krzywa.easy 23.03.11, 22:39 2 miesiac szukania pracy i odmowa za odmowa buuuuuuuuu Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
middlesex Re: tak sobie ponarzekam.. 23.03.11, 23:00 nie poddajemy sie, szukamy razem! Odpowiedz Link
natalinka.londyn Re: tak sobie ponarzekam.. 23.03.11, 23:11 trzymam za was kciuki, ja będę szukała z kilka m-cy brrrrr gęsiej skórki dostaję na sama myśl... Odpowiedz Link
nulki Re: tak sobie ponarzekam.. 24.03.11, 10:38 Uszy do gory! Sprobuj przeanalizowac przyczyny odmow – czy jest to kwestia znajomosci jezyka, doswiadczenia, umiejetnosci zawodowych, stresu na rozmowach czy po prostu szczescia? Zawsze mozesz poprosic o informacje zwrotna i wskazowki na przyszlosc. Zastanow sie nad zmiana strategii szukania. Jakiej pracy szukasz? Aplikujesz przez agencje czy bezposrednio u pracodawcow? Chcesz sie zatrudnic na etat czy jako self employed? Moze warto przeredagowac CV? Pocwiczyc przebieg rozmowy przed prawdziwym interview zeby choc troche zmniejszyc stres? Czy o tym, ze szukasz pracy wiedza znajomi? Wtedy jest szansa, ze jezeli ktos uslyszy o nowym wakcie da Ci znac i nie przegapisz okazji. Szukanie pracy moze byc trudnym i stresujacym procesem. Nie ma sie co poddawac po dwoch miesiacach - dasz rade. Czasem potrzeba po prostu odrobiny szczescia :) Odpowiedz Link
krzywa.easy Re: tak sobie ponarzekam.. 24.03.11, 11:32 pracy szukam w szkolnictwie - i najwiekszy problem na jaki trafiam jest wymog ukonczenia studiow w UK, pomimo ze sprawa dyplomu dawno zalatwiona pozytywnie przez NARIC, mam wszelkie niezbede dokumenty. pracy szukam przez agencje i bezposrednio... interview zawsze konczy sie pozytywnie i wszystko jest lovely.a potem cisza. powoli mi skrzydla opadaja...nie bardzo widze siebie gdziekolwiek indziej - w sensie w innej pracy niz szkola. Odpowiedz Link
middlesex Re: tak sobie ponarzekam.. 24.03.11, 12:53 nie wiem jak jest w szkolnictwie, ale ogolnie rynek pracy jest slaby, co oznacza jeszcze wieksza konkurencje, moja kolezanka z Rumunii tez szuka w primary school, ma wszystkie odpowiednie certyfikaty, byla na wielu spotkaniach, zasugerowalam jej prace w nursery, ma jakies wazne interview na dniach, moze w koncu jej wyjdzie...grunt zeby gdzies sie dostac ja sama zmieniam dziedzine, nie mam doswiadczenia dokladnie takiego jakie jest poszukiwane, choc sporo z moich umiejetnosci i wiedzy moge zastosowac, wiem, ze to jest glowny problem, rozmawialam z rekruterami, wobec tego szukam czegokolwiek w nowej dziedzinie, nawet work experience (w przypadku kolezanki z Rumunii nawet to nie pomaga, niestety, pomaga ona w kilku szkolach juz od jakiegos czasu) pozostaje probowac dalej, jestem pewna na 100% ze w koncu sie uda, to naprawde kwestia czasu Odpowiedz Link