Dodaj do ulubionych

skad ludzie w PL gruba kase biora?

24.09.11, 12:58

Moje Panie, mam pytanie: skad ludzie w PL biora kase?
Jestem tutaj 2tyg+ i poniewaz pogoda sprzyja spaceruje sporo z synkiem po okolicach mojej niewielkiej miesciny. Nie moge sie nadziwic ile domow powstalo podczas mojej kilkuletniej nieobecnosci w kraju. Setki domkow jednorodzinnych, cale osiedla na do niedawna polach uprawnych.
Tylko, ze to nie sa jakies marne lepianki. To "wypasione" chaty, odrobione posesje, a na nich niebylejakie fury. Zeby jeszcze sie komponowalo w ogrodzie usmiechniete dzieci i pies!
No i tak sobie mysle...Rozumiem, ze sa hipoteki, spadki, babcine ogrodki, bogaci rodzice, gangsterzy, ze ...mozna pracowac na tirach, ze ktos tam w lotto wygral...etc.
Ale tych domow setki powstaly!
Rozmawiam tez z "normalnymi" tubylcami i wiem, ze wlasne mieszkanie lub dzialka budowlana to szczyt luksusu na jaki moze sobie przecietny Polak pozwolic.
No i nie daje mi to spokoju: skad w takim razie tyle ludzi ma taka kase?
Tak pytam, bo ....ja tez bym taki domek chciala;-)
Obserwuj wątek
    • gnusmas12 Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 24.09.11, 14:17
      Też jak jeżdżę do Polski to rzuca mi się w oczy ogromna ilość nowo pobudowanych domów. Z tego co wiem, to większość moich znajomych, która zbudowała dom lub jest w trakcie otrzymała dużą pomoc od rodziców, którzy np. kupili im lub przepisali działkę budowlaną. Wielu ludzi Mocno zaciska pasa, mieszka z rodzicami i jednocześnie buduje domy jak najniższym kosztem; wyszukują okazje w sklepach z materiałami budowlanymi, często przy budowie i wykończeniu pomaga za półdarmo przysłowiowy "szwagier", no i kredyty sporo pomagają. Mojej koleżance np. ojciec z teściem, obaj budowlańcy, zbudowali dom praktycznie za darmo, po godzinach. Też się nigdy nie mogę nadziwić, jak ludzie tego dokonują i szczerze ich podziwiam, bo ja w Polsce, mimo skrupulatnych obliczeń i planowanych oszczędności nie widziałam możliwości zbudowania własnego domu ;) Na pewno to bardzo pozytywne zjawisko i cieszy oko, jak przyjeżdżam do ojczyzny :)
      • ta_ruda Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 24.09.11, 14:39
        mam siostre i brata ciotecznego ktorzy w ciagu ostatnich 5-6 lat postawili domy (120-180 m 2), maja samochody (po jednym narodzine), chodza na imprezy rodzinne i organizuja takie imprezy w domu (to kosztuje).
        ale:
        brat cioteczny dostal dzialke od swoich rodzicow, jego zona dostala ok 40 000zl - za to w sumie powstal stan surowy ktory oczywiscie budowali bracia tego mojego brata ciotecznego, w tym czasi czyli okolo 5-6 lat mieszkali u moje cioci nie placili czynszu, nie palcili rachunkow zadnych, czasami tylko kupowali cos do jedzenia); w ciagu budowy wujek i bracia pomagali przy budowie domu za darmo, rodzice zony brata duzo pomagali (zasponsorowali kuchnie i ogrodzenie z takich grubszych rzczy + jakies drobne rzczy typu wozek, lozeczko dla dzieci).
        w tym czasie brat pracowal w Niemczech przez 2 lata, potem zalozy firme budowlana gdzie nie placi duzo podatku, jak rownizez otrzymuje wszelka pomoc od gminy (bo sobie wpisze ze jego dochod na czlonka rodziny jest bardzo niski. wiec w wieku 30 lat maja piekny dom, 2 samochody, 4 dzieci, na wczasy jezdza co raku na 1 tydzien nad morze polskie,

        siostra cioteczna dostala dzialke od rodzicow meza, mieszkali u jej rodzicow do 30 NIC nie placac, jedno dziecko, dom pobudowany metoda gospodarcza, maz pracuje za granica a w PL nielegalnie wiec rowzniez otrzymuja wszelki zapomogi z gminy, to sie nazywa ZYCIE

        ja od 20 roku zycia pracuje, place podatki, czynsze i rachunki, i stac mnie co najwyzej na pozyczke;-)



        gnusmas12 napisała:

        • gazetowa_krowa Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 21:47
          > brat cioteczny dostal dzialke od swoich rodzicow, jego zona dostala ok 40 000zl
          > - za to w sumie powstal stan surowy ktory oczywiscie budowali bracia tego moje
          > go brata ciotecznego,

          Chyba nie wiesz o czym piszesz. Koszt samego dachu to około 40 000-50 000zł. Dom 100m z prefabrykatów, bez wylewek, ścian działowych i żadnych instalacji (czyli 4 ściany boczne, okna i dach) to koszt ok. 100tys.
        • ledzeppelin3 Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 27.09.11, 15:57
          jak rownizez otrzymuje wszelka pomoc od gminy
          > (bo sobie wpisze ze jego dochod na czlonka rodziny jest bardzo niski. wiec w wi
          > eku 30 lat maja piekny dom, 2 samochody, 4 dzieci, na wczasy jezdza co raku na
          > 1 tydzien nad morze polskie,

          maz pracu
          > je za granica a w PL nielegalnie wiec rowzniez otrzymuja wszelki zapomogi z gmi
          > ny, to sie nazywa ZYCIE
          >

          Zwykli pieprzeni złodzieje i wyłudzacze
          I na takich skur... ja płacę podatki
          • almamag Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 27.09.11, 18:47
            >
            > Zwykli pieprzeni złodzieje i wyłudzacze
            > I na takich skur... ja płacę podatki

            no co ty, w twarz bez problemu Ci powiedza, ze to oni sa tymi jednymi na sto, ktorzy sobie sami ciezko zapracowali

            swoja droga tekstami o wlasnej ciezkiej pracy najchetniej rzucaja ci, ktorzy albo gigantyczna pomoc dostali na starcie, albo "dorobili" sie kombinacjami

            i zeby bylo jasne, nie neguje tego, ze Ci ludzie moga ciezko pracowac,
            bardzo nie lubie tego, ze daja sobie prawo pouczac innych, jak to swoja ciezko praca mozna dojsc do wszystkiego, zapominajac, ze ich "sukces" nie tylko na wlasnej pracy, ale przede wszystkim pomocy na starcie sie opiera
    • basiak36 Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 24.09.11, 17:04
      Rozumiem, ze sa hipoteki, spadki, babcine ogrodki, bogac
      > i rodzice, gangsterzy, ze

      Bardzo wielu tych ludzi po prostu ciezko pracuje, np prowadzac wlasna firme, mniejsza lub wieksza. Od rana do nocy i w weekendy i od lat. Z boku wyglada to zwykle latwo i prosto:)

      Plus dobrze platne zawody, dobre wyksztalcenie, pensje w Polsce w wielu wiekszych firmach sa calkiem niezle.
      • gazeta_mi_placi Re: yyyyy? pracują? 25.09.11, 14:36
        Nie Lipcowa, nie zgadłaś, jak w Polsce ktoś ma dom to zdaniem emigrantek ukradł, wyłudził lub bogaci rodzice mu kupli.
        Bo jakże to tak, za granicą to się rozumie że ludzie mają na domy i działki, ale w Polsce ktoś ma czelność także mieć na dom i działkę?
    • bonze Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 24.09.11, 17:48
      To jest bardzo stary tekst. (Np. Ja go dostalam na maila... jakies 10 lat temu)
      Artykuł w jednej z francuskich gazet…
      „Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20 lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to robicie..?”
      • gazeta_mi_placi Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 18:05
        >. Kraj, w którym co piąty mi
        > eszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej...

        A rzeczona Francja miała się jak pączek w maśle kolaborując z Niemcami..

