slams_new_solids
      • posh_emka No ale przecież.... 28.01.11, 17:33
        ...ujawniono bardzo ważną informację- że ci którzy te "badania" przeprowadzili i doszli do takich wniosków na ww. temat byli przez pewien czas na listach płacowych koncernów produkujących mm. I wszystko w temacie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja