18 miesięczniak a nursery

09.02.11, 16:43
Od kilku dni chodzi mi po głowie myśl,o którą nigdy wcześniej bym siebie nie podejrzewała.Otóż jestem na urlopie macierzyńskim dokładnie od 12 mscy i jest mi coraz trudniej.Nad życie kocham swoją córeczkę i uwielbiam spędzać z nią czas,jednak ciągnie mnie do ludzi,do rozwoju zawodowego itp nie chodzi tu o robienie kariery, ale samorealizację, naukę, inwestowanie w siebie...lata lecą i czuję ze jak teraz się za to nie wezmę to później "wypadnę z obiegu" do tego teraz pracuję popołudniami w domu,często do 23,jestem wykończona,z mężem widzimy się w przelocie,jest nam ciężko,nie mamy chwili dla siebie samych i nawzajem.W związku z tym zaczyna mi po głowie chodzić przedszkole ok 4 dni w tygodniu 6-7 godzin, ale tu zaczynają się moje wątpliwości,jak córcia "przeżyje" taki dzień beze mnie, a tym bardziej ja bez niej?!Wiem ze serce będzie mi pękać z bólu,nigdy się nie rozstawałyśmy, czy nie jest za malutka, czy jest na to gotowa?zależy mi również na jej rozwoju społecznym,umiejętnosci i znalezieniu się w grupie,więc widzę tez i plusy...ale czy nie za wcześnie???czy dałyście swoje dzieci w tak wczesnym wieku do przedzkola?jakie są wasze opinie,spostrzeżenia?będę wdzięczna za wszelkie opinie
    • basiak36 Re: 18 miesięczniak a nursery 09.02.11, 16:56
      Raz dalam dziecko w tym wieku do przedszkola na caly dzien, 3 dni w tygodniu, a potem szybko zmienilam na childminder/ a pozniej niania. Jak mialy 2.5 roku, szly do preschool na 3h dziennie, odbierane przez nianie, i te 3h w instytucji przedszkolnej na ten wiek byly juz ok.
      Przy drugim dziecku juz nie testowalam przedszkola calodziennego u dziecka w tym wieku.
      • zurekgirl Re: 18 miesięczniak a nursery 09.02.11, 17:24
        Moim zdaniem wszystko zalezy od dziecka. Ja nawet nie probowalam z przedszkolem, bo widzialam, ze moje dziecko nie da rady, najlepiej sie czula przy mnie, w tym wieku jeszcze czesto dokarmiala sie cycusiem, nie lubila duzego towarzystwa ani halasu. Teraz (2 lata 7 mies) jest zupelnie innym dzieckiem, juz dziewczynka a nie dzidziusiem i wydaje mi sie, ze po paru dniach treningu przywyklaby do przedszkola i dobrze sie w nim czula, nawet caly dzien.

        Moja znajoma pierwszy raz wyslala swoja coreczke do zlobka w wieku 7 miesiecy (porazka, obie wyly, dziecko zabrala po dwoch tygodniach, nie dalo sie przyzwyczaic- przedszkole niby z dobra opinia, ale ona czula, ze jej dziecko jest zaniedbywane, choc mozliwe, ze to tylko jej przewrazliwienie). Drugie podejscie zrobily, gdy mala miala rok i 7 mies i tez nie bylo dobrze, mala upatrzyla sobie jedna pania podobna do mamy i z nia jako tako sie zachowywala, ale niestety, pani musiala robic tez inne rzeczy w pracy i dziecko znow z przedszkola zabrane po paru dniach. Trzecie podejscie wlasnie teraz ma miejsce, mala ma dwa lata skonczone i roznica jest spora. Co prawda placze na dzien dobry, ale nie wyrywa sie, podobno nawet bawi, spiewa piosenki, tanczy i je razem z dziecmi. Tym razem pewnie w przedszkolu zostanie. Dodam tylko, ze jak juz zdecydujesz sie na przedszkole, to dobrze czytaj regulamin, znajoma na tym zapisywaniu i zabieraniu dziecka z przedszkola stracila dwa depozyty po £100.
        • pelagia_pela Re: 18 miesięczniak a nursery 09.02.11, 17:55
          Temat dla mnie na biezaco :). Moja mala ma prawie 12 miesiecy, zaczela jak miala 11. Chodzi do nursery 3 dni w tygodniu (caly dzien). Nie widze szczerze mowiac zeby dziala jej sie jakas krzywda. Byly poplakiwania jak ja zostawialam, ale przez chwile (podpatrywalam niezauwazona przez nia). Kiedy ja odbieram najpierw sie skradam zeby zobaczyc jak sie bawi - odbieralam w roznych porach na poczatku wiec przedszkolanki nie mialy szansy sie przygotowac :). Za kazdym razem bawi sie ladnie, ktos z nia siedzi. Jest zadowolona, dopiero jak mnie zobaczy to jest troche wybita z rytmu i placzliwa przez chwile.
          Dzisiaj pierwszy raz nie marudzila jak ja zostawialam, a wczoraj opiekunki dostaly papa z dwoch rak na pozegnanie :)

          Jedyny minus - lapie wszystkie infekcje. Teraz mamy na chwile spokoj ale przez ostatnie 3 tygodnie byla chora non stop z czyms innym.
    • agg3 Re: 18 miesięczniak a nursery 09.02.11, 18:55
      Moja corcia zaczela chodzic do zlobka jak miala 13 m-cy. 5 dni po ok 5-6godzin.
      Nigdy zadnych problemow nie mialysmy z rozstaniem. Ona spedzala tam swietnie czas, a ja moglam chodzic do pracy. Wszystko przyjela bardzo naturalnie.
      Boje sie jednak zmiany jaka nastapi jak bedzie szla do szkoly ;)
      Kolzeanki Synkiem zajmowala sie babcia, kiedy rodzice pracowli na full time. Kiedy babci kregoslup odmowil posluszenstwa i Maly w wieku 18 m-cy musial isc do zlobka byla tragedia!
      Jednak malymi kroczkami przezwyciezyli to :)
      Duzo zalezy nie tylko od dziecka, ale przede wszystkim od rodzica!
      Przy kolejnym dziecku tez chcialabym miec taka mozliwosc by poslac dziecko do zlobka po skonczeniu 1 roku na pare godzin w tygodniu.
    • trifti Re: 18 miesięczniak a nursery 09.02.11, 21:29
      Hmm, mnie jakos zlobek od poczatku nie przekonywal, nie wiem czemu, moze zle mi sie kojarzy? Moj mlody idzie do childminder od kwietnia na 6 godz dziennie 5 dni w tygodniu, bedzie mial wtedy skonczone 12 m-cy, teraz jest z nim dziadek, za chwile babcia. Mysle, ze podjelam dobra decyzje, ale to tak naprawde okaze sie w kwietniu.
    • a.rokosz Re: 18 miesięczniak a nursery 10.02.11, 11:46
      Moj synek ma 2l.2 mies., musialam dlugo szukac zanim trafilam na zlobek dla niego,ale i tak zawsze cos jest nie tak, mimo to na childminder mnie nie stac, bo narazie studiuje i mam niewielkie dofinansowanie, a childminder u mnie to 40f. dziennie(zlobek30). Maly nieszczesliwy jak go zostawiam ale potem sie ladnie bawi wiec sie nie martwie. Zostawiam go odkad skonczyl 15 mies na 4-6 godzin dziennie 3dni w tyg.Teraz jest w Montessori i jest to lepszy zlobek niz zwykle mimo to nie kazdemu dziecku moze sie to podobac.Moj sie nadaje.
    • aniaheasley Re: 18 miesięczniak a nursery 10.02.11, 12:16
      Bardzo duzo chyba zalezy od tego jak sie dziecko przyjmie, lub nie, w przedszkolu. Moze najpierw sprobuj na 4-5 godzin, chyba wiekszosc przedszkoli ma opcje od rana do lunchu, czyli odbior ok. 12.30-13.00
      Sa dzieci, ktore uwielbiaja bycie w grupie, zabawe z rowiesnikami, ktore uwielbiaja jakas konkretna przedszkolanke, itp, itd.
      I sa dzieci, ktore tam wiedna i marnieja, i placza codziennie przy rozstaniu rano i przy odbiorze.
