Czy to tylko moje dziecko jest takie pechowe :(

28.05.11, 15:12
Ponad miesiac temu biegla w domu z przedpokoju do sypialni, posliznela sie i przylozyla otwarta buzia w kant lozka, jedynka gorna wbita w dziaslo, druga zruszona troche, oczywiscie wycieczka do A&E a nastepnie dentysty, na szczescie na razie nic sie nie dzieje, jest na obserwacji (wizyty co kilka tygodni) stomatologicznej i wyglada na to ze sie powoli ten zabek prostuje.
Za kazdym razem jednak strasza nas ze jak zszarzeje albo wda sie zakazenie to beda wyrywac, pewnie tez dlatego ze co wizyta to widzimy innego dentyste. Jak tylko sie przewraca teraz to serce mam w gardle.
I wlasnie dzisiaj kolejny wypadek, pojechalysmy na farme i tam sie przewrocila na zwirze, krew znowu sie leje ale po dokladnym obejrzeniu zobaczylam ze rozciela sobie skore nad gorna warga, tak dosyc porzadnie, wygladalo to tez jakby miala jakies kamyczki w srodku. Niedaleko byl szpital wiec tam pojechalysmy. Na szczescie zero kolejki, zobaczyli nas od razu, przemyli rane i przylepili steristrip ktory i tak odpadl po godzinie. Byla bardzo dzielna, nawet nie pisnela jak jej czyscili, lekarz odwarzyl sie nawet popsikac w rane ze strzykawki zeby ja doczyscic porzadnie.
Ma dopiero 19 miesiecy i az sie boje myslec co bedzie pozniej. I do tego jest bardzo spokojna dziewczynka, nie szaleje, siniakow sobie nie nabija ale jak juz sie cos stanie to tak zeby slad zostal przynajmniej na kilka miesiecy
Pocieszcie ze to jest normalne, czasami sobie mysle ze bede ja nosic wszedzie zeby sobie nic nie zrobila.
    • sophie2202 Re: Czy to tylko moje dziecko jest takie pechowe 28.05.11, 15:19
      Wspołczuje, niestety wypadki zdarzaja sie , moja córka na 2 latka zaliczyła szpital bo rozcieła głowe o kant szafki, poza tym u mnie przy trójce małych dzieci to regularnie sa jakies obicia, stłuczenia i zadrapania, głównie upadki ale nic az tak bardzo groznego.
      • zurekgirl Re: Czy to tylko moje dziecko jest takie pechowe 28.05.11, 15:48
        Moja corka ma kolana tak posiniaczone, ze w przedszkolu mnie zapytali, co jej sie dzieje i czy to jakas choroba ;) Poza tym kiedys myslalam, ze zlamala nos uderzajac o metalowa rure z wyskoku. Kilka razy spadla z roznych wysokosci bez wiekszych obrazen (dodam, ze non stop ktos jej pilnuje i gdybysmy chcieli isc krok dalej, to pewnie musielibysmy prowadzac ja na smyczy- tak wiec obrazenia sa nieuniknione).

        Z wiekszych tragedii raz spotkalam w szpitalu dwulatka, ktory swoje jedynki gorne trzymal w raczce w sloiczku z lodem (dentysta mu je wcisnal spowrotem w dziasla i podobno mozliwe jest, ze zab wrosnie). Synek kolezanki skaczac z parapetu odgryzl sobie jezyk (przyszyty, trzyma sie i dziala niezle). Coreczka innej kolezanki poltoraroczna ma szrame pod okiem jak zawodowy zbir, przylozyla o kant stolu, trzeba bylo szyc, slad zostanie na zawsze.

        Nie martw sie wiec za bardzo, dzieciakom sie zdarza i juz ;)
        • leyla76 Re: Czy to tylko moje dziecko jest takie pechowe 28.05.11, 16:21
          moje dzieci jaks szczescie maja bo zawsze ladija doslownie milimetry od jakis kantow. corka jak byla mala to wiecznie miala guzy wielkosci kurzego jajka na glowie. wiecznie w cos przywalila. potem okazalo sie, ze ma powazna wade wzroku i od kiedy dostala okulary guzy zniknely. w zeszlym roku moj syn mial wyjatkowego pecha. najpierw zlamal reke spadajac z monkey bar. potem na wakacjach w turcji 2 razy szyli mu buzie. raz wyrznal w kaloryfer i szwy nad gorna warga, tydzien pozniej na basenie przywalil broda w brzeg basenu i szwy na brodzie. na szczescie pzszywali go perfekcyjnie i nie ma zadnego sladu. od tej pory spokoj .
          • annika13 Re: Czy to tylko moje dziecko jest takie pechowe 28.05.11, 16:51
            Slabo mi sie robi jak to czytam, moj ma wiecej szczescia niz rozumu, dzis o maly wlos samochod go nie rozjechal.
        • t.edyta Re: Czy to tylko moje dziecko jest takie pechowe 28.05.11, 19:25
          A ja sie smialam,ze mam nadwrazliwego meza:D
          Byc moze dzieki niemu takie wypadki sie nie zdarzyly bo wszystkie ostre kanty dokladnie zabezpieczal.

          Do dzis wielkie lozko w sypialni jest zawsze okladane doklanie kocem aby przykryc wszystkie kanty.
          Mielismy tez wielka debowa lawe,ktora zamienil na duzy owalny stol,nie mowiac o obudowie kominka,ktore bylo okladane poduszkami:D


          Za to cora starsza o malo nie stracila zycia na quadzie 2 lata temu:(
          • kjan76 Re: Czy to tylko moje dziecko jest takie pechowe 28.05.11, 21:57
            Nie ma to jak byc pierwszy raz mama, kazdy upadek Yasminy to u mnie nowy siwy wlos, kiedy ja sie uodpornie ;-) Moze drugi maluch ktorego planujemy na drugi rok bedzie mial troche wiecej szczescia.

            Zurekgirl z ta smycza przypomnialas mi jak u mnie w bibliotece mama prowadzila swoja corke wiekiem zblizona do mojej i sie draznila/przekomarzala z nia i pociagnela za smycz a mala poleciala twarza w podloge, na szczescie nic sie powaznego nie stalo, troche placzu tylko bylo.

            Mloda ma sie dobrze, gorna warga spuchnieta i widac ciemnoczerwona plame od srodka, ale je, bawi sie wiec chyba za bardzo jej to nie przeszkadza.

            Dzieki dziewczyny za podniesienie na duchu.
          • kjan76 Re: Czy to tylko moje dziecko jest takie pechowe 28.05.11, 22:10
            t.edyta nasze lozko jest skoropodobne i nie ma ostrych kantow, mysle ze gdyby mialo to nie tylko zab bylby wcisniety a pewnie i usta rozciete.
            My sprzatnelismy lawe z salonu bo jest kanciasta i mloda sie ciagle potykala i oczywiscie balismy sie ze przywali w nia.
    • mamakostka Re: Czy to tylko moje dziecko jest takie pechowe 28.05.11, 22:13
      > Ponad miesiac temu biegla w domu z przedpokoju do sypialni, posliznela sie i pr
      > zylozyla otwarta buzia w kant lozka, jedynka gorna wbita w dziaslo, druga zrusz
      > ona troche, oczywiscie wycieczka do A&E a nastepnie dentysty, na szczescie na r
      > azie nic sie nie dzieje, jest na obserwacji (wizyty co kilka tygodni) stomatolo
      > gicznej i wyglada na to ze sie powoli ten zabek prostuje.
      > Za kazdym razem jednak strasza nas ze jak zszarzeje albo wda sie zakazenie to b
      > eda wyrywac, pewnie tez dlatego ze co wizyta to widzimy innego dentyste.

      Niestety, jesli zab przy uderzeniu wbil sie do srodka to jak dentysta mowi trzeba go obserwowac. Jesli zobaczysz, ze zab ciemnieje, boli przy nagryzaniu albo pojawia sie opuchlizna to znaczy, ze zab jest martwy i trzeba go usunac. Jest tez pewne prawdopodobienstwo, ze wbity zab mogl uszkodzic zawiazki stalego zeba, ale nie ma co panikowac na zapas.
      Pozdrawiam
      • kjan76 Re: Czy to tylko moje dziecko jest takie pechowe 28.05.11, 23:22
        Mamakostka czy to znaczy ze ten zab moze jeszcze zciemniec, poltora miesiaca po wypadku? Ja myslalam ze powtarzaja nam o mozliwosci wyrywania tylko dlatego ze oglada ja inny dentysta ktory nie widzial jak ten zab wczesniej wygladal. Mam nadzieje ze ten zabek wroci na swoje miejsce albo chociaz nic sie z nim nie bedzie dzialo az do czasu kiedy sam jej wypadnie.

        Juz dwoch stomatologow powiedzialo nam ze jest duza szansa ze jednak stale nawiazki nie sa uszkodzone bo zabek wbil sie poziomo tzn jest cofniety w kierunku podniebienia a nie pionowo w gore, oby mieli racje. Mloda nie dala sobie zrobic przeswietlenia wiec pewnie dowiemy sie jak bedzie troszke starsza i wiecej rozumiala i wtedy przeswietlimy.
        • mamakostka Re: Czy to tylko moje dziecko jest takie pechowe 29.05.11, 14:27
          niestety moze zciemniec nawet za pol roku, ale nie ma co panikowac za wczasu- nawet wtedy jesli nie bedzie zadnej infekcji i nie bedzie bolal to nie znaczy, ze trzeba wyrywac od razu,
          pozdrawiam
    • ingaki Re: Czy to tylko moje dziecko jest takie pechowe 30.05.11, 22:24
      Mój młodszy to chodzący jeden wielki siniak na zdjęciach jak wysyłam rodzinie to sie smieja ze już nie mam miejsca na czole na następne siniaki co się uciesze jak schodzi siniak ze juz bedzie wyglądał jak człowiek to znowu gdzies sie poślizgnie czy czegos nie zauważy.. a ma tez 19 mc zależy od dziecka bo starszy tez miał siniaki i rany ale nie tyle co młodszy- ten to istny tajfun ;)
    • bebe52 Re: Czy to tylko moje dziecko jest takie pechowe 02.06.11, 02:20
      jak bym widziała moją młodszą córkę,obecnie ma 4,5 lat i ogólnie zmniejszył się jej potencjał na robienie sobie krzywdy ale za to wcześniej to zaliczaliśmy nie mal że co dziennie jakiś wypadek,a to obicie,upadnięcie itd. najgorzej było jak mała się wywracała o własne nogi i padała wszędzie, najgorsze było jak jej główka zatrzymała się cm od krawędzi schodów betonowych lub jak wypadła z łóżka piętrowego uderzając głową o drewniany stolik i upadając na podłogę,po za tym to mała non top z czegoś spadała,wywracała się itd. przeszła rehabilitację ponieważ stwierdzono u niej podwójne stawy i jak na razie mała nauczyła się z tym żyć i unikać wypadów,niestety mała ma bujną wyobraźnię i tu trzeba ją pilnować non top,ostatnio próbowała skoczyć z obrotowego krzesła komputerowego i skończyło się to upadkiem dość mocnym na podłogę na szczęście nie zrobiła sobie krzywdy.
      Mam nadzieję że kiedyś z tego wyrośnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja