fifka01
26.03.11, 21:49
Lecę jutro z rana na tydzień. Sama nie palę, i jakoś utarło się, że zawsze przywożę jeden karton mojej przyjaciółce. Ale ona wyczytała gdzieś, że można jednak dwa. No to się zgodziłam na dwa, najwyżej mi zabiorą, nie moja strata, nie ja płacę. Aż tu dziś sąsiadka pyta, czy bym jej nie przywiozła, tak ze cztery kartony najlepiej... Ja wielkie oczy na nią, a ona na mnie, i ona twierdzi, że do UK mozna wwieźć (jest takie słowo w ogóle?) 10 kartonów z Polski, i że osobiście dzwoniła do Revenue i pytała. Iże ona zawsze wiezie 10 i nigdy nikt jej nawet słowa nie powiedział.
To jak to jest? Ktoś coś wie? I co ma do tego Revenue? No niby chodzi o podatek, ale to cyba raczej celników trzeba by pytać, a nie Revenue? Czy może się mylę?