"ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze?

26.04.11, 16:54
Zaproponowałam bliskiej rodzinie, rodzice(39lat)i 2 dzieci 12 lat i 18mscy żeby przeprowadzili się do UK.Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu propozycję przyjęli bardzo poważnie,przedyskutowali temat i zdecydowali się.
On w pl jest managerem-handlowcem stalą nierdzewną(obrotny gość)ona na urlopie wychowawczym(z zawodu germanistka,b.łatwo uczy się języków)Oboje znają minimalne podstawy języka angl.
Pracę dla niego już mamy-u mnie w firmie w biurze(jak na moje dobry start)płaca ok 17tys będzie,być moze będzie dorabiał gdzieś popołudniami.Plan jest taki ,że on przyjedzie tu sam.Ona najszybciej po roku dojedzie z dziećmi.Dużo zależy od sytuacji finansowej.Mimo, że to ambitni i zaradni ludzie,czuję się jakoś odpowiedzialna za to wszystko bo wiem, że dużo ich ta decyzja kosztuje.Oczywiście są tego świadomi,że tu nie ma raju i będzie cięzko zanim się ustatkują.
Martwimy się jedynie o moment kiedy ona dojedzie z chłopcami,wiadomo,że od razu pracy nie dostanie.trzeba będzie poszukać szkoły dla starszego-tu rodzi się kolejne pytanie.Chłopak to mały geniusz,jest niesamowicie zdolny,wyprzedza kolegów wiedzą itp Obawiamy się że ze względu na język trafi do klasy,szkoły o niskim poziomie.Jak temu zaradzić?z jakim wyprzedzeniem już szukać szkoły?
Czy będą mogli się starać o jakiekolwiek benefity np housing?Proszę nie oceniajcie ich źle.To nie ten typ co żyje na koszt państwa.Oni mają ambicje i marzenia.Chodzi tylko o początek, który będzie trudny(4os na jednej pensji),trochę czasu będzie trzeba na język,potem wiem,że dadzą radę.
Macie jakieś pomysły?podpowiedzi?może niektóre z Was to przerabiały?Jak przygotować im grunt,bo wiadomo,że będzie to bardzo stresujące dla dzieci i rodziców.
Ja się ogromnie cieszę bo w końcu będę miała kogoś bliskiego przy sobie,z drugiej strony obawiam się,żeby nie żałowali decyzji.
Myślicie że determinacja i pracowitośc wystarczy żeby cała"akcja"zakończyła się powodzeniem?Wiadomo,najmłodsi już nie są,ale mają wykształcenie,doświadczenie i ambicje.Kierują się też możliwosciami rozwoju dla chłopców.Tylko języka angielskiego brak.
Co myślicie o tym wszystkim kobitki?
    • jaleo Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 26.04.11, 16:58
      Ja tylko napisze, ze praca, do tego biurowa, za £17K dla kogos, kto zna "minimalne podstawy" angielskiego, to jest cud, i facet Cie powinien po rekach calowac za zalatwienie tego!
    • glasscraft Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 26.04.11, 16:58
      Skoro ona dojedzie dopiero po roku, to moze ten rok poswiecic na nauke angielskiego przez syna/siebie?
      • natina0 Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 26.04.11, 17:03
        tak,to prawda:)udało nam się bardzo z tą pracą:)
        Ona i syn cały czas uczą się angielskiego.Starszy ma w szkole angielski od 5 lat więc nie jest tak źle,ale wiadomo,że nauka języka to jedno,a zderzenie z kulturą,krajem i naturalnym akcentem to drugie.Ale oczywiście,niewątpliwie ułatwi im to start,ale nie wiem tak na prawdę czy aby na tyle aby starszy mógł pójść do dobrej szkoły,a ona dostała od razu pracę.
    • czarny_uk_anka Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 26.04.11, 17:08
      to sie okaze za jakis czas, czy dobrze.ja sama sie nasluchalam o sciaganych rodzinach z polski tyle zlego, ze mialabym obawy.raz, ze jak wiesz jestes po czesci odpowiedzialna za to przedsiewziecie.jezeli cos pojdzie zle, moga miec pretensje, mimo ze oni podjeli decyzje o wyjezdzie, zawsze jednak moga je po czesci kierowac do Ciebie.Dwa, ze rozne rzeczy slyszlam od znajomych.Jedni sciagneli babcie, do opieki nad dziecmi-wyjechala po dwoch miesiacach i do dzis nie utrzymuja kontaktu.Zarzucala im ze sa za rozrzutni, ze dzieci zle wychowuja.Druga sciagnela szwagierke, zalatwila mieszkanie,pokoj, okazalo sie ze ta kradla wszystko z domu i wycierala sie recznikami jej dzieci :)Gardzila kazda zaproponowana praca, a ze nie znala jezyka ciezko jej cos bylo znalezc.
      Najlepiej zeby juz zaczeli uczyc sie jezyka, jezeli planuja wyjazd.Moze jakis kurs? Zawsze bedzie latwiej.Wazne zeby praca byla pewna, zeby chlopak jak najwiecej o niej wiedziali na miejscu nie byl rozczarowany (z wlasnych doswiadczen z ta praca pisze).Dziecko i szkola-nie martw sie, jak zdolny, chlopczyk szybko zlapie jezyk, no i nie jest wcale tak ze pojdzie klase nizej przez to ze jezyka nie zna.Co najwyzej znalezc szkole, ktora jest nastawiona na dzieci imigrantow i organizuje dodatkowe zajecia nauki angielskiego.Potem szkole mozna zmienic na lepsza.Z tego co wiem dziecko musi byc tutaj aby szukac szkoly, ktora go przyjmie.Ja spotkanie z dr szkoly mialam w pn, we wtorek mala juz szla do szkoly.Od reki, wiec dziecko musi byc.A zorientowac sie mozna wczesniej, moze dopytac o miejsca u zrodla?
      Mase osob zyje z poczatku za jedna pensje.Z czasem dostana benefity, napewno, i bedzie im latwiej.Sadze tez ze determinacja i pracowitosc to juz duzo, zeby moglo sie udac.Jeszcze tylko troche szczescia potrzeba i jezyka.
      • natina0 Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 26.04.11, 17:47
        co do mieszkania,on od razu będzie wynajmował pokój.Nie będzie żadnego wspólnego mieszkania(ani my ani oni się do tego nie nadają:)Więc o to obaw nie mam.Co do pracy to wie co będzie robił i w jakim programie pracował,akurat tak się składa że zna go bardzo dobrze po angielsku.On nie ma czasu na kursy bo ma przyjechać jak najszybciej,ale wiedzą że z angielskim kiepsko>Na początek będzie szkolony przez polaka.
        Pocieszyłaś mnie z tą szkołą.Miejmy nadzieję,że się uda:)
      • aniaheasley Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 26.04.11, 17:59

        >Co najwyzej znalezc szkole, ktora jest nastawiona na dzieci imigrantow i organizuje >dodatkowe zajecia nauki angielskiego

        No na to akurat bym nie liczyla za bardzo, zwlaszcza teraz, w ramach ciec budzetowych takiej pomocy jest i bedzie coraz mniej.

        Ale przeciez dziecko moze tez trafic do super dobrej szkoly, wszystko zalezy troche od szczescia (czytaj: rejonizacji).

        Co do sciagania rodziny z Polski, jakiejkolwiek im pomocy, to ja sparzylam sie juz tyle razy, ze juz nigdy wiecej.

        Jedno jest (prawie) pewne w takich sytuacjach. Licz sie z tym, ze oficjalna wersja bedzie taka, ze jezeli im sie uda, to bedzie to tylko i wylacznie ich zasluga.
        Ale jezeli im sie nie uda, to bedzie to tylko i wylacznie Twoja wina :)
        • czarny_uk_anka Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 26.04.11, 18:35
          Jedno jest (prawie) pewne w takich sytuacjach. Licz sie z tym, ze oficjalna wer
          > sja bedzie taka, ze jezeli im sie uda, to bedzie to tylko i wylacznie ich zaslu
          > ga.
          > Ale jezeli im sie nie uda, to bedzie to tylko i wylacznie Twoja wina :)
          >

          Dokladnie :) Niestety, ale musisz sie z tym liczyc.Moze byc tak ze Wasze bardzo dobre stosunki teraz zmiania sie na gorsze pozniej.Tez juz to, niestety tu widzialam.
          Co do szkol, sa rozne.Ciecia sa, ale poki co jescze na ten moment sa takie szkoly, ze takie zajecia dla dzieci wymagajacych pomocy z jezykiem sa prowadzone.Sama znam dwie takie w rejonie, jedna bardzo dobra katolicka.
        • clonek13 Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 26.04.11, 20:14
          aniaheasley napisała:


          > Jedno jest (prawie) pewne w takich sytuacjach. Licz sie z tym, ze oficjalna wer
          > sja bedzie taka, ze jezeli im sie uda, to bedzie to tylko i wylacznie ich zaslu
          > ga.
          > Ale jezeli im sie nie uda, to bedzie to tylko i wylacznie Twoja wina :)
          >
          >

          Te słowa powinnien sobie każdy wyryć na czole albo oprawić w ramkę i powiesić na ścianie w livingu :)))
          to są bowiem słowa prorocze !!
          nie jest powiedziane ze sie nie uda, nie jest powiedziane ze nie beda wdzieczni teraz lub za jakis czas, ale sama sie przekonasz ze zostanie ci niesmak , po prostu jestes tu ,inaczej to widzisz, oni sa w PL,widza zupelnie inaczej, i macie zupelnie inne oczekiwania co do rozwoju wydarzen, teraz tego nie wiecie, wydaje sie wam ze patrzycie w tym samym kierunku...byc moze przyjazn bedzie trwac nadal , ale za jakis czas bedziesz gdybac ,ze gdybys miala cofnac czas, nie zrobilabys tego...
          to jest scenariusz ktory sprawdza sie u 99% osob ktore cos `zalatwily`,`pomogly` myslacych ze chca dobrze , mam cicha nadzieje ze ty bedziesz w tym 1% ktory bedzie zadowolony z decyzji po kilku latach, ja niestety jestem w tych 99%........
    • 18_lipcowa1 Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 26.04.11, 18:16
      duża odpowiedzialnośc
      i bardzo dlugie rozstanie - ona mialaby z dziecmi dojechac po roku??? dla mnie- porazka.
    • asica74 Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 26.04.11, 20:01
      Serio? Nie pchalabym sie w to. Sama sprowadzilam tu brata, pewna, ze ustalilismy wszelakie szczegoly, przy jego zapewnieniach, ze sobie poradzi, etc. Teraz wiem, ze ludzie ( w tym moj wlasny brat) zgodza sie na wszytsko, bo czesto nie rozumieja na co sie zgadzaja, badz zgadzaja sie ale z rozumieniem z polskiej perspektywy. A na miejscu nastepuje szok i czar slodkich zapewnien pryska. Dla mnie historia zakonczyla sie tak, ze choc brat mieszka 5 kilomentrow ode mnie, nie utrzymuje ze mna zadnych kontaktow. A to jest tylko jedna z kilki historii, ktore znam. Wycofaj sie kiedy jeszcze mozesz.
    • basiak36 Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 26.04.11, 21:26
      Niby wszystko fajnie, tylko czasem sie zastanawiam na ile dlugoterminowo ludzie takie rzeczy przygotowuja? maja po 39 lat, wiedza jak wygladaja na przyklad emerytury w UK i czego sa w stanie sie tutaj dorobic? Jak bedzie wygladala sytuacja jesli ich dzieci zdecyduja sie isc na studia?
      Czy chca sie tutaj czegos dorobic (marne szanse chyba ze pensje beda duzo wyzsze) czy po prostu pomieszkac kilka lat w innym kraju i wrocic do Polski, etc?
      • czarny_uk_anka Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 26.04.11, 21:45
        no teraz ja nie rozumiem...nawet jezeli dlugoterminowo, to dostana i tak emeryture, nawet nie zarabiajac kokosow.Teraz pension to 132 funty tygodniowo,mieszkanie oplaca panstwo, zle?W Pl nie ma szans na emerytury.Dzieci moga studiowac i pracowac badz wziąć niskooprocentowane kredyty na studia (teraz 9%).Po 20 latach pracy teraz nie dorobia sie moze domku z ogrodem, ale beda zyc byc moze na lepszym poziomie niz w Polsce.Decyzje sa rozne, niektorzy zostaja, inni wracaja, nawet jezeli zechca wrocic za 10 lat dzieci poznaja swietnie jezyk, no i odloza pieniadze, na polskie realia nawet 10.000 funtow to jest sporo.
        • basiak36 Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 26.04.11, 22:55

