praca a dzieci - odwieczny dylemat

01.12.11, 14:42
Drogie Mamy!

Mam trojke wspanialych dzieci i pracuje na pelny etat. Moj maz tez pracuje na pelny etat, nie mamy tu zadnej rodziny. I wszystko jest w porzadku, dajemy rade. Choc dzieciaczki sa wspaniale, jak kazde dzieciaczki czasami choruja - no i wtedy zaczyna sie problem - ze mna, bo dla mnie to jest straszna tragedia, jak nie moge isc do pracy, bo nie mam z kim zostawic dzieci. W zeszlym tygodniu corka chorowala, musialam odwolac jednego dnia wszystkich klientow - szef nie mial zadnych pretensji, jak trzeba to trzeba, ale dla mnie wielki problem. Dzisiaj telefon ze szkoly, ze syn jest chory i trzeba go odebrac - szef mowi, ze w porzadku,moge isc, jak trzeba bedzie jurto odwolac klientow, to trzeba -a ja w placz, bo znow nie byc w pracy. Za kazdym razem, jak tak sie dzieje, musze sobie powtarzac, ze dzieci sa najwazniejsze, wazniejsze niz praca - chciala bym, zeby to bylo dla mnie oczywiste i normalne, a nie przechodzic ciagle przez te sam scenaruisz, przkonywania samej siebie, kiedy dzieci sa chore.

Czy Wy tez tak macie?
    • spawacz.drewna Re: praca a dzieci - odwieczny dylemat 01.12.11, 14:53
      Przyzwyczajaj sie. Jedyne rozwiaznie to takie, ze dorosna na tyle ze moga same w domu zostac.
      • panixx Re: praca a dzieci - odwieczny dylemat 01.12.11, 15:41
        Dla mnie dzieci najwazniejsze, ale jak musze zarywac dni w pracy to tez sie troche denerwuje. Wiec to chyba norma.
      • saram0na Re: praca a dzieci - odwieczny dylemat 02.12.11, 09:48
        u mnie to nawet nie jest dylemat co jest wazniejsze czy praca czy dzieci to moje poczucie obowiazku i to ze musze angazowac inne osoby na moje zastepstwo bo mam dziecko chore mi dokucza i czuje sie wtedy bardzo niekomfortowo, jakbym nawalila, zawiodla ...
    • karolajna83g Re: praca a dzieci - odwieczny dylemat 01.12.11, 17:50
      Chyba jestem wyrodną matką, moj syn ma 4 miesiące a ja już chcę do pracyy..........Aaaaaaa
    • najma78 Re: praca a dzieci - odwieczny dylemat 01.12.11, 17:54
      Choc dzieciaczki sa wspaniale, jak kazde dzieciaczki czasami choruja - no i wtedy zaczyna sie problem -

      dziewnie to brzmi;)

      Moglabys sie wymieniac z mezem opieka nad dziecmi w czasie gdy sa chore, az tak duzo tego chyba nie ma? Dzieci sa wspolne a praca kazdego z was tak samo wazna (chyba?).
      • eutyfrona Re: praca a dzieci - odwieczny dylemat 01.12.11, 18:16
        Maz jest pierwszy, ktory nie idzie do pracy jak dzieci sie chore, bo on pracuje ze szklem a ja z ludzmi i jemu latwiej nie pojsc do pracy, po za tym, ja wiecej zarabiam i jak ja biore nieplatne zwolnienie, to wiecej tracimy - ale czasami musze zostac ja - i to wcale nie jest czesto - i to wlasnie jest problem ze mna...
    • sophie2202 Re: praca a dzieci - odwieczny dylemat 01.12.11, 18:31
      Maz pracuje w nocy ja w dzień i problem z głowy, mało tego jeszcze sie innymi dziecmi zajmujemy jak ktos ze znajomych potrzebuje.
      • eutyfrona Re: praca a dzieci - odwieczny dylemat 01.12.11, 18:52
        Mi nie chodzi o to, jak praktycznie rozwiazujecie problem opieki nad dziecmi, tylko o to, jak sobie emocjonalnie radzicie w sytuacji, kiedy nie mozecie isc do pracy, bo dzieci sa chore.
        • najma78 Re: praca a dzieci - odwieczny dylemat 01.12.11, 19:42
          Mam dwoje dzieci i bardzo rzadko sie zdarzalo (zdarza) takie chorowanie, ze trzeba bylo zostac w domu z nimi, ale przyznam, ze zadnych emocjonalnch roszterek z tego powodu nie miewalam, ale ja nie jestem pracoholiczka i/lub nie zal mi bylo kilku dni wolnego i straty kasy, bo to zadne wartosci dla mnie. Nie mam tez takich oporow gdy z powodu wlasnej niedyspozycji zostaje w domu.
        • dzieciakcouk Re: praca a dzieci - odwieczny dylemat 02.12.11, 23:11
          Zerknij na tekst 'Chore dziecko a praca', może jakiś pomysł na rozwiązanie takich sytuacji wpadnie Ci do głowy - www.dzieciak.co.uk/index.php?article_id=574

          Ja jestem typową matką polką, która nie wyobraża sobie zostawić dzieci i iść do pracy, dlatego zorganizowałam sobie to w inny sposób i pracuję z domu :)
    • liley11 Re: praca a dzieci - odwieczny dylemat 01.12.11, 20:31
      Nie. Nie mam watpliwosci. Zalozylam sobie, ze do 3 roku zycia kazde dziecko bedzie pod moja opieka. Zostalo mi 1.5 roku. Fakt, pracuje z domu. Ostatnie lata nocami, zadko w dzien. Teraz zastanawiam sie, czy dam rade tak na dluzsza mete siedziec w domu, kiedy dzieci beda w szkole? Z drugiej strony chce byc dla nich, jak beda chore. To mam orzech do zgryzienia. Chyba ze jakis biznes sobie wymysle, ktory da mi mozliwosc spotykania siebz ludzmi i bede wlasnym szefem nadal.
    • agg3 Re: praca a dzieci - odwieczny dylemat 01.12.11, 20:34
      moja cora ma 4 lata i na szczescie takich rozterek nie mam, a raczej powodow do nich.
      sama ja wychowuje i raz musialam wziasc 2 tygodnie wolnego jak miala ospe. akurat wykorzystalam urlop na te okolicznosc. glupio mi bylo tylko dlatego, ze dopiero 6 tydzien pracowalam w nowym miejscu.
      rozterki mam, jak sama sie pochoruje... w ostatnim roku, ciagle cos... i ciagle wizyty u specjalistow, na ktore tez musze sie "zrywac" z pracy :/
    • mamonia78 Re: praca a dzieci - odwieczny dylemat 02.12.11, 00:39
      Jak biore wolne, to mam wyrzuty sumienia ze zarywam prace i cos sie komplikuje, choc moj szef mocno wyrozumialy i prawdopodobnie podchodzi do tego z angielskim zrozumieniem.
      Jak maz bierze wolne (bardzo rzadko, ale zdarzylo sie), to mam wyrzuty sumienia, ze powinnam ja.
      Jak prosze kolezanke, to mam wyrzuty sumienia, ze jestem wyrodna matka i ze kolezance zycie zajmuje.
      Generalnie wole jak moje dzieci nie choruja, na szczescie choruja to bardzo rzadko:-)
    • basiak36 Re: praca a dzieci - odwieczny dylemat 03.12.11, 18:31
      Raz mi sie zdarzylo ze jedno z dzieci bylo chore, tzn miala coreczka rotawirusa i biegunke, i wtedy zostalam w domu.
      Poza tym nie zdarzylo sie. Dzieci maja 4 i 9 lat, i nie choruja nigdy tak zeby do szkoly czy przedszkola nie isc, bo ze zwyklymi katarami czy kaszlem normalnie chodza.
      Wiec wspolczuje bo musi byc ciezko jesli dzieci az tak choruja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja