zostanie w domu po macierzynskim:/

13.03.11, 06:49
Hej
dziewczyny, wiec sytuacja wyglada tak. Jestem w ciazy z drugim dzieckiem, po pierwszym wrocilam do pracy. Mamy tak jakby au pair w domu.Prace mam w miare dobrze platna, w renomowanej firmie,pracowalam tak ponad 6 lat, ale troche z dlugimi dojazdami.
Jestem w drugiej ciazy ( 2 lata roznicy bedzie)i wiem, ze do obecnej pracy wrocic nie dam rady, stanowisko by zostalo, ale czasowo, dojazdy i inne kwestie juz tam nie wroce.
Planuje zostac w domu po macierzynskim, tak moze wlasnie dodatkowy rok. Wtedy moj syn zacznie reception, wiec zostanie mi zalatwienie opieki do jednego.

Tak sobie mysle, jak to zorganizowac, wiem, ze do siedzenia w domu sie nie nadaje troche, ale dwojke malych dzieci ciagac po zlobkach, nianiach ( na au pair juz sie nie pisze, mamy przy maly dom i juz mam dosc krecenia sie kogos obcego po domu).
Czy po tych 2 latach nie dostane swira? ;) potem szukanie nowej pracy:/ pewnie na pol etatu...
wiem, ze to wybieganie w przyszlosc, ale kurcze wybulenie £1600 na nursery dla dwojki, to troche mi szkoda, nawet jesli pieniadze by na to byly.
Jak rozwiazalyscie opieke nad dziecmi i czy nie szkoda Wam bylo, jak patrzylyscie na mamy ktore jednak wrocily do pracy?
czy latwo znalazlyscie prace po dluzszej przerwie?

dziekuje za odpowiedzi:)
    • posh_emka Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 13.03.11, 10:52
      Ja zostałam w domu- nie ma sensu żebyśmy płacili tyle kasy za opiekunkę lub inną formę opieki i w dodatku jeszcze nie wiadomo kto i co, a dziecko nie powie jak minął dzień dopóki nie potrafi mówić. No i nie chciałam przegapić tego czasu kiedy dziecko tak szybko się rozwija na początku. Kolejną kwestią było to,że jak ja się dzieckiem zajmuję w domu to w międzyczasie co ma być zrobione to zrobię- niania by tego nie robiła, a po przyjściu z pracy musiała bym się za to zabrać.
      Też sobie nie wyobrażałam zostania w domu- no ale jakoś jest i nie najgorzej, choć czasami jak mi młody da popalić to chętnie bym do pracy poszła :)
      No cóz takie uroki macierzyństwa i najważniejsze to robić tak żeby być zadowolonym.
    • aniaheasley Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 13.03.11, 10:54
      >Czy po tych 2 latach nie dostane swira? ;)

      No jest ryzyko, nie bede ukrywac. Zwlaszcza jezeli czujesz, ze sie do tego nie nadajesz za bardzo :)

      Z drugiej strony masz racje, ze o ile z jednym au pair czy przedszkole zorganizowac jest w miare latwo, to z dwojka lub wiecej to juz zonglerka troche trudniejsza, i zwieksza sie tez poczucie winy niestety, jaka to Ty okropna wyrodna matka jestes, dzieci po opiekunkach porozdzielane, a mama sie realizuje zawodowo. Sytuacja jest nie do wygrania, kilometry na ten temat zapisano, temat rzeka.
      A jakis kompromis typu praca part time, dzielenie obowiazkow z partnerem, praca freelance w domu z niemowleciem na kolanach i z komorka przytrzymywana ramieniem, tak jak to czesto na zdjeciach multitasking working mum widac?
    • agg3 Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 13.03.11, 12:06
      zalezy w czym sie specjalizujesz. na niektore zawody wciaz jest zapotrzebowanie.
      zrob rozeznanie w branzy.

      no ale z tego co piszesz to faktycznie lepiej posiedziec dluzej w domu.
      ja bym wolala jednak to druga opcje ;)
      no ale jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma ;)
    • kalasotka Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 13.03.11, 13:24
      Ja wlasnie siedze z dwojka (3l. i 0.5l.) i powiem szczerze, ze sa momenty, ze mozna zwariowac. Mowie calkiem powaznie: mam czasem taka chwile, gdy np. oboje rycza, ze chcialabym to rzucic i wyjsc:) Ale tak sie nie da. To jest jazda 24/7.
      Planuje pojsc do pracy prawdopodobnie gdy najmlodszy pojdzie do nursery. Czyli kolejne 3lata...buuu:( Nie wiem jak to bedzie z powrotem po tylu latach, ale pocieszam sie tym, ze wciaz tyle starszych babek tu przyjezza i jakos daja rade:)
      Ale ogolnie nie narzekam. Ciesze sie, ze moge byc z nimi przez te pierwsze ich lata.
      • wiwi1 Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 13.03.11, 13:32
        Ja po macierzynskim do pracy na pelen etat nie wrocilam, chociaz taki mialam plan, ale synkowi sie ten plan nie spodobal;)
        Natomiast pracuje tam w soboty a w tym czasie maz zajmuje sie synkiem.
        Soboty sa taka odskocznia dla mnie i najlepszym w mojej sytuacji rozwiazaniem, bo i jakis kontakt z ludzmi i z zawodem dalej mam.
        Pozdrawiam:)
        • magdal-ena78 Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 13.03.11, 13:43
          Tez jestem w drugiej ciazy i zastanawiam sie jak to bedzie. Jestesmy w tak komfortowej sytucji, ze moj maz pracuje na zmiany, w nhsie i bardzo ida mu na reke z uzolzeniem dyzurow. Teraz moj mlodszy syn jest w zlobku na part time, reszte tyg opiekuje sie nim moj maz. Weekendow niestety nie mamy, ale coz tak musi byc. Po drugim macierzynskim planujemy to samo. Niestety nie wyobrazam sobie sedzenia w domu zbyt dlugo, tak jak piszesz mozna by bylo zwariowac :)
    • moniczkaka Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 13.03.11, 14:30
      u nas praca w weekend odpada, gdyz oboje jestesmy tzw city workers, wiec zadnych zmian, typowe business hours. Pewnie wpraniu samo sie ulozy, bede musiala znalezc cos nowego, bliozej domu. Branza w ktorej pracuje, jest na tyle specyficzna, ze glownie centrum londynu wchodzi w gre jesli chodzi o prace, bede musiala sie przekwalifikowac ehh:/
      teraz to jest takie gdybanie, ale chetnie poslucham roznych opinii:)
    • mrs.t Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 13.03.11, 15:05

      > Jestem w drugiej ciazy ( 2 lata roznicy bedzie)i wiem, ze do obecnej pracy wroc
      > ic nie dam rady, stanowisko by zostalo, ale czasowo, dojazdy i inne kwestie juz
      > tam nie wroce.
      > Planuje zostac w domu po macierzynskim, tak moze wlasnie dodatkowy rok. Wtedy m
      > oj syn zacznie reception, wiec zostanie mi zalatwienie opieki do jednego.
      >
      > Tak sobie mysle, jak to zorganizowac, wiem, ze do siedzenia w domu sie nie nada
      > je troche, ale dwojke malych dzieci ciagac po zlobkach, nianiach ( na au pair j
      > uz sie nie pisze, mamy przy maly dom i juz mam dosc krecenia sie kogos obcego p
      > o domu).
      > Czy po tych 2 latach nie dostane swira? ;) potem szukanie nowej pracy:/ pewnie
      > na pol etatu...


      smutno mi jak czytam o polskich (tzn w polsce) mamach zamknietych w domu i dstajacych SWIRA przy dzieciach
      ja jestem w domu juz 20mcy, drugi maluch w drodze (za 4mce); hgdyby nie ciaza to owszem, pewnie bym jakiejs poletatowej pracy szukala po 18mcach z peirwszym dzieckiem
      ale co jak co, nigdy nie czulam sie uwiazana w domu , z 'nowhere to go' (sorry nie moge wpasc jak to poposlku napisac)
      w tej chwili, poneiwaz synek jest w wieku w ktorym z tego korzystac chodze 4razy w tygodniu do Childrens centre na rozne zajecia messy play, storytelling rozne rozne. Od prawie samego urodzenia chodzilam tez do childrens centre na Breastfeding groups, gdzie poznalam mamy , wszystko za darmo, pomagalo w tym by nie miec wrazenia zamkniecia w czterech scianach


      > Jak rozwiazalyscie opieke nad dziecmi i czy nie szkoda Wam bylo, jak patrzylysc
      > ie na mamy ktore jednak wrocily do pracy?
      wrecz przeciwnie
      moja praca przed nie byla ulubiona, jakas tam niezbyt wsoka kase przynosila, i mimo ze daleko mi do 'matki polki; poswiecajacej sie dziecku, BARDZO sie cieszylylam (ciesze) ze sama wychowuje wlasne dziecko tak jak JA CHCE;
      nie zazdroscilam dziewczynom ktore wracay do pracy i czywiscie zostawialy dzieci w (drogich) zlobkach pod przeciez' swietna' opieka, gdzie sie dzieci 'tyle moga nauczyc' - nie zauwzylam zeby moj synek umial mniej niz pozostale dzieci:) wrecz przeciwnie :) a jego dziecinstwa nikt nigdy mi nie odda, to sie nie powtorzy.


      wiec swira mozna nie dostac, ale rzeba wychodzic z domu, znalezc inne zajecia, hobby (ja do tego zrobilam kurs na doradce ds karmienia piersia, tzn ze pomagam innymmamom
      • aniaheasley Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 13.03.11, 16:38
        Ale rozumiesz chyba, ze nie wszystkie matki sa stworzone do zostawania w domu na dlugo, do bycia 24/7 z dzieckiem, po prostu dostaja wlasnie SWIRA od tego. Potrzebuja odskoczni, czasu dla siebie, na rozwoj, na satysfakcje z czegos innego niz bycie matka, na potwierdzenie swojej wartosci rowniez w innych dziedzinach zycia, na bycie w towarzystwie osob doroslych, potrzebna jest im rozmowa o czyms innym niz pieluchy, soczki, papki i zabkowanie.
        To, ze sie zostaje matka nie oznacza ze przestaje sie byc nauczycielka, lekarka, czy sprzedawczynia, tak samo jak nie przestaje sie byc zona, kolezanka, kobieta.
        I nie jest sie przez to gorsza matka.
        I nie jest sie przez to gorsza matka.
        I nie jest sie przez to gorsza matka.
        I nie jest sie przez to gorsza matka.
        I nie jest sie przez to gorsza matka.
        I nie jest sie przez to gorsza matka.
        • magdal-ena78 Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 13.03.11, 17:29
          Zgadzam sie z ania i nie wiem dlaczego robi Ci sie smutno :) Sa rozne matki tak jak i rozni ludzie. Mnie nie kreci chdzenie na messy play i doradzanie innym mamom w karmieniu piersia, ale super ze ty sie w ten sposob spelniasz. Mysle ze bylabym gorsza matka gdybym siedziala w domu, teraz na skrzydlach wracam z pracy, zeby spedzic z synkiem troche czasu, ale rowniez z radoscia ide w poniedzialek do pracy.
          • mrs.t Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 14.03.11, 08:17

      • panixx Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 13.03.11, 16:40
        Ja planuje powrot do pracy, ale tylko i wylacznie na czesciowy etat. Biore najdluzszy mozliwy urlop (12 mies + nalezny urlop). Przez kilka mies bede musiala placic za opieke nad 2-ka dzieci, ale potem synek pojdzie do szkoly, wiec powinno byc finansowo lzej.
        Lubie swoja prace i potrzebuje tych kilku dni w biurze dla siebie. Niestety nie nadaje sie na mame domowa. Z pierwszym dzieckiem ukladalo sie wszystko zgrabnie, jesli z 2 bedzie zle, zawsze moge zrezygnowac z pracy.
        • panixx Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 13.03.11, 16:42
          A - wlasnie przeczytalam wypowiedz Ani, podsumowuje, to co i ja mam na mysli.
          • wiwi1 Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 13.03.11, 18:12
            "u nas praca w weekend odpada, gdyz oboje jestesmy tzw city workers, wiec zadnych zmian, typowe business hours"
            NIe wiem jaki masz zawod, byc moze rzeczywiscie nie masz zadnej mozliwosci pracowania w weekendy.
            Ja pracuje dla organizacji charytatywnej, ktora jest otwarta 24/7 i o tyle mi latwiej.
            Sama jednak pisalas, ze do poprzedniej pracy nie zamierzasz wrocic, wiec mysle, ze spokojnie mozesz znalezc sobie cos w godzinach czy dniach jakie by Ci odpowiadaly.
            To jest oczywiscie taka sugestia, bo to pomaga "nie zwariowac" w domu:)
            Pozdrawiam:)
      • kalasotka mrs.t 14.03.11, 15:46
        Kolezanko poczekaj az urodzisz....:)
        Ja tez wychodze 3x w tygodniu na playgroup, na place zabaw, zoo, spotkania dla mam, baseny, fitnesy i jednak wciaz mozna momentami zeswirowac. Z jednym dzieckiem tego sie tak nie czuje, co z dwojka.
        Byc moze wspomnisz moje slowa:) Czego Ci nie zycze.
        • mrs.t Re: mrs.t 14.03.11, 17:23

          hehe kalasotka, , jesi odnioslas wrazenie ze jakas glupia jestem to niestety musze cie rozczarowac;)
          zdaje sobie z tego doskonale sprawe, w otoczeniu wiele mam dwojki z mala roznica wieku (maluszki maja po pare mcy , tygodni, starszaki w wieku lub starsze od mojego) i neistety wiem co mnie czeka (mala roznica wieku nei byla moim zamierzeniem szczegolnym, )

          patrzac na to z innej perspektywy mi sie wcale nie chce targac dzieciaka , wpakowanie jednego zbuntoanego dwulatka do fotelika samochodowego zabiera calkiem sporo energii, dodaj do tego wiecznie glodne niemowle;)
          najchetniej siedzialabym na dupie w domu albo w pracy a nie uganiala sie za pieluszkami zupkami i takimi


          ale to zalezy od nastawienia...
          bo z dwojga zlego wole targac maluszka w chuscie,starszak juz chodzi sam; niz siedziec w domu i uzalac sie jaka to ja biedna upupiona, zamknieta w czterech scianach (swoja droga nie wspominajac juz o tym ze z wlasnego to przeciez wyboru)
          • kalasotka Re: mrs.t 14.03.11, 17:50
            Wcale nie odnioslam takiego wrazenia:)
            Z dwojka sprawa jest logistycznie trudniejsza, ale nie niemozliwa.
            Ja tam sie wcale udupiona w 4 scianach nie czuje, ale jak juz jestem w tych 4 scianach (no bo w domu tez czasem trzeba pobyc) to niekiedy sa takie akcje, ze tylko usiasc i wyc do ksiezyca;)
    • basiak36 Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 13.03.11, 19:45
      Jedno jest pewne, mama ktora zostaje w domu z dziecmi, mama ktora wraca do pracy a dziecko idzie do zlobka/niani, zadne z tych nie gwarantuja czegokolwiek:) Ani szczesliwszego, zdrowszego dziecka, ani lepszej wiezi z mama:)
      Wiec lepiej myslec nie tylko o dziecku ale tez o sobie, czy jesli sobie zrobie 5 letnia przerwe w pracy, jakie potem mam szanse na dobre zatrudnienie? A myslac przyszlosciowo, warto to zatrudnienie i zarobki brac pod uwage jesli kiedys mamy byc w miare samodzielni na starosc bez oczekiwania ze nasze dzieci, z mortgage na glowie, beda nas utrzymywac:)

      Ja juz tyle roznych sytuacji widzialam, dzieci ktore byly z mamami w domu przez 5 lat, i wszystko jest super, oraz takie ktore nie radza sobie spolecznie i w nauce, oraz takie z mamami w pracy ktore radza sobie swietnie i maja swietny kontakt z rodzicami.
      Wiec mysl tez o sobie:) Ja wrocilam do pracy wlasnie dlatego, ale staralam sie i staram znalezc kompromis, stad praca w mniejszym wymiarze godzin, moge tez pracowac z domu, etc.
      No i tez z mezem nie chcielismy zeby utrzymanie rodziny spoczywalo na jednej osobie.
      • chestnutflower Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 13.03.11, 20:24
        Jestem z corka w domu juz 3 lata i nie zaluje.
        Oczywiscie nie jest zawsze pieknie ale odkad poszla 2 dni w tygodniu do przedszkola mam troche czasu dla siebie, na poszukiwania nowej pracy.
        Teraz, mam nadzieje, zaczne pracowac od kwietnia kiedy corka pojdzie do pzredszkola na cale 3 dni ale nie bedzie to na pewno praca na pelen etat.
        Nie wyobrazam sobie oddania rocznego dziecka na 5 dni w tygodniu do zlobka.
        Moja poprzednia praca nie byla najlepsza stad zrezygnowalam ale byc moze jesli bylaby ciekawa myslalabym bardziej o kims z rodziny albo childminder.
        • espionka Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 13.03.11, 22:34
          polecam program w tym temacie na bbc
          www.bbc.co.uk/iplayer/episode/b00zf9hl/Parents_Under_Pressure/
    • moniczkaka Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 14.03.11, 09:58
      Wiecie, bo to juz chyba nie chodzi o zwariowanie z samego faktu siedzenia w domu, ale ja chyba czulabym sie gorsza, przez to ze np nie pracuje iles tam czasu. Podswiadomie mysle o "karierze". Z jednym dzieckiem sie nie nudzilam, a z dwojka to juz w ogole nie bedzie czasu, na pocztaku, na nic.
      Zgadzam sie bodajze z mrs.t ze jest duzo dodatkowych zajec, na ktore mozna powychodzic z dziecmi, ale jednak praca zawodowa. Idealnie byloby pracowac z 3 dni i do tego bede dazyc, bo chce zeby moje dzieci mialy mame jednak troche w domu, cieply obiad, opieke, mysle ze to zaowocuje bardziej, niz nawet nie wiem jak dobry zlobek.
      W ogole to tak sporny watek, mozna byloby pisac i pisac.Zloty srodek to jest rozwiazanie:)
      • mrs.t Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 14.03.11, 10:23

        > Wiecie, bo to juz chyba nie chodzi o zwariowanie z samego faktu siedzenia w dom
        > u, ale ja chyba czulabym sie gorsza, przez to ze np nie pracuje iles tam czasu.


        a z takim podejsciem to walcze nagmninnie (nothing personal, moniczkaka;)
        takie podejdscie powoduje wlasnie depresje mam;ze jak siedzi w domu to nic nie robi.

        zajmowanie sie dzieckiem to taka samo dobra robota jak inne, odpowiedzialna i wartosciowa. A co, nianki zle platne sa????
        • basiak36 Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 14.03.11, 13:23
          > zajmowanie sie dzieckiem to taka samo dobra robota jak inne, odpowiedzialna i
          > wartosciowa. A co, nianki zle platne sa????

          No wiadomo, a dla mnie osobiscie najbardziej wartosciowa ze wszystkich:) Ale niania ze swojej pensji moze sobie przynajmniej na emeryture odlozyc :)
          • ta_ruda Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 14.03.11, 13:42
            jesli zostanie z dzieckiem w domu jest takie wazne i najbardziej wartosciowe, to czemu nie widze rzeszy mezczyzn ktorzy by sie o to ubiegali? przeciez to najwazniejszy zawod swiata!
            no i jak to jest tak najwazniejsza rola w zyciu kobiety, i najbardziej wartosciowa to dlaczego kobiety sa za ta role karane w przerozny sposob - mniejsze emerytury, trudnosci w powrocie do pracy itd itp, walki rozwodowe z mezami ktorzy uwazaja ze zonie sie nic albo malo nalezy bo przeciez 'siedziala w domu'.
            Powinnysmy byc wynagradzane za ten najwazniejszy zawod swiata, a nie karane.

            Jak sie rodzi dziecko w rodzinie, to w pracy mezczyzny nikt nie mowi - o, on ma teraz dziecko to bedzie mniej dyspozycyjny; ale jak kobieta ma dziecko to zalozenie jest ze 'zostanie w domu'.

            czekam na czas, kiedy oboje rodzicow beda prawnie zmuszeni do dzielenia po rowno urlopu macierzynskiego, wtedy bedzie troche wiecej rownosci, a pozycja kobiety nie bedzie taka zagrozona, no bo posiadanie dzieci bedzie mialo takie same konsekwencje i dla taty i dla mamy.

            PS> moja mama 'zostala w domu' jak sie urodzil brat i ja, i potem ciezko bylo jej wrocici do pracy. Mialo to ogromne konsekwencje na wysokosc jej emerytury i w rezultacie to ja musialam jej pomagac, zanim nawet sama stanelam na wlasne nogi w swojej doroslosci. Ja mam jejj teraz za zle ze nie wrocila do pracy po urlopie macierzynskim a nas nie oddala do zlobka/przedszkola. Moje dwie koleznaki ktorych mama pracowala razem z moja przez jakis czas, wrocila do pracy, dziewczyny poszly do zlobka a teraz sa doroslymi, dobrze przystosowanymi do zycia spolecznego kobietami ktorym ich matka pomaga bo nadal pracuje.


            basiak36 napisała:

            > > zajmowanie sie dzieckiem to taka samo dobra robota jak inne, odpowiedzial
            > na i
            > > wartosciowa. A co, nianki zle platne sa????
            >
            > No wiadomo, a dla mnie osobiscie najbardziej wartosciowa ze wszystkich:) Ale ni
            > ania ze swojej pensji moze sobie przynajmniej na emeryture odlozyc :)
            • aniaheasley Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 14.03.11, 14:07
              W nawiazaniu i kontynuacji powyzszego.
              Po pierwsze. Moja mama pracowala przez wszystkie lata mojego dziecinstwa. Mimo to jakos nie czulam jej braku, braku ciepla, milosci, itp. I musze powiedziec, ze mam dla niej chyba przez to wiecej podziwu i szacunku, niz gdyby zostala ze mna w domu. Pomijajac juz taki 'drobny' fakt, ze w tamtych czasach raczej zadna mama nie siedziala w domu z dziecmi.

              Po drugie. Sama chce wpoic moim dzieciom etos pracy i realizacji zawodowej, nie tylko poprzez pelnienie rol w rodzinie. (Wiem, ze to 'tylko' bardzo niektorych zdenerwuje). Tak sama bylam wychowana i tak samo chce wychowac corki, ze spoleczenstwu nalezy cos z siebie dac poza dziecmi i ich wychowywaniem. Nie zmuszam nikogo do dzielenia moich pogladow.

              Po trzecie. Argument, ze niektore matki nie maja wyboru i ze wzgledow finansowych musza wrocic do pracy jest dla mnie akurat najmniej przekonywujacy. Zwlaszcza w tym kraju utrzymanie rodziny z jednej pensji jest mozliwe. A z drugiej strony ogromna rzesza kobiet, ktore finansowo moglyby sobie pozwolic na 'siedzenie w domu' nie robi tego, bo to im nie wystarcza. Kobiety maja obowiazki wobec siebie samych, nie tylko wobec swoich dzieci.

              Po trzecie. Dzieci szybko dorastaja. Dziecko w wieku lat 15-16 zaczyna byc gosciem w domu. I co wtedy ma robic matka? Trudno jest po kilkunastu latach wrocic do zawodu.

              Wiele jeszcze tych punktow, oj wiele.
              • mrs.t Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 14.03.11, 14:22
                nikt chyba z nas nie mowi po przerwie 15-16 lat, a to ze mamom trudno do pracy wrocic po KILKU latach spedzonych z dzieckiem w domu to niestety blad systemu;
                tak samo ze nianki platne sa duza kase, podczas gdy mama wykonuje znacznie wiecej za kopa w d**


                www.analyticalarmadillo.co.uk/2011/03/if-mothers-dont-value-mothering-who.html
                • ta_ruda Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 14.03.11, 14:30
                  Zgadza sie, to blad systemu. ale ten 'system' to my, ludzie, panstwo.
                  I ten system karze kobiety za to ze zostaja w domu wykonujac 'najbardziej wartosciowy zawod swiata'.
                  I jak na razie, nie chcialabym przez ten system byc ukarana. A co oczywiscie bedzie w praktyce to nie wiem, bo moze jak bede miala dzieci to zdecyduje sie na posiedzenie w domu z nimi? Teraz to sobie tylko tak gdybam;-)
              • ta_ruda Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 14.03.11, 14:22
                Aniu,
                Zgadzam sie z tym co powiedzials w 100%.
                Chcialam dodac, ze dziecko juz w wieku 10-11 lat jest gosciem w domu. Widze jak to jest z moim bratankiem ktory wychodzi do szkoly rano i wraca o 15, odrabia szybko lekcjie i potem 'daje noge' na dwor pobiegac z kolegami, pobawic sie na podworku z psami, kotami. Po czym wraca do domu okolo 18.

                Chcialam jeszcze wyjasnic, ze nie jestem przeciwniczka 'zostawania w domu', i sama mam ten dylemat bo w niedlugiej przyszlosci rowazamy z partnerem posadanie potomstwa. Jak na razie, 'w teorii', nie chicalabym zostac w domu dluzej niz chyba 9-miesieczny urlop ktory mi przysluguje.

                aniaheasley napisała:

                > W nawiazaniu i kontynuacji powyzszego.
                >>
                > Po drugie. Sama chce wpoic moim dzieciom etos pracy i realizacji zawodowej, nie
                > tylko poprzez pelnienie rol w rodzinie. (Wiem, ze to 'tylko' bardzo niektorych
                > zdenerwuje). Tak sama bylam wychowana i tak samo chce wychowac corki, ze spole
                > czenstwu nalezy cos z siebie dac poza dziecmi i ich wychowywaniem. Nie zmuszam
                > nikogo do dzielenia moich pogladow.
                >
                > Po trzecie. Argument, ze niektore matki nie maja wyboru i ze wzgledow finansowy
                > ch musza wrocic do pracy jest dla mnie akurat najmniej przekonywujacy. Zwlaszcz
                > a w tym kraju utrzymanie rodziny z jednej pensji jest mozliwe. A z drugiej stro
                > ny ogromna rzesza kobiet, ktore finansowo moglyby sobie pozwolic na 'siedzenie
                > w domu' nie robi tego, bo to im nie wystarcza. Kobiety maja obowiazki wobec sie
                > bie samych, nie tylko wobec swoich dzieci.
                >
                > Po trzecie. Dzieci szybko dorastaja. Dziecko w wieku lat 15-16 zaczyna byc gosc
                > iem w domu. I co wtedy ma robic matka? Trudno jest po kilkunastu latach wrocic
                > do zawodu.
                • wiwi1 Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 14.03.11, 15:19
                  Ja mysle, ze to zalezy od osoby, charakteru i od sytuacji.
                  Ja kiedys tez nie wyobrazalam sobie, ze moge zostac w domu i zajmowac sie domem 24/7, ale okazalo sie, ze moge i ze nawet bardzo to lubie. Oczywiscie bywam zmeczona, czasem bycie w domu wydaje sie byc takie jednostajne, ale tak samo pracujac zawodowo bywalam zmeczona i czulam , ze potrzebuje odpoczynku. Teraz bedac z synkiem w domu nie wyobrazam sobie zostawic takiego malca w zlobku czy z opiekunka, ale tak wlasnie chcialam zrobic, tylko nie moglam znalezc opiekunki a zlobka moj synek nie polubil, do tego nie chcial jesc nic oprocz piersi itd...
                  Szereg rzeczy wplynelo na to.
                  Ciesze sie jednak, ze od czasu do czasu do tej pracy jednak wychodze.
                  Moja kolezanka z pracy chciala wrocic po porodzie do pracy po 4 miesiacach i tak wlasnie zrobila, bo w domu wariowala.
                  Kazdy jest inny i nie ma rozwiazania idealnego dla kazdego.
                  Odniose sie tez do wypowiedzi Ani. Ja mysle, ze Ania tak samo by szanowala swoja mame gdyby ta zostala z nia w domu i sie nia opiekowala, mysle, ze szacunek i milosc nie wynikaja z tego czy mama podejmuje prace zawodowa czy nie.
                  Ja tez mialam obydwoje rodzicow pracujacych i opiekunki a potem przedszkole. Z perspektywy czasu wcale nie wydaje mi sie, ze jakas krzywda mi sie stala.
                  Pozdrawiam:)
                  • mrs.t Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 14.03.11, 17:27
                    > Jak dużo w ogóle widziałaś dzieci na tego typu rowerkach? Ja malutko, ale jak j
                    > uż je miały, to świetnie sobie radziły. Przykładem jest dziecko Lulu.
                    >

                    dokladnie, nie widze zwiazku
                    wazne zeby mama sie spelniala , a nie robila czegos czego eni chce na sile.

                    powtarzam ze w pierwszy posty napisalam tylko ze wydaje mi sie ze latwiej tu nie zwariowac jesli podejmie sie decyzje o zostaniu z dzieckiem.
                    mnie tak jak wiwi wiele kosztowalo podjecie takiej a nie innej decyzji, kura domowa z wychowania nie jestm, moi rodzice tez pracowali a ja od malego chodzilam do zlobka; nie ma to wplywu na to jak i ile oni mnie kochaja a ja ich;

                    ale majac taka mozliwosc uwazalam ze nikt mi dzieciecych lat synka nie odda kiedy bede stara, patrzyla na wlasne wnuki , i zalowala ze przy moim dziecku meni nie bylo (jak swoja droga, ma moj tata) dlatego zdecydowalam sie zostac w domu, mimo ze nie jest to wyjscie idealne, i ma slabe strony.
                    i tyle

            • basiak36 Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 14.03.11, 18:01
              ta_ruda napisała:

              > jesli zostanie z dzieckiem w domu jest takie wazne i najbardziej wartosciowe, t
              > o czemu nie widze rzeszy mezczyzn ktorzy by sie o to ubiegali? przeciez to najw
              > azniejszy zawod swiata!

              No wlasnie:))

              MOja mama wrocila do pracy jak mialam 6 mcy., mam z nia swietny kontakt:) Kolezanka ktorej mama nie pracowala, nie ma z mama zbyt silnej wiezi. Wiec widac to akurat o niczym nie swiadczy.
              Dla mnie wazne bylo zeby miec jakis kompromis kiedy dzieci sa male, z mezem w miare dzielimy opieke, on np jeden dzien w tygodniu wychodzi wczesniej z pracy, jest wtedy dostepny pod mailem, etc. Ja pracuje prawie na pelen etat ale w biurze jestem 3 dni tylko.
              Facet tez musi cos z siebie dac:)
              Wazne jest zeby dziecko spedzalo czas z rodzicami, ale wazne jest tez zeby myslec o sobie, o swojej przyszlosci, i starosci tez.
              Dla mnie 5 lat nie pracowania oznaczaloby ze nie mialabym gdzie wracac.
              A dzieci nie wygladaja na zmarnowane ani smutne:)) maja swietny kontakt z niania, w szkole i przeszkolu radza sobie dobrze, a niania to dodatkowa osoba w zyciu ktora mozna lubic:)
              • dru.ga Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 14.03.11, 21:35
                Zastanawiam sie w ktorym momencie ewolucji czlowieka dla kobiety opieka nad wlasnym potomstwem stala sie kara i powodem do zeswirowania....nie atakuje nikogo za jego wybory ale naprawde zastanawia mnie co takiego strasznego jest w tym zeby przebywac z wlasnym dzieckiem, zapakajac jego potrzeby , rozwijac i wychowywac w sposob w jaki uwazamy za sluszny i w jaki nikt inny go nie wychowa.
                Uwazam ze podarowanie dziecku 3 lat ze swojego 'zawodowego' zycia nie jest az tak strasznym wyrzeczeniem zwlaszcza ze w tym czasie mozna sie przekwalifikowac, doszkalac albo chociazby zastanowic sie nad swoim zyciem:-)
                I jesli ktoras bylaby tak laskawa to prosze mi wytlumaczyc o co chodzi z tym udupieniem i zeswirowaniem bo nie bardzo moge zrozumiec? Nie mozecie sie spotykac z ludzmi nawet z tymi z pracy tyle ze w godzinach 'po pracy'? nie mozna wyjsc do kina, kosmetyczki do silowni? jestescie 24/7 z dziecmi bo nie macie mezow ktorzy dziela opieke nad dzieckiem?
                Rozumiem te wszystkie finansowo /karierowo/emerytalne dylematy ale bez przesady.
                • basiak36 Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 14.03.11, 22:07
                  dru.ga napisała:

                  > Zastanawiam sie w ktorym momencie ewolucji czlowieka dla kobiety opieka nad wl
                  > asnym potomstwem stala sie kara i powodem do zeswirowania....nie atakuje nikogo
                  > za jego wybory ale naprawde zastanawia mnie co takiego strasznego jest w tym z
                  > eby przebywac z wlasnym dzieckiem, zapakajac jego potrzeby , rozwijac i wychow
                  > ywac w sposob w jaki uwazamy za sluszny i w jaki nikt inny go nie wychowa.

                  Zgadzam sie:) Ale patrzac na historie bytu czlowieka, czlowiek zawsze byl osobnikiem stadnym, dzieci nie byly wychowywane wylacznie przez rodzicow. Tylko na poczatku, przy matkach, karmione przez matke, z czasem jak zaczynaly raczkowac, chodzic, poznawaly stopniowo swiat i ludzi wokolo, nie byly tylko z mama, byly tez z reszta rodziny i spolecznosci. Wiadomo ze mialy ten unikalny kontakt z rodzicami, ale kontakt z innymi tez byl bardzo wazny.
                  I stad widac ze dzieci ktore maja zdrowy, regularny kontat z rodzicami, nie maja problemu z tym ze przebywaja tez w towarzystwie innego opiekuna. Problem jest wtedy jesli ta rownowaga jest zachwiana, albo rodzice niby siedzac w domu, dzieckiem sie nie zajmuja, etc.
                  A sytuacje gdzie mama siedzi caly czas sama z dzieckiem, sporadycznie jakas playgroup, do konca taka fajna nie jest, bo czlowiek zawsze potrzebowal kontaktu z innymi ludzmi, matka z dzieckiem tez. I to nie przez przebywanie z dzieckiem swiruje tylko przez brak kontaktu z innymi. Mi go nie brakowalo na urlopie macierzynskim, mam duze grono znajomych, codziennie wspolne spotkania, kawka, lunch, etc.

                  > I jesli ktoras bylaby tak laskawa to prosze mi wytlumaczyc o co chodzi z tym ud
                  > upieniem i zeswirowaniem bo nie bardzo moge zrozumiec? Nie mozecie sie spotykac
                  > z ludzmi nawet z tymi z pracy tyle ze w godzinach 'po pracy'? nie mozna wyjsc
                  > do kina, kosmetyczki do silowni? jestescie 24/7 z dziecmi bo nie macie mezow kt
                  > orzy dziela opieke nad dzieckiem?
                  Ano dokladnie:) Ja na urlopie macierzynskim czulam sie super, i najfajniej dla mnie byloby gdybym mogla wrocic do pracy majac dziecko obok:) Ideal:)
                  Ale w wielu rodzinach, zauwaz, ojciec pojawia sie jako ktos kto pada w fotelu po pracy, w nocy do dziecka nie wstanie, bo biedny zmeczony, nie uspi bo nie umie, etc i kobieta ktora ma wszystko na glowie, moze troche miec dosc.

                  > Rozumiem te wszystkie finansowo /karierowo/emerytalne dylematy ale bez przesady
                  No wiadomo ze bez przesady:) Dla mnie osobiscie w mojej sytuacji przesada byloby gdybysmy oboje pracowali na pelen etat w takich godzinach jak pracuje moj maz, rownie dobrze mozna dzieci niani na caly tydzien oddac. Ale oboje zrobilismy taki kompromis kombinujac na maksa ze dzieci w sumie sa z niania po szkole/ przedszkolu tylko 3 popoludnia, a w tym jedno popoludnie tylko czesciowo. Dla nas to jest ok, dzieci widac tez zadowolone bo nianie lubia.
                  Tak samo sobie nie wyobrazalismy zeby utrzymanie domu spoczywalo tylko na jednej osobie, bo balismy sie sytuacji kiedy ta jedna osoba choruje albo prace traci.
                  • espionka Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 14.03.11, 22:47
                    to chemia działa i biologia :)
                    dorosły potrzebuje częstego kontaktu z dorosłymi nie tylko z dziećmi, w książce "Madrzy rodzice" zostało to fajnie i prosto wytłumaczone jeśli kogoś interesuje chemia :)
                    Człowiek od zawsze był istotą społeczną i nic sie tu nie zmieniło, a dzieci potrzebują rodziców, poczatkowo głownie kontaktu fizycznego (wtedy powstają połączenia mózgowe), jeśli potrzeba ta zostanie zaspokojona może realizować inne np. potrzebe poznawania świata.
                    Znudzona monotonią mama może nie dostarczyc dziecku odpowiedniej ilosci bodźców, poza tym dziecko potrzebuje interakcji nie tylko z rodzicami (najsilniejsza potrzeba u człowieka) aby móc się rozwijać społecznie.
                    Warto wyjrzec poza czubek własnego nosa i zobaczyć jak to jest gdzie indziej, w innych kulturach , świat to nie tylko zachód i Stany.
                    Nawet w linku bbc podanym przeze mnie wyzej mozna usłyszeć zatrważające dane o rosnącej agresji wsród małych dzieci, ciekawe sa również wnioski bioantropologów - dużo by można pisać ...
                    • dru.ga Re: zostanie w domu po macierzynskim:/ 14.03.11, 23:03
                      To oczywiste ze dziecko ptrzebuje roznych bodzcow , spotykania sie z roznymi ludzmi i w miare rozwoju jest gotowe na coraz wieksza samodzielnosc. Tak samo jak matka potrzebuje odpoczac od przebywania z dzieckiem i zajmowania sie zupkami, kupkami czy czym tam jeszcze:-)))
                      Mnie tylko niepokoi taka moda? tendencja? a moze znak naszych czasow kiedy kobieta ma duzo wieksze mozliwosci realizaowania sie zawodowego niz kiedys w kazym razie niepokoi mnie takie podejscie zadaniowe do dziecka i obserwuje to glownie wsrod rodziny i znajomych w Polsce ze dziecko nalezy urodzic, zabutelkowac, po 6 mcach oddac do zlobka lub pod opieke babci a mama musi robic kariere. z naciskiem na musi i z naciskiem ze jak nie to oznacza to lenistwo zawodowe , stoczenie sie intelektualne oraz wlasnie przezywanie jakis strasznej katorgi i murowana depresje od 'siedzenia' w domu.
                      Jeszcze raz - szanuje ludzkie wybory ale wydaje mi sie ze wielu kobietom sie poprostu wmawia ze bycie w domu z dzieckiem to jakas udreka. Czasami fakt bywa ciezko - ale w pracy tez przeciez zdarzaja sie ciezkie chwile i jakos nikt tego nie demonizuje tylko akceptuje fakt ze bywa roznie i trzeba sobie z tym radzic.
Pełna wersja