kjan76
28.05.11, 15:12
Ponad miesiac temu biegla w domu z przedpokoju do sypialni, posliznela sie i przylozyla otwarta buzia w kant lozka, jedynka gorna wbita w dziaslo, druga zruszona troche, oczywiscie wycieczka do A&E a nastepnie dentysty, na szczescie na razie nic sie nie dzieje, jest na obserwacji (wizyty co kilka tygodni) stomatologicznej i wyglada na to ze sie powoli ten zabek prostuje.
Za kazdym razem jednak strasza nas ze jak zszarzeje albo wda sie zakazenie to beda wyrywac, pewnie tez dlatego ze co wizyta to widzimy innego dentyste. Jak tylko sie przewraca teraz to serce mam w gardle.
I wlasnie dzisiaj kolejny wypadek, pojechalysmy na farme i tam sie przewrocila na zwirze, krew znowu sie leje ale po dokladnym obejrzeniu zobaczylam ze rozciela sobie skore nad gorna warga, tak dosyc porzadnie, wygladalo to tez jakby miala jakies kamyczki w srodku. Niedaleko byl szpital wiec tam pojechalysmy. Na szczescie zero kolejki, zobaczyli nas od razu, przemyli rane i przylepili steristrip ktory i tak odpadl po godzinie. Byla bardzo dzielna, nawet nie pisnela jak jej czyscili, lekarz odwarzyl sie nawet popsikac w rane ze strzykawki zeby ja doczyscic porzadnie.
Ma dopiero 19 miesiecy i az sie boje myslec co bedzie pozniej. I do tego jest bardzo spokojna dziewczynka, nie szaleje, siniakow sobie nie nabija ale jak juz sie cos stanie to tak zeby slad zostal przynajmniej na kilka miesiecy
Pocieszcie ze to jest normalne, czasami sobie mysle ze bede ja nosic wszedzie zeby sobie nic nie zrobila.