          Teraz pension to 132 funty tygodniowo,mieszka
          > nie oplaca panstwo, zle?

          No to niech sobie zrobia Pension Forecast, jesli zaczynaja pracowac w wieku 40 lat. Mieszkanie council'owskie tez trzeba oplacac, przynajmniej czesc rachunkow. Ubezpieczenia za auto, etc, troche sie uzbiera. Wiesz jak zyja tutaj emeryci z takiego minimum emerytalnego?

          Dzieci moga studiowac i
          > pracowac badz wziąć niskooprocentowane kredyty na studia (teraz 9%)
          9% to nie jest niskie oprocentowanie.. Dziecko takie skonczy z dlugiem spokojnie ponad 20tys, o dorobieniu przy takim dlugu trudno mowic.

          Decyzje sa rozne, niektorzy zostaja, inni wracaja,
          > nawet jezeli zechca wrocic za 10 lat dzieci poznaja swietnie jezyk, no i odloza
          > pieniadze, na polskie realia nawet 10.000 funtow to jest sporo.
          Powaznie uwazasz ze z pensja 17k ktos bylby w stanie odlozyc jakies pieniadze, majac przy tym 2 dzieci na utrzymaniu? A dzieci owszem zyskalyby jezyk angielski na jakims tam poziomie, plus jesli do tego mialyby miec studia angielskie, to mialyby tez na karku spory dlug wracajac do Polski. Bez studiow wracalyby do Polski zyskujac jezyk i poznanie innego kraju -ok jesli komus to pasuje i na to sie decyduje. Tylko warto wiedziec wczesniej czego sie od emigracji oczekuje.

          Ja np chetnie bym wrocila do Japonii na kilka lat, z cala rodzina, ale mialabym wtedy swiadomosc ze to wylacznie dla jezyka i dokladniejszego poznania kultury:)
          • czarny_uk_anka Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 26.04.11, 23:12
            sluchaj, znam kilka osob lat szescdziesiat pare ktorzy pobieraja pension credit 134 funty na tydzien osoba samotna i 202 funty jezeli mieszkasz z partnerem, a pracowali tu kilka lat zaledwie, poprostu dostali ta emeryture ze wzgledu na wiek, maja darmowe bilety, leki, dofinansowanie do mieszkania pelne,do oplat takze, nie sa to mieszkania z councilu, tylko wynajmowane.Zyja spokojnie, starcza bez szalenstw.Osoby starsze nie potrzebuja tego, czego np Ty teraz w wieku 20-40 lat (np wielu nowych ubran,butow, nie maja wydatkow zwiazanych z dziecmi itp).Wiec jezeli tak ma wygladac zycie za 20 lat tutaj, to ja sie na to pisze i wole to niz polska emeryture, jak zapewne takze osoby opisane w watku.Mozna sobie oplacac dodatkowe pieniadze-bedzie wieksza emerytura.Emeryci Ci nie maja samochodow,bo nie potrzebuja.
            Jezeli chodzi o studia-sa rozwiazania.Zawsze mozna cale CHB odlozyc, dorzucic ze sto funtow, powoli sie uzbiera chociaz jakas czesc.Te 17k to jest pensja jednego chlopaka, jak zona pojdzie do pracy napewno bedzie lepiej zyc.I cos da rade odlozyc.Naprawde tutaj nie wszyscy maja po 50k na rok i zyja normalnie.

            Bez studiow wracalyby do P
            > olski zyskujac jezyk i poznanie innego kraju -ok jesli komus to pasuje i na to
            > sie decyduje.

            A Twoje dzieci, jezeli masz, jezeli pojedziesz co Japonii i np za kilka lat tu wrocisz?Dokladnie to samo.
            • aniaheasley Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 27.04.11, 07:56
              Czarny_uk i basiak, mowicie o dwoch roznych rzeczach. Pension forecast dotyczy State Pension, a Pension Credits to dodatek/zasilek emerytalny dla osob w trudnej sytuacji finansowej.
              Zgadzam sie z Czarny, ze nawet po doslownie kilku latach pobytu tutaj osoby w wieku emerytalnym sa w stanie zyc moze nie luksusowo, ale godnie i normalnie. Najblizszym przykladem sa moi tesciowie. Przyjechali tutaj z RPA oboje w wieku ok. 55 lat.
              • basiak36 Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 27.04.11, 21:34
                aniaheasley napisała:

                > Czarny_uk i basiak, mowicie o dwoch roznych rzeczach. Pension forecast dotyczy
                > State Pension, a Pension Credits to dodatek/zasilek emerytalny dla osob w trudn
                > ej sytuacji finansowej.

                Pension forecast podaje basic i additional State Pension, i tak jak piszesz, nie ma zwiazku z Pension Credits.

                > Zgadzam sie z Czarny, ze nawet po doslownie kilku latach pobytu tutaj osoby w w
                > ieku emerytalnym sa w stanie zyc moze nie luksusowo, ale godnie i normalnie.
                Sprawdzilas jaka dostalabys teraz state pension gdybys przepracowala raptem kilka lat?
            • basiak36 Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 27.04.11, 21:31

      • aniaheasley Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 27.04.11, 07:50
        Nie no Basiak, z takim podejsciem to na 40 urodziny zamiast hucznej czesto imprezy ludzie powinni sobie trumne kupowac.
        Starsi ludzi zmieniaja kontynenty, zakladaja nowe/pierwsze rodziny, zmieniaja kompletnie zawod, ucza sie nowego jezyka czy tanca brzucha, skacza ze spadochronu, i tak, sa w stanie zarobic na emeryture, i to duzo lepsza niz £132 tygodniowo, zaczynajac wszystko po czterdziestce.
        Mam wrazenie, ze to takie polskie myslenie troche, 35 lat to ostatni dzwonek na cokolwiek, potem na wszystko jest juz 'za pozno'.
    • a.rokosz Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 27.04.11, 00:31
      Hej Natina

      Ciekawa sytuacja,ktora moze przytrafic sie kazdemu. Mysmy tu przyjechali bedzie 6 lat za miesiac i mimo ze wlasnie kupilismy domek z ogrodkiem(mortgage) to maz i tak bedzie musial zaczac wszystko od ''bardzo''poczatku. Firma w ktorej pracowal od poczatku( a wlasciwie nawet cala branza construction) w nastepstwie ciec rzady Camerona i kryzysu( w tej kolejnosci) powoli upada. Maz traci prace, a tu do splacania raty kredytu beda, auto utrzymac trzeba dwojka dzieci w tym jedno na pieluchach jeszcze z rok.Niewesolo to wyglada prawda? I co robic teraz? Kto mogl przewidziec jeszcze 2 lata temu takie obrot sprawy kiedy pracy w construction bylo jeszcze masa? Ja z racji ze dzieci mamy chorowite i male( 7 i 2 lata) odpuscilam szukanie pracy kilka lat temu i poszlam na studia. Niestety ciecia w szkolnictwie spowodowaly ze ja rowniez mam male szanse na prace w tym kraju. Ale mamy plan B i mamy zamiar sobie poradzic, a czy staniemy przed reposession? kto to wie,bedziemy sie starac zeby nie, a mieszkac gdzies trzeba i wolimy placic mortgage niz rent. Takze trzymam kciuki za te rodzine, sama sciagnelam tu siostre meza, swietnie sobie radzi, choc pracuje za piec osob i bardzo ja wykorzystuja to siedzi tutaj bo w Polsce robilaby to samo za o wiele mniejsze pieniadze o ile wogole by miala prace. Co do rad osob ktore tu obracaja pensjami powyzej 20 tys rocznie powiem tyle ze pensja mojego meza nigdy w ciagu tych 6 lat pobytu tutaj nie przekroczyla tego pulapu, oszczedzam na czym tylko moge a i tak patrzac na np ceny w Polskich sklepach internetowych wiem,ze tutaj mozna wiecej kupic za przecietna pensje. Z kretem o teczy sie nie rozmawia.
      Plus nigdy nie bralismy zadnych benefitow poza child benefit.
      Zycze powodzenia zatem:)
      Anka
      • ciocia_ala Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 27.04.11, 08:15
        a.rokosz ja tak ni z gruszki ni pietruszki. Ale moze sprobuj mlodsze dziecko odpieluchowac przez lato. Ma dwa lata, pogoda piekna, ogrodek macie. Trzeba dac dzieciacioki szanse. Nawet pare razy w ciagu lata warto sprobowac. Zwlaszcza, ze jestes w domu. Jak nie zakuma to trudno.

        Zycze powodzenia z cala reszta :)
        • natina0 Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 27.04.11, 15:23
          dziękuję Wam,wiem,też obawiam się popsucia relacji.Rozmawiałam z nimi o tym.Powiedziałam,że moja pomoc to poszukanie jemu pracy i pomoc w sprawach typu bank,lekarz,dokumenty itp a jak to wykorzystają i do czego dojdą to tylko w ich rękach.Twierdzą,że są tego świadomi i nic więcej od nas nie oczekują.zobaczymy....
          wiecie...wydaje mi się,że inne oczekiwania przyjezdzając tu mają ludzie mało wykształceni,bez doświadczenia,kwalifikacji i chęci rozwijania się, a inne Ci którzy coś sobą reprezentują,mają ambicje i pomysł na siebie i życie oraz gotowi na ciężką pracę.Może teraz generalizuję,nie chcę nikogo urazić,ale tyle przez 6 lat wyciągnełam wniosków z obserwacji wielu Polaków i ich rodzin.

          Anka!mimo sytuacji w jakiej się znaleźliście z Twojego posta bije sporo optymizmu i wiary i tego Ci zazdroszczę!Bardzo trzymam za Was kciuki i za Wasz plan B.POWODZENIA!!!
        • a.rokosz Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 28.04.11, 15:09
          Alu , dzieki za wskazowki, maly narazie na propozycje nocnika i kibelka z nakladka reaguje glosnym nie, ale przez latobedziemy probowac tym bardziej ze bedziemy niedlugo mieszkac w domu z wc na dole wiec moze to ulatwi odpieluchowanie? Nie wiem czemu tak sie dzieje ze wolal jak maial kupe rok temu a w wieku okolo 2 lat przestal i tak lazi z kupa az poczujemy.
          Pozdrawiam ze slonecznej Walii
    • judyta76 Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 27.04.11, 22:47
      hey natina.
      czy robisz dobrze to pokaze czas. jedno jest pewne:robisz to od serca i chcesz aby bylo najlepiej. starasz sie, aby ci ludzie mieli prace i ofiarujesz swoja pomoc. niestety ryzyko jakie sie z tym wiaze musza podjac sami. kazdy z nas kiedys je podjal, jedni wygrali , drudzy przegrali.
      zyjaz w kazym zaktku swiata czy to Polska czy UK tak naprawde nie wiemy co nas czeka i mzoe spotkac.
      mysle, ze mozesz uswiadomic tej rodzinie jakie ryzyko wiaze sie ze zmiana , podzielic swoimi doswiadczeniami.
      ja osobiscie sciagnelam tu swoja siostre z mezem i synkiem (16 miesiecy) w 2006 roku. poczatki byly ciezkie, mieszkalismy razem. pozniej siostra wrozila na pol roku do Polski, a maz zostal. wynajeli swoje mieszkanie itp. sa w Uk do dzis. mysle, ze nie zaluja.
      twz sie czulam za nich odpowiedzialna, dalismy rade..glowa do gory!!
    • julinekk Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 28.04.11, 22:16
      Poza wszystkim co dziewczyne juz napisaly, ja sie troche martwie o tego chlopaka. Jest w trudnym wieku, kiedy grupa rowiesnicza i przynaleznosc jest dla mlodych ludzi bardzo wazna. Ma w perspektywie oderwanie od swojego srodowiska, od przyjaciol, szkoly, kultury, jezyka i bycie wrzuconym w zupelnie nowa rzeczywistosc. Nieznajomosc jezyka to tylko jeden z wielu problemow. Dzieciaki sa okrutne i z duzym prawdopodobienstwen chlopak bedzie musial wywalczyc sobie pozycje - bez znajomosci kultury, jezyka i przy dosc niechetnym nastawieniu do Polakow w niektorych rejonach moze to sie zle skonczyc. To ze jest geniuszem moze dodatkowo jego frustracje nasilac.
      Byc moze wyolbrzymiam, ale na codzien zajmuje sie dzieciakami w podobnej sytuacji i widze ile szkody moze wyrzadzic nie branie tych spraw pod uwage. Czesto rodzice planuja wyjazd po siebie nie zdajac sobie sprawy jaki wplyw bedzie on mial na dzieci. Czy wiesz co ten chlopak mysli o wyjezdzie? Jaie sa jego wyobrazenia? Czy jest emocjonalnie przygotowany na szkole przetrwania? Czy rodzice biora jego zdanie pod uwage?
      • 3-mamuska Re: "ściagam"tu 4-osobową rodzinę,czy dobrze? 29.04.11, 20:02
        julinekk napisała:

        > Poza wszystkim co dziewczyne juz napisaly, ja sie troche martwie o tego chlopak
        > a. Jest w trudnym wieku, kiedy grupa rowiesnicza i przynaleznosc jest dla mlody
        > ch ludzi bardzo wazna. Ma w perspektywie oderwanie od swojego srodowiska, od pr
        > zyjaciol, szkoly, kultury, jezyka i bycie wrzuconym w zupelnie nowa rzeczywisto
        > sc. Nieznajomosc jezyka to tylko jeden z wielu problemow. Dzieciaki sa okrutne
        > i z duzym prawdopodobienstwen chlopak bedzie musial wywalczyc sobie pozycje - b
        > ez znajomosci kultury, jezyka i przy dosc niechetnym nastawieniu do Polakow w n
        > iektorych rejonach moze to sie zle skonczyc. To ze jest geniuszem moze dodatkow
        > o jego frustracje nasilac.
        > Byc moze wyolbrzymiam, ale na codzien zajmuje sie dzieciakami w podobnej sytuac
        > ji i widze ile szkody moze wyrzadzic nie branie tych spraw pod uwage. Czesto ro
        > dzice planuja wyjazd po siebie nie zdajac sobie sprawy jaki wplyw bedzie on mia
        > l na dzieci. Czy wiesz co ten chlopak mysli o wyjezdzie? Jaie sa jego wyobrazen
        > ia? Czy jest emocjonalnie przygotowany na szkole przetrwania? Czy rodzice biora
        > jego zdanie pod uwage?

        Mysle dokladnie to samo,to najgorszy wiek na przenosiny.Mojej siostry syn chodzi do takiej szkoly ,ze wlasnie byly takie problemy z polakami ,wlasnie ktorzy dopiero co przyjechali ze do dzis policja pilnuje dzieciakow jak wychodza ze szkoly.Zrobil sie gang polskich dzieci przeciwko dzieciakom z ciemna skora i tak sie tluokli ze londowaly w szpitalu ,a Dyrektorka szkoly nie widziala problemu.
        Syn siostry tu sie urodzil i prawie wcale nie mowi po polsku,wiec mial lepiej,ale i tak 1 rok w High School byl dla niego ciezki.
Pełna wersja