kilkuletnie dziecko a nauka angielskiego

04.02.11, 09:59
Na pewna są tu rodzice którzy przyjechali do Anglii z kilkuletnimi dziećmi które wcześniej nie miały większej styczności z językiem. Chciałam się zapytać jak te dzieci się odnalazły. Mówi się że małe dziecko w mig złapie język zwłaszcza jak pójdzie do przedszkola (ewentualnie szkoły). Ale na pewno nie jest to aż takie miłe, przyjemne i bezstresowe. Podzielicie się doświadczeniami? Niedługo planuje przeprowadzić się z 4 letnim dzieckiem do UK -dlatego ten wątek. Oczywiście staram się oswajać dziecko z językiem, uczyć troche słówek ale to wszystko mało...
    • sylaluk1 Re: kilkuletnie dziecko a nauka angielskiego 04.02.11, 10:36
      Moj synek zaczal edukacje angielskiego w wieku lat 5 kiedy to poszedl to Reception class, wczesniej probowalam go przyzwyczajac do jezyka w przedszkolu, niestety zrezygnowalam po bodajze 2 tygodniach gdyz nie chcial tam zostawac.Do szkoly poszedl wiec bez znajomosci angielskiego, po ok pol roku juz duzo rozumial i mowil dosc dobrze.Dodam ze bardzo lubił (i nadal lubi) swoja szkole, nie bylo nigdy problemow z tym ze nie chce isc bo nie rozumie co do niego mowia...Teraz jest w Year 2 i nie ma najmniejszych problemow w szkole.Moge smialo powiedziec ze u nas poszlo to bardzo gładko i bez większych problemow.
      Pozdrawiam
      Sylwia i Hubi (24.09.2003)
      • krecik Re: kilkuletnie dziecko a nauka angielskiego 04.02.11, 11:08
        To jest indywidualna decyzja kazdego rodzica, ale wiekszosc rodzicow pisujacych tu na grupy sie zazwyczaj zgadza, ze im wczesniej tym lepiej.
        Osobiscie nie czekalabym do momentu pojscia dziecka do szkoly, bo nauka jezyka uposledza normalny tor nauczania/uczenia sie materialu przerabianego w klasie.
        Mialam okazje zetknac sie z dziecmi, ktore idac do szkoly jezyka nie znaly ni w zab. I musze powiedziec, ze okreslenie "gladko i bez wiekszych problemow" jest bardzo wzgledne. I, jak w przypadku synka Sylwii, moze to faktycznie oznaczac, ze tych problemow nie ma. Lub ze sa niewidoczne z pozycji rodzica. Ale tez niekoniecznie musi to przejsc bezbolesnie.

        Maga, poczytaj forum - bylo juz wiele watkow na ten temat z poradami. Jak najwiecej stycznosci z jezykiem, bajki, gry, zabawy slowne typu - dzis mowimy po angielsku itp.

        Ag
        • sylaluk1 Re: kilkuletnie dziecko a nauka angielskiego 04.02.11, 16:59
          To nie tylko z mojej pozycji oceniam ze syn nie mial i nie ma problemow z nauka, pracuje w tej szkole pare godzin w tygodniu , jestem w stalym kontakcie z jego Panią wiec jestem na biezaco z jego wynikami w szkole.Dlatego napisałam ze problemow nie mial i na szczescie teraz tez nie ma a material ma opanowany duzo lepiej niz wiekszosc dzieci (angielskich) w jego klasie...Pewnie ze to sprawa indywidualna kazdego dziecka, moj jest bardzo otwarty moze dlatego nie mial problemow z nauką jezyka i z nauka ogólnie.I mam nadzieje ze juz tak zostanie :)
          Chociaz musze przyznac szczerze ze bylam pełna obaw jak zaczynał nauke w szkole...
    • ukasia Re: kilkuletnie dziecko a nauka angielskiego 04.02.11, 10:52
      Moja córka poszła tutaj do przedszkola na 3 godz. dziennie jak miała 3 lata i 4 m-ce. Dość szybko zaczęła rozumieć angielski, ale mało mówiła. Chodziła tam przez 1,5 roku i na koniec dopiero bardziej się otworzyła i zaczęła rozmawiać. Jak poszła do reception nie miała już żadnych problemów. Mówiła i rozumiała wszystko od początku.
