"Samotna" mama,a tatus dziecka

22.02.11, 13:51
Juz po raz kolejny sptkalam sie z teoretycznie samotna mama z dzieckiem. Pisze teoretycznie samotna,bo tak naprawde to owa samotnosc polega na braku slubu z tata dziecka,bo wszystko reszta wyglada normalnie jak w kazdej rodzinie. Oczywiscie mama jest samotna na potrzeby benefitow-nie oceniam tu tego typu postepowania/oszukiwania,ale zastanawia mnie inna sprawa.
Owi tatusiowie mieszkaja w tym samym miejscu co mamusie i pracuja na pelnym etacie, maja konta w banku, samochody,a dzieci maja ich nazwiska. Ale mamy w deklaracjach odnosnie benefitow podaja tylko swoje zarobki... Dlaczego nikogo nie interesuje,ze owi tatusiowie nie placa na swoje dzieci? Bo ja rozumiem,ze ojciec dziecka jest nieznany, nie ma sie jego adresu itp. to faktycznie takiej samotnej mamie trzeba pomoc,ale jezeli ojciec jest znany,ba mieszka w tym samym miejscu co mama dziecka to nikogo nie interesuje,ze nie partycypuje w utrzymaniu dziecka? Dlaczego Wielka Brytania zwalnia masowo ojcow z utrzymywania dzieci??? Oficjalnie i w swietle prawa??? Oczywiscie w takich ukladach wszystkim jest na reke,ze ojciec oficjalnie nie placi alimentow,bo dochod samotnej mamy jest odopwiednio nizszy,wiec automatycznie benefity sa wieksze i zycie jak w raju...
    • czarny_uk_anka Re: "Samotna" mama,a tatus dziecka 22.02.11, 14:10
      a wiesz tez mnie to zastanawia, ale wielka brytania to taki kraj opiekunczy, wiec daje takim niby samotnym mamom moc benefitow i zyja jak w raju....bylo niedawno tu na forum jak to council przyznaje domy socjalne rodzinom z wlasnymi domami w kredycie :)
      i mam nadzieje ze to sie ukroci w koncu.
      nie rozumiem dlaczego znajoma,nieby samotna mama, ktora pracuje 18 godziin tygodniowo utrzymuje caly dom,trojke dzieci, faceta nieroba i dwa auta a niektorzy z nas pracuja po 10 godzin dziennie, z jednym dzieckiem, i nie zadaja takiej pomocy od panstwa, ba, wogole nic nie pobieraja z zasilkow- wola sobie radzic sami ?
      • chuti Re: "Samotna" mama,a tatus dziecka 22.02.11, 14:13
        alimenty nie licza sie dochodu samotnej mamy wiec czy placi czy nie nie ma znaczenia dla jej benefitow.
        • agg3 Re: "Samotna" mama,a tatus dziecka 22.02.11, 15:43
          otoz to.

          a nawet jak placi, a faktycznie nie sa razem i prowadza oddzielne gospodarstwa domowe to zapewniam Waz, ze to zadne kokosy.

          odpowiedzcie sobie na jedno pytanie.
          czy chcialybyscie byc na ich miejscu?
          jesli tak, to takie rozmyslanie jest uzasadnione.
          jesli nie... to nie ma o czym mowic.

          oczywiscie tez nie popieram naciagaczy! :)
          • trisamama Re: "Samotna" mama,a tatus dziecka 23.02.11, 00:23
            Ale na jakim miejscu? yadrall pisze przeciez, ze "samotna" mamusia mieszka z tatusiem tylko nie maja slubu... No i wlasnie zyja jak w raju jezdza na wakacje a inni zapieprzaja na takich. A pozniej niestety my Polacy mamy opinie wsrod innych taka a nie inna bo ludzie pozniej uogolniaja...
            • fariba Re: "Samotna" mama,a tatus dziecka 23.02.11, 09:07
              A pozniej niestety my Polacy mamy opinie wsrod inn
              > ych taka a nie inna bo ludzie pozniej uogolniaja...
              Nie przejmuj sie tak ta opinia,bo nie tylko Polacy to robia,jest znacznie wiecej obcokrajowcow niz Polakow ktorzy takie rzeczy robia.
              To raczej my uogolniamy.
              • yadrall Re: "Samotna" mama,a tatus dziecka 23.02.11, 12:28
                Ja rozumiem,ze samotne mamy maja ciezej,ale mimo wszystko dziwie sie,ze alienty nie sa wliczane do dochodow-jakby nie spojrzec jest to czesc budzetu,ktorym,dysponuje ta samotna matka.
                W analogiczny sposob moznaby odliczyc od pensji kazdego rodzica czesc kasy wydawanej na potrzeby dziecka-przeciez to wlasnie sa alimenty...

                Ps. a ja mimo,ze formalnie mezatka to czasem jak samotna mama-wczoraj wrocilam z pracy o pierwszej w nocy,a maz juz o 5 wyszedl do swojej pracy. Wroci o 15,a ja o 15.30 wyjde do roboty-wroce znowu o pierwszej... I tak w kolo :(
                • wiwi1 Re: "Samotna" mama,a tatus dziecka 23.02.11, 13:07
                  Wiecej takich "samotnych" matek, ktore zyja z ojcem swojego dziecka a nie zglaszaja tego faktu widze jednak wsrod Angielek niz jakichkolwiek innyh narodowosci, jak rowniez wiecej Anglikow niz innych narodowosci widze, ktorzy korzystaja z "dobrodziejstw" benefitow jakie oferuje ten kraj. I mowie to na podstawie wlasnych obserwacji w miejscu pracy. Pracuje w organizacij charytatywnej, ktora pomaga ludziom bezdomnym. Wiekszosc bezdomnych ma ten status poniewz dzieki temu latwiej otrzymac mieszkanie komunalne. W jakis 80% nasi podopieczni to Anglicy rodowici lub naturalizowani.
                  Pozdrawiam:)
                  • westlondon Re: "Samotna" mama,a tatus dziecka 23.02.11, 14:57
                    Moze dlatego, ze to Anglia i pewnie jakies 80 % populacji stanowia Anglicy?
                    • wiwi1 Re: "Samotna" mama,a tatus dziecka 23.02.11, 15:54
                      Oczywiscie, moglabys miec racje.Natomiast miejsce w ktorym pracuje jest bardzo specyficzne i po ostatnich watkach na tym forum dotyczacych Polakow wyzyskiwaczy podkreslilam, ze jednak sa to przypadki sporadyczne na tle innych narodowosci w tym rodowitych Anglikow.
                      Polakow jak dotad trafilo do nas 3 w ciagu ostatnich 3 lat i bardzo szybko sobie poradzili. Skorzystali z oferowanej pomocy i szybko staneli na nogi.
                      Pozdrawiam:)
                • agg3 Re: "Samotna" mama,a tatus dziecka 23.02.11, 17:11
                  moze dlatego, ze najwiekszy odsetek tatusiow nieplacacych jest wsrod bezrobotnych itp.
                  wiec chyba bardziej sie oplaca panstwu pomoc matka niz sciganie takich tatusiow, skoro i tak sa niewyplacalni...
                  pozatym, utrzymanie gospodarstwa domowego jest stosunkowo drogie wiec nie wiadomo ile taki tata(czy tez mama) musialaby placic opiekunowi dziecka, zeby pokrylo polowe jego potrzeb, no i sam musialby sie utrzymac.
                  to chyba jest bardziej skomplikowane niz sie wydaje.
                  na szczescie juz niedlugo rzad zmodyfikuje sysytem :)
    • agg3 Re: "Samotna" mama,a tatus dziecka 23.02.11, 17:17
      a tak wogole to dlaczego zaraz "samotna" mama, a nie po prostu rodzic? ;)

      a ile jest takich par co zyja i mieszkaja "samotnie"...
      ile jest takich "niezdolnych" do pracy...
      z podziwu wyjsc niemoge jak ludzie kombinuja, zeby wyjsc na swoje...
    • lilly_30 Re: "Samotna" mama,a tatus dziecka 23.02.11, 23:45

      yadrall napisała:

      > Juz po raz kolejny sptkalam sie z teoretycznie samotna mama z dzieckiem. Pisze
      > teoretycznie samotna,bo tak naprawde to owa samotnosc polega na braku slubu z t
      > ata dziecka,bo wszystko reszta wyglada normalnie jak w kazdej rodzinie. Oczywis
      > cie mama jest samotna na potrzeby benefitow-
      Zapytam az, skad to wiesz? Zwierzala ci sie? Bo ze nie maja slubu z tata dziecka/dzieci to zaden dowod;). A jak wiesz, ze naciagaja panstwo na zasilki to za sie zapytam, czego tego nie zglosisz?
      • westlondon Re: "Samotna" mama,a tatus dziecka 24.02.11, 07:27
        Ja tez znam taka sytuacje. I nie jest to kwestia zwierzania sie. Ludzi po prostu opowiadaja jak sobie radza. Czasem wyjdzie cos w rozmowie (np. przy pytaniu o zmiane mieszkania "samotna" matka odpowiada, ze jeszcze nie wie, bo zlozyla wniosek do councilu i czeka na decyzje. I opowiada, ze ojciec jej dziecka "mieszka" w salonie).
        A dlaczego sie nie zglasza tego odpowiednim instytucjom? Gdyby bylo to takie proste :(
        Jak doniesc na kogos, kogo sie zna z 10 lat? I znalo sie tego kogos, jeszcze na dlugo przed zostaniem "samotna" matka?
Pełna wersja