nauka jazdy. angielski instruktor i ...?

14.07.11, 15:10
chciałam w połowie sierpnia zacząć nauki jazdy, bo bez samochodu tutaj to jak bez ręki.
Zamówiłam już sobie książki i cd do nauiki tłumaczone na polski
Niestety w mojej okolicy jest tylko 1 polski instruktor i do tego mocno obsadzony.
I chyba nie będę miała wyjścia jak skorzystać z angielskiego instruktora. Jakie są wasze doświadczenia w tym temacie?
Zaznaczam, że mój angielski jest na średnim poziomie. Tzn na co dzien się nim posługuje w kontaktach z mężem, teściami i ang znajomymi, ale nazwałabym to basic english.
Słownictwo związane z jazdą jest dla mnie zupełnie obce i obawiam się, że mogę trafić na jakiegoś instruktora z brakiem cierpliwości.

I wogóle jakie są doświadzenia z nauką jazdy i ze zdawaniem egzaminów w Anglii na prawko?

Ja to mam wrażenie na tych wąskich uliczkach , że samochody będą najeżdzać na siebie, bo uliczki są tak małe i dla mnie to jakiś hardcore hehe;-)
    • drosophila.melanogaster Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 14.07.11, 15:33
      Byl jakis czas temu watek o tym:

      forum.gazeta.pl/forum/w,37418,123577872,,prawo_jazy_w_UK_lekcje_prowadzenia_samochodu_.html?v=2
      Jesli Twoj angielski jest komunikatywny to nie bedziesz miala zadnego problemu zeby zrozumiec.Wypisz sobie zawczasu slowka dotyczace samochodu(sprzeglo,hamulec itd),tego naprawde nie jest jakos duzo.

      >I chyba nie będę miała wyjścia jak skorzystać z angielskiego instruktora. Jakie
      > są wasze doświadczenia w tym temacie?

      Angielscy instrukorzy nie gryza;)Naucza Cie tak samo dobrze(a moze i lepiej?) jak polski instruktor.
      Poszukaj szkol jazdy w okolicy albo popytaj znajomych kogo polecaja.Jesli instruktor nie bedzie Ci odpowiadal to zawsze mozesz zmienic.
      Jesli masz jeszcze jakies pytania to chetnie odpowiem.Tydzien temu zdalam praktyczny wiec wszystko mam jeszcze ''na swiezo'';)Pozdrawiam.

    • spiderk0 Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 14.07.11, 17:49
      Mnie zawsze zastanawiało co robią ludzie po naukach u polskich instruktorów na egzaminie praktycznym z egzaminatorem który jest anglikiem? Są wogóle polscy egzaminatorzy?

    • kingaolsz Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 14.07.11, 17:52
      Warto sie nauczyc tego slownictwa po angielsku, bo pozniej w kontaktach z mechanikiem i policja moze sie przydaj jakby co.

      Ja mialam intruktorke Irlandke, egzaminatora Szkota i bylo git. Wyjezdzilam 20 godzin i zdalam za pierwszym razem. Robienie testow pomaga z opanowaniem terminologii i ogolnie mimo woli czlowiek sie czegos rowniez jezykowo uczy. Osobiscie nie rozumiem logiki uczenia sie ich po polsku - jako, ze jest to okazja do rozszerzenia wiedzy.
      • yourdoubt Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 14.07.11, 21:47
        pewnie i racja, ze nalezaloby podejsc do tego jak do poszerzania slownictwa;- ) i czasem lepiej wybrać "trudniejszą" opcję aniżeli łatwiejszą, bo można więcej zyskać.
        Coż..ja chciałam łatwiejszą opcję, ale wyboru jak widać mieć nie będę;-) może to i dobrze.
        Ale i tak mam obawy jak ja dam radę tymi małymi uliczkami się poruszać;-)

        Kiedyś zdawałam w Wawie (oblałam 3 razy i obecnie już nic nie pamiętam), a tam ulice zupełnie inne od tych tutaj i te różnice dotyczące stron....
        Ciekawe czy się z tym uporam
        • yskyerka Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 15.07.11, 12:34
          Skoro się boisz, to zacznij od testów po polsku, potem przejdź na angielskie - sama się przekonasz, że je będziesz doskonale rozumiała. :) Z instruktorem też się dogadasz. Możesz go na początek wypytać o nazwy różnych elementów samochodu, żeby wiedzieć, jak on je wymawia. Będzie ci go łatwiej zrozumieć w czasie jazd po mieście.

          A egzaminami w Warszawie się nie przejmuj. Tam się ludzi oblewa dla zasady. Ważne, żeby kasa leciała.
    • 18_lipcowa1 Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 14.07.11, 21:57

      > Zaznaczam, że mój angielski jest na średnim poziomie. Tzn na co dzien się nim p
      > osługuje w kontaktach z mężem, teściami i ang znajomymi, ale nazwałabym to basi
      > c english.


      Troche mnie to dziwi- masz angielskiego męża i twój język jest basic?

      To jak wy rozmawiacie? Nie uczysz się tak samoczynnie rozmawiając?

      • yourdoubt Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 14.07.11, 22:13
        nie wiem, może to ja mam zbyt małą wiarę w swoje umiejętności i nie czuję się za pewnie.
        Nie mam ogólnie problemów z porozumiewaniem się, zawsze się dogadam, jak nie tak to owak.
        Mój mąż i nie tylko on, cały czas powtarza, że mój angielski jest dobry, wystarczający itd (nawet żeby zacząć pracę), ale ja zwyczajnie w to nie wierzę;-)
        Dlatego zamierzam w tym roku zacząć szkołe j.ang bym za jakiś czas mogła podjąć pracę w swoim zawodzie. Bo chciałabym czuć się pewnie z klientami i czuć, że zachowuję po całości pełen profesjonalizm.
        • damianka5 Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 14.07.11, 23:56
          Nauka jazdy nauka jazdy ale Tobie potrzeba nauki wiary w siebie.Krucho z tym u Ciebie :/ Dam sobie glowe urwac ze Twoj jezyk jest wystarczajacy do porozumienia sie z instruktorem ale z takim podejsciem (nie nadaje sie ,nie umiem, nie dam rady) zawsze sie bedziesz czula ,,nie wystarczajaca,, do roznych rzeczy. Zycze sily i odwagi w dzialaniu i zadowolenia z osiagnietych celow ! :)
          • wanilia25 Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 15.07.11, 12:55
            Dasz rade, ja tez mam ang instruktora ( z mojego wyboru ), moj ang tez jest komunikatywny ale daje sobie rade. Jezeli czegos nie rozumiem pytam, on powoli mi tlumaczy co i jak , pyta czy teraz rozumiem.... - no ja jestem zadowolona !
            NIkt nie krzyczy, wiec nie ma sie czego bac, ucze sie jezdzic choc jak na 32 tydzien ciazy jest mi ciezej i ciezej.....

            Dasz rade, uwierz mi - ja jestem przykladem na to ze jak ktos chce to da rade :)

            zycze powodzenia

            ps. z moim ang zdalam juz Theory Test po ang..... wiec zabieraj sie kochana do pracy i smigaj :)
            • yourdoubt Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 15.07.11, 15:25
              Dzięki za pocieszenie.
              Myślę, że teorie i tak będę zdawała po polsku (kurcze, same materiały po polsku mnie kosztowały prawie 90 funtów. W przyszłym tygodniu powinny do mnie dotrzeć)
              A ile lekcji bierzecie/brałyście? I jakie u Was ceny od lekcji?
              Właśnie jestem w trakcie poszukiwania instruktora w mojej okolicy i np jeden bierze 25f za godzinę. Ze strony wynika, że ma dobrą opinie (o ile to autentyczne opinie).
              Nie bardzo mam kogo tu zapytać o polecanego instruktora, więc musze posiłkować się www

              A z egzaminami nie było problemów, ze zrozumieniem egzaminatora? pytam tych ze średnim angielskim;-) I jaka atmosfera była na egzaminie? (choć wiem, że i tak to zalezy na kogo się trafi)
              • mama-123 Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 15.07.11, 16:03
                Yourdoubt,
                nie watpij w swoje umiejetnosci (moze powinnas zmienic nick-a!). Jesli masz meza, z ktorym porozumiewasz sie po anglielsku, to bez zadnego problemu zrozumiesz wszystko, albo prawie. Testy - szkoda ze zaplacilac 90 funtow za polskie. PO angliesku zrozumialabys na 100%. Przeciez, to nie jest jak pisanie pracy mgr. Jesli z mezem sie dogadujesz, sluchasz angielskiej TV to nie bedziesz miala zadnego problemu ze zrozumieniem. Gwarantuje Tobie, ze dasz sobie rade. Gdy juz zaczniesz lekcje zobaczysz ile rozumiesz. Poszukaj zreszta w necie jest calkiem sporo teorii po angielsku to sie oswoisz ze slownictwem. Dasz rade na pewno.
                • yourdoubt Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 15.07.11, 16:18
                  Dzięki, nie będę zmieniać nicka, bo posługuję się nim na kilku forach;-) i dla mnie nie ma on większego znaczenia.
                  Mój problem polega chyba też na tym, że z góry zakładam, że np języka pisanego mało zrozumiem (bo za dużo będzie dla mnie nowych słów), i będę musiała ciągle ze słownikiem siedzieć. Np jak zamieszczacie tu linki do różnych artykułów w j. ang. to nawet na nie nie zaglądam, zakładając, że jeszcze za wysokie progi na moje nogi.
                  Tak tv oglądam wyłącznie po ang. (choć nie dużo), głównie programy rozrywkowe typu idol, czy z życia wzięte. Większość rozumiem, a jak czegoś nie rozumiem, a mi zależy na zrozumieniu to dopytuje męża.
                  Dużo zależy od słownictwa, jeden film np zrozumiałam w 98%, a inny (z prawniczym słownictwem) na poziomie 30% Dlatego, jeżeli chodzi o filmy, to z góry zakładam, że wszystkiego nie zrozumiem, więc nie oglądam, co by się nie frustrować.
                  Chyba z ciekawości pewnego dnia zaglądnę do tych angielskich testów na www i zobaczę, jak to ze mną jest (choć tak jak mówię, na co dzień w ogóle nie używam słownictwa związanego z jazdą, więc nie spodziewam się dobrego rezultatu, choć kto wie... może się zdziwię;-))
                  • kingaolsz Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 15.07.11, 18:09
                    Jak nie bedziesz czytac, sluchac i cwiczyc to jezyka nie polepszysz. Mi pierwsza ksiazka po angielsku zajela pare tygodni, a teraz czytam podobne grubosci w dwa dni - ale pierwszy raz byl dosc meczacy.
    • kofitofi Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 16.07.11, 14:32
      Jestem z pln - zach Londynu, polecam Viking Driving School.
      Zdalam za pierwszym razem. To ich strona.

      www.vikingdrivingschool.co.uk/
      • asica74 Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 16.07.11, 14:40
        no no! nie wiem jak sie jezdzie po takim RADZIE : (a z ogonkiem)

        Znak informujący o magicznym rądzie w Swindon - Anglia
        www.vikingdrivingschool.co.uk/ciekawostki.html
    • kofitofi Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 16.07.11, 14:43
      Zapomnialam dodac, ze to polscy instruktorzy. Moj instruktor byl tlumaczem na egzaminie, siedzial za mna z tylu. Teoretyczny takze zdawalam po polsku, rezerwujac go zaznacza sie tylko opcje, ze zdajesz w innym jezyku.
      Osobiscie nie polecam angielskiego instruktora osobom z niepewnym jezykiem, ciesze sie, ze od poczatku mialam polskiego. Chodzi o samo istote jazdy i zrozumienie przepisow. Jadac pozniej sama, przecierz nie analizujesz w myslach swojej jazdy po angielsku.
      • rene41 Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 16.07.11, 19:22
        Mój angielski jest kiepski choc rozumiem sporo to nieumiem dobrze mowic składac zdan itp. czasem brakuje mi slow . O prawo jazdy staralam sie od listopada ciagle szuklam polskiego instruktora w mojej okolicy niema takiego wiec zaczelam w lutym z anglikiem. Testy zdawalam za 1x po polsku egzamin praktyczny tez zdalam za 1x z angielskim egzaminatorem (mialam meza za plecami byl moim tlumaczem) Miałam super instruktora wesły cierpliwy naprawde polecam. Kochana niemartw sie jak ja zdałam bez znajomosci angielskiego to ty tez zdasz. Zdawałam 5.07 a 15.07 juz miaam w reku plastikowe prawo jazdy. :D
        Powodzenia .

        www.billplant.co.uk/
        • yourdoubt Re: nauka jazdy. angielski instruktor i ...? 17.07.11, 20:33
          rene, dzięki za pokrzepiającego maila.
          Ja za pewne zrobię tak jak Ty, testy po polsku, praktyczny po angielsku.
          Nie będę sobie zaprzątać głowy angielskimi testami, bo przy małym dziecku nie mam za dużo czasu dla siebie, a wiedzy do ogarnięcia i tak jest sporo bez potrzeby tłumaczenia. A chciałabym temat zakończyć najpóźniej w październiku.
          Teraz czekam na prawo jazdy tymczasowo i mam nadzieję, że w połowie sierpnią będę mogła lekcje zacząć.
          Pewnie więcej pytań zacznie mi się nasuwać jak zacznę ogarniać temat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja