yadrall
22.02.11, 13:51
Juz po raz kolejny sptkalam sie z teoretycznie samotna mama z dzieckiem. Pisze teoretycznie samotna,bo tak naprawde to owa samotnosc polega na braku slubu z tata dziecka,bo wszystko reszta wyglada normalnie jak w kazdej rodzinie. Oczywiscie mama jest samotna na potrzeby benefitow-nie oceniam tu tego typu postepowania/oszukiwania,ale zastanawia mnie inna sprawa.
Owi tatusiowie mieszkaja w tym samym miejscu co mamusie i pracuja na pelnym etacie, maja konta w banku, samochody,a dzieci maja ich nazwiska. Ale mamy w deklaracjach odnosnie benefitow podaja tylko swoje zarobki... Dlaczego nikogo nie interesuje,ze owi tatusiowie nie placa na swoje dzieci? Bo ja rozumiem,ze ojciec dziecka jest nieznany, nie ma sie jego adresu itp. to faktycznie takiej samotnej mamie trzeba pomoc,ale jezeli ojciec jest znany,ba mieszka w tym samym miejscu co mama dziecka to nikogo nie interesuje,ze nie partycypuje w utrzymaniu dziecka? Dlaczego Wielka Brytania zwalnia masowo ojcow z utrzymywania dzieci??? Oficjalnie i w swietle prawa??? Oczywiscie w takich ukladach wszystkim jest na reke,ze ojciec oficjalnie nie placi alimentow,bo dochod samotnej mamy jest odopwiednio nizszy,wiec automatycznie benefity sa wieksze i zycie jak w raju...