zurekgirl
12.08.11, 11:21
Moja corka jest zdrowa, ale:
- ma na jezyku dziwny nalot, ukladajacy sie w nieregularne duze kolka, ktore jakby sie przemieszczaja, nie boli jej to, ale nie znika juz od roku, moze to jakis grzyb, chcialabym zrobic wymaz z tego jezyka;
- zrobil jej sie aft na dolnym dziasle, ktory ja boli, to moze oznaczac pogorszenie odpornosci i sugerowac jakies ukryte choroby (wiedza w wiki, ale sie wystraszylam), chcialabym zrobic z tej okazji badania krwi, tak zeby sie uspokoic;
- miala lekki katar, czasem kaszel przez 8 miesiecy non stop, teraz to przeszlo, ale pojawil sie aft, nie wiem, czy sie cieszyc, czy plakac. Kolezanka mnie wystraszyla, ze corka jej kolezanki miala taki katar przewleky i buch- bialaczka. Wiem, ze to glupie nakrecanie, ale matke latwo przestraszyc takimi historiami, wiec j.w, chce sprawdzic krew.
Pytanie pierwsze, jak to zrobic, zeby dziecka badaniami nie przestraszyc, ona nie lubi kitli, nie pozwala nawet pluc sprawdzic u gp, zajrzec do ucha itp. Jak mam ja przygotowac? Czy dzieci maja pobierana krew tam gdzie dorosli? Czy z zyly na reku czy z palca? Oszalalam i panikuje, czy dobrze mysle, ze badania jej zaszkodza mniej niz potencjalne problemy z tym jezykiem itp?