Managerka ukradla mi napiwek.

22.06.11, 16:19
Pracowalam jeden wieczor z asystentka managera. Bylam zajeta gdy ona skasowala jeden stolik moj, widzialam,ze byl tam napiwek 10 funtow. Wrcoilam to juz zniknelo. Zapytalam ja o to najpierw powiedziala,ze nic nie bylo potem ,ze polowe klienci zaplacili gotowka a polowe karta. Kazalam jej pokazac mi ten rachunek.Wszystko bylo skasowane karta. Szukala innych wymowek dopiero na koniec sie przyznala i stwierdzila ,ze nie wie dlaczego to zrobila. Byla zla na mnie.Jakby to moja wina byla...

Zglosilam do glownego managera. On nie wiedzial co z tym zrobic spytal mnie. Ja odpowiedzialam ,ze nie chce problemow i niezdrowych sytuacji w pracy. Wiec powiedzialam jemu zeby narazie nic nie robil i tylko byl uwazny w stosunku do niej.

Co byscie zrobily na moim miejscu?
    • gosiash Re: Managerka ukradla mi napiwek. 23.06.11, 14:26
      Ja to w ogole bym nic nie zrobiła. Tylko sama miała ją na oku, żeby mi w przyszłości napiwków nie podbierała. Piszesz, że nie chcesz niezdrowych problemów w pracy, a poleciałaś ze skargą do menadżera. Rozumiem, że dziewczyna oddała Ci ten napiwek? Jeżeli tak, to po co od razu leciałaś na skargę? I po co teraz pytasz co byśmy zrobiły.
      • clonek13 Re: Managerka ukradla mi napiwek. 23.06.11, 14:46
        do menagera bym nie poszla,zapewne nerwy toba ruszyly i powiedzialas tez jemu,ale dobrze,niech wie, bo powiem ci ze menagerowie tez podbieraja pracownikom ,w hotelach to jest nagminne

        popieram za to 100% ze powiedzialas jej , od razu jak pojechalas po niej to bedzie wiedziec ze ze nastawiasz drugiego policzka tylko walczysz o swoje i bedziesz ja miec na oku, zapewniam cie ze gdybys nie powiedziala jej nie byla by to ostatnia jej akcja, zlodziej nabiera pewnosci ze nikt go nie zauwazyl i nie zganil i wyciaga rece po wiecej. takze ja popieram w 100% , a teraz oczy wokol glowy i tyle, coz wiecej zrobic mozesz?
    • marninor Re: Managerka ukradla mi napiwek. 23.06.11, 14:46
      asystentka managera powinna być osobą godną zaufania , w żadnym wypadku kraść i kłamać! każdy ciężko pracuje na swój napiwek. Ja uważam że słusznie zrobiłaś ze o tym powiedziałaś , jednak ja chciałabym wyciągnięcia konsekwencji... nagana,ostrzenie itp. zwolnienia raczej nie bo to zbyt drastyczne- liczyłabym że zrozumie i więcej się taka sytuacja z nikim nie powtórzy
      • kurczaczek_a Re: Managerka ukradla mi napiwek. 23.06.11, 16:01
        Nie chcialam mowic managerowi ale jednak powiedzialam. I nie znaczy,ze polecialam na skarge bo skoro okradla mnie na moich oczach okrada innych tez i byc moze i firme. Nie byl to pierwszy raz tyle,ze wczesniej nie mialam dowodow ale tylko domysly. Po namysleniu stwierdzilam,ze manager musi wiedziec bo jak zdarzy sie drugi raz to moglby mi powiedziec czemu tego nie zglosilas i byloby malo wiarygodne.

        Z moim pytaniem co zrobic to czy poprosic go o upomnienie ja, czy napisac jakies pismo,ktore zostanie przechowane i w razie nastepnej sytuacji przeslane go glownego biura. Pytalam,czy rozgrzebywac to dalej czy zostawic. Ale widze,ze dla niektorych kradziez to cos normalnego i osoba zglaszajaca to skarzepyta... No coz, jak marninor zauwazyla ASm powinna byc osoba godna zaufania. I tylko pytalam czy powinna zglaszac to wyzej czy juz zostawic to tak jak jest.
        • gosiash Re: Managerka ukradla mi napiwek. 24.06.11, 15:08
          Z Twojego pierwszego postu to wynikało, że zdarzyło Ci się pracować z kimś raz i ta osoba podebrała Twój napiwek. Po zwróceniu uwagi, oddała Ci pieniądze, a Ty poleciałaś do menadżera na skargę. I niby nie chcesz sprawy rozgrzebywać, ale pytasz co masz jeszcze zrobić. Ja trochę starsza jestem od Ciebie, więc i trochę mam więcej wyrozumiałości dla ludzi. Może dziewczyna akurat potrzebowała tych pięniedzy bardzo. Dla mnie podebranie czyjegoś napiwka to jednak nie to samo co wyciągnięcie kasy z portfela. Jej jako menadżerce mogło się wydawać, że też jej się coś należy.
          Teraz dopiero piszesz, że nie był to pierwszy raz. Poza tym lepiej znasz sytuację i osobę, więc pytanie nas trochę nie ma sensu. Ale jeżeli rzeczywiście nie chcesz rozgrzebywać sprawy i robić dziewczynie problemów, to wydaje mi się, że już wystarczająca była rozmowa z menadżerem. Natomiast spotkanie, na którym ustalicie jak rozliczane są napiwki to dobry pomysł. W zasadzie to powinno się od razu mówić pracownikowi w jaki sposób rozliczane są napiwki, ale wiadomo że nie wszędzie tak jest.
    • steph13 Re: Managerka ukradla mi napiwek. 23.06.11, 17:03
      Z mojego doswiadczenia jako klient w restauracjach: rachunek zazwyczaj place karta. A napiwek, jesli jestem rzeczywiscie zadowolona z obslugi, daje do reki, osobie, ktora na niego zasluzyla, nawet jesli musze na nia poczekac lub poszukac jej przed wyjsciem. Jesli zostawiam na stole, to glownie z rozpedu i przyzwyczjenia i nie zalezy mi kto to dostanie.

      Co do opisywanej przez ciebie sytuacji: dziewczyna jest swiadoma, ze podejrzewasz ja wiec zapewne drugi raz ci napiwku nie podciagnie. Nie rob widel z igly bo na dluzsza mete nic pewnie nie zyskasz, no chyba ze chcesz zabrac jej 'wysokie' stanowisko.
      • kurczaczek_a Re: Managerka ukradla mi napiwek. 23.06.11, 20:18
        Nie, nie chce jej zabrac stanowiska. Ja studiuje kompletnie inny kierunek i kelnerowanie to tylko dorobek w tym momencie. Ale przyznam na napiwkach mi zalezy poniewaz mam najnizsza stawke, do tego poobcinali godziny i mam na prawde niewiele. Moglabym czegos poszukac niestety jak sie zacznie rok akademicki to jednak sa mi na reke z godzinami i wiele wiecej ma ta restauracja plusow jak minusow. Jedynie to,ze poprostu dla mnie managerowie sa autorytetem i nie powinni sie tak zachowac.

        Juz nie bede tego rozgrzebywac wiecej. Poprosze tylko o meeting gdzie wszyscy ustalimy zasady bez wyciagania tego juz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja