Dwulatek w samolocie

29.12.11, 15:41
Jeszcze duzo czasu,ale na wiosne czeka nas wyjazd do PL. Maly bedzie mial 2 lata i 4 miesiace. To super chlopczyk,ale mega ruchliwy-z tych co maja problem,zeby 3 minuty posiedziec na zadku. A tu najpierw czeka go 3h w samochodzie w foteliku (bedzie siedzial,bo nie ma wyboru),a potem lot...
I tu sie zastanawiam jak to zorganizowac. Bo maly wynudzony w aucie na lotnisku bedzie pelen energi... W samolocie ma niby siedziec (w czasie startu i londowania) na swoim miejscu przypiety pasami... Tyle,ze ja tego zupelnie nie widze... Tak jak nie widze,zeby przez pozostaly czas nie wykonczyl nas nerwowo.
I tu pytanie-macie jakies patenty,zeby takie zywe dziecko siedzialo na tylku w czasie lotu? Wszelkie rady mile widziane :)
    • 1mzeta Re: Dwulatek w samolocie 29.12.11, 16:41
      Jedyna rada jaki mi przychodzi do głowy to spróbować zabukować sobie lot na taką godzinę żeby mały był "już" albo "jeszcze" śpiący- wczesnym świtem albo późnym wieczorem. Ja tak zawsze robię bo mój też z tych "wszędobylskich". Na szczęście mój pada 10 minut po starcie- siadamy raczej na końcu kabiny tak, że dźwięk silników go usypia :)
      • wiwi1 Re: Dwulatek w samolocie 29.12.11, 17:51
        • kobylczusia Re: Dwulatek w samolocie 29.12.11, 17:57
          u nas opcja to słodycze, chipsy i inne syfy ale dziala
          • cherrie Re: Dwulatek w samolocie 29.12.11, 18:41
            u nas akurat pozna godzina jest najgorsza, maly zmeczony chce spac, a tam inne dzieci krzyczaly dookola! Raz ryczal cala droge;-(
            Ale fakt moze jakas komorka taty/mamy, lub cos innego zakazanego - moj dwulatek lubi ipoda;-)
    • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 29.12.11, 19:30
      bajki bajki bajki
      nic lepszego ponad bajki
      • murasaki33 Re: Dwulatek w samolocie 29.12.11, 19:48
        Jesli masz "model" taki jak moj, to niestety bedziesz wykonczona, tak jak ja zawsze po locie z synem. Nic nie jest go w stanie zmeczyc i nic zaciekawic na dluzej niz 5 minut, w samolocie oczywiscie:) Ostatnio zawedrowal nawet do kabiny pilotow i prawie siadl za sterami, serio, szczesliwie nie zdazyl wystartowac:))) A bajki, kredki, ulubione-zakazane jedzenie typu paluszki czy czekoladki to wszystko tylko jest zajecie dla mnie - bo musze to wyjac, schowac, pozbierac z podlogi a on poswieca temu kilka sekund uwagi:)
        • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 30.12.11, 15:16
          Ostatnio zawedrowal nawet do kabiny p
          > ilotow i prawie siadl za sterami, serio, szczesliwie nie zdazyl wystartowac:)))


          jakim cudem?
          • glasscraft Re: Dwulatek w samolocie 30.12.11, 19:48
            Moze takim, ze do pewnego momentu przed startem, kabina pilotow jest otwarta?
            • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 30.12.11, 20:16
              glasscraft napisała:

              > Moze takim, ze do pewnego momentu przed startem, kabina pilotow jest otwarta?

              jakim cudem weszło tam dziecko?gdzie była matka?
              • glasscraft Re: Dwulatek w samolocie 30.12.11, 20:24
                Moze takim, ze stewardesa sie nim opiekowala i sama mu pokazala? A matka mogla byc dwa kroki za dzieckiem - nie wiem czy wiesz, ale i stewardesy i piloci w wiekszosci linii lotniczych nie gryza i kopia pasazerow, zwlaszcza tych maloletnich :-)
                A co cie tak boli w fakcie, ze dzieciak do kabiny zajrzal? Lecialas tym samym lotem i balas sie, ze bedzie pilotowal i nie dolecisz?
                • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 11:56
                  no jak mu pokazała jak matka wyraznie pisze ze poszedł i o mało za sterami nie usiadł
                  przeca napisalaby ze go ktos zaprowadzil
                  nadal nie rozumiem jakim cudem matka nie pilnowala dziecka?
                  • murasaki33 Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 12:18
                    Nikomu specjalnie nie zalezy, zebys cokolwiek rozumiala.
                    • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 12:44
                      murasaki33 napisała:

                      > Nikomu specjalnie nie zalezy, zebys cokolwiek rozumiala.


                      ależ zalezy skoroscie sie tak do dyskusji rzuciły
                      ja sie pytam-gdzie bylas, skoro 2 latek zdazyc odejsc, wejsc do kabiny
                      jakim cudem straciłas go z oczu i dlaczego uwazasz ze to zabawne?
                      • glasscraft Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 13:00
                        Lipcowa, jestes upierdliwa jak wrzod na czterech literach. Wiemy, ze jestes super matka i twoje dziecie jest aniolem wcielonym, szkoda tylko ze poczucia humoru nie masz.
                        Latam bardzo czesto roznymi liniami i nie raz widzialam maluchy zainteresowane pilotami i nie raz piloci pozwalali dzieciom wejsc i poogladac (z bezpiecznej odleglosci), co jest w kabinie pilotow. I jakos nikt z tego tragedii nie robil i rodzicow nie rozliczal.
                        • sunflowerin Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 14:00
                          Ja sama chętnie bym zajrzała do kabiny pilotów, jakby tylko nadarzyła się okazja. A co dopiero maluchy...
                        • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 14:55
                          no to nie rozumiem
                          bo ja czytalam ze jakby z nadmiaru energii uciekł do kabiny pilotów
                          a nie że matka zaprowadziła albo piloci zaprosili

                          tak , ja zawsze mojego 2 latka mam pod okiem oraz pod ręką
                          • glasscraft Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 15:00
                            Na smyczy i w kagancu ten dwulatek czy tez po mamusi taki wyjatkowy? Wyjatkowo odporna jestes na wiedze.
                            • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 16:09
                              glasscraft napisała:

                              > Na smyczy i w kagancu ten dwulatek czy tez po mamusi taki wyjatkowy? Wyjatkowo
                              > odporna jestes na wiedze.


                              normalne spokojne przewidywalne dziecko
                              ja wiem ze zaraz napiszesz ze nuda...
                              bo tylko napobudliwe i nieprzewidywalne dzieci to dopiero frajda i pewnie kreatywne geniusze z nich wyrosną
                              jak to zwykle ludzie mnie pisują jak zniesc nie moga że lipcowa ma spokojną córke
                              po prostu pilnuje, w domu wiadomo ze sobie biega
                              ale w takich miejscach gdzie jest duzo ludzie, jakies lotniska, centra handlowe
                              trzymam krótko, przy ręce
                              dziwne to?
                              ze 2 latka ktory moze durnotę zrobic pilnuje? ze jedną ją mam i pilnuje?
                              no szok normalnie
                              • glasscraft Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 16:23
                                Nawet nie wiem, po co odpisuje, bo przeciez i tak nie dotrze. Ale - w telewizji nie ma nic ciekawego do ogladania, wiec czemu nie.. to ze twoja normalna, przewidywalna corka jest taka jak jest, to nie znaczy ze inne normalne przewidywalne dzieci misza sie zachowywac tak samo jak ona, bo tobie sie wydaje, ze co u ciebie to model do nasladowania. I rowniez nie znaczy, ze inne dzieci sa z piekla rodem i nadpobudliwe. A to, ze sa ciekawe swiata to na ich korzysc tylko. Niekoniecznie geniuszami beda (od kiedy bycie geniuszem jest czyms, czego nalezy sie wstydzic) ale czy musza byc? Nie zebys ty sie musiala o swoje dziecie martwic, bo na pewno jakiekolwiek przeblyski geniuszu w niej skutecznie stlamsisz. A i tak przed zyciem nie uchronisz, bez wzgledu na to jak bardzo ja pod kloszem bedziesz trzymac. I tak cie kiedys zabraknie.
                                • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 16:27
                                  rowniez nie znaczy, ze inne dzieci sa z piekla
                                  > rodem i nadpobudliwe. A to, ze sa ciekawe swiata to na ich korzysc tylko.


                                  No tak, jak spokojne z natury dziecko to pewnie nieciekawe swiata, wielbie takie nadinterpretacje....


                                  Nie zebys ty sie musiala o swoje dziecie martwic
                                  > , bo na pewno jakiekolwiek przeblyski geniuszu w niej skutecznie stlamsisz.

                                  nie no jasne
                                  tylko ematka pozwalajaca gwozdziem rysowac auto pozwala rozwijac geniusza w dziecku

                                  A i
                                  > tak przed zyciem nie uchronisz, bez wzgledu na to jak bardzo ja pod kloszem be
                                  > dziesz trzymac. I tak cie kiedys zabraknie.

                                  jasne, ale póki moge to pilnuje, ZWLASZCZA JAK ma 2 LATA
                                  bo my o 2 latku mówimy a nie trzymaniu pod kloszem 18 latka
                                  • glasscraft Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 16:35
                                    No to pilnuj, pilnuj. Nie wiem, co cie tak okrutnie podniecilo w smiesznej historii o maluchu, ktory zajrzal do kabiny pilotow. Chyba, gdyby matke z dzieckiem wykopano za to z samolotu, to by nie opowiadala o tym. I skad przeszlysmy od dzieciaka w samolocie do rysowania samochodow gwozdziem. Wyluzuj troche, bo taka jestes nadeta, ze chyba bardziej sie juz nie da. I na razie trzymasz pod kloszem dwulatke, za lat 16 dwulatka bedzie miala pod tym samym kloszem lat 18. No ale twoj cyrk i twoja maupa. Urodzilas, trenuj ja jak chcesz.
                                    • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 16:38
                                      glasscraft napisała:

                                      > No to pilnuj, pilnuj. Nie wiem, co cie tak okrutnie podniecilo w smiesznej hist
                                      > orii o maluchu, ktory zajrzal do kabiny pilotow.

                                      No jakos tak mi to zabrzmiało, że go matka nie pilnuje i jeszcze sie z tego głupio cieszy.


                                      I na razie trzymasz pod klosz
                                      > em dwulatke, za lat 16 dwulatka bedzie miala pod tym samym kloszem lat 18. No a
                                      > le twoj cyrk i twoja maupa. Urodzilas, trenuj ja jak chcesz.

                                      Pilnowanie 2 latki w miejscu publicznym nazywasz trzymaniem pod kloszem??????????
                                      Masz ty w ogole dzieci?
                                      • glasscraft Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 16:47
                                        Murasaki nigdzie nie napisala, ze pozwolila dzieciakowi latac bezkarnie po samolocie i powodowac maksymalne zamieszanie. I chyba, gdyby to zamieszanie malec spowodowal, to raczej nikt przy zdrowych zmyslach (a jakos do tej pory na forum rozwolnieniem umyslowym sie nie popisywala, jak niektore inne osoby, wiec zakladam ze ma calkiem rowno pod sufitem), by sie tym z glupawka nie chwalil.

                                        Po prostu nie wierze, ze jestes jak ten jastrzab i twoja mala nigdy nic nie zmajstrowala. No i czemu ma sluzyc wytykanie innym, ze twoje dziecko to nigdy czego takiego nie zrobilo? Lepszemu samopoczuciu? No to na zdrowie. Czuj sie lepiej teraz i w nowym roku.

                                        A czy mam wogole dzieci i ile, czy ich nie mam, i jak je wychowuje, to moja sprawa. Jezeli mam, to nie wolno im drapac gwozdziem samochodow, ale jezeli nie sedzia z raczkami na kolanach i buzia w ciup, to kijem ich tez lac nie bede.
                                        • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 16:50
                                          > Po prostu nie wierze, ze jestes jak ten jastrzab i twoja mala nigdy nic nie zma
                                          > jstrowala. No i czemu ma sluzyc wytykanie innym, ze twoje dziecko to nigdy czeg
                                          > o takiego nie zrobilo? Lepszemu samopoczuciu? No to na zdrowie. Czuj sie lepiej
                                          > teraz i w nowym roku.

                                          Jasne ze zmajstrowała, niemniej staram sie ja pilnowac w sytuacjach wg dla niej niebezpiecznych.


                                          > A czy mam wogole dzieci i ile, czy ich nie mam, i jak je wychowuje, to moja spr
                                          > awa. Jezeli mam, to nie wolno im drapac gwozdziem samochodow, ale jezeli nie se
                                          > dzia z raczkami na kolanach i buzia w ciup, to kijem ich tez lac nie bede.

                                          Aha czyli nie masz.
                                          To wiele wyjasnia. Nie mondruj sie tak pani bezdzietna, bo kupe wiesz.
                                          Jak cie juz bozia uszczesliwi dzieckiem to zajarzysz o co biega.
                                          • glasscraft Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 16:59
                                            Najpierw, zeby bozia miala mnie uszczesliwic czymkolwiek, to w te bozie musialabym wierzyc. A poniewaz wyssanie wiedzy z brudnego palucha, to twoja domena, to niech tak bedzie, ze nie mam. Szkoda, ze wiedze ktora ja mam teraz, osiagniesz za lat 9. Szkoda rowniez, ze wtedy bedzie za pozno dla twojego nieszczesnego potomstwa i na takiego samego prymitywa jak mamusia wyrosnie.
                                            • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 17:05
                                              Szkoda rowniez, ze wtedy bedzie za pozno dla twojego nieszczesnego p
                                              > otomstwa i na takiego samego prymitywa jak mamusia wyrosnie.

                                              przynajmniej COS wyrosnie
                                              ty nic nie masz
                                              • glasscraft Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 17:07
                                                Poniewaz gucio wiesz, to niech ci bedzie. O tym co ja mam akurat ta dyskusja nie jest. A licytowac sie nie mam zamiaru, na pewno nie z toba.
                                                • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 17:19
                                                  glasscraft napisała:

                                                  > Poniewaz gucio wiesz, to niech ci bedzie. O tym co ja mam akurat ta dyskusja ni
                                                  > e jest. A licytowac sie nie mam zamiaru, na pewno nie z toba.


                                                  No wiem o 4 in vitro. i czekam az ci sie uda i jak
                                                  bedziesz chuchała i dmuchała na swoje malenstwo
                                                  moze wtedy zrozumiesz
                                                  czym jest pilnowanie
                                                  a czym trzymanie pod kloszem
                                                  serdecznie życze tego w nowym roku
                                                  • glasscraft Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 17:23
                                                    Jak mowilam, malo wiesz, bo bylo 5 :-)
                                                    A ja akurat tez wiem, o czym mowie, bo jestem macocha 11latki. Ale za zyczenia dziekuje i mam nadzieje, ze byly szczere bez zadnej zlosliwosci. I mam nadzieje, ze z tych chuchajacych i dmuchajacych bym raczej nie byla :-)
                                                  • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 17:30
                                                    glasscraft napisała:

                                                    > Jak mowilam, malo wiesz, bo bylo 5 :-)
                                                    > A ja akurat tez wiem, o czym mowie, bo jestem macocha 11latki. Ale za zyczenia
                                                    > dziekuje i mam nadzieje, ze byly szczere bez zadnej zlosliwosci. I mam nadzieje
                                                    > , ze z tych chuchajacych i dmuchajacych bym raczej nie byla :-)


                                                    Oczywiscie ze były szczere, nie miej mnie za potwora na litosc boską.
                                                    Mam nadzieje w takim razie że sie udało i zycze by tak było.
                                                    i ja tez z chuchających nie jestem, bo jestem realistką raczej ,po prostu tak kocham moje dziecko że wizja jej krzywdy, czy straty przeraza mnie do tego stopnia że czasem paranoicznie pilnuje, ale dziecko zyje i póki co traum nie ma ;-) czyli zle nie jest
                                                  • glasscraft Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 17:46
                                                    To w takim razie dziekuje bardzo!

