housing benefit

26.08.11, 13:06
od 2 miesiecy mam problem z housing benefitem. z iloma osobami rozmawiam tyle innych odpowiedzi uzyskuje :/ najpopularniejsze to: "i'll make it urgent" i "don't stress yourself" :/ a mnie juz trafia!!! jestem po terminie porodu wiec moge urodzic z kazdej chwili...
moja sytuacja:
przeprowadzilam sie do innego councilu pod koniec maja (wczesniej nie mialam zadnego problemu, housing benefit mi sie nalezy i nikt nie mial zadnego problemu z wyplaceniem mi pieniedzy) teraz: przyznali mi housing benefit i wyplacili mi pieniadze za okres do konca maja do polowy lipca po czym stwierdzili ze moja forma jest zle wypelnoina i mam oddac wszystko co mi wyplacili :/ mialam juz 3 spotkania w ich office za kazdym razem konczace sie zdaniem: everthing is fine now! we do have all documents we need. do not worry about it. it's solved!
po czym dostaje kolejny list albo domagajacy sie splaty wyplaconych pieniedzy albo stwierdzajacy ze brakuje kolejnych dokumentow ktore okazuje sie ze sa w systemie zeskanowane i SA Dostepne do wgladu. rozmawialam z 10tkami osob w tym cholermym councilu i nic! dzis rozmawialam przez telefon z kolejnym "managerem" ktory stwierdzil ze wszystko jest ok i bedzie zatwierdzone "URGENT" -slowo to slysze od 2 tygodni co 2gi dzien:/
pytalam jak zlozyc oficjalnie complain na to niekompetentne g$%&no - pisemnie! i rozpatrzone bedzie "urgent"
pytam: prosze poradzcie mi do kogo mam isc po porade? wynajac prawnika?
prosze doradzcie bo zaraz eksploduje :/
    • emitka1.1.9 Re: housing benefit??? 27.08.11, 15:22
      naprawde? nikt z was nie moze mi doradzic??? :(
      • galadriella Re: housing benefit??? 27.08.11, 15:37
        Nie odpowiedałam wcześniej bo podejrzewam, że odpowiedź Ci się nie spodoba.

        Tu nie ma co doradzać.
        Mają jakiś błąd w systemie, listy nie są produkowane przez głupiego/złośliwego/niekompetentnego urzędnika tylko przez komputer.
        Skoro masz wielokrotne potwierdzenie, że wezwania do zapłaty czy do doniesienia dokumentów są omyłkowe a zasiłek nie jest wstrzymany (bo to nie jest jasne w Twojej wiadomości) to niewiele więcej można zrobić tylko poczekać, aż to sobie wyprostują.
        Zamiast tam ganiać weź nazwisko i numer telefonu do osoby odpowiedzialnej i tylko dzwoń informując, że dostałaś kolejne wezwanie - niech sobie wyjaśniają.

        Jeśli zasiłek jest wstrzymany to już bardziej podstawa do działania i wtedy lepiej pisemnie bo powinni pisemnie odpowiedzieć.
        Ale i tak trzeba poczekać aż to sobie odkręcą.

        Na pewno nie warto się nakręcać - ale wiem, że łatwo mi mówić...
        • emitka1.1.9 Re: housing benefit??? 28.08.11, 13:14

          zasilek zostal wstrzymany w lipcu i od tego czasu nie dostalam zadnych pieniedzy. osoby z ktorymi rozmawialam do tej pory (pracownicy councilu) twierdza ze mam pelne podstawy do zasilku i bedzie on wyplacony w calosci od daty wstrzymania. po czym dostaje kolejny list domagajacy sie splaty wyplaconej wczesniej kwoty. wiec dzwonie do managera z zapytaniem co mam z tym zrobic w odpowiedzi otrzymuje ze powinnam ZIGNOROWAC bo maja juz wszystkie potrzebne im dokumenty i czekaja na autoryzacje ktora powinna nastapic w ciagu nastepnych kilku godzin. ppo czym znowu dostaje list domagajacy sie splaty... dzwonie i ta sama historia :/ czekaja na potwierdzenie bla, bla, bla... problem w tym ze trwa to juz ok 2 miesiecy i nie widac zadnych postepow, a to ze mowia mi ze moge zignorowac wezwania do zaplaty wcale mnie nie pociesza bo nie mam tego na pismie, tylko slownie :/
          • galadriella Re: housing benefit??? 28.08.11, 14:18
            > a to ze mowia mi ze moge zignorowac wezwani
            > a do zaplaty wcale mnie nie pociesza bo nie mam tego na pismie, tylko slownie :

            Własnie dlatego napisłam - napisz list, powinni na piśmie odpowiedzieć; może to też przyspieszyć wyjaśnianie ich problemu.
            A jak nawet nie przyspieszy, to chociaż Ci będzie łatwiej się trochę zdystansować kiedy będziesz miała na piśmie, że to pomyłki.
            • 3-mamuska Re: housing benefit??? 29.08.11, 09:52
              Ja bym poszla do prawnika,bo oni to moga tak zwodzic a potem wymysla ze nic nie maja i dawaj wszystko od nowa.
              Kolega tak mial tylko ze z zasilkiem i po 24 tygodnich od rozpoczecia procedury nic nie dostal.
              Do tego jest tak ze nikt nie jest odpowiedzialmy za bledy,i robia co chca.
              Zle naliczja potem kaza oddac ,i maja gdzies,a oni nie ponosza zadnych konsekwencji ,ze ktos pomylil sie w obliczeniach.A ty czlowiku sie martwisz.
              Kobieta z ktora rozmawialam czekajac na dziei na dodatkowych zajeciacj,poszla do sadu bo kazali jej znaczna kwote oddac,a ona samotnma matka z 5 latkiem.
              I umorzyli nakaz splaty,malo tego zaczeli jej dokladac wiecej niz jej to zapowiedzieli.

              Nastepnym razem jak ktos ci powie ze jest ok i ze wszystko maja, powiedz ze maja ci to przyslac na pismie.
              • galadriella Re: housing benefit??? 29.08.11, 12:17
                > Ja bym poszla do prawnika,

                W artykułach dotyczących ograniczenia funduszy na Citizen Advice Bureau (był tu taki wątek) przemknęła mi wiadomość, że sprawy dotyczące zasiłków zostały wyłączone z Legal Aid, więc prawnik może nieźle kosztować.

                > Zle naliczja potem kaza oddac ,i maja gdzies,a oni nie ponosza zadnych konsekwe
                > ncji ,ze ktos pomylil sie w obliczeniach.A ty czlowiku sie martwisz.

                No rzeczywiście tak jest, że nadpłacone zasiłki (w tym także jako efekt czyjejkolwiek pomyłki dotyczącej ich naliczania) trzeba zwracać. Bo są nienależne. Można zazwyczaj rozłożyć spłatę na (nawet naprawdę niewielkie) raty.
                Nie chwytam co w tym oburzającego...
                • benignusia Re: housing benefit??? 29.08.11, 13:03
                  "No rzeczywiście tak jest, że nadpłacone zasiłki (w tym także jako efekt czyjejkolwiek pomyłki dotyczącej ich naliczania) trzeba zwracać. Bo są nienależne. Można zazwyczaj rozłożyć spłatę na (nawet naprawdę niewielkie) raty.
                  Nie chwytam co w tym oburzającego... "

                  dokładnie tak jest,nierozumiem co w tym nietak??przeciez jak ci zapłacili coś co ci się nie należy....kilka lat temu miałam syt że mąż stracił pracę,poszliśmy do consilu,przyznali hausing benefit,mąż za 2 tyg znalazł prace,poszlismy zgłosić że znalazł prace(jakie zarobki będą itd)
                  przyjeli do wiadomosci a za tydzien wplynął mi na konto hausing taki jak prędzej(czyli dość duży)
                  zadzwonilam,dowiedzialm się że ich system wszytkie informalcje trawi około tygodnia-10 dni,więc wiedziałam że będe musiała oddać więc nie ruszałam:) za 2 tyg przyszło zawiadomnieni o nadpłaceniu i rachunek(oczywiscie mozliwosc splacania w ratach)
                  poszlam,zaplacilam.niewidze w tym problemu bo to były nie moje pieniądze.
                  nie sądzę by porada prawnika się opłącała,chyba że ktoś niewie jakie są ceny.
                  wredni ludzie w tych urzędach,naprawde(apropos-a ty się człowieku martw :) )
                  nie chciałabym pomocy od takich...
            • hanik4 Re: housing benefit??? 15.12.11, 06:21
              Rozstalam sie z mezem. Zlozylam podanie do housing benefit w listopadzie jednoczesnie wystapilam o child benefit, przedtem byl na meza i o tax credit. Dostalam odpowiedz z housing benefit, ze mam do konca roku dostarczyc child benefit decyzje i tax credit . Jednoczesnie dostalam odpowiedz z child benefit, ze beda rozpatrywac 26 tygodni. Jesli do konca roku nie dostarcze decyzji z child tax credit to oni anuluja moj wniosek i nie bede miala placone od listopada. Napisalam im pismo, ze nie mam pieniedzy na rent w styczniu i ze jest sytuacja dramatyczna. Pracuje tylko 16 godzin i moje dochody to 400 funtow, sam wynajem wynosi 475 plus 93 councilu tax. Mam dwoje dzieci i z nimi mieszkam. Co mi moga zrobic jak przestane placic. W ogole jak zachowac sie w takiej sytuacji. Na poczatku listopada mialam 3 tys. funtow, teraz mam 800. Co robic?
              • galadriella Re: housing benefit??? 15.12.11, 09:56
                > Co mi moga zrobic jak przestane placic.

                Wnieść sprawę o eksmisję, uzyskać wyrok, eksmitować.

                > Pracuje tylko 16 godzin

                > Co robic?

                Popracować więcej, chociażby do czasu aż zasiłki zostaną przyznane?...
                • aniaheasley Re: housing benefit??? 15.12.11, 10:50
                  > Wnieść sprawę o eksmisję, uzyskać wyrok, eksmitować

                  Co w Twoim przypadku bedzie oczywiscie poczatkiem happy endu, bo jak wiadomo matka z maloletnimi dziecmi nie moze byc w tym kraju bezdomna, wiec w dniu eksmisji dostaniesz mieszkanie zastepcze. Eh......
                  • galadriella Re: housing benefit??? 15.12.11, 10:54
                    > matka z maloletnimi dziecmi nie moze byc w tym kraju bezdomna, wiec w dniu
                    > eksmisji dostaniesz mieszkanie zastepcze.

                    Jeśli się nie zatroszczy o to wcześniej to może to najpierw być pokój w hostelu albo B&B, niekoniecznie od razu mieszkanie.

                    > Eh......

                    A, to sarkazm był? A to przprszm...
              • galadriella Re: housing benefit??? 15.12.11, 10:32
                > Rozstalam sie z mezem.
                > Pracuje tylko 16 godzin i moje dochody to 400 funtow,
                > Co robic?

                Aha, i uzyskać alimenty na dzieci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja