Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwania

04.08.11, 14:52
Zawsze myslalam, ze slub bede brala w Polsce. A jak nie w Polsce, to w jakims ‘urlopowym’ miejscu, na przyklad w Meksyku. Wychodzi jednak na to, ze chyba jednak odbedzie sie w Anglii. Mieszkam tu juz 6 lat i mam wiecej znajomych tutaj niz w Polsce. Moj partner jest Anglikiem i jego rodzina tez mieszka tutaj, wiec wiecej osob musialoby przyjechac z Anglii do Polski niz vice-versa. No I chyba zorganizowac wesele bedac na miejscu jest tez latwiej.

I tutaj mam problem. Jak wygladaja wesela w Anglii? Jakie sa zwyczaje? Jaki jest porzadek dnia? Wiem, ze jest wedding breakfast, potem (moze byc) reception. Wiem tez, ze czesc ludzi moze przyjsc do kosciola, potem, na obiad, a potem inni ludzie dochodza wieczorem na evening reception. Tak? Troche to dla mnie nie do pomyslenia, aby osoby, ktore nie beda na slubie nagle zjawily sie na weselu…

Czy Anglicy nawet jesli nie chodza do kosciola przyjda na slub koscielny? Czy moge nalegac, aby przyszli? Ostatnio bylam na komunii i ksiadz po prostu dal blogoslawienstwo nie-katolikom. Czy tak tez moze byc na slubie?

W weekend zrobilismy prowizoryczny kosztorys. Wyszla straszna suma. Wiem, ze moze byc ‘cash bar’, ale czy rzeczywiscie ludzie sie nie obraza? Czy rzeczywiscie nie ma tutaj oczekiwania, ze sie cala noc siedzi, je i pije? Czy wystarczy przystawka, danie glowne i tort? W Polsce jeszcze potem jest jedzenie w formie bufetu, potem cieple danie o polnocy. No wlasnie – do ktorej tutaj sa wesela?

Jak widzicie, mam sporo pytan i pewnie bedzie ich jeszcze wiecej. Z gory dziekuje za odpowiedzi.
    • glasscraft Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 14:58
      www.weddingplanner.co.uk/advice.wp
      weddingmagazine.co.uk/
      • jacinda Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 15:05
        Dziekuje. Znam te strony, jednak nie do konca odpowiadaja na moje pytania, szczegolnie dotyczace roznic kulturowych. Chcialabym uslyszec opinie/doswiadczenia Polek, ktore byly na weselach w Anglii (UK), badz same takie organizowaly.
        • glasscraft Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 15:23
          W takim razie z moich doswiadczen (a te strony sobie przegladaj, bo mozna z nich duzo fajnych pomyslow sciagnac - mnie sie przydawaly) - goscie zaproszeni do kosciola sa tez zaproszeni na wesele (obydwie czesci - wedding breakfast i evening reception). Sa to z reguly czlonkowie rodziny/przyjaciele/bliscy znajomi. Pozostali - jezeli chcesz ich zaprosic, ale nie na cala impreze - zapraszasz na evening reception (wysylasz inne zaproszenia). Wedding breakfast - mysle ze tam, gdzie chcesz miec wesele albo beda miec swoja kuchnie (np jezeli jest to hotel) albo poleca Ci firme zajmujaca sie obsluga "jedzeniowa" -z nimi ustalasz co chcesz w temacie jedzenia - w zaleznosci od tego ile chcesz "na glowe" wydac. Evening reception - z reguly bufet. Jezeli chodzi o alkohol - to bylam i na weselach, gdzie trzeba bylo placic i nie. Imho wszystko zalezy od tego ile chcecie wydac i jak bardzo formalnie chcecie.

          Mysmy brali slub w starym mlynie i potem mielismy impreze w ogrodzie (grill) i wszyscy swietnie sie bawili.

