chore dzieci a obowiazek szkolny?

27.01.11, 10:23
Jak wyglada sytuacja gdy dziecko jest chore?tzn dzieci moje beda chodzic do szkoly w Anglii (jeden do 2kl,a drugi do 10kl),i tu w PL mlodszy ciagle choruje (alergik-wiecznie zapalenia gardla,krtan,oskrzeli,zatok),i juz nauczylam sie leczyc go nawet bez wizyt w przychodni,ale zawsze siedzi wtedy w domu conajmniej tydzien,wiec co bedzie w angielskiej szkole-jak beda mialy miejsca choroby,a podobno GP zazwyczaj na przeziebienia reaguja paracetamolem...ale czy zwalniaja dzieci z zajec?Prosze o info na ten temat
    • bebe52 Re: chore dzieci a obowiazek szkolny? 27.01.11, 10:34
      pierwsze co to musisz to zgłosić w szkole przy przyjmowaniu dziecka to wtedy myślę problemów nie będziesz miała no i potem za każdym razem dzwonić lub osobiście zgłaszać że masz chore dziecko.
      Moje mają co chwilę wizyty w szpitalu ale to zgłosiłam i problemu nie mam ponadto za każdym razem przynoszę do biura listy z informacją kiedy,kto i gdzie dziecko idzie.
      Jak dziecko jest chore i bierze antybiotyk to w mojej szkole np. po skończeniu go trzeba zanieść buteleczkę na której jest data od kiedy dziecko go brało.
      • szczur.w.sosie Re: chore dzieci a obowiazek szkolny? 27.01.11, 10:44
        zależy od szkoły. ja dzwonię tylko i mówię, że chory i pewnie za dzień/dwa/trzy przyjdzie. potem już nie dzwonię. nikt o nic nie pyta, nie docieka.
    • basiak36 Re: chore dzieci a obowiazek szkolny? 27.01.11, 10:53
      Bardzo rzadko widze chorujace dzieci w szkole czy przedszkolu, tutaj normalne jest ze dziecko z katarem I kaszlem bez goraczki normalnie funkcjonuje, biega na powietrzu i nie siedzi w domu, nie wiem jak szkola do tego podchodzi bo nigdy się z tym nie spotkałam. Ale może któraś z dziewczyn ma podobne doswiadczenia
      ...
      Co do paracetamolu, chyba jedna z rzeczy gdzie Polacy się czasem musza przestawiac, czyli odejście od polskiego zwyczaju oczekiwania recept na specyfiki które zwykle i tak nic nie dają na infekcje wirusowe, nie oczekiwanie ze od razu będzie antybiotyki, no i tutejsze hartowanie dzieci.
    • mama-123 Re: chore dzieci a obowiazek szkolny? 27.01.11, 11:09
      z naciskiem na PODOBNO
    • moni73 Re: chore dzieci a obowiazek szkolny? 27.01.11, 11:38
      Pewnie od szkoly zalezy, jednak tutaj katar nie jest traktowany jak powod do niechodzenia do szkoly. W wiekszosci szkol jest tak ze masz 10 dni w roku na "wolne" i jak sie miescisz w tych 10 dniach szkola problemu nie robi. Jak sie przekroczy to przysylaja do domu listy. Kiedy wyjasnisz powody nieobecnosci, poprzerz papierem od lekarza, nie robia problemow. Ale jak pisalam- w kazdej szkole jest inaczej.
      Co do paracetamolu - ja bym to ujela inaczej- tutaj po prostu nie faszeruja dziecka chemia bez powodu, nabijajac kieszen koncernow farmaceutycznych i tyle. Jak naprawde jest chore- gwarantuje Ci ze leki dostanie odpowiednie.
      • mcamara Re: chore dzieci a obowiazek szkolny? 27.01.11, 12:09
        dziekuje za wszelkie inforacje....czyli jest podobnie jak w PL,to dobrze:)chociaz tym jednym juz sie nie bede przejmowac:)ale i tak na wszelki wypadek zabiore cala apteke z PL do GB.
        • steph13 Re: chore dzieci a obowiazek szkolny? 27.01.11, 12:50
          Naprawde nie musisz przywozic calej apteki. Wszystko jest i w miare uzasadnienia bedzie dostepne dla dziecka bez problemu. Ba, jesli trafisz na kiepskiego GP (tak jak bylo u mnie na pewnym etapie) to nawet antybiotyki bedzie dawal na katar - na szczescie takich GPs wydaje sie byc coraz mniej, od kiedy musza sie rozliczac z kosztow recept.
          Szkole od poczatku powiadom o problemach zdrowotnych dziecka i spotkasz sie z pelnym wyrozumieniem dla ewentualnych nieobecnosci.
    • kingaolsz Re: chore dzieci a obowiazek szkolny? 27.01.11, 13:34
      Co do paracetamolu - juz Ci wczesniej pisalysmy, ze powielasz mit, ktory nie ma pokrycia, tylko po prostu system jest inny, czego Polacy nie lubia. Tu na zapalenie oskrzeli np. rzadko przepisuje sie antybiotyk, bo najczesciej nie ma ku niemu podstaw, co rowniez tyczy sie innych infekcji wirusowych, na ktore w PL przepisuje sie antybiotyki i 10 innych specyfikow do brania jednoczesnie. Tu przepisuja jak najmniej chemii, bo raz, ze zdrowiej, dwa dobrze jest prowokowac uklad odpornosciowy do pracy. No, ale to nie na temat w sumie.

      Co do szkoly to czeste zwalnianie powoduje, ze dziecku narastaja zaleglosci ( Twoje dziecko bedzie miec je na starcie juz bardzo duze) , wiec dla dobra dziecka powinno sie starac aby szkoly nie opuszczalo. W PL nie przywiazuje sie az takiej wagi do frekwencji jak tu. Byly robione jakies badania i wyszlo, ze im lepsza frekwencja tym lepsze wyniki w nauce i szkoly sie tego trzymaja ( tzn. te, ktorym zalezy na wynikach). Wiec jesli dziecko sporo opuszcza to zaczynaja sie interesowac, pracownik szkoly moze odwiedzic Was i sprawdzic czy dziecko rzeczywiscie chore w domu, moga kontaktowac sie z GP, jak rowniez przy pewnym poziomie nieobecnosci informuja urzad gminy ( council) i stamtad wysylany jest pracownik, sprawdzajacy dlaczego dziecko opuszcza zajecia. I wbrew pozorom nie trzeba opuscic duzo szkoly, zeby ta machina ruszyla.

      Wiadomo, ze kazde dziecko choruje od czasu do czasu, wiec dajmy na to tydzien nieobecnosci w semestrze ( semestr ma ok. 12tyg) nie jest tragedia.
      • kingaolsz Re: chore dzieci a obowiazek szkolny? 27.01.11, 13:35
        Aha, lekarz nie wystawia zwolnien - rodzice pisza sami usprawiedliwienia ( a pierwszego dnia nieobecnosci trzeba rano zadzwonic, ze dziecko nie przyjdzie).
    • izabelski Re: chore dzieci a obowiazek szkolny? 27.01.11, 13:45
      do lekarza nei chodzi sie po zwolnienie ale po porade
      chyba, ze jest sie pracownikiem a wtedy sa reguly z ktorymi sie zapoznajemy

      jesli nieobecnosc jest powyzej bodajze 10 % to szkola ma obowiazek zglosic ucznia do LEA i wtedy najprawdopodobniej wysle ci list o tym
Pełna wersja