julia_uk
02.12.11, 20:28
Nie chce stracic kasy,ale jesli porzuce prace od razu i nie pojde wiecej to mjaa prawo mi nie zaplacic?
Szef dzis potraktowal mnie strasznie, a ze nie pali mi sie tylek i nie musze z siebie dziada dawac mu robic to chce odejsc jak najszybciej. Co radzicie? on z sarkazmem mi powiedzial,ze nawet jak chce odejsc to musze mu dac tygodniowe wypowiedzenie...
A poszlo o to,ze za 5 dni mam egzamin i chcialam pracowac w innych godzinach lub zeby ktos mnie zastapil....
Aha, on moze mi wyliczac ile dni urlopu moge sobie wziac w przyszlosci i mial prawo pytac mnie na rozmowie kwalifikacyjnej czy mam dzieci? tak sie pytam po prostu, bo juz nie wiem czy ja jestem nadwrazliwa czy on jakis nietypowy?