      • panixx Re: 18 miesięczniak a nursery 10.02.11, 16:26
        Ja mam szczescie, bo mojemu synkowi zlobek pasuje. Zaczal w wieku 12 mies, teraz ma juz 3 latka. Przygotowywalam sie na ciag chorob - NIC nie lapie. Jeszcze wielkim plusem jest jedzenie - od urodzenia wielki niejadek i w zlobku zawsze wiecej zje niz w domu. W kazdej grupie wiekowej upodobywal sobie jakas pania i zawsze byl zadowolony jak ja rano widzial; czasami rano poplacze, ale szybko zapomina dlaczego i rzuca sie w wir zabawy. Teraz ma juz swoich ulubionych kolegow, o ktorych duzo w domu mowi. Moj syn po prostu lubi towarzystwo.
        Ja zawsze mialam w planie powrot do pracy, gdyby zlobek sie nie sprawdzil, pewnie szukalabym niani. (Tak wlasnie zrobila znajoma - jej dziecko po prostu nie lubilo zlobka)
        Gdy synek zaczynal zlobek, chodzil tam 3 dni w tyg; krotkie dnie, bo tato wczesniej konczy prace. Potem przez jakis czas spedzal tam 5 dni w tyg, bo w pracy mi sie troche namieszalo. To byla porazka, ja przemeczona, mialam malo czasu dla dziecka, dla rodziny, dla domu - nie zyczylabym tego zadnej mamie. Na szczescie udalo sie wrocic na part-time, ktory bardzo sobie chwale: troche czasu dla mojego rozwoju, wystarczajaco duzo czasu na prywatne zycie.
        • natina0 Re: 18 miesięczniak a nursery 10.02.11, 22:57
          dzisiaj byłam oglądać żłobek,tam akurat płaci się na godzinę,nie ma podziału na ranne i popołudniowe sesje. "Zwiedzałam" grupę 0-24 miesiące,Panie mi się spodobały,dzieci też wyglądały na zadowolone.Panie uprzedziła mnie ze infekcje dzieci łapią jedna za drugą:( po za tym Panie twierdziły że im starsze dzieci tym trudniej się aklimatyzują...poza tym mogę przychodzić z córką na okres adaptacyjny jak długo chcę,zanim zacznę ją zostawiać i jest to bezpłatne.nie wiem czy mi się podoba czy nie bo nie mam porównania z innymi,więc zwiedzań więcej przed nami:)dziękuję za wszystkie opinie,i będę śledzić kolejne,bo wszystkie to dla mnie cenne wskazówki.pozdrawiam
          • murasaki33 Re: 18 miesięczniak a nursery 11.02.11, 20:05
            Moj syn zaczal 3 tygodnie temu przygode z przedszkolem, jest mlodszy od Twojego i wcale nie planowalam tego, ale tak wyszlo - mama poszla sie uczyc a syn dolaczyl do przedszkolakow:) Tylko raz w tygodniu przez 7 h. Wyglada na to, ze jest ok, placze podobno tylko kilka minut po moim wyjsciu a potem usmiech na gebie caly dzien. Ale on jest bardzo niezaleznym, otwartym i wesolym maluchem. Mialam tylko 3 dni na przygotowanie nas do tej sytuacji, chodzilam z nim do przedszkola-pierwszego dnia bylam z nim w sali 2h, drugiego zostal sam na 3h, ja bylam w sali obok, ale nie bylam proszona o przyjscie, trzeciego 2h sam - raz plakal krotko. Ogolnie same plusy, nagle okazalo sie, ze mozna jesc z talerza i to widelcem, wczesniej talerz ladowal na podlodze i jadal tylko rekami z tacy zamontowanej na foteliku do karmienia. Poza tym w jego grupie jest tylko 6 dzieci i 2 panie oraz jedna studentka, wiec super. Czysto i milo, dostosowuja sie do moich prosb, panie pisza "raport" z calego dnia - co zjadl, wypil, ile kiedy spal, jakie byly pieluszki, czym sie bawil.
            Mysle, ze nam obojgu taki dzien inny niz reszta dni dobrze robi:) A corka dumna z brata, ze juz jest przedszolakiem i to w jej przedszkolu:)
Pełna wersja