bebe52
06.09.11, 15:32
no właśnie jak to social się zachowuje kiedy w danej rodzinie z dziećmi dzieje się nie za ciekawie.
Znajoma poprosiła mnie o pomoc ale ja w tym temacie kompletnie nic nie wiem,króciutko wam streszczę o co mniej więcej chodzi.
Jakiś czas temu znajoma wezwała policję po tym jak mąż sie na nią rzucił,nic jej się nie stało,dzieciom też ale raport musieli napisać,na drugi dzień jej mąż został zwolniony z aresztu i wrócił do domu,ci się niby dogadali i żyją jak na razie w zgodzie,niestety kilka dni temu odwiedził ją social worker z children's services,zapytał co się stało,stwierdził że dom czysty,ona zadbana,dzieci zadbane i szczęśliwe,ona podpisała,na koniec powiedział że spisze raport i sprawa zostanie zamknięta ponieważ widzi że z dziećmi i z nią wszystko w porządku ale gdy tylko zadzwoni na policję jeszcze raz to sprawa zrobi się baaaardzo poważna dla nich i może skończyć się nie ciekawie,raport ma zostać wysłany do niej w ciągu kilku dni.
No i tutaj ma właśnie kilka pytań:
czy na tym aby na pewno się skończy?
czy już nikt inny z socialu nie złoży jej niezapowiedzianej wizyty?
czy ktoś będzie chciał jej zabrać dzieci jak tak to dlaczego skoro chroniąc je wezwała właśnie policję,ona dzieci nie krzywdzi i nigdy nie miała z tego powodu żadnych niedogodności (u lekarza,w szpitalu jak coś się działo itd.)
Znajoma jest strasznie ze stresowana tą sytuacją na tyle że cała się trzęsie,nie może jeść,spać i martwię sie że wpadnie w jakąś depresję, powoli zaczyna żałować że w ogóle zadzwoniła na policję,obawia się że czepią się byle powodu aby dzieci jej zabrać.
Chciałabym jej pomóc jak najwięcej ale nie mam pojęcia jak :(