          Bez wzgledu na to jak bardzo religijni Twoi goscie nie sa, nie traktuj zaproszenia na slub koscielny jako zmuszanie ich do uczestniczenia. Imho, dla wiekszosci ludzi kosciol to po prostu jedno z miejsc, gdzie ludzie biora slub, wierzacy i praktukujacy beda uczestniczyc w obrzadku religijnym, reszta nie, ale rogi diabelskie nie beda ich swedzialy :-)

          Wiekszosc wesel, na ktorych bylam (wlaczajac moje wlasne :-) konczylo sie gdzies kolo polnocy/max 2am.
          • jacinda Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 15:32
            glasscraft napisała:

            >
            > Mysmy brali slub w starym mlynie i potem mielismy impreze w ogrodzie (grill) i
            > wszyscy swietnie sie bawili.
            >

            Z nieba mi spadlas. Chcemy miec wesele w ogrodzie, nad rzeka, w 'manor'. Chcemy BBQ - albo paella, albo hog roast.
            Widze to tak: slub w kosciele (do kosciola zaproszeni wszyscy, ktorzy beda na 'weselu'), potem jedziemy do 'manor' (albo poplyniemy do niego stateczkiem). Tam drinki i canapes. Potem BBQ. Caly wieczor 'nasz' alkohol, podawany przez kelnerow (moze byc 'mobile bar').
            Caly czas ta sama grupa ludzi.
            Martwi mnie jednak to, co piszesz o kosciele. Czy zostanie to zle odebrane, jak poprosze wszystkich, aby przyszli do kosciola?
            Druga sprawa - BBQ jest bardzo nieformalne, a ja chce, aby ludzie siedzieli przy stolach chociaz na czas posilku. Czy nie bedzie za sztywno biorac pod uwage, ze to BBQ?
            • glasscraft Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 15:48
              Oj nie, nie - moze coz za bardzo mentalnie skrocilam z kosciolem. Chodzilo mi o to, ze tutaj nikomu nie robi roznicy, czy slub jest w kosciele, registry office czy gdziekolwiek indziej. Wiec nikt sie ani nie obrazi ani nie odmowi przyjscia dlatego, ze w kosciele slub bierzesz.
              U nas bylo jakies 45 osob, mielismy karykaturzyste i pana magika oraz live band, tancow lamancow nie bylo :-)

              Hog roas - bylam na slubie, gdzie to wlasnie bylo wedding breakfast - zamiast kelnerow serwujacych jedzenie do stolu byl wlasnie buffet (tylko taki bez samoobslugi :-)
              Wcale nie powiedzialabym, ze bylo sztywnie. Nie znam sie na cateringu za bardzo, wiec najlepiej zapytac firme, ktora bedzie Ci to organizowac, ale mozliwe ze jezeli bedziesz miala duzo gosci na weselu, to buffet bedzie troche trudny do zorganizowania tak, zebys nie miala gosci konczacych jedzenie i innych ciagle stajacych w kolejce po starter :-)
              • jacinda Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 16:20
                glasscraft napisała:


                > U nas bylo jakies 45 osob, mielismy karykaturzyste i pana magika oraz live band
                > , tancow lamancow nie bylo :-)

                Super pomysl z karykaturzysta i magikiem. Wlasnie zastanawialismy sie, co zrobic w ramach 'entertainment'. Wiemy, ze bedzie zespol, bo niby mamy jakis 'zaprzyjazniony'. (Pisze 'niby', bo to jacys znajomi rodziny mojego partnera). Bedzie sporo dzieci, wiec myslalam o bouncy castle i tym podobnych. Nie mam pojecia jak to ma sie do health and safety i ile wynajem moze kosztowac (nie uwzglednilismy tego w kosztorysie), ale nic innego nie przychodzi mi do glowy.
                Guglowalam 'real manor weddings/garden weddings/summer weddings/bbq weddings', ale nic ciekawego nie widzialam...
                • glasscraft Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 16:41
                  A gdzie planujecie slub? Jest masa firm, ktore oferuja "zajecia" dla dzieci w czasie slubu, tak zeby i one i ich rodzice dobrze sie bawili...
                  Jezeli chcesz wynajac bouncy castle to sprawdz z miejscem, gdzie bedzie wesele - czy zezwalaja na to. I zupelnie nie w temacie, ale z podobnych detali, o ktorych nigdy sie nie mysli przed - czy kosciol nie ma nic przeciwko konfetti, u mnie np prosili zeby nie bylo, wiec mielismy banki mydlane :-)
                  • jacinda Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 16:57
                    glasscraft napisała:


                    > Jezeli chcesz wynajac bouncy castle to sprawdz z miejscem, gdzie bedzie wesele
                    > - czy zezwalaja na to.

                    Wesele planujemy w prywatnej posiadlosci. Znamy wlascicieli tego calego 'manor'. Mam nadzieje, ze to bedzie tak, jak z weselem we wlasnym ogrodzie. Czy nie? Myslisz, ze jakies zezwolenia trzeba bedzie zalatwiac?
                    • glasscraft Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 17:08
                      W takim razie, jezeli jestes pewna ze wlascicielom nie bedzie przeszkadzac, sprawdz z firmami, ktore wynajmuja - oni beda wiedziec od razu. Robienie takiej imprezy we wlasnym ogrodzie rozni sie o tyle, ze jezeli cos sie komus wydarzy, to jest to Twoja odpowiedzialnosc. Miejsca, ktore organizuja wesela odpowiadaja same za bezpieczenstwo gosci, wiec moga byc niechetne takim dodatkowym ustrojstwom.
    • karolina_zet Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 15:05
      Na pewno sporo Tobie dziewczyny podpowiedza ja jednak podziele sie z Toba nasza wpadka. Dalismy wielu osobom, w tym Anglikom, zawiadomienie o slubie. Do nieporozumienia doszlo gdy Anglicy przed kosciolem powiedzieli ze zyczenia i prezenty dadza nam na przyjeciu ( na ktore nie byli zaproszeni, bo robilismy wg polskiego schematu). To byl stres!
      • jacinda Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 15:24
        karolina_zet napisała:

        > Na pewno sporo Tobie dziewczyny podpowiedza ja jednak podziele sie z Toba nasza
        > wpadka. Dalismy wielu osobom, w tym Anglikom, zawiadomienie o slubie. Do niep
        > orozumienia doszlo gdy Anglicy przed kosciolem powiedzieli ze zyczenia i prezen
        > ty dadza nam na przyjeciu ( na ktore nie byli zaproszeni, bo robilismy wg polsk
        > iego schematu). To byl stres!

        O kurcze - bardzo dziekuje za info. Pewnie zrobilabym to samo...
    • ciocia_ala Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 15:40
      Ja tylko w kwestii pomyslu. Ostatnio wlasnie widzialam na rzece stateczek, taki ala wycieczkowy, na ktorym odbywala sie impreza. Gral zespol na zywo, muzyka z Nowego Orleanu, zreszta sam statek byl czyms na wzor parowca z Missisipi. Strasznie sama bym chciala uczestniczyc na takim wlasnie przyjeciu!!

      Aha, z mojego doswiadczenia pije sie, je i tanczy do bialego rana raczej w Polsce (gdzie zagraniczni goscie sa tym zachwyceni). Ja uczesticzylam jedynie w slubach i weselach (za granica), ktore konczyly sie kolo polnocy. Podane zostaly faktycznie przystawka, glowne (ale jako szwedzki stol) i tort. Alkochol - czesc piwa sponsorowana przez pare mloda, reszta za kase. Nikt sie nie obrazal.
      • jacinda Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 15:52
        iocia_ala napisała:

        > Ja tylko w kwestii pomyslu. Ostatnio wlasnie widzialam na rzece stateczek, taki
        > ala wycieczkowy, na ktorym odbywala sie impreza. Gral zespol na zywo, muzyka z
        > Nowego Orleanu, zreszta sam statek byl czyms na wzor parowca z Missisipi. Stra
        > sznie sama bym chciala uczestniczyc na takim wlasnie przyjeciu!!

