westlondon 27.11.11, 21:15 ...sie zaliczacie? :) www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,10664119,Mamuski_w_pracy.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
panixx Re: Do ktorej grupy mam... 27.11.11, 21:55 Alez tutaj w UK sa calkiem inne warunki... lekarze nie rozdaja zwolnien na prawo i lewo ciezarnym kobietom. Ja pracowalam do konca 8m ciaz, moglam, bo dobrze sie czulam. Oczywiscie zwalnialam sie na wizyty lekarskie, moglam przyjsc pozniej i wyjsc wczesniej, zeby uniknac tloku w metrach, ale nadrabialam to wieczorami w domu. Gdybym chciala, to moglabym sobie pobimbac, ale wowczas moglabym zapomniec o promocji i bonusie. Pracuje w prywatnej firmie gdzie 'jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz'. Odpowiedz Link
elle-joan Re: Do ktorej grupy mam... 27.11.11, 22:11 My z mężem pracowaliśmy naukowo, a więc częściowo w nienormowanym czasie i jeszcze sporą część pracy można było wykonać w domu, a ciąże przechodziłam bez problemów. Zatem nie mając pomocnych dziadków nie było problemu z opieką nad dziećmi i zwalnianiem się z pracy. Podobnie inne matki u mnie w pracy- ambitnie, aby poradzić sobie z łączeniem ról. Jednak zakorzenienie stereotypu matki dało się odczuć. Nie zawsze złosliwie, ale z takim: wiadomo jak to z matkami albo z młodymi kobietami- dzieci, ciąze... itd. Z większą wyrozumiałością spotykały się osoby, które "urywały się" z powodu podjętej gdzieś indziej dodatkowej pracy. Uważam, że jak ktoś źle czuje się w ciąży albo ma chore dziecko, to nie powinien stawać na głowie i narażać siebie i dziecka, ale korzystać z prawa i brać zwolnienia. To wszystko jeszcze w Polsce. Do UK przyjechaliśmy z w miarę wyrośniętymi dziećmi. Odpowiedz Link
mamonia78 Re: Do ktorej grupy mam... 27.11.11, 23:14 Ja pracowalam do 8-mego miesiaca ciazy, wrocilam do pracy jak maly mial 10 miesiecy. Jak jest chory to biore wolne, a potem zostaje po godzinach, albo przychodze w sobote, bo nikt raczej mojej pracy nie zrobi (czasami kolezanka sie oferuje, ale ma za to nadgodziny). Moj szef jest mega wyrozumialy, ale jakbym zalegala z robota, to pewnie zatrudnil by kogos na czesc etatu i na to samo by wyszlo, bo mi placi tylko wtedy kiedy jestem w pracy, a platnego urlopu mam tyle co wszyscy. W Polsce problem polega na tym, ze kobieta w ciazy to ciezko chora osoba, lekarze wystawiaja zwolnienia z zasady lub za 100 zl i pracodawca/panstwo za to placi. Wcale sie nie dziwie ze te, ktore zostaja w pracy i musza tyrac za dwie osoby ale za jedna pensje nie sa z tego faktu zadowolone. Tutejszy (Uk) system sprawia, ze mi nikt jakos specjalnie ciazy nie zazdroscil:-) Odpowiedz Link
cumentator Re: Do ktorej grupy mam... 29.11.11, 08:59 Z komentarzy trudno sie zorientowac czy w Polsce jest pod tym wzgledem lepiej czy gorzej? Na przyklad jak lekarze szastaja zwolnieniami a w UK nie. Odpowiedz Link