Tęsknię za Anglią..

05.10.11, 11:52
tak mnie bierze juz od tygodni ,a wczoraj to apogeum było i normalnie przeglądałam domki z ogródkami w mojej ''starej'' okolicy ....

Starzeję się i robię sie melancholijna czy co ?
    • bibba Re: Tęsknię za Anglią.. 05.10.11, 12:03
      ja wiem, ze gdy przyjdzie pora sie przeprowadzac - do niemiec - za X lat - to bede tesknic za anglia juz przed przeprowadzka!
      • 18_lipcowa1 Re: Tęsknię za Anglią.. 05.10.11, 12:08
        Hehe ;-)
        Ja tam zawsze ciepło o UK myslalam, tam sie urodzila moja corka , poznalam meza , pracowalam itp.
        I fajnie nam sie zyło. Tu teraz tez jest ok,choc inaczej ;-)

        I teraz mnie tak bardzo nachodzi tesknota za wszystko co jukejowskie ;-)


        No nic, czekam az minie....
        • bibba Re: Tęsknię za Anglią.. 05.10.11, 12:28
          moje zycie w uk - 19 lat zycia minelo w tym roku - tez jest zapelnione w sumie pozytywnymi wspomnieniami. i moze mam szczescie w zyciu - to znaczy ja MAM szczescie - ale mnie sie tu wszystko co sobie postawilam za cel - spelnilo. i oby tak dalej. a gdy jade samochodem w okolicach mojego miasteczka i patrze na lagodne pagorki w sloncu, na przeganiajace sie chmury - jedyne co czuje to radosc i uwielbienie dla mojego lokalnego krajobrazu. no i przez te 19 lat pojezdzilam troche po UK, i pieknych miejsc znalazlam wiele, ludzi przyjaznych rowniez.

          oczywiscie - potrafilabym od razu napisac liste negatywow, ale po co :) nie tu, nie teraz :)
          • 18_lipcowa1 Re: Tęsknię za Anglią.. 05.10.11, 12:43
            dla mnie UK poza brakiem bliskich nie miało negatywów
            • kaka-llina Re: Tęsknię za Anglią.. 08.10.11, 01:52
              Brak bliskich czasami jest zbawieniem (znacznie lepsze stosunki jak s daleko)
              ps. ja też bym tęskniła bo jukej fajne w sumie jest
    • mrs.t Re: Tęsknię za Anglią.. 05.10.11, 12:50
      lipcowa, kazdym swym wpisem poglebiasz swoj status legendy;)
      • 18_lipcowa1 Re: Tęsknię za Anglią.. 05.10.11, 13:01
        mrs.t napisał:

        > lipcowa, kazdym swym wpisem poglebiasz swoj status legendy;)

        aaaa jasne!
        ;-)


        naprawde tak bardzo zycie podrożało ?
        bo mój szwagier placze że tak.
        • duende1 Re: Tęsknię za Anglią.. 05.10.11, 13:29
          > naprawde tak bardzo zycie podrożało ?
          > bo mój szwagier placze że tak.

          lipcowa, podrozalo. paliwo, gaz, prad, ubezpieczenia, jedzenie i chemia gospodarcza, VAT w gore.


          a w PL nie podrozalo?
      • edzior1 Re: Tęsknię za Anglią.. 05.10.11, 15:19
        mrs.t legendy? ja bym to nazwala (bedac delikatna bardzo) rozchwianie emocjonalne..szkoda slow do tej pani...
        • 18_lipcowa1 Re: Tęsknię za Anglią.. 05.10.11, 15:29
          edzior1 napisała:

          > mrs.t legendy? ja bym to nazwala (bedac delikatna bardzo) rozchwianie emocjona
          > lne..szkoda slow do tej pani...


          buaaaaaa
          • mrs.t Re: Tęsknię za Anglią.. 06.10.11, 16:53

    • basiaj79 Re: Tęsknię za Anglią.. 05.10.11, 13:54
      ja tez bym chyba tesknila.
      • murasaki33 Re: Tęsknię za Anglią.. 05.10.11, 16:47
        Gdybym z jakichs przyczyn miala/musiala wyjechac z UK i bylby to powrot do PL, to osobiscie bym zeby w sciane wbila i sie futryny trzymala, byle nie w PL sie znalezc;) a inny kraj....hmmmm tez bez szalu, bo chyba potrzebuje chwilowo stabilizacji i mam ja tu.
    • fanny Re: Tęsknię za Anglią.. 06.10.11, 13:24
      Ja tez tesknie czasami i wtedy ogladam domki.
      Albo wchodze na forum MPwUK ;)
      Mysle, ze tam kiedys jeszcze bedziemy mieszkac - choc raczej tylko przez czesc roku..

      W wakacje moja corka odwiedzala swoje angielskie kolezanki i robilam on-line zakupy w Asda, zeby przywiozla rzeczy do ktorych sie przyzwyczailam, a w Hongkongu nie ma.
      Prawie mialam lzy w oczach, jak chodzilam po tych wirtualnych alejkach. I zatesknilam za jezdzeniem po zakupy samochodem zamiast torba na kolkach ;) I za moim ogrodem tesknie - tu tez mozna miec ogrod ale trzeba sie liczyc z odwiedzinami jadowitych wezy, wiec nie za wesolo. I jeszcze za opalaniem sie w lecie w ogrodzie tesknie. My mamy plaze pod oknami, ale w lecie to sie nie da na niej wytrzymac :D
      Oj, chyba zajrze na rightmove.

      f.
      • leyla76 Re: Tęsknię za Anglią.. 07.10.11, 11:43
        my od 2 mies mieszkamy w szwajcarii. tez tesknie za Anglia, w koncu spedzilam tam 11 lat. brakuje mi doslownie wszystkuego. tutaj zycie jest kompletnie inne jak dla m ie poczawszy od zakupow, jazdy samochdem poprzez szkoly lekarzy itd, nawet ludzie jacys kompletnie inni. naprawde tesknie i pewnie dlatego dalej siedze na tym foru
        , ogladam angielska tv. pozdrawiam wszystkich teskniacych
        • robak.rawback szwajcaria 08.10.11, 00:40
          leyla a zrob porownanie - ja nic o szwajcarskim stylu zycia nie wiem a jestem bardzo ciekawa jak tam jest
          • konwalka Re: szwajcaria 08.10.11, 10:47
            lipcowa, ale to trochę nowe, co piszesz
            mysłaam, że jestes bezkrytycznie szczesliwa w Pl
            • 18_lipcowa1 Re: szwajcaria 10.10.11, 18:43
              Owszem jestem szczęsliwa i nie żałuję wyboru.
              Niemniej kto juz pożył tu i tam i ma porównanie to wie za czym tesknic
          • leyla76 Re: szwajcaria 09.10.11, 22:07
            na poczatek moge porownac szkolni two. dzieci zaczynaja szkole rok pozniej niz w anglii, moje znowu przerabiaja year 3 i year 1, material jak narazie na dosc niskim poziomie. dziecko w year 1 literek sie uczy, nikt w klasie nie umie czytac ani pisac jeszcze z matematyki rozpoznawanie cyferek do 20, dodawanie i odejmowanie tez w tym zakresie. asciwie wszystko co dzieci robia w reception w anglii. szkola w sumie podobna do szkoly w polsce, duzy na isk klada na handwriting, codziennie zadanie domowe ale nie typu angielskiego. maja ksiazki i zeszyty tak jak w polsce i dosc ciezkie torby, ksiazki typu wesola szkola w polsce.
            dzieci zaczynaja zajecia o 8.30 do 11.50. przychodza na lunch do domu i o 14.45 do 15.15 wracaja do szkoly. szkola blisko, dzieci chodza same do szkoly i same z niej wracaja, szkola nie jest zamykana na czas lekcji jak w anglii i nauczyciele nie patrza kto po dziecko przyszedl. w tym wzgledzie jest tutaj kompletnu luz.
            rodzice maja maly wplyw na szkole, nie ma teaching assistant i nie mozna np przyjsc do szkoly zeby np pomoc jak to ma miejsce w anglii.
            tesknie za szkola w anglii, za mundurkami bo tu dzieci chodza ubrane jak chca.
            jedyne co lubie to pomoc dla dzieci nie znajacych francuskiego. moje dzieci maja intensywny kurs francuskiego 3 razy w tyg . w tym czasie zamiast na normalne zajecia chodza na francuski. prowadzi je pani nie mowiaca ani slowa po angjelsku, grupy 4 o osobowe, moje dzieci uwielbiaja te zajecia i musze przyznac ze szkole tez lu ia mimo zerowej znajomosci francuskiego. narazie to by bylo na tyle
        • a.rokosz Re: Tęsknię za Anglią.. 10.10.11, 00:31
          Jakze dobrze Cie rozumiem. Mieszkam chwilowo w Niemczech- na samym poludniu pod Sztutgartem blisko szwabskich Alp. Bylismy na wycieczce w Konstancji i nawet blam jedna noga w Szwajcarii. Co Cie tam sprowadzilo? Ja juz tesknie za Anglia....zreszta dzieci i maz w Walii a ja tutaj tylko na chwile za edukacja- ucze sie niemieckiego na uniwerku.Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za szybka asymilacje:)
          • kobylczusia Re: Tęsknię za Anglią.. 10.10.11, 08:43
            ja utknęłam teraz w Polsce bo nie mielismy mieszkania, tylko m. został szukać i strasznie tęskniłam ale na szczescie jutro wracam:)
            • najma78 Re: Tęsknię za Anglią.. 10.10.11, 09:59
              Ehh, nie podoba mi sie ta szwajcarska szkola, jedyna fajna sprawa jest kurs francuskiego;) Podobnie w Niemczech (znam z relacji rodzicow, siostry i znajomych) i tez nie podobaloby mi sie. Ciesze sie, ze mieszkam w Anglii, lubie tu prawie wszystko:) Reszte krajow zostawiam na wakacyjne wyjazdy zdecydowanie.
              • clonek13 Re: Tęsknię za Anglią.. 10.10.11, 14:40
                ja tesknie za:
                * siedzeniem w ogromnym orgodzie przy domu rodzicow
                * kupilam psa dziecku ale w Uk mieszkam w mieszkaniu malym
                *nie jezdze samochodem w Uk bo boje sie po Londynie

                mysle ze teskni sie za czyms czego sie akurat nie ma, gdybym byla w PL pewnie tesknilabym za ciuchami z UK i latwoscia przyswajania jezyka mojego dziecka....ot takie zycie
                • asica74 Re: Tęsknię za Anglią.. 10.10.11, 15:20

                  Clonek - nie boj sie jezdzic po Londynie! Ja wlasnie mam swoje pierwsze przygody na tym polu za soba i naprawde jestem zaskoczona tym, ze... nie taki diabel straszny! A naprawde nie wiem, czy znalazlabys wiekszego trzesimajtka niz ja! Malo tego, moje doswiadczenie w jezdzie samochodem, to tylko i wylacznie male miasteczko w Pl, plus polne drogi. Wiec...
                  A probowalas w ogole?
                  • clonek13 Re: Tęsknię za Anglią.. 10.10.11, 15:51
                    asica74 napisała:

                    >
                    > Clonek - nie boj sie jezdzic po Londynie! Ja wlasnie mam swoje pierwsze przygod
                    > y na tym polu za soba i naprawde jestem zaskoczona tym, ze... nie taki diabel s
                    > traszny! A naprawde nie wiem, czy znalazlabys wiekszego trzesimajtka niz ja! Ma
                    > lo tego, moje doswiadczenie w jezdzie samochodem, to tylko i wylacznie male mia
                    > steczko w Pl, plus polne drogi. Wiec...
                    > A probowalas w ogole?
                    w Pl jezdze od ponad 10 lat, lubie, ale tu w Londynie nie boje sie siebie ale innych , Hindusi jezdza strasznie , a w mojej okolicy ich pelno , nie patrza na nic, auta wyobijane i tak jezdza, kierowcy tu jada a potem mysla, wiec jakbym sie nie wepchala to nie wjade :) a ja jezdze pewnie ale nie chamsko i tak bede stac na tym skrzyzowaniu?? :) jechalam kilka razy mezowym autem , i nie mam wyczusie lewej strony auta , wiec jak auta sa zaparkowane po obu stronach drogi co u nas nagminne to masakarka jakas , trzeba sie puszczac non stop gdy ktos jedzie z naprzeciwka, moze gdybym miala swoje auto to bylby wiekzy luz, ale maz by mnie zabil za ryske :)
                    • ally-t Re: Tęsknię za Anglią.. 11.10.11, 14:57
                      Clonek - to tak jakbym siebie slyszala :) Tez mam prawko 10 lat, w Pl jezdze zawsze - no problem, a tutaj nie cierpie, przez te male uliczki wlasnie i ronda, na ktorych wszyscy jezdza, jak chca. Ponoc poza Londynem jest zupelnie inaczej, inna kultura jazdy, ale pewnie dlatego, ze tu taki 'kociol', kazdy jezdzi inaczej... Pojezdzilam troche kiedys, raz nawet az na Stansted mi sie udalo zajechac, ale ile mnie to nerwow kosztowalo, to moje!
                      • szymama Re: Tęsknię za Anglią.. 22.10.11, 11:00
                        mi sie po Londku jezdzi 100 razy lepiej autem niz np w PL. Nie wyobrazam sobie zycia bez mojego wozka, choc jest wielki i nie zawsze moge znalezc miejsce do zaparkowania go. Jezdze doslownie wszedzie, tzn nie do sklepu za rogiem ;)
                        Nie boj sie, co prawda zdarzaja sie chamy na drodze, ale generalnie jest o wiele grzeczniej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja