cherrie
06.06.11, 21:54
Jestem w PL. Wybralam sie z dzieckiem do pediatry (chodzilo o wysypke i moje podejrzenie skazy bialkowej). Ten wyslal nas do alergologa. Trafilam na alergologa pediatre. Lekarka stanowczo stwierdzila, ze dziecko ma na cos alergie i zaproponowala testy skorne -uprzedzajac jednoczesnie, ze moga wyjsc zafalszowane przy wyniku negatywnym.
No i ku mojemu zdziwieniu, syn nie ma alergii na mleko, ale na ...drob (kurczak, indyk).
No i teraz sobie tak rozmyslam, czy to nie jest tak, ze kazdemu cos by w takich testach wyszlo?
Bylo badanych 27 alergenow pokarmowych : wyszla alergia na drob, pietruszke i seler (ale tych nie jadamy w domu).
Czy ten drob naprawde mogl byc sprawca naszych problemow skornych? Tak troche niedowierzam, bo syn duzo tego miecha wcale nie wcinal.
Myslicie, ze warto jeszcze testy z krwi robic? Lekarka mowila, ze w jego przypadku sa jakby dwa rodzaje uczulenia. Jestem jakas niepocieszona, bo myslalam, ze to bedzie jakis glowny skladnik jego diety np. mleko.