        >Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik.

        Zależy jaki inżynier, zależy jaki robotnik...

        >Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia...

        Konkrety proszę...

        >gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów...

        Może i my w podobny sposób ponabijamy się z krajów jeszcze biedniejszych od siebie np. z Ukrainy albo Białorusi..
        Na pewno będzie milutko i z klasą...
        Przypomina mi to sytuację w klasie gdzie bogatsze dzieci wyśmiewały się z ubrania i sprzętu szkolnego tych biedniejszych, ale wydaje mi się że teksty do gazety nie piszą 10-letni uczniaki...

        >Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom.

        Są różne samochody w przedziałach od 5000 do 200000zł. Który samochód miał autor na myśli?

        >w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy.

        A we Francji wszyscy zapieprzają do pracy w Wigilię i Boże Narodzenie...









    • zurekgirl Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 24.09.11, 19:03
      Ha, wlasnie moi rodzice wybudowali sobie dom na takim nowiutkim osiedlu, ktore jeszcze 3 lata temu bylo szczerym polem. Nasz domek akurat jest najmniej okazaly z okolicznych, rodzice po prostu sprzedali mieszkanie w duzym miescie, gdy ceny byly wysokie i starczylo na dzialke i dom (3 razy wiekszy niz mieszkanie, a w sumie do miasta 10 minut). Nasi nowi sasiedzi to para emerytowanych nauczycieli (po 30 lat pracy w szkole, na dom zarobili korepetycjami i tez sprzedali mieszkanie), biznesmeni (firma ubezpieczeniowa, franczyza Inter Marche), reszta to przecietni ludzie (pani ginekolog, pan elektryk, pan handlujacy kaloryferami). Wszyscy przed postawieniem domow mieli mieszkania, ktore pokryly conajmniej polowe kosztow budowy, reszta to kredyty na 40 lat ;) Stad ludzie miaja pieniadze ;)
      • almamag Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 24.09.11, 20:31
        popatrzmy:
        - korepetycje w wiekszosci przypadkow dochod nieopodatkowany
        - pani ginekolog, po pierwsze nie taki przecietna, po drugie wiekszosc lekarzy ma gabinety na ryczalcie a to oznacza gigantyczny dochod bez podatkow
        - elektryk - jeszcze mi sie w PL nie zdazylo dostac faktury za uslugi hydraulikow, elektrykow itp.

        czyli odpowiedz prosta - praca w szarej strefie, poza albo na granicy prawa
          • basiak36 Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 00:29
            Aha czyli ucziwa praca, płacąc podatki, nie można w Polsce dorobić sie majątku?
            Akurat przykłady ludzi zamożnych w Polsce to właśnie ludzie którzy płaca podatki, pracują uczciwie i swietnie zarabiają. W paru przypadkach prowadzą swietnie prosperujace firmy. Prosperujace bo 7 dni w tygodniu właściciele są na miejscu i dogladaja wszystkiego, sami pracując tez.

            Skąd przedziwne przekonanie ze jeśli ktoś ma to dlatego ze albo ukradł, albo wygrał, albo nakombinowal albo mu dali? A może są bardzo zdolni i pracowici?
            • cherrie Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 09:49

              Mysle, ze na 100 domow znalazl bt sie jeden lub dwoch, ktorzy ciezka, uczciwa praca zarobili na dom.
              Reszta... Niestety nie. Kazdy z nas ma rodziny, znajomych i wiemy ile zarabia przecietny Kowalski.
              A i ci biznesmeni co tak 24/7 to tak nic a nic o szara strefe nie zahaczaja?
              Akurat mam takiego znajomego, co po kilku latach prowadzenia firmy, wlasnie zamierza teraz w szarej strefie interesy prowadzic, bo inaczej mowi sie nie da!
              Mnie tylko dziwi, ze az tyle tych domow powstalo i nanal powstaje.
              • zurekgirl Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 10:21
                No to moi rodzice sie wybili, sa jednymi na 100 ;) Byl taki moment w 2007-2008, ze mieszkania kosztowaly fortune. Wystarczylo to wykorzystac (czytaj: obserwowac rynek, przewidywac, przeliczac, nie kombinowac) i juz mozna bylo zamienic wlasnosciowe M3 50 metrow kw na domek 150 metrow. A na to pierwsze 50 metrow zarobil sprzedawca hydrauliki (nie wlasny biznes) i recepcjonistka. Nie dorabiali nigdy, nie jezdzili na saksy, zarabiali przecietnie. W pewnym momencie okazalo sie, ze oplaty za wlasnosciowe M3 przewyzsza koszt ogrzewania wlasnego domu. Z emerytur rodzice nie daliby rady utrzymac mieszkania, dom dadza rade. Z domu nikt ich nie wyrzuci jak za cos nie zaplaca, z mieszkania moga. Mieszkanie po prostu sie nie oplaca. Pewnie gdyby taki boom mieszkaniowy przyszedl wczesniej, jak jeszcze z nimi mieszkalam, wybudowaliby cos wiekszego z kredytem.
                • bonze Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 10:39
                  > Z e
                  > merytur rodzice nie daliby rady utrzymac mieszkania, dom dadza rade

                  Siedza przy swieczce i pala starymi meblami w piecu? Za kilka lat, bo domyslam, ze dom jest nowy zaczna sie remonty. Jak jeden sie skonczy, to za chwile drugi sie zacznie.


                • almamag Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 12:15
                  zurekgirl krotka masz pamiec, w pokoleniu Twoich rodzicow nie zarabialo sie na pierwsze 50 metrow ciezka praca, tylko odstaniem swojego w kolejce po mieszkanie najczesciej ze spoldzielni, owszem placilo sie wklad wlasny, potem splacalo czesci kredytu wzietego przez spoldzielnie na budowe bloku itp.
                  ale prawda jest taka, ze dzisiaj uczciwie pracujacemu hydraulikowi i recepcjonistce juz by sie to nie udalo
                  • almamag Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 12:20
                    ogolnie porownywanie sytuacji dzisiajszych 50-60 i 30-latkow jest bez sensu, dorabiali sie w zupelnie innych warunkach, i tej pierwszej grupie bylo zdecydowanie latwiej

                    wiec zanim zaczniecie wychwalac czyjas zaradnosc uczuciwosc itp. moze warto zobaczyc, ze oni dostali od panstwa chocby swoje pierwsze mieszkanie na bardzo korzystnych warunkach (na ktore dzisi nikt nie ma szansy), potem wykupili po cenach ponizej rynkowych od spoldzielni, zeby sprzedac po rynkowych i wszytskim powtarzac, ze to dzieki zaradnoscu tylko i wylacznie wlasnej i nikt im nigdy nic nie dal
                      • ta_ruda Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 18:14
                        oczywiscie ze 'nie wszyscy'. wielu Polakow wypracowalo swoje bogactwo swoja wlasna praca.
                        Mysle ze znow mowimy tu o 'przecietnych Polakach', ktorzy narzekaja jak to w Polsce ciezko, a jednoczesnie stawiaja domy na ktore wielu tutaj nie byloby stac.

                        illegal.alien napisała:

                        > Nie wszyscy. Moi rodzice nie wykupowali zadnych mieszkan spoldzielczych, nic ni
                        > e dostali od panstwa, nie mieli zadnych korzystnych warunkow.
                        • illegal.alien Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 00:00
                          Ja widze rowniez, ze w Polsce jednak starsze pokolenie pomaga mlodszemu duzo bardziej niz na zachodzie - w niektorych krajach norma jest, ze dzieciaki same utrzymuja sie na studiach, pracuja od poczatku, a w Polsce jednak jest inaczej - ale moze to tylko moje mocno subiektywne doswiadczenia ;)
                          Wydaje mi sie, ze Polacy wchodza w dorosle zycie mniej zadluzeni niz ludzie na zachodzie.
                          • ta_ruda Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 10:56
                            ale mnie w pewnym sensie ten 'polski' system sie podoba, bo uwazam ze dobrze jest jesli rodzice moga 'na starcie' jakos wesprzec dzieci, tzn jesli ich na to stac i jesli tak chca. tak jak rodzice pomogli dzieciom, tak te dzieci beda wspierac swoje dzieci bo zamiast pracowac na % i pozyczki zaoszczedzili te pieniadze i moga pomoc dzieciom.

