dzieciaki w toaletach publicznych.

18.11.11, 20:42
ja nigdy nie pozwalam usiasc.
corka robi sie coraz ciezsza i trudniej mi ja podnosic.

zauwazylam, ze jestem zazwyczaj jedyna mama, ktora nie pozwala siadac na desce.
np w toalecie na basenie. inne dzieciaki siadaja i juz, matki czekaja przed kabinami.

wydaje mi sie, ze takie toalety sa brudne, nawet jesli wydaja sie byc czyste.
mam wrazenie, ze 20 osob obsikalo deske przed nami. brrrr...

i jakie tu jest rozwiazanie? mam ja wysadzac, az bedzie miec 12 lat?
czy pozwalac je siadac???

    • galadriella Re: dzieciaki w toaletach publicznych. 18.11.11, 20:51
      Kupić jednorazowe przykrywki na siedzenie toalety?...
      www.amazon.co.uk/Toly-Self-Flushing-Paper-Toilet-Covers/sim/B000ZJQW2Q/2
    • gnusmas12 Re: dzieciaki w toaletach publicznych. 18.11.11, 20:51
      Są specjalne jednorazowe podkładki na deskę. Czasem są w publicznych toaletach , można tez kupić i nosić w torebce, kładziesz na deskę i dziecko może siedzieć do woli ;)
    • ingaki Re: dzieciaki w toaletach publicznych. 18.11.11, 21:03
      ja mam taka skladana deske co sie do torebki miesci nie kupowana tutaj ale tu znalazlam cos takiego tez skladane
      www.thatcuteage.com/p4213-Little-Wonders-Foldable-Toilet-Trainer-Seat
    • zurekgirl Re: dzieciaki w toaletach publicznych. 18.11.11, 21:45
      Ja najpierw dziecko podnosilam, ale wysiadl mi kregoslup. Potem kupilam podkladke taka plastikowa, ale po zdjeciu jej z toalety brzydzilam sie jej dotknac, a noszenie rekawiczek jednorazowych i mycie podkladki pod publicznym kranem to zbyt wiele jak na moje nerwy. Podkladki papierowe (przynajmniej te, ktore ja mialam) sie zsuwaly i nie dzialaly dla nas. Teraz wybieram najczystsza toalete i albo nakladam zel do rak (taki na alkoholu ;)) na papier toaletowy i wycieram sama deske, albo jak juz zupelnie nie mam nic pod reka to mokra chusteczka czyszcze i potem na to piec warstw papieru toaletowego. Malo to ekologiczne, wiem.
      I wszystkie moje wysilki moje dziecko ma w nosie, bo w przedszkolu siada na obsikanym przez inne dzieciaki kibelku i juz. Nie czysci jak mamusia, bo nie ma czasu ;)
    • 1mzeta Re: dzieciaki w toaletach publicznych. 18.11.11, 22:17
      Sama nie siadam i dziecku też bym nie pozwoliła. Albo na stojąco albo z dwojga złego nakładki jednorazowe lub ewentualnie obłożenie deski papierem toaletowym jeśli już musi usiąść.
      • jaleo Re: dzieciaki w toaletach publicznych. 19.11.11, 09:01
        Obkladam deske papierem toaletowym. Dzieci tez tak nauczylam.
        • t.edyta Re: dzieciaki w toaletach publicznych. 19.11.11, 19:07
          Zadnych gadgetow nie nosze ze soba:D

          Dzieciakowi wycieram deske a pozniej obkladam papierem (kilkoma warstwami)

          Problem jest natomiast w szkole bo on siusiu jest nauczony na siedzaco,wiec trudno.
          Bakterie sa wszedzie takie same i z drugiej strony ciezko jest uniknac bakterii .

          Poza tym czy dotknie deski czy klamki od toalety to to samo,nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.
          Coraz mniej sie tym zaczynam przejmowac.
    • agg3 Re: dzieciaki w toaletach publicznych. 20.11.11, 14:56
      tez obkladam deske papierem :)
      co z tego jak w przedszkolu i tak siada na kibelek zbiorowy :D
      ale fakt, brzydza mnie publiczne toalety ;)
      chociaz i tak tutaj lepiej niz w pl, bo sa!
      i nawet papier toaletoey jest i mydlo... rozpusta :)
    • kalasotka Re: dzieciaki w toaletach publicznych. 20.11.11, 16:38
      Moj sika na stojaco, ale rownie bardzo brzydza mnie spluczki i klamki.
      Sama dotykam te rzeczy przez papier;)
      Ale w przedszkolu wiem, ze podnosi klape nie patrzac gdzie dotyka i splukuje i nic na to nie poradze. Ale wkurza mnie to:/
    • karolina_zet Re: dzieciaki w toaletach publicznych. 20.11.11, 22:32
      sama nie siadam i dzieciakom tez nie pozwalam.
      na razie corke trzymam ale mysle ze naucze ja obkladac deske papierem.
      raz pamietam w miejskim parku, tu w Uk widzialam jak dziecko usiadlo ma klapie i rekoma trzymalo sie brzegow muszli/klapy. Mama stala w otwartych drzwiach i nic... dlugo w szoku bylam.
      Swoja droga tak jak pisalyscie spluczka, klamka tez sa brudne i wiele osob nie myje rak....
      Raz nawet z pachacym kibelku John Lewsi paniusia wyszla z kabiny z umywalke ominela szerokiem lukiem i poszla dalej robic zakupy.
      Wiec czy park czy JL - nie pozwalam siadac i myjemy rece!
      • jaleo Re: dzieciaki w toaletach publicznych. 20.11.11, 23:13
        karolina_zet napisała:

        > raz pamietam w miejskim parku, tu w Uk widzialam jak dziecko usiadlo ma klapie
        > i rekoma trzymalo sie brzegow muszli/klapy. Mama stala w otwartych drzwiach i n
        > ic... dlugo w szoku bylam.
        > Swoja droga tak jak pisalyscie spluczka, klamka tez sa brudne i wiele osob nie
        > myje rak....
        > Raz nawet z pachacym kibelku John Lewsi paniusia wyszla z kabiny z umywalke omi
        > nela szerokiem lukiem i poszla dalej robic zakupy.

        Ty tak zawodowo ludzi obserwujesz w kiblu czy hobbystycznie? ;-)
        • karolina_zet Re: dzieciaki w toaletach publicznych. 20.11.11, 23:19
          pewne rzeczy jakos bardziej zwracaja moja uwage;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja