moniczkaka
07.12.11, 15:15
Chyba mam dola i nachodza mnie takie mysli. Jestem na macierzynskim. W domu 2,5 latek i 5 miesieczniak. Wczesniej aktywnie pracowalam a przez choroby dzieci chyba wymyslam:/ ale do rzeczy.
Czy Wasze dzieci rozwijaja sie normalnie mimo, ze jestescie z dala od rodziny? Mi strasznie szkoda braku codziennego kontaktu z babciami, moim i meza rodzenstwem. Syn nie mowi za duzo, staram sie go rozwijac, czytac opowiadac, ale w domu jest " cichy", jakby mu brakowalo bodzcow, dopiero jak wyjdziemy to cos papla pod nosem. Owszem powtarza , ale odnosze wrazenie, ze moze postepy bylyby wieksze, gdyby bylo wiecej roxmowy z innymi niz tylko mna. Ludze sie ze jak siostra podrosnie to dom bedzie bardziej tetnil zyciem. Bo juz nie wiem czy uczyc najpierw tylko pOlskiego czy np zeby ogladal bajki po ang?
W ogole jakie sa Wasze doswiadczenia? Czy brak bliskich odbija sie na dziecku? Powoduje braki , opoznienia?
Ps chyba juz fiksuje; )