                            ale ja ogolnie lubie wielopokoleniowe rodziny, ale tylko teraz po prawie 10 latach mieszkania 'na swoim' - teraz moglabym miec u siebie swoja mame i sia nia opiekwac;-)

                            illegal.alien napisała:

                            > Ja widze rowniez, ze w Polsce jednak starsze pokolenie pomaga mlodszemu duzo ba
                            > rdziej niz na zachodzie - w niektorych krajach norma jest, ze dzieciaki same ut
                            > rzymuja sie na studiach, pracuja od poczatku, a w Polsce jednak jest inaczej -
                            > ale moze to tylko moje mocno subiektywne doswiadczenia ;)
                            > Wydaje mi sie, ze Polacy wchodza w dorosle zycie mniej zadluzeni niz ludzie na
                            > zachodzie.
                        • zurekgirl Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 12:44
                          Moi rodzice tez sie nie zalapali na mieszkania spoldzielcze. Mieszkali z dziadkami przez 7-8 lat po slubie, nie placili wtedy nic. To wystarczylo, zeby na pierwsze mieszkanie zarobic. Babcia im w kolejce meble i pralke wystala ;) Ale patrzac baaardzo wstecz, to dziadkowie zdaje sie po wojnie dostali kwaterunek, czy jak to sie nazywalo w pieknej kamienicy, wiec moze tu sie zaczyna "sukces" mieszkaniowy moich rodzicow ;)
                          • almamag Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 18:10
                            czyli cale Twoje mowienie, ze nigdy niczego nie dostali to takie puste gadanie,
                            mieszkanie za darmo przez 7-8 lat to jest duzy prezent od rodziny
                            sama piszesz, ze dziadkowie dostali mieszkanie, nie musieli na nie zarobic

                            gdybym moj czynsz z ostatnich 8 lat podsumowala, plus rachunki juz na maly domek z minimalnym kredytem by starczylo
              • basiak36 Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 16:15
                cherrie napisała:

                >
                > Mysle, ze na 100 domow znalazl bt sie jeden lub dwoch, ktorzy ciezka, uczciwa p
                > raca zarobili na dom.

                Skad takie wnioski? A czemu nie uznasz ze jest dokladnie odwrotnie? Ze wiekszosc tych ludzi po prostu pracuje uczciwie i dobrze zarabia?

                > A i ci biznesmeni co tak 24/7 to tak nic a nic o szara strefe nie zahaczaja?
                Zapewne tak samo jak ci biedniejsi o zasilki:)
    • filipinka.z.konopii Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 10:52
      To wszystko bierze się z ciężkiej pracy i wyrzeczeń. Moi rodzice budowali dom wiele lat, kosztem wakacji, nowego samochodu, róznych luksusów, żeby zapewnić porządne warunki życiowe dla siebie i dla dzieci. Bez zbędnego rozpisywania się, teraz po latach widać, że się opłacało oszczędzać, tylko niektórych "znajomych" to "bogactwo" kłuje w oczy...
    • princy-mincy Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 18:01

      tak sie sklada, ze wielu ludzi uczciwie pracuje, umiesz sobie wyobrazic?
      potrafisz wyobrazic sobie tez, ze mozna dobrze zarabiac w Polsce jesli sie skonczyl odpowiednie studia (ktore daja mozliwosc realnej pracy a nie tylko marketing i zarzadzanie), odbywali praktyki na studiach i dostali bez protekcji dobra prace?
      tak,to jest mozliwe w Polsce wbrew temu co sie niektorym ludziom w UK wydaje
      • almamag Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 18:18
        zakladam, ze jakiejs malenkiej grupie, w wybranych zawodach, w duzych miastach to sie moze udac

        ja przechodzac przez wielkie osiedle nowow budowanych domow w sredniej wielkosci miejscowosci w Pl (nie tak malej, ze wszyscy sie znaja, ale na tyle malej, ze kazdy wie kim jest inna osoba) nie znajde jednego, ktorego wlasciciele zbudowali go tylko i wylacznie w efekcie swojej ciezkiej pracy i dobrego gospodarowania
        w doslownie kazdym przypadku byla jedna lub kilka z okolicznosci: spadek, pomoc rodzicow (pieniezna, materialowa, mieszkanie za darmo do czasu konca budowy nawe przez wiele at, praca na budowie itp.), praca czesciowo legalna na etace i dorabianie w szarej sferze, praca glownie w szarej sferze, praca uczciwa, ale biznes na starcie sfinansowany przez rodzicow, cala masa lekarzy pracujacyh na ryczalcie i ospisujacych sobie od podatkow wszystko wlacznie z telewizorem "do gabinetu", ludzie ktorzy dostali w czasach dzikiej prywatyzacji np. lokal w ktorym dawniej pracowali jako sprzedawcy, sprzet firmowy, ktory nagle cudem stal sie prywatny po przeksztalceniu firmy panstwoej w prywatne spolki itp. itd.

        takie sa realia i jak bardzo by sie nie oburzac, niewielu znajdzie sie tych, ktorzy uczciwie, od zera lub bez zadnej pomocy, w 100% samodzielnie sa w stanie w PL na dzien disiejszy postawic sobie dom
        • basiak36 Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 19:43
          > takie sa realia i jak bardzo by sie nie oburzac, niewielu znajdzie sie tych, kt
          > orzy uczciwie, od zera lub bez zadnej pomocy, w 100% samodzielnie sa w stanie w
          > PL na dzien disiejszy postawic sobie dom

          Aha czyli tylko w UK moga sie dorabiac, uzbierac na depozyt i wziac kredyt na wlasny dom, a w Polsce juz nie bardzo?
          Ja czasem mam wrazenie ze takie przekonanie maja ludzie ktorym po prostu w Polsce nie udalo sie samodzielnie postawic domu/dorobic? I w zwiazku z tym kazdy komu sie uda w Polsce albo zostal obdarowany albo kombinowal, z wyjatkami ktore potrafia sie samodzielne dorobic? Wystarczy popatrzec jak wygladaja w Polsce wynagrodzenia w Polsce, np tutaj, szczebel kierowniczy, to tylko przyklady: www.wynagrodzenia.pl/artykul.php/typ.1/kategoria_glowna.398/wpis.2213
          • ta_ruda Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 20:37
            przyklad ktory dajesz to taka samo jakby ktos zapytal 'skad ludzie biora kase w Londynie na zakup mieszkania' a potem pokazala zarobki szczebla kierowniczego w City.

            basiak36 napisała:
            Wystarczy popatrzec jak wygladaja w Polsce wynagrodzenia w Polsce, np tutaj, szczebel kierowniczy, to tylko przyklady: www.wynagrodzenia.pl/artykul.php/typ.1/kategoria_glowna.398/wpis.2213
            >
            • basiak36 Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 22:17
              ta_ruda napisała:

              > przyklad ktory dajesz to taka samo jakby ktos zapytal 'skad ludzie biora kase w
              > Londynie na zakup mieszkania' a potem pokazala zarobki szczebla kierowniczego
              > w City.

              Jesli te zarobki wyznaczalyby ogolna srednia dla zarobkow na stanowisku kierowniczym w UK to byloby naprawde fajnie:)
              A na zakup domow w drozszych dzielnicach Londynu owszem moga pozwolic sobie tylko najbogatsi, tylko jak sie to ma do tych Polakow budujacych sobie w Polsce domy? Bo chyba nie mowimy tylko o Polakach pracujacych na kierowniczych stanowiskach w Warszawie?

              Zobacz dokladnie tego linka, tam sa tez pensje pracownikow wyspecjalizowanych,etc . Polacy w Polsce naprawde az tak zle wszyscy nie zarabiaja, jesli chodzi o pensje to powoli postep jest widoczny w kierunku pensji zachodnich, troche jeszcze zostalo, ale wystarczy zobaczyc jak zmienily sie przez ostatnie 5-10 lat.
        • princy-mincy Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 23:17
          no widzisz, a ja jestem takim przykladem
          jedyne, co zawdzieczam, to fakt, ze moglam studiowac na studiach dziennych- nie kazde studia istnieja w systemie zaocznym, moje byly tylko dzienne
          wykorzystalam te szanse najlepiej jak umialam
          prace dostalam z ogloszenia w wyborczej, wyjechalam do innego miasta i od razu po dyplomie stac bylo mnie na wynajem- na poczatku tylko pokoju, pozniej mieszkania
          teraz, pare lat po dyplomie kupilismy dom (mielismy sie budowac, ale nie mamy czasu, finansowo wyszlo to samo), oczywiscie dom czesciowo na kredyt
          ale nikt nie kupil mi mieszkania, nie dostalam niczego w spadku, nie mam szemranych interesow, nie ma mnie w szarej strefie, nie stoje przy trasach przelotowych, nie mam gabinetu lekarskiego itp
          mozna? mozna
          nie trzeba krasc
    • havana28 Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 18:05
      Z rozbawieniem przeczytałam Twój post bo fantastycznie pokazuje on sposób widzenia Polski przez emigrantki sprzed lat - Polacy zarabiaja góra 800/mc (połowa oczywiście pod stołem), mieszkaja w lepiankach, żywia się na promocjach w biedronce i zyja tylko tak długo na ile pozwolą im polskie doktory-konowały które nie mają zielonego pojęcia o EBM, nie czytaja najnowszych doniesien i wiedze bazuja na podręcznikach z wczesnego Gierka...
      Właściwie na tym forum to trudno się odezwać w innej nucie bo się zostanie po całemu zjechanym...

      > No i tak sobie mysle...Rozumiem, ze sa hipoteki, spadki, babcine ogrodki, bogac
      > i rodzice, gangsterzy, ze ...mozna pracowac na tirach, ze ktos tam w lotto wygr
      > al...etc.

      Nie wymieniłaś dwóch zasadniczych powodów- praca i dobre gospodarowanie pieniędzmi
      • golfstrom Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 18:12
        Alez skad, na tym forum nadal wiele osob chetnie by posluchalo, jaki sens ma porownywanie polskiej prywatnej sluzby zdrowia z brytyjska panstwowa.

        Baaaaardzo prosimy...

        A, i jeszcze o tym, ze w Polsce krewni i znajomi krolika nie maja absolutnie szans na przeskoczenie kolejki do panstwowego lekarza.

        A, i jeszcze o cos o generalizowaniu.
    • mamumilu Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 25.09.11, 23:47
      Zawsze byli ludzie, ktorzy mieli pieniadze i zawsze tacy beda. Dom jest latwiej wybudowac niz mieszkanie kupic pod wzgledem cenowym. My za nasze mieszkanie, ktore sprzedalismy 4 lata temu a kupilismy za wlasne uczciwie zarobione pieniadze - bez zlotowki od nikogo - moglismy wtedy kupic sobie spokojnie dom na obrzezach duzego miasta a na wsi to nawet z fajnym kawalkiem ziemi. Teraz za te same pieniadze nadal moglibysmy kupic fajniejszy dom ale tego samego mieszkania juz nie.
      Moj brat wlasnie kupil dom, siostra ze szwagrem zastanawiaja sie czy chce im sie bawic w budowe czy wola gotowy - naszych rodzicow nie stac na pomoc w zadnym wymiarze, ale banki kredyty oferuja bez problemu a oni nie pracuja w wielkich korporacjach na stanowiskach.
      Jedna kolezanka wlasnie wykonczyla dom w Koszalinie - oboje wykladowcy na uniwersytecie a druga wprowadzila sie do ogromnego domu, ktory wybudowala w ciagu 9 mcy za piniadze ze sprzedazy dzialek obok wlasnego domu - im sie akurat poszczescilo, ze maz mial gospodarstwo po rodzicach.
      Jeszcze inna - maz prowadzi firme - nie szemrana, bo 'uczynni' ludzie nasylaja mu ciagle skarbowke i jakos przez kilka lat z rzedu nie maja sie o co przyczepic ale kogos jego dom w oczy kluje. Kolejna na dzialce obok - maz plywa a ona wychowuje dzieci i splacaja teraz bardzo wysoki kredyt.
      Kuzyn - on informatyk, zona pracuje, wzieli kredyt i tez wybudowali fajny domek i ladny wilczur dookola lata a dzieci sie bawia w ogrodku.
      Wiec przyklady sa rozne - jakos mam to szczescie znac samych uczciwych ludzi, ktoryz domy stawiaja/kupuja na kredyt a pozniej go splacaja - to chyba tak jak i w innych krajach prawda?

      Ruszyly mnie Wasze odpowiedzi, bo wyglada na to ze mierzycie wszytkich Polakow jedna miarka a tak sie zawsze od tego odzegnujecie.
    • izabelski Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 00:28
      siostra mi opowiadala jak znajomi w Krakowie, dobrze zarabiuajacy prawnicy, wlasciciele firm itp zyja ponad stan
      kartami spalcaj stare karty
      konsoliduja pozyczki i pracuja 60-70 godzin na tydzien, zeby dawac rade splacac te rozne pozyczki

      jest to liczna grupa, a ich stykl zycia to jak np. by;ly 40 urodziny, to wszyscy zaproszeni na impreze meili przyjsc ubrani na bialo

      na czarno byla udekorowana chalupa - tzn przyjechala firma - opakowala ja z zewnatrz i wewnatrz jakimz materialem na chyba 48 godzin na czarno

      nie mam pojecia ile taka usluga kosztowala :)
    • cumentator Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 08:18
      Ci so sugeruja ze budowanie domow w Polsce bierze sie ze zlodziejstwa, szarej strefy, zanizania dochodow, darowizn rodzicow czy babci nie biora pod uwage ze wejscie w posiadanie domu oznacza wystawienie sie na radar urzedu skarbowego. Urzad rutynowo bada takie sprawy, rozpatrywane sa tez doniesienia od praworzadnych obywateli:). Potencjalne ryzyko jest wiec duze a instytucja potrafi byc tak upierdliwa ze rzadko kto ma ochote na zadzieranie z nia.
      • kiotano_woman Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 08:54
        Skąd?
        Z wykształcenia, ciężkiej pracy i oszczędzania. Dodatkowo drobna pomoc od rodziny w zakresie do 5-10% inwestycji, ewentualnie działka, no i kredyty.
        Ci ludzie nie maja "górki" pieniędzy, które wydaja na dom, tak jak się kupuje jednorazowo dziecku buty. Wśród moich znajomych wyglądało to zazwyczaj - kawalerka na kredyt -> po jej sprzedaży 70m na kredyt -> a potem dom częściowo na kredyt, który wciąż jest spłacany.

        Nie miałabym odwagi twierdzić, ze kradną, czy kombinują, po prostu starają się, maja plany, które konsekwentnie realizują, zaciskają zęby i idą do przodu.
        Acha, w 4 przypadkach na 5, właściciele domów byli po zakupie sprawdzani gruntownie przez US. Kontrole niczego nie wykazały. Podobno, w tej chwili US sprawdzają większość nabywców dużych inwestycji /już przy większym mieszkaniu/.

        Bardzo ryzykowna teza, ze Ci co maja domy to muszą kraść , bo "normalnych" na dom nie stać. Średnia klasę społeczna zaczyna być stać. Ich dzieciom będzie już łatwiej.
        I bez złudzeń, polski standard - podobnie jak np. szwedzki - to jest mieszkanie , a nie dom. Pod tym względem UK i Polska są na przeciwstawnych biegunach.

        Proponuję zdefiniować kim są "normalni". Czym się zajmują, jakie maja wykształcenie itd.
        • aniaheasley Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 09:21
          Mialam sie nie odzywac, bo co mi tam, nie mieszkam w Polsce, domow tam nie kupuje, ale....
          'Drobna' pomoc rodziny w wysokosci 10% inwestycji???
          Chcialabym dostac taka drobna pomoc, w naszym przypadku wynosilaby ona 50 tysiecy funtow. Rozbawilas mnie, nie pierwszy raz.
          • ozlem Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 09:41
            Jakby nie patrzec, 10% to nie jest wiele. Poza tym co jest zlego w pomocy ze strony rodziny? Polska poki co nie jest panstwem opiekunczym i nie rozdaje domow socjalnych na prawo i lewo i dla mlodych ludzi czesto to jest jedyna szansa na wlasne lokum. W UK nie dosc ze istnieje pojecie Bank of Mam and Dad pokrywajacy wklad wlasny na potrzeby kredytu, to jeszcze nieruchomosci sa dziedziczone od pokolen. Co mialy dziedziczyc pokolenia Polakow po przejsciach wojennych? Prawo do zajmowania mieszkania spoldzielczego?
          • kiotano_woman Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 09:45
            Drobna pomoc w 5-10 % na tzw. start - pierwsze mieszkanie/kawalerkę, użyłam skrótu myślowego czyli około 20-30tys pln. W znanych mi przypadkach nikt nie dostał 5% na dom. Z moich doświadczeń wynika, ze ludziom w okolicach 40stki/ a takie to sa przypadki/ rodzice juz nie pomagaja w ten sposób :-)

            aniuheasley ciesze sie , ze masz dobry humor. Mam nadzieję, ze to nie tylko sprawka mojej skromnej osoby, ale także np. udanego weekendu? Mam nadzieję, że rozbawię Cie jeszcze nie raz! Ludzie rozbawieni bywają sympatyczniejsi, życzliwsi do innych, czego Tobie i sobie życzę :-)
          • bonze Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 10:06
            To dziala w Polsce tak, te teraz my wam pomozemy, ale na starosc mieszkamy u was, a wy sie nami opiekujecie do grobowej deski. (BtW jeszcze NIGDY powtarzam NIGDY nie slyszalam o przypadku, zeby po latach mieszkania rodzicow na garnuszku syna czy corki obie ze stron nie warczaly na siebie jak obcy ludzie). Chetnie bym taka prawdziwa historie uslyszala, jak to np. syn wzial rodzicow do siebie na starosc i po 5 latach zyli sobie zgodnie i szczesliwie.
      • a74-7 cumentator 26.09.11, 10:06
        nie zapominaj ty o tych co przywozili kaske pracujac np w ukju na czarno po 2000 roku , a nawet po wstapieniu do uni , czesc wrocila do kraju, a nam zaczelo brakowac banknotow £50,ktore wywozono stad w skarpetach jak anegdota glosi . Ciekawe jak do tego odniosl sie ten swietnie dzialajacy urzad skarbowy :-D
        Pewnie dokladnie tak samo jak w przypadku opisanym tego co sie podpalil ,hehe
        Sam Palikot powiedzial gdyby kazdy Polak pracujacy w Uk przeslal do kraju czesc swojej pensji .... to hulaj dusza - odrobine parafrazujac :-D
      • illegal.alien Re: niesamowita dyskusja 26.09.11, 10:04
        Niesamowite to jest to, ze od kiedy wrocilas do Polski, emigrantki sa kobietami, 'ktore nie umialy dac rady w PL' - rozumiem, ze ty w PL radzilas sobie swietnie, a emigracja to byl taki kaprys?

        No i przypatrz sie dobrze, kto sie w tej dyskusji udziela - jednak wiele z nas mieszka we wlasnym mieszkaniu.
        • nikolettaonly Re: niesamowita dyskusja 26.09.11, 10:11
          niesamowite paniusie z angielskiego zmywaka a potem sie dziwisz ze jak anglik przyjezdza z tej swojej angli to wybalusza oczy na dom 200 metrowy z dzialka kilkuhektarowa Polska nie jest trzecim swiatem siedzcie sobie psycholki w tych councilach i od Polski wara acha nie zapomnijcie wymienic paszportow .
          • a74-7 Re: niesamowita dyskusja 26.09.11, 10:21
            tylko ze te hacjendy na kilkuset hektarowych dzialeczkach nie wyjda krajowi na zdrowie, ziemia powinna produkowac ,byc w rekach rolnikow ; nie sluzyc "panczykowatosci " ze sie tak wyraze :-D
            Przerabialismy juz ten schemat wUKju.
            • edzior1 Re: niesamowita dyskusja 26.09.11, 11:37
              dla dodania dyskusji wiecej wyzwisk (!!!) i to dodam nastepne pytanie: skad ludzi w Pl stac na to jka wygladaja? Mi sie wydaje ze w Pl generalnie jest wszystko na pokaz, domy na pokaz (slynne domeczki z hektarowa dzialaczka) ciuchy na pokaz, samochodzy na pokaz i ciagle utyskiwanie jak jes t zle - stara bida jak to wszyscy odpowiadaja jak sie ich spytasz. Jak jezdze do Pl to czuje sie jak uboga- ja chodze w normalnych ciuchac (nic wystrzalowego wiele rzeczy second hand) a w Pl to na zakupy nikt niew yjdzie bez zrobienia sie, te fryzury ciuchy, samochody. Znajomy Anglik czesto bywa w Pl bo ma tam biznes i to sa jego slowa: jak Polakow na to stac skoro place sa takie niskie a ceny porownywalne? Mysle ze to sprawa mentalnosci. Zupelnie inne podejscie do dobr materialnych, sposoby waydawania pieniedzy.
              Co do domow to u mnie na wsi buduje sie dziesiatki pieknych domkow i piekne tez stoja od lat. Ale.... temu dali dzialke rodzice, ci mieszkaja (rent free) u rodzicow od lat i buduja albo oszczedzaja. Mysle ze trzeba miec naprawde dobry biznes alo super prace zeby postawic domek i wyposazrzyc ( a nie budowac przez 5 lat). Kuzynka i owszem ma domek, nie wykonczony calkiem, ale nie stac ich normlanie na nic, ledwo im wystarcza na zycie. Ile z tyvh domow jest budowane przez firmy krzaki?. To akurat wiem z zycia- szara strefa i kombinatorstwo co na kogo przepisac, corka takiej pani developer mieszka sobie w Londynie i dalej kombinuje a to sklepik na kogo innego, council mieszkanie itp.....wlos sie jezy na glowie.
              Wazna rzecza jest tez koszt ziemi tutaj a w Pl. Nie czrujmy sie ogorow w Pl to jeszce duzo a tutaj ziemia w cenie jest, zeby miec domeczek z paroma hektarami......
              No coz napisalam ide stac na zmywak ( he he ) w moim counsilowskim mieszkaniu (he he ) i czekam na wyzwiska.... od naszych rodakow.
              • bonze Re: niesamowita dyskusja 26.09.11, 11:55
                > d) a w Pl to na zakupy nikt niew yjdzie bez zrobienia sie, te fryzury ciuchy,
                > samochody.
                Ja kiedys zrobilam w PL maly esperyment. Wyszlam na zakupy i lunch w PL w yoga pants, conversach, t-shircie, bez make pu, wlosy w kucyk.
                Nastepnego dnia na obcasach, wlosy, buzia zrobione, metek nie eksponuje, ale wybralam z garderoby ciuchy na bogato. I co? Smutna obserwacja
                Polacy zupelnie inaczej cie traktuja jak jestes zrobiona na bogato. Dlatego poniekad juz nie dziwie sie kobietom w Polsce, ktore lataja po centrach handlowych na obcasach. To chyba jedyny sposob Polsce, zeby cie ludzie odrobine SZANOWALI. Strsznie dolujace spoleczenstwo.
                  • ta_ruda Re: niesamowita dyskusja 26.09.11, 12:07
                    nie ma obsolutnie w tym nic zlego, szczegolnie jesli ludziom jest wygodnie chodzic w 10cm obcasach po centrum handlowym albo deptaku gdzie szpile wchodza w szpary miedzy plytami,
                    problem jest w tym ze jak sie wyjdzie ubranym inaczej (czyli na zakupy np dzinsy, koszulka i trampki) to mozna zostac potraktowanym jak obywatel trzeciej kat.

                    havana28 napisała:

                    > A co jest złego w ładnym ubraniu się wybierając sie "do ludzi"?
                    >
                    > Dla mnie to bardzo miła estetyczna odmiana po Uk i tłumach na ulicach w powycią
                    > ganych dresach
                    • havana28 Re: niesamowita dyskusja 26.09.11, 12:19
                      No ale pojechałaś z tymi szpilami- zapewnie ci wszyscy ludzie posuwają po centrach handlowych i deptakach w 10cm szpilach bo za 10cm szpile udzielaja 20% rabatu w sklepach i knajpach wiec wysiłek sie opłaca...

                      > problem jest w tym ze jak sie wyjdzie ubranym inaczej (czyli na zakupy np dzins
                      > y, koszulka i trampki) to mozna zostac potraktowanym jak obywatel trzeciej kat.

                      Tzn konkretnie jak?
                      • gazeta_mi_placi Re: niesamowita dyskusja 26.09.11, 18:17
                        Ja do sklepu idę ubrana byle jak, nie maluję się w ogóle, szpilki noszę tylko do knajp lub jak idziemy do kogoś, nikt na mnie wilkiem nie patrzy.
                        Nie słyszałam też, żeby kogoś w Polsce wyprosili ze sklepu tylko dlatego, że wszedł w tenisówkach, a nie w szpilkach.
                • ta_ruda Re: niesamowita dyskusja 26.09.11, 12:05
                  mam takie same doswiadczenia, niestety. oczywiscie nie wszedzie, nie we wszystkich sklepach ale wyglad jest bardzo wazny

                  bonze napisała:

                  > > d) a w Pl to na zakupy nikt niew yjdzie bez zrobienia sie, te fryzury ciu
                  > chy,
                  > > samochody.
                  > Ja kiedys zrobilam w PL maly esperyment. Wyszlam na zakupy i lunch w PL w yoga
                  > pants, conversach, t-shircie, bez make pu, wlosy w kucyk.
                  > Nastepnego dnia na obcasach, wlosy, buzia zrobione, metek nie eksponuje, ale wy
                  > bralam z garderoby ciuchy na bogato. I co? Smutna obserwacja
                  > Polacy zupelnie inaczej cie traktuja jak jestes zrobiona na bogato.
                      • bonze Re: niesamowita dyskusja 26.09.11, 12:54
                        Wiesz pasztem to ja nie jestem, oj nie, nie.
                        Uwazam jednak, ze szacunek do drugiego czlowieka nie powinien miec nic wspolnego z szata jaka ma na sobie w danej chwili i dlatego wlasnie jak by powiedzialo prosto male dziecko : Polski nie lubie.
                          • bonze Re: niesamowita dyskusja 26.09.11, 13:19
                            wiesz ostatnio w barcelonie to az musialam uciekac bocznymi uliczkami przed takim jednym panem ze sklepu ze zdrowa zywnoscia (chcial numer telefonu), a w Polsce nawet marchewy nie chca mi nawet sprzedac buuuuuuuuu To tylko potwierdza (na plus) moje zyciowe wybory..
                              • bonze Re: niesamowita dyskusja 26.09.11, 15:25
                                ha ha i znowu ta piekna polska tolerancja, jak ktos komus wpadl w oko wykazal sie inicjatywa, to zboczeniec ha ha
                                Mi chodzilo o to, ze w PL, jak kupuje marchewke, to na zwykly szacunek nie mozna liczyc jak nie wyglada sie jak noworyszka, ten look w Barcelonie jest wystarczajacy, zeby zostac obsluzonym na poziomie a i jeszcze gratis zrobic na kims wrazenie..

                                • havana28 Re: niesamowita dyskusja 26.09.11, 15:56
                                  Dobrze wiesz, ze ta cala dyskusja jest tak naprawde o dupie maryni, bo kazdy kto nie jest w stanie w PL wyskoczyc na miasto, do warzywniaka czy centrum handlowego w t-shircie, jeansach i tenisówkach ma przede wszystkim problem psychiczny. I tu niestety zostaje tylko zwrocic sie po pomoc do odpowiedniego specjalisty.
                • gazeta_mi_placi Re: niesamowita dyskusja 26.09.11, 18:20
                  A ten film o dziewczynie, którą eleganckie Panie wypraszają z butiku ze względu na jej ubranie po czym ona za kilka dni wchodzi tam ponownie ubrana bardzo elegancko, w kapeluszu i z torbami z innych dobrych sklepów to był polski czy amerykański bo jakoś mam zaniki pamięci...
                  Julia Roberts tam grała...
                    • jaleo Re: niesamowita dyskusja 26.09.11, 20:32
                      illegal.alien napisała:

                      > Pretty Woman - moj ulubiony motyw z tego filmu. Na zywo takie akcje zdarzyly mi
                      > sie nie raz, zarowno w Polsce jak i w UK.

                      Powaznie, "nie raz" wyrzucono Cie ze sklepu? To musialas chyba niezle narozrabiac ;-)
                      No, chyba, ze do Harrodsa chcialas wejsc w obdartych jeansach kilkanascie lat temu, bo teraz to jak leci wpuszczaja...
                        • a.rokosz Re: niesamowita dyskusja 28.09.11, 00:16
                          wstyd sie przyznac ,ale co tam, odrobina szczerosci na noc dobrze robi- czytam nisetety ten watek w nadziei ze cos fajnego przeczytam i nawiazujac do ''odpowiednich kart kredytowych'', to tu gdzie jestesm na przymusowym wygnaiu paromiesiecznym czyli w Dojczlandzie karty kredytowe w sklepie wogole nie sa honorowane, poszlam kupic buty do biegania i sie okazalo ze tylko zwykle karty tzw Girogeld tutaj akceptuja w wieszosci sklepow, a to po to zeby ludzie nie kupowali za pieniadze ktorych nie maja czyli na kredyt.
                          Tak wiec- raz jeszcze- punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia
                          moze to otwiera nowa perspektywe w tej dyskusji?;)
    • fifka01 Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 13:08
      Cherrie, wymiękłam w połowie tej "dyskusji", więc nie wiem, czy teraz nie powtórzę tego, co już ktos być może napisał.
      Otóż w Polsce pomimo narzekań, wysokich cen itd, sporo ludzi ma zdolność kredytową ze swojej zwyklej pracy. Nie tylko lekarze i prawnicy. Zwykli inżynierowie czy drobni przedsiębiorcy rownież. A jak już tę zdolność mają i zaczynają mysleć o własnych czterech kątach, to szybko dowiadują się, że obecnie w Polsce absurdalnie taniej można wybudować dom niż kupić mieszkanie. No to co byś wybrała?
      A że banki nie dają kredytów na połowę domu, czy jakis etap budowy, bo zwyczajnie w razie niespłacania i przejęcia inwestycji przez bank, trudno sprzedać sam fundament, łatwiej caly dom gotowy, to ludzie mając kwoty kredytu na całe inwestycje, szybko je przeprowadzają i szybko domki wykończone mają.
      A potem już tylko 40 lat spłacania. :)
    • ta_ruda Re: apropos domow w PL 26.09.11, 14:09
      przegladam strony i oczy wylaza mi z zachwytu, piekne domy w Polsce, ale rowniez bardzo drogie
      www.goldo.pl/luksusowe/2462/Wolnostojacy_WARSZAWA_WILLA_DESIREE
      www.goldo.pl/luksusowe/2571/Wolnostojacy_Podolszyn_Nowy_Dawidy
      www.goldo.pl/luksusowe/2639/Rezydencja_Izabelin_Izabelin
      • aga1_o Re: apropos domow w PL 26.09.11, 15:03
        Hej Dziewczyny. Ja rzadko pisze na tym forum, kiedys troche wiecej, ale jak mam chwile to czasem zagladam :-). Generalnie malo pisze bo albo nie mam w danym temacie nic ciekawego do powiedzenia albo juz ktos przede mna mial takie samo zdanie jak ja.