        Ja akurat widzialam to w zeszly weekend i stad ten pomysl. Poniewaz posiadlosc ma swoj wlasny dostep do rzeki, to myslalam, ze fajnie bedzie przyplynac sobie taki stateczkiem. Wlasciwie to na tym statku juz moglyby byc serwowane drinki (albo jeden toast).
        Nie mialam jeszcze okazji sprawdzic jaki to koszt. No i w Anglii jest tez ryzyko deszczowej pogody.

        W naszym 'manor' z sali 'balowej' jest bezposrednio wyjscie do ogrodow. Cala jedna 'sciana' to po prostu rozsuwane szklo, wiec jest uczucie bycia na dworzu, nawet jak sie jest wewnatrz. Tak wiec impreza moze byc zarowno na zewnatrz, jak i wewnatrz. Ja chcialabym, aby bylo pol na pol.
        • ciocia_ala Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 16:13
          Haha, ciekawe, czy to ten sam statek :) Wspaniale to wygladalo. Zdjecia tez musialy byc piekne.
          • jacinda Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 16:14
            > Haha, ciekawe, czy to ten sam statek :) Wspaniale to wygladalo. Zdjecia tez mus
            > ialy byc piekne.

            Akurat byla fantastyczna pogoda, ale tort tez mieli na pokladzie i wydaje mi sie, ze sie troche rozplywal.

            Bardzo podobalo mi sie, ze wszystko bylo na ludzie.
    • lucasa Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 15:48
      Ja ani nie bylam na slubie w Anglii, a i swoj wlasny organizowalam w Polsce, ale wtrace sie tylko do tego watku aby pogratulowac!!!
      A
      • jacinda Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 15:54
        ucasa napisała:

        > Ja ani nie bylam na slubie w Anglii, a i swoj wlasny organizowalam w Polsce, al
        > e wtrace sie tylko do tego watku aby pogratulowac!!!
        > A

        Bardzo dziekuje, ale musze wyklarowac jedna sprawe. My to troche dziwni jestesmy. Jestesmy ze soba juz 7 lat, nie zareczeni, ale planujemy slub. Powiedzialam mojemu jednak, ze piersionka zareczynowego mu nie daruje. Nawet jesli bedzie mial w dniu slubu jechac mi jakis kupic!
        • aniaheasley Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 19:31
          Nikt sie nie obrazi, jak ich zaprosisz na slub do kosciola :))))

          Slub w kosciele biora tutaj (no i nie czarujmy sie, nie tylko tutaj) tysiace par tylko dlatego, ze to tak jakos uroczysciej/romantyczniej/nobliwiej i na amen na pewno na wieki wyglada. Fajnie jest powiedziec until death us do part, a w urzedzie stanu czy w jakims innym lokalu z licencja na udzielanie slubow tak sie jednak nie przysiega. I te mury katedry i muzyka organowa i ave maria, no bajka po prostu. Dla gosci tez mile przezycie, dla tych niewierzacych niepraktykujacych i w ogole z kosciolem na bakier, glownie przezycie estetyczne.

          Co do przebiegu calego dnia i glownych punktow programu, to mozesz to zorganizowac tak przede wszystkim, zeby Tobie sie podobalo, Twoj slub, nie musisz naprawde nie musisz myslec o tym, zeby wszystkich dookola zadowolic, i tak zawsze ktos sie do czegos przyczepi.

          Mozesz miec mieszanke tradycji polskich i angielskich, np. polskie witanie chlebem i sola przez rodzicow pary mlodej bardzo ladnie sie sprawdza na gruncie angielskim :)

          Osoby zaproszone na sam slub czyli do kosciola raczej spodziewaja sie byc zaproszone na wszystkie 3 czesci, tzn. slub, main reception/wedding breakfast i evening reception. Ale sa tutaj tez pary, ktore zapraszaja wszystkich na wszystko, i nie ma podzialu na w.breakfast i evening, po prostu jest jeden dlugi dzien weselny. Dlugi bo sluby sa na ogol ok. 13-14, a nawet zdarzaja sie o 11.00 rano. Dlatego tez nie trwaja potem do rana, ale tak do 23.00 z reguly. O polnocy zamykaja sale :)

          Osoby zaproszone na evening reception only nie sa obecne na slubie, po prostu przychodza na wieczorne party pogratulowac mlodej parze, i zjesc hot doga z frytkami.

          A sa tez osoby obecne na slubie, ktore potem maja kilkugodzinna przerwe, kiedy odbywa sie przyjecie dla rodziny, i wracaja na wieczorna impreze. Ale to troche rzadziej praktykowane, zwlaszcza jak slub w szczerym polu w stodole i nie ma gdzie sie podziac na czas przyjecia glownego.
          • jaleo Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 19:49
            Ja tylko dopisze, co prawda juz wyzej napisane, ale to jest bardzo wazne: jesli zapraszasz kogos na uroczystosc w kosciele, to jest to de facto zaproszenie tez na przyjecie weselne. Uproszczajac, sa dwa rodzaje gosci:

            - Zaproszeni na slub + obiad weselny + wieczorne przyjecie
            - Zaproszeni tylko na wieczorne przyjecie.

            Ja bylam na kilku slubach, gdzie "wieczornego przyjecia" nie bylo, byl tylko obiad weselny, ale to raczej wyjatki, niz regula.
            • 18_lipcowa1 Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 22:46
              > - Zaproszeni na slub + obiad weselny + wieczorne przyjecie
              > - Zaproszeni tylko na wieczorne przyjecie.


              Zgadzam sie. Bylam na 2 takich slubach - tzn zaproszona na wieczor.
              Rano był kosciół, potem czesc przyjaciół oraz rodzina.
              Cała reszta na wieczor, za alkohol sami placilismy a jedzenie jakies bylo żadne tam dania raczej kanapki itp .
              0 12 sie skonczylo i mlodzi poszli do pubów.
    • karolina_zet Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 23:14
      Jacinda: tak jak dziewczyny uscislily: w Anglii polskie zawiadomienie i zaproszenie jest calkowicie niezrozumiale. Juz spotkasz sie z tym gdyz bedziesz zamawiala "invitations" - maja schematy i od nich nie odchodza. My zamowilsimy nasze w confetti - po polsku i angielsku i bylismy bardzo zadowoleni.
      Co jeszcze: wszedzie pytali o kolor przewodni i ile bedzie druhenek. W kosciele sami mielismy sobie ulozyc co i jak chcemy: czytania, spiewy, melodie.
      Nic sie nie martw ze goscie w kosciele moga byc niezorientowani - nam parafia wydrukowala caly plan slubu dla gosci: uklad mszy, czytania, piesni i instrukcja co maja wtedy robic. Nie wiem czy taki zwyczaj czy co ale pamietam ze zadzwonili chyba dwa dni przed slubem ze nie wiedza jaki may kolor przewodni i w zwiazku z tym nie wiedza na jakim kolorze drukowac. Troche sie zdziwilismy.
      Po slubie chcielismy za wszystkim podziekowac zapraszajac na herbatke po niedzielnej Mszy ale powiedziano nam ze podziekowania w gazetce parafialnej wystarcza.
    • mamumilu Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 04.08.11, 23:50
      A w jakim rejonie bierzecie slub? - to tak w kwestii finansowej - mam znajomego fotografa ktory szuka par do portfolio :) wiec ta suma troche by sie Wam zmniejszyla
      • kurczaczek_a z innej beczki 05.08.11, 02:43
        Z gory przepraszam autorke watku ale nie chce zakladac osobnego watku a skoro tutaj o slubach to spytam:)

        Jestesmy zaproszeni na evening reception. Kolezanka z pracy wyslala nam zaproszenia na ten wieczor do jej mamy. Ja ta mamę widzialam raz w zyciu a kolezanke znam z pracy tylko ,oboje z chlopakiem mamy dosyc dobry kontakt z nia. Ale to wszystko. Nie wypada z pustymi rekami wiec pytanie moje co kupic?
        • glasscraft Re: z innej beczki 05.08.11, 08:05
          Sprawdz, czy maj wedding gift list. Jezeli nie, to zawsze mozesz kupic gift vouchers i wsadzic do koperty z kartka. P.S. nie kupuj kwiatow - tutaj sie ich na sluby i wesela nie przynosi.
      • jacinda Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 05.08.11, 10:32
        mamumilu napisała:

        > A w jakim rejonie bierzecie slub? - to tak w kwestii finansowej - mam znajomego
        > fotografa ktory szuka par do portfolio :) wiec ta suma troche by sie Wam zmnie
        > jszyla

        Oxfordshire. Bardzo dziekuje. Fotografa mam juz namierzonego z Polski, ale w razie czego bede w kontakcie. Slub w 2012, by the way.
    • mama-123 Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 05.08.11, 03:38
      Dodam rzecz moze malo oczywista, ale jesli chcecie slub w Kosciele rzymsko-kat to nalezy sie nastawic na czasem 6 miesiecy zalatwiana spraw formalnych. Jesli tylko jedno z Was jest katolikiem a drugie np anglikaninem, to w Kosciele rzymsko-kat procec zalatwiania pozwolenia na slub moze trwac jeszcze dluzej.
      Jesli dla uproszczenia sprawy wezmiecie slub w kosciele anglikanskim (a jedno z Was jest katolikiem), to bedzie to malzenstwo formalnie nie rozpoznane w Kosciele kat. dopoki proces rozpoznania tego malzenstwa w kosciele kat sie nie odbedzie. Moze, acz nie musi to miec znaczenie dla katoickiej strony.
      Jesli zas wczesniej jedno z Was bylo w zwiazku malzenskim z inna osoba, moze tez to stanowic pewne trudnosci w otrzymaniu pozwolenia na slub. Warto o tym pomyslecwczesniej niz miec trudnosci, przez ktore przechodzilo juz wielu ludzi bioracych slub z obcokrajowcami, zwlaszcza jesli odmienne religie albo inne odlamy chrzescijanstwa sie spotykaja.
      • jacinda Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 05.08.11, 10:35
        mama-123 napisała:

        > Dodam rzecz moze malo oczywista, ale jesli chcecie slub w Kosciele rzymsko-kat
        > to nalezy sie nastawic na czasem 6 miesiecy zalatwiana spraw formalnych. Jesli
        > tylko jedno z Was jest katolikiem a drugie np anglikaninem, to w Kosciele rzyms
        > ko-kat procec zalatwiania pozwolenia na slub moze trwac jeszcze dluzej.
        > Jesli dla uproszczenia sprawy wezmiecie slub w kosciele anglikanskim (a jedno z
        > Was jest katolikiem), to bedzie to malzenstwo formalnie nie rozpoznane w Kosci
        > ele kat. dopoki proces rozpoznania tego malzenstwa w kosciele kat sie nie odbed
        > zie. Moze, acz nie musi to miec znaczenie dla katoickiej strony.
        > Jesli zas wczesniej jedno z Was bylo w zwiazku malzenskim z inna osoba, moze te
        > z to stanowic pewne trudnosci w otrzymaniu pozwolenia na slub. Warto o tym pomy
        > slecwczesniej niz miec trudnosci, przez ktore przechodzilo juz wielu ludzi bior
        > acych slub z obcokrajowcami, zwlaszcza jesli odmienne religie albo inne odlamy
        > chrzescijanstwa sie spotykaja.

        Bardzo dobra rada i pewnie komus sie przyda. My oboje jestesmy katolikami i slub bedzie w kosciele rzymsko0katoliskim. Oboje wczesniej slubu nie bralismy. Tak, wiem juz ze moze to trwac 6 miesiecy (a moze nawet i wiecej). Dla nas problemem moze byc to, ze slub chcemy brac w nie naszej 'parafii' tylko innej, jednak chcemy, aby slubu udzielal ksziadz z naszej parafii. Troche zagmatwane, ale po prostu 'nasz' kosciol mi sie w ogole nie podoba.
    • jaleo Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 05.08.11, 09:20
      Jeszcze jedno dodam, jesli slub bierzecie w angielskim kosciele tutaj (katolickim, CoE albo innym), to tutaj tez sa inne zwyczaje, jesli chodzi o fotografa. W zeszlym roku bylam na slubie w PL i bardzo mnie zdziwilo, ze tam w kosciele bylo chyba ze dwu fotografow i dwu kamerzystow, ktorzy w kosciele ustawili sobie stelaze, wysiegniki, oswietlenie i inne tego typu wynalazki, a w czasie mszy, a szczegolnie przysiegi, biegali sobie w kolo oltarza klikajac zdjecia i filmujac. Tutaj cos takiego by nie przeszlo, na pewno nie w wieszosci kosciolow.
      Zdjecia i ewentualne filmowanie tylko bardzo dyskretnie, bez wychodzenia poza "linie tlumu" ze sie tak wyraze.
      • jacinda Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 05.08.11, 10:38
        aleo napisała:

        > Jeszcze jedno dodam, jesli slub bierzecie w angielskim kosciele tutaj (katolick
        > im, CoE albo innym), to tutaj tez sa inne zwyczaje, jesli chodzi o fotografa.
        > W zeszlym roku bylam na slubie w PL i bardzo mnie zdziwilo, ze tam w kosciele b
        > ylo chyba ze dwu fotografow i dwu kamerzystow, ktorzy w kosciele ustawili sobie
        > stelaze, wysiegniki, oswietlenie i inne tego typu wynalazki, a w czasie mszy,
        > a szczegolnie przysiegi, biegali sobie w kolo oltarza klikajac zdjecia i filmuj
        > ac. Tutaj cos takiego by nie przeszlo, na pewno nie w wieszosci kosciolow.
        > Zdjecia i ewentualne filmowanie tylko bardzo dyskretnie, bez wychodzenia poza "
        > linie tlumu" ze sie tak wyraze.

        Ooo, dobrze wiedziec. Rzeczywiscie, teraz sobie przypominam, ze zarowno na komunii, jak i na bierzmowaniu ksiadz zabronil rodzicom robic zdjecia. Dopiero na sam koniec bylo wspolne zdjecie, a kto chcial to jeszcze przy oltarzu mogl sobie zrobic.
        Chociaz mam nadzieje, ze jesli na slubie bedzie jeden fotograf (bez stelaza, oswietlenia, itp), to moze pozwoli...
        • jaleo Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 05.08.11, 11:11
          jacinda napisała:

          >
          > Ooo, dobrze wiedziec. Rzeczywiscie, teraz sobie przypominam, ze zarowno na komu
          > nii, jak i na bierzmowaniu ksiadz zabronil rodzicom robic zdjecia. Dopiero na s
          > am koniec bylo wspolne zdjecie, a kto chcial to jeszcze przy oltarzu mogl sobie
          > zrobic.
          > Chociaz mam nadzieje, ze jesli na slubie bedzie jeden fotograf (bez stelaza, os
          > wietlenia, itp), to moze pozwoli...

          W mojej parafii na komuniach, chrztach i slubach, w czasie samej uroczystosci, mozna robic zdjecia tylko "z widowni", bez flesza i "dyskretnie", zeby nie rozpraszac kongregacji.

          Przed i po uroczystosci mozna sobie zrobic zdjecia przy oltarzu, chrzcielnicy itp.

          W kosciele, w ktorym sama bralam slub, nawet nie pytalismy, bo nie mielismy i tak zawodowego fotografa, a fotki (dyskretnie) robila rodzina i znajomi.
    • mamonia78 Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 05.08.11, 11:16
      Oooo! Super ze w koncu sie zdecydowaliscie! A pierscionka nie odpuszczaj;-) m
      • jacinda Re: Slub w Anglii - angielskie zwyczaje/oczekiwan 05.08.11, 13:08
        mamonia78 napisała:

        > Oooo! Super ze w koncu sie zdecydowaliscie! A pierscionka nie odpuszczaj;-) m

        Tak, mamy miejsce i wiemy, ze bedzie to 2012. Znasz mnie - pierscionka w zyciu nie odpuszcze!

Inne wątki na temat:
Pełna wersja