iwonkka-1
05.05.11, 15:52
witam wszystkich serdecznie. jestem tu nowa i mam na imie iwona.
chcialambym poprosic was o porade . mam nieciekawa sytuacje w szkole. moj sym uczeszcza do niej od stycznia i ciagle sa tam problemy. juz pierwszego dnia jakies dzieci sciagnely mu spodnie przy calej grupie. w zime zabierali mu czapke i szalik i wrzucali do klozetu. na domiar zlego zaczal sie bic w szkole. w polskim przedszkolu nigdy nie mialam z nim problemow a tu od poczatku. nauczycielki umowily go na spotkanie z psychologiem bo uwazaja ze jest opozniony w rozwoju. ostatnio sama nauczycielka powiedziala mi ze moj syn schowal sie pod stol bo nie chcial jesc a ona z inna na sile chcialy go wyciagnac i on ja kopnal. mowila ze wyciagaly go za nogi i za rece. przyznala sie jak zapytalam co sie stalo ze plakal.
odbieram go o 12 przed obiadam mimo obowiazku ze ma zostac w szkole do 15 jako 5-latek. bo one (nauczycielki) mowia ze nia daja sobie rady.
a najgorsze ze jego ojciec nie zgadza sie zmienic mu szkoly i jeszcze go w domu terroryzuje ze to malego wina ze jest glupi itp. czuje ze niedlugo moje dziecko calkiem sie zmieni i zamknie w sobie. czy ktos moze ma lub mial podobne problemy???