natina0
26.04.11, 16:54
Zaproponowałam bliskiej rodzinie, rodzice(39lat)i 2 dzieci 12 lat i 18mscy żeby przeprowadzili się do UK.Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu propozycję przyjęli bardzo poważnie,przedyskutowali temat i zdecydowali się.
On w pl jest managerem-handlowcem stalą nierdzewną(obrotny gość)ona na urlopie wychowawczym(z zawodu germanistka,b.łatwo uczy się języków)Oboje znają minimalne podstawy języka angl.
Pracę dla niego już mamy-u mnie w firmie w biurze(jak na moje dobry start)płaca ok 17tys będzie,być moze będzie dorabiał gdzieś popołudniami.Plan jest taki ,że on przyjedzie tu sam.Ona najszybciej po roku dojedzie z dziećmi.Dużo zależy od sytuacji finansowej.Mimo, że to ambitni i zaradni ludzie,czuję się jakoś odpowiedzialna za to wszystko bo wiem, że dużo ich ta decyzja kosztuje.Oczywiście są tego świadomi,że tu nie ma raju i będzie cięzko zanim się ustatkują.
Martwimy się jedynie o moment kiedy ona dojedzie z chłopcami,wiadomo,że od razu pracy nie dostanie.trzeba będzie poszukać szkoły dla starszego-tu rodzi się kolejne pytanie.Chłopak to mały geniusz,jest niesamowicie zdolny,wyprzedza kolegów wiedzą itp Obawiamy się że ze względu na język trafi do klasy,szkoły o niskim poziomie.Jak temu zaradzić?z jakim wyprzedzeniem już szukać szkoły?
Czy będą mogli się starać o jakiekolwiek benefity np housing?Proszę nie oceniajcie ich źle.To nie ten typ co żyje na koszt państwa.Oni mają ambicje i marzenia.Chodzi tylko o początek, który będzie trudny(4os na jednej pensji),trochę czasu będzie trzeba na język,potem wiem,że dadzą radę.
Macie jakieś pomysły?podpowiedzi?może niektóre z Was to przerabiały?Jak przygotować im grunt,bo wiadomo,że będzie to bardzo stresujące dla dzieci i rodziców.
Ja się ogromnie cieszę bo w końcu będę miała kogoś bliskiego przy sobie,z drugiej strony obawiam się,żeby nie żałowali decyzji.
Myślicie że determinacja i pracowitośc wystarczy żeby cała"akcja"zakończyła się powodzeniem?Wiadomo,najmłodsi już nie są,ale mają wykształcenie,doświadczenie i ambicje.Kierują się też możliwosciami rozwoju dla chłopców.Tylko języka angielskiego brak.
Co myślicie o tym wszystkim kobitki?