Macierzyńskie a druga ciąża - proszę o rady!

12.05.11, 08:55
Dziewczyny pomóżcie mi proszę, bo ja się na tym nie znam. Moja przyjaciółka urodziła dziecko, była na macierzyńskim i w tym czasie zaszła w drugą ciążę. Wychodzi na to , że musiałaby na jakiś 1 albo 2 miesiące wrócić do pracy, a dopiero potem z powrotem na wolne (jeszcze przed porodem). Zastanawiamy się nad tym, czy ona MUSI wrócić w ogóle do pracy w tej ciąży, a jeśli by nie wróciła, to czy będzie miała darmowy poród i co wtedy z kasą po porodzie? czy miałaby płatne macierzyńskie jak za pierwszym razem?
Cały problem tkwi w opiece nad małym dzieckiem, jeśli ona teraz pójdzie do pracy na te 1-2 m-ce to nie ma z kim go zostawić. Wolałaby zostać do porodu w domu. Jakie mogą być konsekwencje?
Pomóżcie i doradźcie, proszę.
    • lucasa Re: Macierzyńskie a druga ciąża - proszę o rady! 12.05.11, 10:20


      www.worksmart.org.uk/rights/my_maternity_leave_is_about_to_finish
      A
      • ciocia_ala Re: Macierzyńskie a druga ciąża - proszę o rady! 12.05.11, 11:44
        A moze wziasc nieplatne wolne? Albo pozostaly urlop zalegly z zeszlego roku? Moze maz moze wziac urlop i jakos to podzielic? Mnie tez nie chcialoby sie wracac na miesiac do pracy z brzuchem. Porod tak czy inaczej bedzie bezplatny.
        • hubinka Re: Macierzyńskie a druga ciąża - proszę o rady! 12.05.11, 12:16
          Urlopu już chyba nic nie zostało, a mąż ma swoją działalność, więc w wypadku "urlopu" jest bez kasy.
          Wiecie, a cały problem jest z opieką nad małym, bo co oddać na ten miesiąc dziecko w obce ręce, niani, bo co innego?
          • yadrall Re: Macierzyńskie a druga ciąża - proszę o rady! 12.05.11, 13:18
            Na 4 tygoenie moze wziac Parental leave-nieplatny urlop. A potem moze zwolnienie lekarskie?
            No i zawsze (nawet jak sie po drodze zwolni) powinna dostac Maternity allowance(chyba dobrze napisalam nazwe) z Jobe centre.
          • ciocia_ala Re: Macierzyńskie a druga ciąża - proszę o rady! 12.05.11, 16:02
            Na jeden miesiac nianie tez nie latwo bedzie znalezc. Ja chyba bym poszla do pracodawcy i z nim porozmawiala.
Pełna wersja