                                                    Lipcowa, nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie matki winic, ze chce dla dziecka jak najlepiej i ze trzesie sie, zeby tylko jakas krzywda sie nie stala. Ale po prostu dopusc, ze pomiedzy dziecmi, ktore lataja jak male zarazy po kabinie samolotu (ze ma sie je ochote wyrzucic przez "okno" w czasie lotu) i malcem, ktory zaglada do kabiny (i po raz kolejny - nie przypuszczam, zeby ktorakolwiek matka chwalila sie zachowaniem dziecka, ktore przekracza jakakolwiek norme) jest kolosalna roznica i nie znaczy, ze w tym drugim przypadku matka zaniedbala wszelkie obowiazki i pozwolila malemu potworowi sterroryzowac zaloge i pilotowac :-) samolot. Na pewno mialas sama wiele przypadkow, kiedy twoja mala zrobila cos nikoniecznie okropnie niegrzecznego, a dalo sie o tym opowiedziec w anegnotyczny sposob (czyli, jak to moja corka w wielku lat dwoch prawie pilotowala samolot).

                                                    Wszystkiego dobrego w nowym roku!
                                                  • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 17:49
                                                    > Wszystkiego dobrego w nowym roku!
                                                    >

                                                    Nawzajem!
                                                    Co do reszty tekstu -pewnie jest w racja. A ja matką idealna nie jestem.
                                                  • glasscraft Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 17:50
                                                    Zadna matka nie jest - dzieki bogu - wyobrazasz sobie, jaka by nudna z niej baba byla? :-)
                                                  • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 18:44
                                                    glasscraft napisała:

                                                    > Zadna matka nie jest - dzieki bogu - wyobrazasz sobie, jaka by nudna z niej bab
                                                    > a byla? :-)

                                                    tak wyobrazam sobie ;-)
                                                    ja wg forumowego kanonu jestem patologia bo daje słodycze, pozwalam zasypiac kiedy sama cchce, pół nocy spi z nami, puszczam bajki itp
                                                    sporo by sie tego znalazło ;-)
                                                  • glasscraft Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 18:49
                                                    hehe, czyli patologicznie normalna jestes, tak jak wiekszosc matek :-)
                                                  • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 18:57
                                                    glasscraft napisała:

                                                    > hehe, czyli patologicznie normalna jestes, tak jak wiekszosc matek :-)


                                                    no raczej
                                                    ja nigdy nie pisałam ze jest inaczej ;-)
                                                  • galadriella Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 19:53
                                                    > ja wg forumowego kanonu jestem patologia bo daje słodycze, pozwalam zasypiac ki
                                                    > edy sama cchce, pół nocy spi z nami, puszczam bajki itp

                                                    Zaraz, a to wg _forumowego_ kanonu murasaki jest patologia bo pozwoliła zajrzeć do kabiny pilotów?
                                                    Czy raczej _lipcowo/trollowego_ kanonu?

                                                    Chapeau bas, glass, że lipcowa przy Sylwestrze przemówiła ludzkim głosem i ślicznie, że sobie tak pijecie z dzióbków, ale zachowajmyż jakąś proporcję, na litość...
                                                  • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 19:57
                                                    > Chapeau bas, glass, że lipcowa przy Sylwestrze przemówiła ludzkim głosem i ślic
                                                    > znie, że sobie tak pijecie z dzióbków, ale zachowajmyż jakąś proporcję, na lito
                                                    > ść...




                                                    bedzie dobrze dziubku
                                                    jeszcze nic nie piłam
                                                  • glasscraft Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 20:07
                                                    Galadriella, bo sie sama w lipcowa zamieniasz :-)
                                                    Z dzobkow sobie nie pijemy i na pewno jeszcze nie raz wymienimy sie "wymiana". Ciagle nie zgadzam sie z tym, ze murasaki jakos sie kwalifikuje na zla matke, ktora pozwala dziecku zamieniac zycie podroznikow w horror, bo jej dzieciak zaprzyjaznil sie z pilotami (nie znam murasaki, ale jakos wyglada mi z wpisow na zdroworozsadkowa babke). Ale pluc na kogos, kto mi zyczy powodzenia nie bede, bez wzgledu na to ile razy w przyszlosci miecze skrzyzujemy - czy wyglada to na werbalne dopieszczanie, czy nie. W to, ze lipcowa jest idealna matka, a jej mala jest idealnym dzieckiem nie wierze, bo idealow nie ma i nigdy nie bylo i nie bedzie, ale akurat to co napisala w ostatnim poscie nie wyglada mi na "patologie".
                                                  • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 01.01.12, 12:41
                                                    >
                                                    > Chapeau bas, glass, że lipcowa przy Sylwestrze przemówiła ludzkim głosem i ślic
                                                    > znie, że sobie tak pijecie z dzióbków, ale zachowajmyż jakąś proporcję, na lito
                                                    > ść...



                                                    A co ci tym razem nie pasuje?
                                                    Pewnie z podnieceniem oraz wypiekami na twarzy czytałas kłotnie, było ciekawie, mozna było w dowolnej chwili pojechac po lipcowej, a jak zrobiło sie normalnie to nie przypasiło ?
    • mamonia78 Re: Dwulatek w samolocie 29.12.11, 22:27
      Mamy dokladnie ten sam problem i niestety na dluzsza mete nic nie dziala:-(
      Wylot o 20 spowodowal ze mlody byl mega zmeczony, ale spac absolutnie nie chcial i ostatnie 20 minut lotu bylo koszmarem dla wszystkich, podejrzewam ze nawet pilot go slyszal.
      DVD z bajkami zajmuje na chwile, ale kaza wylaczyc w strategicznych momentach - start i ladowanie. Iphone przechodzi, ale to u mojego meza, a w jedna strone lecialam sama. Jak masz to polecam, koniecznie nowe, nieodkryte jeszcze aplikacje.
      No i zakazane na codzien owoce - czekolada, chipsy, cos co sie dlugo odwija z papierka.
      Nowa zabawka, generalnie wszystko co nowe na czas przypiecia pasami.
      A potem to niestety... Moj bawil sie z dziewczynka z siedzenia za nami, ale to nie zawsze dobrze siedziec kolo innych dzieci...
      No i pamietaj zeby go przed wejsciem do samolotu wysiusiac, a miedzy samochodem a samolotem puscic luzem, niech sie zmeczy:-)
    • krecik Re: Dwulatek w samolocie 30.12.11, 10:26
      10 kilo nowych zabawek, bajek, naklejek, kredek, gier w telefonie/tablecie. Poszukaj w necie/ksiegarni ksiazek o zabawach dla dzieci, ksiazek z naklejkami, np:

      www.amazon.co.uk/Toddlers-Busy-Book-Creative-Activities/dp/0881663573/ref=pd_sim_b_33
      www.amazon.co.uk/Im-Bored-Inspiring-Imaginative-Ideas/dp/0747563217/ref=pd_sim_b_5
      www.amazon.co.uk/I-Spy-At-Airport-Michelin-Guides/dp/2067151398/ref=pd_sim_b_1
      www.amazon.co.uk/Things-Plane-Usborne-Activity-Cards/dp/0746099886/ref=pd_sim_b_6
      www.amazon.co.uk/Monster-Things-Make-Usborne-Activities/dp/0746069901/ref=pd_sim_b_18

      Ag
    • liley11 Re: Dwulatek w samolocie 30.12.11, 14:15
      Wybiegac pasazera miedzy wyjsciem z samochodu a wejsciem do samolotu. Na pewno nie trzeba bedzie zachecac. Wy tez porzadnie sie wybiegacie. W samolocie tez, po drozce miedzy siedzeniami od przodu do tylu samolotu i z powrotem. Radze sie podzielic bieganiem. Latwiejsze i przyjemniejsze jest bieganie po lotnisku, tylko wtedy trzeba bardzo uwazac na pasazera, aby nie zostal rozdeptany lub przejechany przez bagaz;) w samolocie za to trzeba sie wciskac miedzy innych ludzi a siedzenia aby przepuszczac wozki stewardess i innych ludzi.
      Na start i ladowanie polecam przekaski i picie, aby uszu nie zatykalo. Jakies male zabawki, pudeleczka, kubeczki do wkladania jeden w drugi, pacynki na paluszki, itp.
      Powodzenia. Za rok bedzie juz latwiej.
      • ciocia_ala Re: Dwulatek w samolocie 30.12.11, 15:25
        Heh, ja wlasnie jestesm" za rok bedzie latwiej" i jakos niespecalnie jest. Jasne, ze da sie wytlumaczyc dziecku wszysko duzo latwiej, ale wciaz pozostaje problem siedzenia w samolocie. U mnie DVD, przekaski, naklejki wioda prym. a ostanie 20 minut idziemy do lazienki, umyc raczki, przjesc sie miedzy fotelami. Mam wrazenie, ze matka sie bardzo stresuje yo przechodzi to na dziecko.
        • liley11 Re: Dwulatek w samolocie 30.12.11, 21:50
          OTO TO TO Takze spokojnie prosze:)

          ciocia_ala napisała:

          Mam
          > wrazenie, ze matka sie bardzo stresuje yo przechodzi to na dziecko.
    • sueellen Re: Dwulatek w samolocie 30.12.11, 22:53
      1. Leć wczesnie rano albo późno wieczorem - jest szansa że cały lot prześpi
      2. Koniecznie miej ze sobą ulubioną książeczke, zabawkę, kredki (w Locie daja, w tanich liniach nie)
      3. Mały laptop z ulubionym filmem (filmamami)
      • yadrall Re: Dwulatek w samolocie 30.12.11, 23:21
        Dzieki dziewczyny :)
        Zobaczymy jak nam to pojdzie,ale jak narazie to widze,ze koszta podrozy znacznie wzrosna... Ja nie mam na czym mu pokazac bajek w samolocie! Wbrew temu co moze sie wydawac nie posiadam malego laptopa czy iPoda! Jeszcze gdybym wiedziala,ze to zadziala... Ale bajki w TV zajmuja moje dziecie na jakies 10 minut,wiec w samolocie gdzie jest tyle innych ciekawych spraw moga zostac calkiem olane...
        No nic,bedziemy sie musieli dobrze przygotowac do tego lotu...
        • 18_lipcowa1 Re: Dwulatek w samolocie 31.12.11, 16:31
          Ja nie mam na czym mu pokazac bajek w samolocie!


          to kup
          to grosze w UK kosztuje
          • edzior1 Re: Dwulatek w samolocie 01.01.12, 21:34
            grosze nie grosze, ja tez nie mam i nie zamierzam miec..
            ja z moja 3 latka (plus 5 miesieczniak) ostatnio lecialam i sobie dalam rady jakos... ledwo ledwo, pokupilam gazetki na lotnisku i staralm sie gadac do nie caly czas, ale moj trol calkiemw takich sytuacjach grzeczny jest- to juz 3 latka i duzo rozumie i jest zainteresowana swiatem wiec bylo tysiac pytan do.....a mi juz jezyk sztywnial od gadania. Mysle ze wlasnie jakas gazeta, pare kredek, pacynki? ale jak dziecko bardzo ruchliwe to sama nie wiem
    • basiak36 Re: Dwulatek w samolocie 01.01.12, 21:17
      Latam z moimi dziecmi 5-6 razy w roku, w wieku kiedy byly wlasnie tak ruchliwe i niesluchajace,na czas startu i ladowania bylo przekupstwo z 'chocolate buttons' (bo zmuszane do siedzenia i przypiecia pasami darly sie nie wiedziec czemu), a w trakcie lotu lazily troche po samolocie, troche sie bawily. etc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja