prawo jazy w UK ( lekcje prowadzenia samochodu)

24.03.11, 16:03
Witam Mamy Kochane :)
Bedac w ciazy, mam wiecej czasu dla siebie i chce zainwestowac w prawo jazdy. Boje sie tylko ze jako kursant nie bede wiedziec jak co sie nazywa ( hamulec.....); znacie jakies odnosne strony,czy moje obawy sa uzadanione, czy na pierwszej lekcji zamiast kierownicy wezme ze soba notes i bede notowac hihhihi.... no mam nadzieje, ze nie .....

Jakie wy macie doswiadczenia ?

ps. nie wchodza w gre polscy instruktorzy ( mieszkam poza Londynem ).
    • glasscraft Re: prawo jazy w UK ( lekcje prowadzenia samochod 24.03.11, 16:10
      Ja bralam lekcje w UK bez zadnego doswiadczenia bycia kierowca w Polsce. Najbardziej podstawowe nazwy znalam (typu wlasnie hamulec, sprzeglo), czesc - jak nie wiedzialam, o co poecie chodzi prosilam o pokazanie/wyjasnienie w sposob opisowy :-).
    • drosophila.melanogaster Re: prawo jazy w UK ( lekcje prowadzenia samochod 24.03.11, 17:17
      Spokojnie,nic nie bedziesz musiala notowac;)Na pierwszej lekcji wsiadzesz za kolko i jazda:DNie bedziesz miala raczej problemow ze zrozumieniem(chyba ze nie znasz ani slowa po angielsku-w co watpie).W razie czego instruktor zademonstruje co i jak.Wypisz sobie pare podstawowych slowek(sprzeglo,biegi,hamulec itp) i to wystarczy.Przyznam,ze tez mialam takie obawy jak Ty ale zupelnie niepotrzebnie.Za dwa tygodnie zdaje praktyczny-trzymaj kciuki;)
      • clonek13 Re: prawo jazy w UK ( lekcje prowadzenia samochod 24.03.11, 17:25
        no i bravo!
        ja jestem przeciwna nauce jazdy z polskimi intruktorami, po angielsku obeznasz sie ze wszystkim , potem slownictwo przydatne na egzaminie, itd,,,,powodzenia i szerokiej drogi kobieto :)
        • marninor Re: prawo jazy w UK ( lekcje prowadzenia samochod 24.03.11, 17:45
          w irlandii płn możesz zdawać po polsku
          • jaleo Re: prawo jazy w UK ( lekcje prowadzenia samochod 24.03.11, 18:20
            W niektorych rejonach to nawet znaki drogowe sa po polsku, pisala o tym kiedys prasa :-)
            • jaleo Re: prawo jazy w UK ( lekcje prowadzenia samochod 24.03.11, 18:22
              www.telegraph.co.uk/news/uknews/1542840/Road-signs-in-Polish-make-sense-says-council.html
              • wanilia25 to dziewczyn ktore odpowiedzialy 24.03.11, 20:44
                Kochane jestescie !!!! Stras....sznie fajne z Was kobitki sa :) optymistyczne............ no Kochane, no i trzymam kciuki za te ktore zdaja :):):)
                • marninor Re: to dziewczyn ktore odpowiedzialy 24.03.11, 21:55
                  ja dzięki bogu mam za sobą - prawko mam jeszcze z pl- chociaż tu procedura wydaje mi się mnie skomplikowana... poza tym mam moje polskie auto wiec jeźdzę pod prąd;)) po lewej stronie siedząc obco się czuję
                  • kinmalek Re: to dziewczyn ktore odpowiedzialy 24.03.11, 23:52
                    Zaznajom się z słówkami i na pewno dasz radę.Książkę z pytaniami do egzaminu teoretycznego możesz kupić po polsku i tak samo po polsku zdawać egzamin teoretyczny.Ja właśnie dzisiaj mam rocznicę zdania prawka,oczywiście w uk,przyznam że w pl nie miałabym odwagi.powodzenia.
    • juszka79 Re: prawo jazy w UK ( lekcje prowadzenia samochod 25.03.11, 00:36
      Ja wlasnie jestem swiezo upieczonym kierowca, zdalam egzamin miesiac temu. Nie powinnas miec klopotu ze zrozumieniem polecen, a po drugie to okazja do nauki nowych slowek, ktore moge sie przydac na egzaminie. Zycze powodzenia na egzaminie. Mam porownanie z Polski i jak to wyglada tutaj.I zdecydowanie polecam robienie kursu w uk. Rowniez egzamin w spokojniejszej atmosferze i dopuszczalne sa male bledy. Ja np. bylam przekonana ze oblalam bo na samym koncu egzaminu nie moglam zaparkowac , i poprawialam sie zeby stanac miedzy liniami, a tu jednak niespodzianka. I od miesiaca jestem niezalezna, co mnie bardzo cieszy.
      • almamag Re: prawo jazy w UK ( lekcje prowadzenia samochod 25.03.11, 09:34
        mialam lekcje w UK, polski instruktor z angielskiej szkoly jazdy,
        egzamin teoretyczny zdalam po angielsku, na praktycznym nie mialam problemow ze zrouzmieniem, ale oblalam,
        potem na jakis czas pojechalam do PL, zdalam teoretyczny 2 raz i za pierwszym podejscie praktyczny, nigdy potem w PL nie jedzilam, jezdze codziennie w UK

        jezeli chodzi o atmosfere i sposob nauki w obu krajach podobne, poziom trudnosci tez podobny,
        mysle, ze w PL atmosfere nakrecaja wspomnienia egzaminow sprzed lat
        • almamag p.s. 25.03.11, 09:42
          w PL tez sa dopuszczalne male bledy, dokladnie taka sama ilosci i rodzaj wiec i tu roznicy nie widze
          • juszka79 Re: p.s. 25.03.11, 12:29
            Ja zdawalam w Polsce egzamin bardzo dawno i po niemilych doswiadczenicha odlozylam plany nauki jazdy na kilka lat. Jesli reguly sa teraz podobne to wprowadzilam w blad nieswiadomie. Jednym z duzych ulatwien ktore jest w uk jest takze to, ze egzamin mozna zdawac autem na ktorym bralo sie nauki jazdy.
            • almamag Re: p.s. 25.03.11, 12:41
              tego nie ma, zdajesz na aucie osrodka, ale zwykle identyczne z tym, na jakim sie uczysz

              inych roznic nie zauwazylam
    • asica74 Re: prawo jazy w UK ( lekcje prowadzenia samochod 25.03.11, 12:56
      Watek dla mnie bardzo na czasie, wiec sie podepne.
      Czy poleciacie jakas konkretna szkole nauki jazdy, czy raczej warto lokalnie podpytac o takowe?
      Czy na przyklad AA podlega jakims konkretnym standardom?
      • almamag Re: prawo jazy w UK ( lekcje prowadzenia samochod 25.03.11, 13:41
        ja korzystalam z BSM, w polaczeniu z pwkietem w RAC cena lekcji wychodzila mi najnizsza,
        maja swoje standardy, gwarancje itp. ja bylam zadowolona
    • jess28 problem z biting point 25.03.11, 16:07
      za 2 tygodnie mam egzamin!ucze sie z ang.instruktorem(polecam),narazie jestem po 20 h jazd i manewry nie wychodza mi najlepiej!zwłaszcza turning in the road-ponoc najprostsze,a ja nie umiem znalezc tego biting point,jak cofam!gubie sie,czy tylko samo sprzęgło używać czy gaz pierwszy jak mam pod górke np!czy któraś ma jakieś rady dla mnie?/co i jak kiedy?z górki sam hamulec ze sprzęgłem?normalnie stresuje mnie to...
      jezdze vauhall corsa
      • jaleo Re: problem z biting point 25.03.11, 18:23
        jess28 napisała:

        > za 2 tygodnie mam egzamin!ucze sie z ang.instruktorem(polecam),narazie jestem p
        > o 20 h jazd i manewry nie wychodza mi najlepiej!zwłaszcza turning in the road-p
        > onoc najprostsze,a ja nie umiem znalezc tego biting point,jak cofam!gubie sie,c
        > zy tylko samo sprzęgło używać czy gaz pierwszy jak mam pod górke np!czy któraś
        > ma jakieś rady dla mnie?/co i jak kiedy?z górki sam hamulec ze sprzęgłem?normal
        > nie stresuje mnie to...
        > jezdze vauhall corsa

        Biting point zalezy od samochodu, czasem "wyzej" czasem "nizej". Mam wrazenie, ze w mniejszych samochodach (benzynowych) biting point jest nizej. Normalnie to sie to robi "na czucie", trudniej przeanalizowac. Ja bym powiedziala, ze najpiew popuszczam sprzeglo, ale zanim dojdzie az do biting point, naciskam lekko na pedal gazu. W dieslu, mam wrazenie, trzeba troche mocniej - ja jezdze na przemian benzynowym i dieslem :-D Jak pod gorke ruszasz, to musisz dodac gazu zanim dojdziesz do biting point, a hamulec reczny opuszczac od momentu biting point.

        Ale tak prawde powiedziawszy, to wszytko sie robi niemalze odruchowo, nie wlaczajac mozgu - ja egzamin zdawalam, jak mialam 18 lat, a teraz mam syna, ktory sie przygotowuje do egzaminu, wiec mozesz sobie wyobrazic, jak dawno temu to bylo! Nic nie pamietam z jakichkolwiek nauk, jak to sie "powinno" robic prawidlowo. Mysle, ze na egzaminie, o ile nie bedziesz robic "frog jumps" i bedziesz zawsze "in control", jesli chodzi i hamulec, i ruszanie bedzie plynne, to nikt sie techniki nie przyczepi, ze najpierw jedna noga zamiast druga itp. Musisz po prostu cwiczyc i jeszcze raz cwiczyc, az dojdziesz to takiego stanu, ze nie bedziesz musiala o tym myslec, bedzie przychodzilo naturalnie. Bo jak musisz o tym myslec, to chyba z a malo praktyki jeszcze.
        • kingaolsz Re: problem z biting point 25.03.11, 18:33
          Ten moment kiedy sprzeglo zaczyna odpuszczac mozna zauwazyc po lekkim podniesieniu sie "maski" samochodu ( no maska sie nie otwiera, ale przednia czesc auta sie lekko unosi). Najpierw popuszczasz sprzeglo, na samym sprzegle mozesz samochod trzymac bez niczego, wtedy puszczasz hamulec ( je nie uzywam recznego, noga reguluje) i lekko wciskasz gaz. Jak juz zalapiesz to jest to bajecznie proste.

          A z gorki to nie wiem w czym problem, jak masz ruszyc to puszczasz hamulec i ruszasz z jedynki.
          • jess28 Re: problem z biting point 25.03.11, 20:58
            dzięki jaleo i kinga!wiem potrzebuje więcej praktyki...
            • annika13 Re: problem z biting point 25.03.11, 21:47
              Praktyka czyni mistrza, za jakies 10 godzin wyjezdzonych bedzies miala wszystko dobrze opanowane. Przed egzaminem powtorz najtudniejsze manewry. Zycze powodzenia .
Pełna wersja