natina0
09.02.11, 16:43
Od kilku dni chodzi mi po głowie myśl,o którą nigdy wcześniej bym siebie nie podejrzewała.Otóż jestem na urlopie macierzyńskim dokładnie od 12 mscy i jest mi coraz trudniej.Nad życie kocham swoją córeczkę i uwielbiam spędzać z nią czas,jednak ciągnie mnie do ludzi,do rozwoju zawodowego itp nie chodzi tu o robienie kariery, ale samorealizację, naukę, inwestowanie w siebie...lata lecą i czuję ze jak teraz się za to nie wezmę to później "wypadnę z obiegu" do tego teraz pracuję popołudniami w domu,często do 23,jestem wykończona,z mężem widzimy się w przelocie,jest nam ciężko,nie mamy chwili dla siebie samych i nawzajem.W związku z tym zaczyna mi po głowie chodzić przedszkole ok 4 dni w tygodniu 6-7 godzin, ale tu zaczynają się moje wątpliwości,jak córcia "przeżyje" taki dzień beze mnie, a tym bardziej ja bez niej?!Wiem ze serce będzie mi pękać z bólu,nigdy się nie rozstawałyśmy, czy nie jest za malutka, czy jest na to gotowa?zależy mi również na jej rozwoju społecznym,umiejętnosci i znalezieniu się w grupie,więc widzę tez i plusy...ale czy nie za wcześnie???czy dałyście swoje dzieci w tak wczesnym wieku do przedzkola?jakie są wasze opinie,spostrzeżenia?będę wdzięczna za wszelkie opinie