      Moja młodsza poszła do żłobka w wieku 2,5 lat. Zostaje tam 7-9 godzin. W mig zaczęła rozumieć. W żłobku mało mówi, przeważnie kiwa do pań głową na tak i nie. Mówi i śpiewa po angielsku jak myśli, że panie jej nie widzą i nie słyszą ;) przy nich jeszcze się wstydzi. Za to w domu buzia jej się nie zamyka i często używa angielskiego.
      Jeszcze we wrześniu bałam się o ten jej angielski, a teraz zaczynam się bać o polski, więc robię wszystko, żeby jednak w domu używała także polskiego.
      • benignusia Re: kilkuletnie dziecko a nauka angielskiego 04.02.11, 15:05
        oj bezbolesne to nie było,teraz córka mówi po ang i jej język jest naprawde super,ale uważam że straszie to przeżyła mimo że robiliśmy wszystko co mogliśmy by jej ułatwić start...być może moja córka jest wrażliwsza niż inne dzieci...
        z drugiej strony syn już nie miał takich problemów bo nauczeni doświadczeniami z córką nie robiliśmy z nim tych samych błędów.
        dużo zależy też od charakteru dziecka
        • maga233 banignusia 04.02.11, 18:01
          To może powiedz jakie to były błędy.
          • benignusia Re: banignusia 05.02.11, 11:38
            chodzi o to że dla mojej córki to był szok,wyrwana z PL ,ze wszystkiego co znała.teraz dzieci oglądają bajki po angielsku tylko,czytamy na dobranoc jedną książkę po ang jedną po polsku,nie trzęsę się o polski jak niektórzy właśnie dlatego że edukację będzie pobierać w języku angielskim i jest to ważne.z córką uważałąm-nauczy się-i nauczyła tylko ze tyle stresu ile przy tym miała ... zwyczajnie moim zdaniem trzeba dziecko pomagać,a nie zostawiać samych sobie z podejsciem-nauczy się.
    • agaciha Re: kilkuletnie dziecko a nauka angielskiego 04.02.11, 15:43
      Moj 3.5 latek poszedl do przedszkola na 2.5 godziny dziennie we wrzesniu jak mial 3 lata i 3 miesiace. Na spotkaniu z rodzicami, ktore odbylo sie w grudniu uslyszalam, ze synek po angielsku mowi i rozumie swietnie i nie jest juz traktowany w przedszkolu jako dziecko nie mowiace po angielsku. Od jakiegos czasu zaczal tez mowic w domu po angielsku i teraz mamy problem bo On prawie non stop nawija po angielsku. Ciesze sie, ze angielskiego nauczyl sie w mig ale boje sie o jezyk polski. W domu mowimy tylko po polsku jednak telewizje mamy tylko angielska i syn bajki oglada po angielsku. Nie ma reguly. Syna kuzynka w styczniu skonczyla 3 lata, chodzi do przedszkola juz rok i to full time i nie mowi po angielsku nic..za to na pewno duzo rozumie.
    • paola_k2 Re: kilkuletnie dziecko a nauka angielskiego 05.02.11, 12:40
      Moja corka co prawda sie w UK urodzila, ale nie obylo sie bez klopotow jezykowych. Majac 3 lata i 3 miesiace poszla na 2.5 godziny do grupy przedszkolnej. Mimo ze wczesniej chodzilam z nia na playgroup to ona po angielsku nie mowila i chyba niewiele rozumiala choc miala pojecie, ze ten jezyk angielski istnieje. W domu ogladala angielskie bajki i czytalam jej ksiazeczki po angielsku. Nauczylam tez kilka zwrotow. Pojscie do przedszkola dla dziecka ogolnie jest stresem czy to w Polsce czy tutaj. Przez jakis 2 tygodnie mala plakala, nie chciala zostawac. Siedzialam wiec na korytarzu. Potem sie zaaklimatyzowala, zaczela rozumiec co panie do niej mowia. Poczula sie lepiej w przedszkolu. Z ta sama grupa poszla do reception. Z pespektywy czasu nie uwazam, ze popelnilam jakies bledy. Teraz corka ma 4.5 roku, mowi po angielsku, rozumie, nie ma problemow z porozumieniem.
      Szkola szanuje to, ze ona jest dwujezyczna. Panie z wlasnej inicjatywy pisza slowa po angielsku i po polsku (fonetycznie). Jak byla gazetka na swieta to obok nazw angielskich byly polskie (typu gwiazda, pasterze, Jezus itd). Pierwszym slowem po polsku, ktore nauczyl sie dyrektor bylo ''jabluszko'' :-)
      W szkole ucza sie teraz alfabetu. Ja ucze w domu po polsku. Dla corki to jest naturalne. Chce zeby mowila w obu jezykach i wiem, ze musze wspierac jej polski bo to w domu sie go nauczy, a wszedzie wokol jednak bedzie angielski.
      • zurekgirl Re: kilkuletnie dziecko a nauka angielskiego 05.02.11, 14:47
        Moje dziecko sporo czasu spedza w playgroupach, na angielskich zajeciach z muzyki, zerka na angielska Peppe Pig i oglada Eastendersow, jednak zdecydowanie poza "yeah", "hello", "no" i "apple" po angielsku sie nie wypowiada (rozumie nieco wiecej, ale jakby zawstydza ja angielski). Ma prawie 3 lata. Dla porownania coreczka znajomej (2,5 roku niecale) potrafi zlozone zdanie po angielsku, lacznie z akcentem odpowiednim wyklepac. Nasze dzieci wychowywane sa podobnie, chodzimy w te same miejsca, wiec nie powinno byc teoretycznie tak ogromnych roznic. Wszystko wiec zalezy od zdolnosci dziecka. Moim zdaniem proste bajki typu wlasnie Peppa Pig, gdzie postaci mowia wyraznie i wiele slow objasniaja (dla mnie to typowa bajka edukacyjna) moga dziecku bardzo pomoc. Staralabym sie tez wtracac w zabawie proste angielskie zwroty: na przyklad przy grze w pilce "kick the ball", "throw the ball".
        • leyla76 Re: kilkuletnie dziecko a nauka angielskiego 05.02.11, 21:58
          czytam was i az sie boje nie o angielski wprawdzie, ale francuski. moje dzieci obecnie lat 8 i 5 urodzone tutaj w anglii. z jezykiem angielskim problemow nie mialy i zawsze bylo mi szkoda dzieci, ktore dopiero co przyjechaly do anglii i musialy isc do szkoly bez znajomosci angielskiego. nas jednak czeka wyprowadzka do Szwajcarii i teraz ja sie borykam z problemem jak moje dzieci sobie poradza w szwajcarskiej szkole bez znajomosci francuskiego. dodam jeszcze, ze obecnie moje dzieci mowia po polsku, angielsku i turecku, a tu od wrzesnia dojdzie jeszcze francuski. az mi ciarki po plecach przechodza.
          • czarny_uk_anka Re: kilkuletnie dziecko a nauka angielskiego 05.02.11, 22:09
            Leyla, dadza rade :) W tym wieku moze byc ciezko im zrozumiec zmiane sytuacji, przeprowadzke, ale jezyk opanuja szybciutko-maluchy w koncu szybko sie ucza, starsze dzieci tez :) No coz...takie zycie.Teraz moze wlaczaj im po francusku piosenki, bajki, tyle co mi przychodzi do glowy.
            Moje dziecko przeszlo to samo, niestety, taka sytuacja, gdy zaczela opanowywac angielski i przyzwyczaila sie do szkoly angielskiej, wyjechalismy na chwile do polski i tak wyszlo ze zostalismy. Poszla do polskiej szkloly, musiala sie przestawic na mowe polska (zajelo jej to ok 3-4 miesiecy), teraz juz czyta i pisze po polsku a w domu przypominam jej angielski gdyz na wiosne ponownie wyjezdzamy do Anglii.Wiem, ze znowu pojdzie do angielskiej szkoly, i znowu bedzie troche gmatwania (dobrze ze zna juz polska i angielska szkole-moze szybciej sie przestawi), ale niektorych rzeczy nie da sie przewidziec, i trudno...
            Pozdrawiam, nie martw sie na zapas :)Masz zdolne dzieci, mowia w trzech jezykacj, opanuja i czwarty :)
Pełna wersja