        Jednak w tym watku Cherrie dokladnie napisala to samo co mnie tez zadziwilo jak bylam ostatnio w Polsce w moim rodzinnym miescie. Ale do rzeczy zeby nei przedluzac :-) tylko jeden - moj przyklad chcialam Wam podac. Ja pracuje w UK od 2005 roku, przyjechalismy tu bo dotalam wtedy propozycje przeniesienia z firmy w ktorej pracowalam na takie samo stanowisko tylko ze w UK. Wtedy nastawilismy sie ze przyjedzieny na ok 3-4 lata, odlozymy troche pieniedzy tak zebysmy mogli wrocic do PL i zaczac budowe domu, oczywiscie rowniez wziac kredyt, ale taki ktory bedziemy w stanie splacac.

        Z roznych przyczyn dalej tu jestesmy :-) i na razie w najblizszej przyszlosci nie planujemy wracac. Jednak na moim przykldadzie porownanie wyglada teraz tak:

        - w moim miescie w PL - miasto nie duze ok. 100 tys. mieszkancow, w warminsko-mazurskim, wiec szalu nie ma :-), na obrzezach miasta powstaly piekne osiedla domkow, sprawdzalam ostatnio ceny domow, za dom mniej wiecej powierzchniowo podobny do naszego tutaj w UK czyli ok. 130m (na oko :-) trzeba dac ok. 700 tysc. PLN developerowi plus to jest totalny "golas", tzn. bez kuchni, podlog, drzwi, lazienek, nawet schodow nie ma, ani podjazdu nic. Tak wiec do stanu uzywalnosci trzeba by pewnie liczyc nastepne jakies 200 tys. PLN. Razem ok. 900 tys. PL. Dotowe domy w podopbnej okolicy mojego miasta w PL - z rynku wtornego ale tez w miara nie stare domy wystawione sa za ok. 800 - 1000 tys PLN. Dla mnie to szok... kogo na to stac.

        - my kupilismy dom w UK, nasze miasto to ok. 80 tys. mieszkancow, za 213 tys. funtow w 2008 roku, dom wtedy 3 letni, oczywiscie mamy kedyt na dom. Dom nie jakis szal :-), ale 4 sypialnie, wolnostojacy, ladny ogrodek. Czyli przy kursie funta powiedzmy 4,5 to wychodzi ok. 960 tys. PLN. Tazke nominalnie prawie dokladnie tyle samo ile bym musiala dac za domek w PL w mojej miejscowosci.

        - pensja - na dokladnie takim samym stanowisku w tej samej firmie (w ktorej ja pracuje) ja mam tutaj dokladnie 2 razy taka warosc pensji jak bym miala na tym samym stanowisku w Polsce. To przeliczajac po kursie funta 4,5 do PLN. Wiem ile zarabia osoba na tym samym dokladnie stanowisku w naszej firmie w PL, to praktycznie dokladnie polowe tego co ja mam tutaj.

        Takze ja osobiscie uwazam ze podstawowe zycie w PL typu jedzenie itd. ciagle jest tansze niz w UK ale domy... po tych wszystkich wzrostach cen w PL, to praktycznie jeden do jednego co w UK. Takze moze jak ktos wyjatkowo duzo zarabia, lub ma dobrze prosperujaca firme, lub bogatych rodzicow, lub wybuduje dom calkiem sam wlasnymi i braci, ojcow rekami, to moze sie da. Ale dla przecietniakow jak ja to niestety na dom w Polsce ciagle mnie nie stac :-).

        Pozdrowienia, Aga

          • kolpik124 Re: apropos domow w PL 28.09.11, 14:04
            Dokładnie, mając bierze się firmę budowlaną i buduje dom wg wlasnego projekttu, do tego drugę firmę do wykończenia od a do z, dom tej wielkości nawet uwględniając koszty działki mozna wybudować dwukrotnie taniej...
    • cumentator Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 14:56
      a74-7 napisał:

      > nie zapominaj ty o tych co przywozili kaske pracujac np w ukju na czarno po 20
      > 00 roku , a nawet po wstapieniu do uni , czesc wrocila do kraju, a nam zacz
      > elo brakowac banknotow £50,ktore wywozono stad w skarpetach jak anegdo
      > ta glosi . Ciekawe jak do tego odniosl sie ten swietnie dzialajacy urzad skarb
      > owy :-D

      Nie tworz nowych legend miejskich: www.rp.pl/artykul/720693.html?p=1

      > Pewnie dokladnie tak samo jak w przypadku opisanym tego co sie podpalil ,hehe

      O jeny jak juz na psychicznych sie powolujesz to cienizna.

      > Sam Palikot powiedzial gdyby kazdy Polak pracujacy w Uk przeslal do kraju cze
      > sc swojej pensji .... to hulaj dusza - odrobine parafrazujac :-D

      A tu wpadlas na pole minowe bo autor tych slow rzucil drobne 5 mln PLN swojej kasy na swoja kampanie wyborcza i moze opowiadac co mu sie podoba. Skad wzial w PL gruba kase? Chyba nie ze zmywaka w UK haha.
      • a74-7 Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 15:26
        tu juz nawet nie Palikot tylko jedna z gazet , oczywiscie dla ciebie pewnie niewiarygodna :-))
        goniec.com/ekonomia/gospodarcze/6286,miliony-plyna-z-wysp-do-polski/
        wracajac wstecz- przed wejsciem do UnI polacy nie mieli prawa pracy , "najazd "zaczal sie juz po 2000 roku. Pieniadze ktore wywozili liczac £ za 5 zl raczej nie przechodzily przez zaden urzad skarbowy , wiec nie mow ze tworze bajki :-))

        No popatrz , kolejny "psychol" tym razem podpalil sie :-( , oj ,ciezko w kraju macie , wspolczuje .
        • a74-7 Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 16:33
          moze jeszcze to odnosnie tego psychola :
          Tusk kłamał! Były przekręty w fiskusie!
          Wpisał: Niezależna
          26.09.2011.
          Tusk kłamał! Były przekręty w fiskusie!
          Niezależna


          Donald Tusk kłamie jak z nut. Andrzej Ż., który podpalił się w piątek przed Kancelarią Premiera, nie zmyślał. W Urzędzie Skarbowym Warszawa-Praga dochodziło do przekrętów. Opisał je na swoim blogu jeden z byłych pracowników instytucji.

          Andrzej Ż. w dramatycznym akcie samospalenia pragnął zaprotestować przeciwko brakowi działań ze strony państwa. Mimo wielokrotnych prób zainteresowania przekrętami w Urzędzie premiera, minister ds. walki z korupcją Julii Pitery, a także Ministerstwa Finansów, sprawa została zamieciona pod dywan. Jedyną ofiarą walki Andrzeja Ż. o praworządne państwo stał się on sam. Podpalił się w ramach protestu.

          Dramat człowieka doprowadzonego do ostateczności zbagatelizował premier Donald Tusk.
          – Sprawdziłem w nocy pełną dokumentację, wnioski poszkodowanego dotyczące domniemanych nieprawidłowości w Urzędzie Skarbowym, w którym pracował. Wysłano dość dużą liczbę kontroli, jest pełna dokumentacja. Nie wykazano żadnych zasadniczych nadużyć, które by uzasadniały czy uprawdopodobniały podejrzenia tego człowieka – mówił Tusk.

          Kontrole w Urzędzie Skarbowym, w którym wcześniej pracował Andrzej Ż., opisał na swoim blogu jeden z byłych pracowników działu egzekucji skarbówki. „(…) z Izby Skarbowej przyszła informacja, że od poniedziałku mamy kontrolę. Z przecieków wiadomo, że ktoś napisał anonim” – zanotował.

          Jednak kontroler niczego nie znalazł. Dlaczego? „Okazało się, że kontrolujący albo słabo zna się na realiach urzędowych, albo nie chce zbyt mocno nas dołować. Raczej to pierwsze, bo przy odrobinie zaangażowania mógłby wyciągnąć to i owo. Całe szczęście, że mało kumaty, bo inaczej przetrzepałby nas tak, że kilka osób na sto procent pożegnałoby się z robotą, a w najlepszym wypadku dostałoby nagany z wpisem do akt” – napisał bloger.

          Według relacji blogera, obsada stanowisk w Urzędzie wcale nie zależy od kompetencji, lecz od znajomości. Im bardziej intratne stanowisko, tym sprawa układu jest ważniejsza. „Każdy z nas marzy, żeby w nim zostać egzekutorem. W normalnych warunkach rozpisuje się konkurs. W tym jednak wypadku decyduje fakt, kto lepiej trzyma z naszą kier.”.

          Autor bloga musiał zapłacić za to, że podobnie jak Andrzej Ż., nie godził się na tuszowanie przekrętów. Został zmuszony do odejścia z Urzędu.

          Całość tekstu w dzisiejszym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie”



        • ozlem Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 27.09.11, 10:06
          > wracajac wstecz- przed wejsciem do UnI polacy nie mieli prawa pracy , "najaz
          > d "zaczal sie juz po 2000 roku. Pieniadze ktore wywozili liczac £ za 5 z
          > l raczej nie przechodzily przez zaden urzad skarbowy , wiec nie mow ze tworze b
          > ajki :-))

          Pieniadze z zagranicy wcale nie musza 'przechodzić' przez żaden polski urzad skarbowy. Wszystko zależy od przepisów o unikaniu podwójnego opodatkowania oraz na co zostały w Polsce wydane. Szczerze mowiąc, polskie urzędy skarbowe nie są specjalnie zainteresowane tropieniem szarej strefy w innych krajach (i słusznie bo to nie jest problem, ktorego rozwiazywanie musi byc finansowane z kieszeni polskiego podatnika) wiec przywóz kasy z pracy na czarno jest jak najbardziej możliwy- to rzeczywiście nie są bajki. Tyle, ze jesli emigrant za kase zarobioną na czarno za granicę zakupi coś co wystawi go na radar US, to kłania się 75% podatek od nieudokumentowanych dochodów. Jesli po tej całej operacji kogoś nadal stać na dom (a nie tylko dywanik do łazienki;) to pozostaje po cichutku zapytać o nazwę kraju gdzie na czarno można sie tak fajnie dorobić:)
          • a74-7 Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 27.09.11, 10:24
            ozlem napisala:
            Pieniadze z zagranicy wcale nie musza 'przechodzić' przez żaden polski urzad sk
            > arbowy. Wszystko zależy od przepisów o unikaniu podwójnego opodatkowania oraz n
            > a co zostały w Polsce wydane. Szczerze mowiąc, polskie urzędy skarbowe nie są s
            > pecjalnie zainteresowane tropieniem szarej strefy w innych krajach (i słusznie
            > bo to nie jest problem, ktorego rozwiazywanie musi byc finansowane z kieszeni p
            > olskiego podatnika) wiec przywóz kasy z pracy na czarno jest jak najbardziej mo
            > żliwy- to rzeczywiście nie są bajki.
            dzieki ozlem , cumentator ma inne zdanie.
            Co do drugiej czesci postu : rowniez ubolewam ze Eldorado niestety juz sie skonczylo :-)
            kto (przy) -byl pierwszy -ten lepszy ;-(
            Ale ja tu bajki pisze ,hehe....;-D
            gazeta mi placi powatpiewala kiedys ze trawa mozebyc zielensza na emigracji.Tak darling - w UKju trawa jest zielona caly rok :-)
            • ozlem Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 27.09.11, 10:37
              Nie bardzo rozumiem za co mi dziekujesz, w żadnym kraju na świecie nie ma tak, żeby jakieś urzędy skarbowe kontrolowały 100% krażącej kasy więc teoretycznie w każdym kraju jest możliwy przywóz kasy zzagranicy i to z pracy na czarno wiec nie wiem dlaczego Polska miałby byc pod tym względem wyjątkiem i miała trzepać wszystkich na granicy, w knajpie czy w sklepie spożywczym? Przywozisz kase o nieudokumentowanym pochodzeniu, nie masz konta w banku lub trzymasz tam niewielkie pieniadze (banki zdaje sie maja obowiazek zglaszania duzych transakcji do insytucji nadzowu finansowego) nie kupujesz nic poza żarciem i ubraniem, nie rzucasz się bogactwem w oczy sasiadom- to żyjesz sobie sobie spokojnie w każdym kraju.
                • ozlem Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 27.09.11, 12:06
                  No nie, wcale nie potwierdziłam, że cytowana przez Ciebie anegdota jest prawdą-potwierdziłam tylko, że jest mozliwe że ktos pracował za granicą na czarno i przywiózł kasę, która w żaden sposób nie "przeszła" przez urząd skarbowy i nie musi to byc wcale działanie niezgodne z prawem bo te kase można poniekąd "zalegalizować" choć za dośc wysoką cenę.

                  Odnośnie samej anegdoty nie rozumiem dlaczego ktoś miałby przywozic do PL banknoty 50-funtowe skoro sami Brytyjczycy bronią się przed nimi jak tylko mogą...
        • cumentator Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 26.09.11, 19:56
          a74-7 napisał:
          > tu juz nawet nie Palikot tylko jedna z gazet , oczywiscie dla ciebie pewnie n
          > iewiarygodna :-))
          > goniec.com/ekonomia/gospodarcze/6286,miliony-plyna-z-wysp-do-polski/
          > wracajac wstecz- przed wejsciem do UnI polacy nie mieli prawa pracy , "najaz
          > d "zaczal sie juz po 2000 roku. Pieniadze ktore wywozili liczac £ za 5 z
          > l raczej nie przechodzily przez zaden urzad skarbowy , wiec nie mow ze tworze b
          > ajki :-))

          Bajki to malo, popisujesz sie elementarnym brakiem logiki. Zrodla finansowania budowy domu trzeba udokumentowac, wiec nie wystarczy tylko miec pieniadze z zagranicy. Potrafisz to zrozumiec?

          Oprocz tego mialas podany link do powaznego zrodla z ktorego wynika ze mikroskopijna czesc emigrantow byla w stanie wygenerowac kase na budowe domu i nie raczylas tego przeczytac: www.rp.pl/artykul/720693.html?p=1

          > No popatrz , kolejny "psychol" tym razem podpalil sie :-( , oj ,ciezko w kraju
          > macie , wspolczuje .
          ....
          > Całość tekstu w dzisiejszym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie”

          Media nawiedzone codziennie i wszystko jasne! Niestety to jest objaw drewnienia kory mozgowej...
            • blacktea Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 27.09.11, 05:19
              Sprawy Urzad Skarbowy vs podatnik, ktory ni z tego ni z owego kupil sobie dom czy inna 'rzecz' podlegającą zgłoszeniu do US mimo nieposiadania wystarczajacych zarobków na terenie PL, były swego czasu bardzo głośne w polskiej prasie. Dopiero od paru lat jest dosc cicho bo chyba wszyscy emigranci już wiedzą, że jeśli zamierzają wrócić i kupić coś większego, to pierwsze co muszą mieć w porządku to papiery w US
              • cumentator Re: skad ludzie w PL gruba kase biora? 27.09.11, 08:29
                blacktea napisała:

                > Sprawy Urzad Skarbowy vs podatnik, ktory ni z tego ni z owego kupil sobie dom c
                > zy inna 'rzecz' podlegającą zgłoszeniu do US mimo nieposiadania wystarczajacych
                > zarobków na terenie PL, były swego czasu bardzo głośne w polskiej prasie. Dop
                > iero od paru lat jest dosc cicho bo chyba wszyscy emigranci już wiedzą, że jeśl
                > i zamierzają wrócić i kupić coś większego, to pierwsze co muszą mieć w porządku
                > to papiery w US

                Elementary truth my dear. Ale ssaki mediow nawiedzonych zasysaja prawdy objawione i zawsze pozostaja przy swoim:).
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka