Kolejne dzieci-serce czy rozum?

14.07.11, 15:24
Ostatnio czytam rozne watki o zyciu w UK-np. czy starczy kasy,albo o szkolnych uniformach na tym forum,a na innym rozwazania o 3 czy kolejnym dziecku.
I tak jak w PL rodzice majacy wiecej niz 1 dziecko kieruja sie glownie sercem,bo wydaje mi sie,ze kierujac sie rozumem to wiekszosci ludzi nie stac na dzieci tak jestem ciekawa jak jest w UK.
Tym bardziej,ze tu na forum jest kilka mam z 3-4-5 czy nawet 6 dzieci. Napiszcie czy decydujac sie na kolejne dziecko kierowalyscie sie potrzeba serca czy przed poczeciem kolejnego malucha liczylyscie czy starczy Wam kasy na utrzymanie?
Szczegolnie w kontekscie "oplacalnosci" pracy mamy-czesto (o czym juz byla dyskusja na forum) opieka do dziecka kosztuje wiecej niz mama jest w stanie zarobic. Co ogolnie oznacza,ze utrzymanie rodziny spoczywa na barkach ojca dzieci.
    • ciocia_ala Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 14.07.11, 15:33
      O, ja potrzebuje argumentow dla meza. Ostatnio rzekl, ze nie stac nas na drugie dziecko. Ale nie w sensie co do gara wlozyc, tylko takim globalnym. Ze np. do zadnej dobrej szkoly nie bedzie nas stac dzieci poslac. I wogole po co na ten ponury padol sprowadzac kolejne ludzkie istnienie :) A ja z drugiej strony nie chce zostawiac dziecka samego na swiecie. W sensie po naszym zejsciu.
      • moniczkaka Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 14.07.11, 15:41
        U nas kieruje i serce i rozum.
        Ale rozum dlatego tylko,ze nie chcialam miec jedynaka. Planujemy nawet 3 dziecko.
        Tu w UK moge sobie na to pozwolic, w Pl niekoniecznie.
        Maz ma dobra prace, wiec akura finasowo mozemy sobie na to pozwolic.
      • drosophila.melanogaster Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 14.07.11, 15:46
        >>A ja z drugiej strony nie c
        > hce zostawiac dziecka samego na swiecie. W sensie po naszym zejsciu.

        To byl wlasnie nasz argument zeby miec drugie dziecko.Nie mamy tutaj zadnej rodziny,wszyscy sa w Polsce a i kontakt nie jest bardzo czesty.Oboje pochodzimy z wielodzietnych rodzin,wychowywalismy sie z rodzenstwem i licznym kuzynostwem.I tak wlasnie pomyslelismy sobie,ze gdy nas zabraknie a syn(najpewniej) bedzie nadal tu mieszkal to nie bedzie mial zadnej rodziny.Mozna miec licznych przyjaciol i znajomych ale to nie to samo co wiezy krwi.Stwierdzilismy,ze dwojka dzieci to tak optymalnie.Finansowo tez dajemy rade.Nie zamykam sie na opcje posiadania jeszcze jednego dziecka ale jesli juz,to pomyslimy o tym najwczesniej za 5 lat.Poki co moi synkowie daja mi taki wycisk,ze nie mam energii na wiecej;)
      • julia_uk Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 14.07.11, 19:02
        Ciocia-ala czy my nie mamy tego samego meza poligamiste???;)
    • bibba Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 14.07.11, 17:15
      jestesmy w komfortowej sytuacji, ze nie musielismy niczego odmawiac sobie, ani starszym dzieciom, bo pojawilo sie mlodsze. ale decyzje byly podejmowane racjonalnie, bo za kilkanascie lat bedziemy wspierac dorastajace dzieci, i wtedy koszty beda wyzsze, o tym tez trzeba pamietac.
      • clonek13 Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 14.07.11, 17:20
        mam jedynaka i poki co kieruje sie rozumem i nie chce narazie drugiego dziecka .
        Jesli poczuje chec posiadania, instykt ponownie, na bok pojdzie rozum , sercem sie bede kierowac i bede miec drugie chocby nie wiem co.
    • kingaolsz Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 14.07.11, 17:49
      Drugie to byl i rozum i serce, bo chcialam, zeby syn mial rodzenstwo i jak najmniejsza roznice wieku ( i tak jest wieksza niz bym chciala).

      Teraz serce chce trzecie i czwarte, ale juz rozum ( i zdrowie) mnie hamuje - bo finanse, bo studia, bo praca... moze za 10 lat bede mogla sobie pozwolic na nastepne, choc wtedy moje dzieci beda juz wchodzic w doroslosc (18 i 15 lat) i moga sie burzyc na nowego czlonka rodziny ;)
      • kasiaka77 Serce n/t 14.07.11, 20:17

        • benignusia serce i rozum 14.07.11, 20:21
          serce chce jeszcze jedno,ale rozum ewidentnie mówi nie.niestety.trzeba myśleć o dzieciach które mamy.zapewniać im wszystko co najlepsze(wg nas)
      • espionka Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 15.07.11, 13:15
        ale na forum są młode mamy, że za 10 lat planują ciążę :DDD
        • kingaolsz Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 15.07.11, 15:04
          no taka mloda to juz nie jestem ;P 30 stuknela, ale w dzisiejszych czasach mysle, ze kolejna ciaza w wieku 40 lat to nie AZ taki problem ( oczywiscie dbajac o zdrowie i kondycje)
          • espionka Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 15.07.11, 18:30
            30-stka no to jesteś stosunkowo młoda :) Ja się mogę raczej wnuków doczekać za 10 lat :D
            W okolicach 40-stki bardzo zwiększa się ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa, jedna na 100 kobiet i częściej po 40 -stce rodzi chore dziecko :(
            ... ale to są tylko statystyki a życie życiem :)
            • kingaolsz Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 15.07.11, 18:38
              Majac 22 lata urodzilam dziecko specjalnej troski, wiec idac tym tokiem nie powinnam miec wiecej, a drugi syn za to jest super zdolny. Jasne, ze bedzie jakas niepewnosc, ale z tego powodu w ew. nastepnych ciazach bede robic odpowiednie badania prenatalne ( wlacznie z amniopunkcja jesli zajdzie potrzeba).
              • espionka Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 15.07.11, 19:07
                wiesz reguły nie ma, to taka loteria w zasadzie :) faktem jest natomiast, że ryzyko zwiększa się wraz z wiekiem jeśli chodzi o zespół Downa.
                Ja też się zdecydowałam na kolejne dziecko choć nie powinnam, bo miałam szansę 1 na 5 urodzenia chorego i dobrze na tym wyszłam.
            • marninor co do wieku-drogie Panie ;) 15.07.11, 18:46
              kobieta.wp.pl/kat,65524,title,Najmlodszy-dziadek-w-Wielkiej-Brytanii-Ile-ma-lat,wid,13599895,wiadomosc.html
    • turmalinka Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 14.07.11, 20:35
      Zaraz sie gromy posypia w moim kierunku zapewne, ale ja przy podejmowaniu decyzji o nieposiadaniu drugiego dziecka (przez najblizsze kilka lat, a moze i wcale) kieruje sie swoja wygoda. Nie mam ochoty na pieluchy, nocne wstawanie ani inne atrakcje zwiazane z ciaza i posiadaniem malego dziecka w domu. No nie kreci mnie to zupelnie, corke mam 7 letnia, samoobslugowa, z kazdym rokiem coraz wiecej luzu, szkoda mi zycia na babranie sie w kupkach, zupkach itp.

      ps. tak, wiem, zla kobieta ze mnie i matka wyrodna tyz :P
      • justmaga Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 14.07.11, 22:26
        tez tak myslalam dopki mi los nie pzryniosl drugiego dziecka. Posiadanie rodzenstwa bardzo poimaga dziecku i teraz i w przyszlosc jak my juz bedziemy zgrzybialymi staruszkami. Przemecze sie pzrez te kupki i pieluchy rok czy dwa ale jak widze niesamowita wiez moich dziewczyn to uwazam ,ze warto zwlaszcza, ze ja nie planuje zyc wiecznie.
        • marninor Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 14.07.11, 22:41
          drugie dziecko serce i rozum, bo ja jedynaczka bez rodziny nie chciałam żeby moje dziecko było na świecie samo jak palec... ma brata, chłopców wychowuje w przekonaniu że są dla siebie najważniejsi na świeci i to widać bo są bardzo zżyci, czuli wobec siebie, lubią własne towarzystwo i chętnie sobie pomagają/zwłaszcza starszy jest tym bratem zawsze na posterunku jak młodszy ma "kłopot"/, często sobie mówią że się kochaja lub lubią / młodszy tuli się do starszego i uroczo oznajmia-lubię cie!/. ale trzecie dziecko -zdecydowanie nie -mówi i serce i rozum, bo dwoje wychować nie jest łatwo , mieć dla nich czas, uwagę , zapewnić im byt itd. może zmieniłabym zdanie gdybym nie była sama, chociaż nie sądze, żeby znalazł się taki co by mnie przekonał na trzecie dziecko... każde dziecko przeżywa się inaczej , ja nie chcę nawet myśleć ze w trzeciej ciąży mogłabym przeżywać ten sam horror co w drugiej i walczyć o każdy dzień życia dziecka w brzuchu a potem koszmar operacji, leczenia itd itd poza tym moje dzieci są już odchowane raczej i ponowne pieluchy raczej mnie nie ekscytują... czekam aż będą zupełnie samoobsługowi a ja będę mogła pożyć bardziej dla siebie bo choć nie pamiętam jak to jest nie mieć dzieci to chciałabym czasem pobyć bez ogonów;)
          • marninor Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 14.07.11, 22:44
            aha i jeszcze: czy nie odnosicie wrażenia że najbardziej na koszty utzrymania dziecka i wydatki z nim związane narzekają najczęściej rodzice jedynaków? z moich obserwacji tak wynika... Mimo że mam znajomych co mają i 3,4 dzieci...
      • novalee1 Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 15.07.11, 14:36
        Ja mam podobnie jak Ty.Moze wygoda tez,ale glownie przed decyzja o drugim dziecku powstrzymuje mnie strach przed pogorszeniem sytuacji finansowej,mysle ze jest dobrze tak jak jest i mieszkanie jest raczej za male na wiecej niz jedno dziecko.
      • basiak36 Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 15.07.11, 20:13
        turmalinka napisała:

        > Zaraz sie gromy posypia w moim kierunku zapewne, ale ja przy podejmowaniu decyz
        > ji o nieposiadaniu drugiego dziecka (przez najblizsze kilka lat, a moze i wcale
        > ) kieruje sie swoja wygoda. Nie mam ochoty na pieluchy, nocne wstawanie ani inn
        > e atrakcje zwiazane z ciaza i posiadaniem malego dziecka w domu. No nie kreci
        > mnie to zupelnie, corke mam 7 letnia, samoobslugowa, z kazdym rokiem coraz wiec
        > ej luzu, szkoda mi zycia na babranie sie w kupkach, zupkach itp.
        >
        > ps. tak, wiem, zla kobieta ze mnie i matka wyrodna tyz :P

        Sto razy wole cos takiego niz widok umeczonej mamy ktora ma kolejne dziecko bo 'taki byl plan',a jedyne co widac to narzekanie na dzieci i ciagle niezadowolenie i ogolne wykonczenie.
        Dlatego mam 2 dzieci, i tak pozostanie:) Z ponad 4 letnia roznica wieku bo nie wyobrazalam sobie bycia w ciazy kiedy w domu biega 2 latek i nie rozumie ze mama moze byc zmeczona.
        Mam 2 dzieci i dla mnie to super, ale absolutnie nie uwazam ze zapewnianie dziecku rodzenstwa cokolwiek gwarantuje.
        Rownie dobrze moze byc tak ze mimo naszych wysilkow, dzieci jak dorosna, nie beda sie do siebie odzywac:)Nie ma reguly.
        Ostatnim argumentem jakiego uzylabym za tym zeby miec kolejne dziecko,jest to zeby dziecko mialo towarzysza do zabaw:) Od tego moze miec kolegow:)
    • mrs.t Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 14.07.11, 23:33
      >Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum?


      wiem ze to malo opwazne, ale przyszlo mi do glowy, ze moze serce, moze rozum, ale przede wszystkim to
      sex yadrall,sex :)
      • miwah Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 15.07.11, 10:27
        ale przyszlo mi do glowy, ze moze serce, moze rozum, a
        > le przede wszystkim to
        > sex yadrall,sex :)

        :o)
        czyli to co najnizej ( anatomicznie :) )
        Jesli serce liczyc to w klacie ;o)
    • dag_dag Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 14.07.11, 23:47
      Dla nas duża rodzina zawsze była i ciągle jest największym pragnieniem. Gdybym tylko mogła, pewnie miałabym już z piątkę urwisów (i nianię do pomocy na pełnym etacie ;) Póki co mamy dwie wywalczone i wymarzone córki i jest super! Może kiedyś jeszcze uda nam się powiększyć rodzinę, bardzo byśmy chcieli. Jeśli chodzi o finanse, to nie musimy się martwić.
    • miwah Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 15.07.11, 10:24
      Jedno i drugie. Oczywiscie! :)
      Wszystko kwestia priorytetow zyciowych, systemu wartosci, stylu zycia, wspolpracy w zwiazku tez.
      Na sytuacje finansowa nie narzekamy. Na brak czasu tez nie.
      Jedno i drugie jest jednak efektem takiego a nie innego ustawienia rzeczonych priorytetow i tego co dla kogo w zyciu wazne.
      Kazde dziecko planowane i rewizja wszystkich aspektow przed, nie po fakcie ;)
      Podobnie decyzja o zamknieciu planow jak najbardziej swiadoma.

      No i serce, czy nie wiem... okolicznosci przyrody... bo takich rzeczy jak cierpliwosc, zdrowie, plodnosc, czas dla dzieci i jego jakosc, umiejetnosc czerpania radosci z bycia rodzicem czy partnerstwo, harmonia w zwiazku, jego stabilnosc, tego nie da sie specjalnie rozumowo rozpracowac, zaplanowac czy kupic za zarobione pieniadze :)
      I obydwie strony musza byc do tego przekonane. Nie wyobrazam sobie namawiania M na kolejne dziecko albo odwrotnie . Podobnie nie wyobrazam sobie pojscia na calosc gdybym ja sie czula fatalnie w roli matki domowej czy on w pozycji jedynego zywiciela rodziny.

      A propos obowiazku utrzymania rodziny... dzieci, wbrew pozorom, szybko rosna o czym juz zdazylam sie przekonac.
      Znowu kwestia priorytetow ale w miedzyczasie, `siedzac w domu`, mozna czynic przygotowania do podjecia pracy poza domem czy z domu. Zdobywac dodatkowe umiejetnosci, odkurzac wczesniejsze i przygotowac sie do dzielenia obowiazkow za tych kilka(-nascie) lat. Ale tu znowu i charakter, odpornosc psychiczna obojga, priorytety rzeczone i milion innych rzeczy wchodzi w gre wiec moge mowic wylacznie o sobie/nas
      Nie ma jednej, slusznej odpowiedzi. Co czlowiek, a wlasciwie co zwiazek, to decyzja. Dzieci tez sa rozne. Jedne bardziej, inne mniej wymagajace psychicznie i fizycznie.
      Inaczej sie wychowuje zdrowe, sprawne fizycznie i mentalnie, a inaczej z pewnoscia chorowite, niepelnosprawne pod jakims wzgledem. I inaczej, jak podejrzewam, tez sie planuje przyszlosc i rodzine w takich przypadkach.
    • paola_k2 Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 15.07.11, 11:42
      Pierwsza corka to byl calkowity spontan :) Milosc, radosc i serce absolutnie. Jako, ze porod jednak mialam fatalny i kilka innych niezbyt pomyslnych przejsc pozniej, to o drugim dziecku nie myslalam przez jakis czas. Ale przyszedl taki moment, ze zaczelam sie zastanawiac. Nie chcialam by corka byla jedynaczka, by byla tutaj sama. I ja i maz mamy rodzenstwo. I tak po 4 latach urodzil sie synek. Z potrzeby serca, ale i rozumu. Wiedzialam juz co mnie czeka, choc wszystkiego nie przewidzialam bo jednak bywa ciezko bez pomocy rodziny. Ale ciesze sie moimi skarbami. Na razie nie mysle o powiekszeniu rodziny, ale kto wie co mi strzeli do glowy za kilka lat :) Jak mi sie zachce to pewnie zadne czynniki nie beda sie liczyly :)
    • aniaheasley Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 15.07.11, 11:56
      A dziecko jako career choice tak bardzo popularne wsrod ludnosci miejscowej? Czy to juz wychodzi z mody w zwiazku z cieciami w swiadczeniach na dzieci?
      • vercueil Re: Kolejne dzieci-serce czy rozum? 16.07.11, 02:34
        Serce, serce, serce z głową i niespodzianka. Tak określę moją czwórkę.
        Na piąte się nie zdecyduję, jestem bardzo szczęśliwa i spełniona jako mama. Zobaczymy co napiszę, jak towarzystwo zacznie wkraczać w okres dojrzewania...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja