jak to jest na angielskich porodówkach?

03.03.11, 20:28
Dużymi krokami zbliża się poród.
I zastanawia mnie, co szpital zapewnia dla dziecka.
Czytałam, że wiele polskich szpitali daje większość rzeczy dla dziecka (pieluchy, to, w czym dziecie spi itd), także mamy powinny wziąć ewentualnie ciuszki na wyjście.
A jak to jest w angielskich szpitalach? Co warto brać? Podejrzewam, że może być różnie w zależności od szpitala.
A jakie było Wasze doświadczenie? Co miałyście zapewnione, a co na bank trzeba wziąć?

ps. Czy na zwykłej recepcji takiego szpitala udzielą mi informacji, co zapewniają?
    • jaleo Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 03.03.11, 20:39
      Pogadaj z polozna - pod koniec ciazy, np przy okazji spisywania planu porodu, powinna Ci dac ulotke ze szpitala, albo powiedziec, co zabrac. Poza tym mozesz porosic o zwiedzenie porodowki, co polecam.

      Nie polegalabym za bardzo na odpowiedziach na forum, bo rozne szpitale maja rozne zwyczaje, np. moja siostra rodzila w szpitalu oddalonym od mojego 15 mil, ale podlegajacego pod inne Health Authority, i tam byla inna lista, co nalezy wziac, np nie zapewniali pieluch jednorazowych, a dzieci sie od razu ubieralo w swoje ubranie itp.
      • yourdoubt Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 03.03.11, 20:43
        zapytam we wtorek położną, chociaż mieszkam w innej miejscowości niż szpital się mieści, więc nie wiem czy ona będzie mieć informacje.
        Za 2 tyg i tak będę w szpitalu, więc będę mieć okazje co najwyżej zapytać na recepcji czy poprosić o taką listę, jeżeli mają.
        Ale i tak ciekawa jestem waszych doświadczeń;-)
    • kinmalek Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 03.03.11, 20:43
      Ja rodziłam w Walii,zapewnione było wszystko,ubranka dla dzieci, koszula dla rodzącej,po porodzie jeżeli ktos karmi mlekiem mm,mleko w jednorazowej butli ze smoczkiem,Ja akurat z niczego nie korzystałam.Na sali poporodowej były waciki do przecierania dziecka.Pieluch chyba nie było,już nie pamiętam.Kosmetyki trzeba zabrać swoje,typu żel pod prysznic,podpaski,majtki jednorazowe itp.Myslę że w recepcji dokładnie cie poinformują.
      • gosia7813 Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 03.03.11, 21:16
        Ja rodzilam dwa razy w Londynie na Paddingtonie i mi nic nie dawali. Pieluszki i ubranka musialam miec swoje. Koszule chcieli mi dac, ale tez mialam, wiec nosilam swoja.
        • mrs.t Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 03.03.11, 21:25
          ja nie dosc ze rodzilam, to jeszcze potem tydzien w szpitalu bylam, TOTALNIE nie przygotowana bo porod mialam przedwczesny - wiec troche inna sytuacja; ale zapewnili mi wszystko, przynajmniej na pierwszych pare dni, poki maz nie kupil mi (wlacznie z mateernity pads, dzbankeim do oplewania sie; ubrankami dla dziecka, i pieluszkami).
          tym razem mam nadzieje ze zdaze przygotowac swoje :))))
          • szczur.w.sosie Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 04.03.11, 09:44
            tak jak mrs.t
            Wszystko było. Też przedwcześnie.I to w dodatku na 3 miesiące pobytu mojego dziecka. Ja zostałam tam tylko 2 dni, ale oczywiście przyjechałam do szpitala bez niczego. Bo się nie spodziewałam porodu tak wcześnie. To było w płn Anglii.

            W szpitalu, gdzie teraz blisko mieszkam są i ubranka i pieluchy wielorazowe. Kobiety mówiły, że praktycznie wszystko tam już jest. Sama nie chciałam tam rodzić, więc nie doświadczyłam.

            Co szpital to obyczaj:)
    • kingaolsz Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 03.03.11, 21:22
      Wszystko mialam swoje, z reszta wychodzilam tez z zalozenia, ze ja moge swojemu dziecku zapwenic podstawowe wyposazenie i nie widzialam sensu w zwiekszaniu kosztow szpitala.
    • agaciha Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 03.03.11, 21:37
      Zapytaj w swoim szpitalu. Ja rodzilam 2 razy w roznych szpitalach i nie dostalam nic. Pieluszki i ubranka trzeba bylo miec swoje. Gdy urodzil sie drugi synek i okazalo sie, ze jest ospaly i ma za niska temperature to zabrano Go do inkubatora i wrocil w jakims bodziaku pod swoim ubrankiem bo kazali Go grzac. Mleko modyfikowane bylo na zyczenie- w malych szklanych buteleczkach.
      Nie widze sensu nie zabierania swoich rzeczy. Tamte niech zostana dla potrzebujacych czyli dla wlasnie takich, ktore " z ulicy" przychodza rodzic. Spakuj do torby pieluchy i kilka sleepsuits, rzeczy dla siebie i tyle.
    • carmelaxxx Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 03.03.11, 22:22
      ja mialam swoje rzeczy przygotowane ale jestem pewna ze szpitale maja tez swoje rzeczy dla kobiet ktore porod zaskoczyl czasowo albo byly w jakims miejscu nietypowym. Mysle podobnie jak jedna z dziewczyn ze jak jest mozliwosc lepeij miec swoje rzeczy a te szpitalne moga byc akurat komus bardziej potrzebne. Zreszta czlowiek sie lepiej czuje jak ma na sobie swoja koszule, dziecko jest ubrane w przygotowane przez siebie i uprane przez siebie ubranka.
      • fariba Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 03.03.11, 22:54
        Rodzilam w Londynie w Royal Free Hospital,wszystko mialam swoje,dostalam liste od poloznej,mleko modyfikowane dla niekarmiacych piersia dawal szpital,mialam cc wiec wystepowalam w koszulce szpitalnej ,po porodzie przebralam na swoja.
        Szpital dawal tylko sterylne podpaski,to wszystko.
    • czarny_uk_anka Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 03.03.11, 23:38
      to, co pisza w necie o polskich szpitalach to bzdura :)taka propaganda sukcesu, jak to tu dobrze w Polsce :) za darmo wszystko :)a to nieprawda, pieluchy musialam miec swoje, ubranka tez, maja co prawda jakies jak ktos zapomni, ale na chwile uzycza, potem trzeba dowiezc mamie te kupione dla dziecka. Tak bylo w 2004r.Teraz nic sie nie zmienilo, kolezanka rodzila miesiac temu i to samo.Zapewniaja tylko mydlo do umycia dziecka z dozownika :)
      A w Uk to sie nie wypowiem,nie rodzilam...
    • havana28 Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 04.03.11, 08:02
      > Czytałam, że wiele polskich szpitali daje większość rzeczy dla dziecka (pieluchy, to, w czym dziecie spi itd),

      Ktoś ci bajek naopowiadal. Polski podatnik jeszcze nie upadl tak mocno na glowe, zeby finansowac wyprawki dla dzieci. O to powinni zadbac ich rodzice. Chyba, ze mowimy o prywatnych klinikach, to wtedy uklady sa rozne
      • a-inka Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 04.03.11, 08:51
        Rodziłam w Nottingham i tez musiałam mieć wszystko swoje dla dziecka,tak więc jedna torba była z rzeczami dla mnie,a druga dla dziecka.
        Swoja drogą,gdy opowiadam,że w angielskim szpitalu wymagany jest fotelik dla dziecka-przy wyjściu ze szpitala,w PL wszyscy strasznie się dziwią.Osobiście uważam to za bardzo mądre podejście.
        Gdy rodziłam dziewięć lat temu syna w PL ,szpital zapewniał tylko tetrowe pieluchy i zdaje się chusteczki do wycierania dziecka,ale tylko dlatego,że w tym czasie znalazł się sponsor tychże..
        Z tego co wiem,niewiele się zmieniło-siostra rodziła miesiąc temu.
        Pozdrawiam!
        • fariba Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 04.03.11, 09:19
          Jak rodzilam 12 lat temu w Polsce,to mi dali szpitalne ubranka i tetrowe pieluchy dla dziecka,dostalam kilka pampersow tak jak tu w UK w takim pakiecie do wyprobowania od producenta,byl tam tez mini sudokrem i takie tam drobiazgi.
    • illegal.alien Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 04.03.11, 10:44
      Jak dziewczyny pisaly - zalezy od szpitala.
      Ja na przyklad mialam w swoich notatkach ciazowych liste rzeczy, ktore mam zabrac - to bylo super, bo jak sie pakowalam, to tylko odhaczalam kolejne rzeczy z listy.
      Chociaz potem w szpitalu dostalam 'Bounty Pack' i tam bylo duzo rzeczy - np. recznik dla dziecka, oliwka, mydlo, pielucha, etc. Przygotuj sie na to, ze w UK dzieci po porodzie sie kilka dni nie myje - mysmy umyli mala, bo miala bardzo duzo mazi we wlosach i zaczelo to wygladac nieciekawie, ale polozna jak do mnie przyszla chyba 3 dni po porodzie, to powiedziala, ze jeszcze nie czas kapac.
      Poza tym wszystko mialam swoje poza koszula, ktora mi dali szpitalna, ale juz na oddziale gdzie sie lezy z dzieckiem przebralam sie we wlasna pizame.
    • aniaheasley Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 04.03.11, 10:47
      W moim szpitalu nic nie dawali, wrecz przy kazdej okazji pisali, ze wszystko trzeba miec, dla siebie i dla dziecka, pieluchy, ubranka, itp.
    • carmelaxxx Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 04.03.11, 11:25
      a jesli chodzi o polskie szpitale to watpie zeby tam az tak luksusowo mialo byc, ja jak rodzilam w Pl 9 lat temu musialam miec wszystko swoje lacznie z papierem toaletowym. Przybory i kosmetyki do pielegnacjii niemowlat byly na miejscu zapewnione przez sponsora, ale nic poza tym. Jedynie na czas pobytu mlody byl zawiniety czyt ubrany w pieluszki tetrowe imozna bylo go dpiero przebrac przy wyjsciu ze szpitala.
    • panixx Re: jak to jest na angielskich porodówkach? 04.03.11, 11:40
      Zapytaj o wszystko polozna. Polecam wizyte na porodowce - tam tez duzo sie dowiesz.
      U nas np warto bylo wczesniej 'zlozyc zamowienie' na prywatna sale po porodzie, bo jest ich ograniczona liczba. Jak juz rodzilam, to szykowano dla mnie pokoj.
Pełna wersja