skierka27
19.09.11, 15:44
Cześć dziewczyny:)
Wiem,że ten temat jest ciągle wałkowany tu, na forum.Pomimo jednak,że już przeczytałam wiele Waszych wypowiedzi, a niektóre porady wprowadziłam w życie stan mojej 15 miesięcznej córki się ciągle pogarsza. Wiem,że żadna z Was nie powie mi "zrób tak i tak" i to da oczekiwany przeze mnie efekt,ale tak sobie myślę,że może któraś z Was uświadomi mi jaki błąd popełniam, albo poradzi, gdzie szukać fachowej pomocy.
Ogólnie ujmując z Niką moja jest źle od dnia urodzenia. Tak pokrótce, to zaczęło się wszystko silnym refluksem.Ale nie takim ulewaniem po jedzeniu,tylko chlustaniem i wymiotami.Początkowo mój GP i HV polecali mi kolejne mleka (było C&G comfort, Aptamil AR, Aptamil Lacto Free, aż w końcu Nutramigen,ale ten już na moją prośbę). Był pobyt w szpitalu w 4 tygodniu jej życia ze względu na spadek wagi i krew w kupce (to było pomiędzy Aptamil AR i Aptamil Lacto Free). Podejrzewali nietolerancję laktozy,ponieważ po podaniu Aptamil AR Nika zaczęła kupki krwią podrabiać .Ale i Lacto Free nie pomogło. Ulewała i waga leciała w dół. Oczywiście ciągle płakała.GP twierdził - szpital,ale ja prosiłam o Nutramigen,bo wiem,że w Pl podają go przy alergii na mleko krowie. I tak w końcu po Nutramigenie z dodatkiem Gavisconu Infant Nika już nie chlustała,tylko ulewała.Waga się zatrzymała (jej szaleństwem było 60ml mleka raz na 4 godziny w wieku 4 miesięcy,więc bez rewelacji,ale coś jadła).Mniej więcej na tym etapie zaczęły się problemy ze skórą.Suche placki,ciemieniucha na główce okropna,czerwone pręgi w łokciach i pod kolanami.Dostała Epaderm,ale szybko zamieniłam na Emoilum.Oczywiście Oilatum do wanny.Szczególnej poprawy nie było.Dalej ciągle płakała,źle spała,ulewała mleko. I tak dotarliśmy do etapu rozszerzania diety.
Nika chętnie jadła nowości,czyli jarzynki z mięskiem,musy owocowe.Unikałam wszystkiego co z mlekiem. Pewnego dnia dostała odrobinkę jajka i reakcja była natychmiastowa. Już wiedziałam,że jajka kurzego jej nie wolno. Generalnie przy wprowadzaniu glutenu,kakao,cytrusów nie było jakiegoś strasznego pogorszenia,więc uznałam,że nic więcej ją nie uczula. Ciągle tylko zastanawiał mnie fakt,czemu owa eczema nasilała się już wówczas,kiedy piła tylko Nutramigen?
Na wizytę u alergologa czekaliśmy 8 miesięcy i tak tuż po skończeniu roczku,po zidentyfikowaniu dwóch alergenów(mleko i jajko-włączając żółtko),stosowaniu epadermu,balneum,oilatum,aqueous cream,diphrobase,cetrabenu,hydrokortyzolu,emolium i syropu antyhistaminowego (oczywiście nie wszystkich jednocześnie:))udaliśmy się na wyczekaną wizytę. Pani alergolog stwierdziła,że skoro alergia na mleko jest pewna,to zrobimy tylko testy skórne na jajko.Oczywiście wynik był pozytywny,co mnie ani trochę nie zaskoczyło.Silny odczyn i na białko i na żółtko.Kiedy zapytałam,jak mam wykryć inne alergeny usłyszałam-"proszę obserwować dziecko".No i tak obserwuje już 3 miesiące i nie wiedzieć czemu od czasu owej wizyty z Niką jest gorzej.Diety nie zmieniłam,poza tym,że nie podaje jej jeszcze pomidorów,bo ją uczulają,ale mam wrażenie,że to co mogła jeść wcześniej,teraz ją uczula.Chodzi mi o gluten,cytrusy,drób,kakao i wiele innych podstawowych alergenów.Ma całe ciałko w strasznych liszajach. Drapie się do krwi. Jest nadpobudliwa. Ciągle płacze. W nocy źle śpi (wcześniej myślałam,że to zęby ale już wszystkie poszły,więc to nie to).Nie ma apetytu,na wadze słabo przyrasta,ma strasznie podkrążone oczy.Poza tym rozwija się bardzo dobrze.Biega,zaczyna mówić,skupia uwagę na zabawie,ale nawet wówczas się ciągle drapie.Syrop antyhistaminowy nie pomaga.Emolienty też nie. Jesteśmy na etapie zmiany przychodni,bowiem w mojej obecnej jest tylko jeden GP(inny niż ten,które mieliśmy po jej urodzeniu,bo się przeprowadziliśmy),ale z nim nie mam o czym rozmawiać.On problemu nie widzi.Na kolejną wizytę u alergologa czekamy aż do maja przyszłego roku.Na wizytę z pediatrą również.Nawet gdybym doprosiła się wcześniej tych wizyt,to co im zasugerować skoro ja w tej chwili podejrzewam wszystko.Testy skórne? Z krwi?
Nie wiem,jak mam jej pomóc.Dziecko mi niknie w oczach.Już sama nie wiem.Może to Nutramigen?Czytałam,że może uczulać,ale czemu?Może jednak laktoza? Czym ją smarować.Jak jej ulżyć? Co dawać jeść, a co wyeliminować jeszcze? Zabrać wszystko? Ale jak? Ona już dużo rozumie.Jak rozmawiać z lekarzami?Co im sugerować? Czy są jakieś miarodajne testy dla dziecka w tym wieku?Już nic nie wiem poza tym,że przez pierwsze 9 miesięcy wykańczał ją reflux+alergia,a teraz alergia ze zdwojoną siłą.
Jedno co wiem,to że muszę jej jakoś pomóc. W sumie to tak czasem się zastanawiam,czy aby na pewno nie wolno jej mleka krowiego pić,bo ostatnio wypiła 400ml mleka modyfikowanego swojej siostry i nic się nie pogorszyło. Ja już nic nie wiem.Macie jakieś pomysły?